14 grudnia 2018 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Izydor

Pogoda: Siedlce

Numer 50
13-19 grudnia 2018r.

menu

NEWS

Już za tydzień - z kolejnym numerem ECHA - kalendarz na 2019 r.!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Jubileusz zgromadzenia

11 kwietnia 2018 r.

Przystanek jubileuszowy w Trąbkach


fot. ARCH. ZSB

Trwa rok jubileuszowy Zgromadzenia Benedyktynek Misjonarek, którego powstanie nierozłącznie wiąże się z odzyskaniem przez Polskę niepodległości. „Dla nas to przede wszystkim czas wyrażania wdzięczności Panu Bogu - za otrzymane łaski oraz dobrym ludziom, przyjaciołom, dobrodziejom - za ofiarną pomoc i życzliwość” - podkreślają siostry sens świętowania setnej rocznicy urodzin zgromadzenia.

Jednym z przystanków rocznicowych obchodów była parafia św. Józefa w Trąbkach - jedyna w diecezji siedleckiej placówka, gdzie posługują benedyktynki misjonarki: s Chryzanta i s. Witolda. W niedzielę, 18 marca, przed każdą Mszą św., z historią zgromadzenia i jego działalnością zapoznawała wiernych s. Dobrawa. Przed uroczystą sumą młodzież z kółka teatralnego Rapsodia wystawiła spektakl pt. „Okruchy wspomnień”, przygotowany pod kierunkiem s. Witoldy. Scenariusz - zogniskowany wokół historii Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Misjonarek i współczesnej posługi - napisały absolwentki gimnazjum, a zarazem byłe uczennice s. Witoldy, uczestniczki zajęć kółka teatralnego, we współpracy z siostrą.

Uroczystej Eucharystii koncelebrowanej przez wielu księży przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Proboszcz parafii ks. kan. Jan Grochowski przywitał ordynariusza diecezji siedleckiej, matkę generalną, siostry licznie reprezentujące zgromadzenie i pozostałych gości, wśród których nie zabrakło m.in. burmistrza Pilawy Albiny Łubian, sołtysa Trąbek Marianny Górskiej, dyrektora gimnazjum Andrzeja Skierkowskiego, i zaprzyjaźnionych ze zgromadzeniem osób świeckich. W oprawę liturgii włączyli się uczniowie szkoły i parafianie. Po Mszy św. przełożona generalna m. Marcelina Kuśmierz dziękowała księdzu biskupowi, księdzu proboszczowi i obecnym kapłanom oraz miejscowej ludności za życzliwość, dobrą współpracę z siostrami i wspólną modlitwę. Jubileuszowe spotkanie zakończył obiad i wręczenie pamiątek wszystkim gościom.

Świętowanie trwało jeszcze we wtorek 20 marca. Tego dnia spektakl „Okruchy w wspomnień” mieli okazję obejrzeć uczniowie Szkoły Podstawowej w Trąbkach.

 

Modlitwa i praca

Ks. kan. J. Grochowski przypomina, że proboszczem parafii św. Józefa w 2000 r., tj. wówczas, gdy siostry benedyktynki misjonarki zamieszkały w wyremontowanej organistówce, był ks. kan. Franciszek Hołda. - Siostry zżyły się z wspólnotą parafialną, a ona z siostrami - przyznaje, nawiązując do rocznicowych uroczystości, które były prawdziwym świętem dla społeczności lokalnej, ale też gminnej.

Chociaż wspólnotę zakonną tworzą w Trąbkach tylko dwie siostry, ich posługa, jak też osobowość, zostawia trwały ślad w codziennym życiu parafii. S. Witolda pracuje w szkole. Prowadzi też grupę teatralną, przygotowuje młodzież do przyjęcia sakramentu bierzmowania. Organizuje tygodniowe warsztaty teatralne połączone ze zwiedzaniem i wyprawami górskimi, ogniska i rowerowe eskapady dla uczniów. Dużo podróżuje. Nie boi się trudu - co ostatnio potwierdziła udziałem w Ekstremalnej Drodze Krzyżowej, pokonując 51 km.

S. Chryzanta pełni obowiązki zakrystianki; dba o kościół i dekoracje kwiatowe przy ołtarzach. Dużo apostołuje, spotyka się z rodzinami i ludźmi starszymi. Angażuje się też duszpastersko, m.in. bierze udział w spotkaniach Koła Biblijnego. Chętnie dzieli się swoim doświadczeniem pracy na misjach, w Ekwadorze i Brazylii, gdzie spędziła dziesięć lat.


Założycielką Zgromadzenia Benedyktynek Misjonarek jest m. Jadwiga Józefa Kulesza pochodząca z Karabelówki na Podolu. Ze względu na utrudnienia w funkcjonowaniu zakonów będące skutkiem ukazu carskiego z 1864 r. nowicjat odbyła w Przemyślu, zaś profesję zakonną potajemnie złożyła w 1902 r. w Wilnie. Kilka lat później wyjechała do Rzymu, gdzie znalazła się u boku założycielki czynnej gałęzi benedyktynek, bł. m. Kolumby Gabriel. Ok. 1912 r. otrzymała misję, by udać się w rodzinne strony i założyć filię nowego zgromadzenia na Podolu. Tutaj spotkała Jadwigę Aleksandrowicz, która powierzyła jej troskę o założony przez siebie sierociniec. S. Jadwigę zaczęły wspierać wolontariuszki, które z czasem stały się pierwszymi kandydatkami do życia zakonnego. Za datę powstania Zgromadzenia Benedyktynek Misjonarek przyjęto pierwsze obłóczyny, które miały miejsce 24 czerwca 1917 r. w Białej Cerkwi k. Kijowa. Przełożoną nowej wspólnoty została m. Jadwiga, a ks. Antoni Jagłowski - kapelanem. Siostry, poza opieką nad osieroconymi wskutek wojny dziećmi, podejmowały również katechizację i różne formy oddziaływania apostolskiego, zwłaszcza wobec dziewcząt.

Nowy układ granic po II wojnie światowej, zmusił siostry do przeniesienia się wraz z dziećmi na teren obecnej Polski. Obecnie zgromadzenie rozwija swoją działalność apostolską w kraju i za granicą, podejmując różnego rodzaju prace w myśl Reguły św. Benedykta: „Aby we wszystkim Bóg był uwielbiony”.


Siły czerpię z codziennej modlitwy

PYTAMY S. Witoldę, benedyktynkę misjonarkę ze wspólnoty w parafii św. Józefa w Trąbkach

 

18 lat to wystarczający okres czasu, by wrosnąć w społeczność parafialną?

 

Wydaje mi się, że dość długi, żeby wypracować dobre relacje. Ludzie są względem nas bardzo życzliwi i otwarci. Cieszą się, że tę społeczność współtworzą siostry. Parafia jest niesamowicie prężna zarówno duchowo, jak i materialnie, o co dba ksiądz proboszcz. Dzieje się tutaj naprawdę dużo. Staramy się dokładać do tego swoją cegiełkę. Możemy liczyć na pomoc parafian np. w przygotowaniach do różnych uroczystości. My natomiast służymy ludziom radą, ale też modlitwą. Zakorzenione jest to przekonanie, że siostry niosą taką pierwszą pomoc modlitewną i proszą nas o to.

 

Jedną z form działalności apostolskiej jest praca na rzecz dzieci i młodzieży…

 

Mamy ku temu sporo okazji, ponieważ żyjemy wśród ludzi. Od 33 lat pracuję jako katecheta. Staram się swoim uczniom poświęcać czas, okazywać serce - to najważniejsze, odpowiadać na trudne problemy i próbować doradzić w trudnych sprawach, gdy o to proszą.

 

Prowadzi Siostra również grupę teatralną. Skąd zamiłowanie do teatru?

 

Z potrzeby serca - ale bardziej dzieci niż mojej. Już wiele lat temu przy okazji przygotowywania jasełek stwierdziłam, że dzieci bardzo lubią, jak coś się dzieje, lubią też występować na scenie. Pracując w Biłgoraju, kierowałam grupą teatralną działającą pod nazwą Rapsodia. Kiedy siedem lat temu rozpoczynałam posługę w Trąbkach, rzuciłam hasło: zakładam kółko teatralne. Przyszło ok. 25 osób. Ale już rok później - na 130 gimnazjalistów naszej szkoły zgłosiło się 40 uczniów. Z dylematem, jak zaangażować to grono do jednego przedstawienia - a każdy chciał mieć rolę, zaczęłam organizować takie właśnie liczne widowiska. Koło teatralne przygotowuje oprawę - czy to uroczystości, jak Dzień Papieski, czy nabożeństw, jak Droga Krzyżowa. Często też wyjeżdżamy; reprezentujemy szkołę np. podczas Dni Pilawy, bierzemy udział w konkursach profilaktycznych, przeglądach teatrów itd. Chodzi nie tyle o to, żeby coś zdobyć. Zależy mi na tym, by dzieci zobaczyły, że można działać, dobrze się przy tym bawić, żyć mądrze i pożytecznie.

 

Jak dzisiaj wygląda sprawa powołań do Zgromadzenia Sióstr Benedyktynek Misjonarek?

 

Jest nas dużo mniej niż pięć lat temu, ale każde zgromadzenie zakonne dotyka co jakiś czas taki kryzys. Powody tego stanu rzeczy? Wydaje mi się, że dzisiaj ludzie młodzi mają więcej obaw. Nie są też systematyczni w tym, co robią. Potrafią jednorazowo skrzyknąć się, zorganizować jakąś akcję w kościele czy na innych frontach, ale o konsekwencję w dążeniu do celu jest ciężko. Myślę, że jest to w ogóle bolączka naszych czasów.

Nasze zgromadzenie nigdy nie słynęło z licznych powołań, a jednak zawsze funkcjonowało tak jak trzeba - według charyzmatu i ducha matki założycielki. Z Bożą pomocą radzimy sobie.

 

Siostra decyzję o życiu zakonnym podjęła, mając zaledwie 16 lat.

 

Już w V kl. szkoły podstawowej wiedziałam, że będę siostrą. Były to jednak inne czasy. Wydaje mi się też, że młodzież szybciej dojrzewała emocjonalnie, psychicznie. Dzisiaj zgromadzenia zakonne już nie przyjmują kandydatów w tak młodym wieku.

Mojemu wyborowi drogi życia sprzyjała atmosfera w moim domu rodzinnym, w którym wielką wagę przykładało się do celebrowania świąt i uroczystości, przede wszystkim - udziału w Mszy św., w gronie bliższej i dalszej rodziny. Myślę też, że to rodzice wyprosili mi ten dar powołania. Nie znałam żadnego zgromadzenia zakonnego ani życia poza światem. Pierwszymi siostrami, które poznałam dzięki koleżance ze szkoły średniej, były benedyktynki misjonarki. To moja „pierwsza i ostatnia miłość”.

 

Skąd Siostra bierze siły do codziennej posługi, w której tak bardzo liczy się empatia i umiejętność wsparcia słowem, a przy tym wyczucie i delikatność?

 

Przede wszystkim siłę czerpię z modlitwy. Kiedy moi uczniowie proszą w różnych sytuacjach, by trzymać za nich kciuki, odpowiadam: mogę się tylko pomodlić. Tak jest od lat - nie wyjdę do szkoły, dopóki nie pomodlę się za tych, do których posyła mnie Bóg, tj. za dzieci, które uczyłam, uczę i które będę uczyła.

Aby we wszystkim był Bóg uwielbiony.

Dziękuję za rozmowę.

LA

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Zakończenie jubileuszu


W uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP nastąpiło oficjalne zakończenie obchodów jubileuszowych 200-lecia diecezji siedleckiej. Punktem kulminacyjnym była Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Po Mszy św. obaj biskupi wręczali delegacjom poszczególnych parafii statuty II Synodu Diecezji Siedleckiej. Prawo zawarte w tych dokumentach wejdzie w życie 1 stycznia 2019 r. W czasie liturgii odczytano także dekret papieża Franciszka, który w roku jubileuszowym odznaczył godnością kapelana Jego Świętobliwości kilku księży naszej diecezji. Tego samego dnia wieczorem w katedrze odbył się uroczysty koncert zamykający jubileusz. [fot. K. Skorupski/Podlasie24.pl]

FOTOGALERIA

Znamy laureatów


Mirosław Roguski, Mieczysław Zawadzki, Mieczysław Gaja, Małgorzata i Waldemar Gujscy - to tegoroczni laureaci nagrody im. Ludomira Benedyktowicza. Nagrody przyznawane są za szczególne osiągnięcia w trzech dziedzinach: szeroko pojęta działalność artystyczna; twórczość i dorobek literacki, naukowy i publicystyczny; działalność patriotyczno-społeczno-humanitarna. [fot. W. Bobryk]

PATRONAT "ECHO"


Rok o. Pio
Dwa okrągłe jubileusze: 100 lat od otrzymania stygmatów i 50 lat od przejścia do domu Ojca - ten rok z pewnością będzie należał do św. o. Pio.
więcej »
Rekolekcje w sieci
„Kościół jest dobry” - czyli nic co Boskie nie jest im obce” to tytuł tegorocznych rekolekcji adwentowych przygotowanych przez www.profeto.pl.
więcej »
Chatka z piernika
Do 14 grudnia Gminny Ośrodek Kultury w Suchożebrach przyjmuje zgłoszenia do konkursu pt. Chatka z piernika w bożonarodzeniowej szacie.
więcej »
Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
 

POLECAMY


To ty, szare Podlasie, rodzona ma kraino
Świętując jubileusz odzyskania przez Polskę niepodległości, warto skupić uwagę na tym, co działo się sto lat temu w miejscu, gdzie dzisiaj żyjemy. Książka „Tak rodziła się Niepodległość. Południowe Podlasie 1918” odsłania przed czytelnikiem panoramę wydarzeń sprzed wieku.
więcej »
Myśl właściwie
Abp Fulton J. Sheen - to jeden z najbardziej charyzmatycznych duchownych w historii amerykańskiego Kościoła. Płomienny mówca, wybitny kaznodzieja i wielka osobowość telewizyjna.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
Spragnieni Boga i niepodległości
Muzyczna uczta z okazji jubileuszu 200-lecia diecezji siedleckiej i 100 rocznicy odzyskania niepodległości przez Polskę.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, to czas na refleksję w zabieganym świecie

nie, Adwent nic nie zmienia

najważniejsza jest chęć odmienienia życia w oczekiwaniu na Boże Narodzenie

to okazja do stanięcia w prawdzie wobec Boga i samego siebie, a przez to do nawrócenia



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR