23 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Z dziejów Podlasia (630)

25 kwietnia 2018 r.

Rozbrojenie Niemców w Siedlcach (cz. III)

Zdobycie więzienia siedleckiego i oswobodzenie kilku więźniów 10 listopada 1918 r. według Sz. Ciekota wyglądało następująco: Idziemy w kierunku więzienia. Po drodze spotykamy znajomego podprokuratora z Sądu Okręgowego. Idzie, jak się okazuje, obejmować więzienie. Prosimy go, aby jak tylko może, najprzód uwolnił nam Hajkowskiego i Stępnia, oczywista i Dolińskiego, wreszcie innych politycznych. Przyrzeka nam, że co tylko będzie w jego mocy, to uczyni zaraz.

Czekamy z Tarnowskim pod więzieniem. W tym czasie było już ciemno, bo był już wieczór, wychodzi cała kompania Niemców z koszar umieszczonych obok więzienia, ciągną ze sobą karabiny maszynowe i całe uzbrojenie. Idą na kolej. Podchodzę do jednego żołnierza na końcu tego pochodu, widzę, że ma czerwoną kokardę na klapie płaszcza. Coś do niego zagadałem, okazało się, że to Polak, jakiś Poznaniak.

Mówię, po co ma ten karabin dźwigać, i tak będą na dworcu rozbrojeni, bo tam stoi wojsko polskie, niech zostawią broń tutaj. Oczywiście żołnierz ten chętnie mi oddaje swój karabin, mówiąc półgłosem: «Niech ich tam cholera weźmie, tych Niemców». Za jego przykładem poszło kilku innych. Mamy karabiny, nawet na zapas, zapomnieliśmy im zabrać ładownice i nie mieliśmy naboi, ale trudno, okazuje się, że nie jesteśmy żołnierzami. Karabiny na plecach - przecież nikt nie wie, że karabiny nasze nie są naładowane. Czekamy przed więzieniem, do środka nas puścić nie chcieli. Po jakiejś godzinie furtka w bramie się otwiera i wyskakuje Hajkowski - blady, oszołomiony, śmieje się i skacze, wita się z nami. Widząc karabiny, łapie jeden, repetuje i chce strzelać, ale akurat nie ma ładunków, więc nic z tego. Mówimy, aby poczekał chwilę, to pewnie i Stępień tu wyleci z tej furtki. Nie słucha, porwał karabin i w nogi. Za parę minut wylatuje tą samą furtką Stępień, powtarza się to samo, co i z Hajkowskim, postał chwilę i w nogi [wkrótce uwolniono też komendanta Okręgu POW W. Horyda - JG]. My już nie mieliśmy co robić przed więzieniem, poszliśmy do miasta. Zaszliśmy do Niedbalskiego, a z nim do dr. Wiszniewskiego. Tam zeszło się jeszcze kilka osób, aby się naradzić, co robić dalej? Z dworca kolejowego od czasu do czasu dochodził tylko huk strzałów. U dr. Wiszniewskiego radziliśmy: co dalej robić? Kto stanie na czele powiatu? (…) Kto czuł się na siłach, szedł pomagać utrzymać porządek w mieście (…). Ja udałem się do komendy miasta (…). Na komendzie miasta ruch i zamieszanie. Ochotnicy są jednocześnie i wolontariuszami. Każdy dużo gada i radzi. Właściwych władz i kierownictwa jeszcze nie ma. Są różni, peowiacy, dowborczycy i inni. Trzeba przyznać,  może mi się tylko tak wydawało, ale dowborczycy byli najlepiej zgrani w tym momencie”.

Podsumowując dzień 10 listopada 1918 r., Sz. Ciekot zapisał: „Właściwie Siedlce były już całkiem tego dnia wieczorem oczyszczone z Niemców, tylko trzeba było pilnować obiektów państwowych i kolei, aby jadących Niemców nie puszczać dalej z bronią. Rozeszliśmy się i my (…). Dano mi karabin w komendzie miasta i kazano iść przed pocztę, tam stać na posterunku (…). Koło godz. 2.00 w nocy tam poszedłem. Ktoś stał, więc go zastąpiłem i tak przechadzając się koło gmachu, stałem do rana”.

Por. J. Dylewski, były żołnierz Korpusu Dowbora, zapisał w swej relacji: „Dopiero późnym wieczorem zjawili się u mnie w gmachu Nowego Ratusza przedstawiciele Komendy POW”.

11 listopada odbywało się porządkowanie miasta i usuwanie resztek żołnierzy niemieckich. Komenda Okręgu POW zajęła pałac Ogińskich i rozpoczęła urzędowanie od nawiązania kontaktów z Warszawą. Zmobilizowana kompania operacyjna POW otrzymała karabiny i rozkaz zajęcia koszar po Niemcach na rogatkach warszawskich. Po zajęciu koszar zaciągnięto pierwsze posterunki przy budynkach i magazynach wojskowych. Pluton z gimnazjum im. Żółkiewskiego pod dowództwem Gwidona Dziewulskiego zaciągnął wartę przed i w więzieniu. Z okolicy przybywały nowe grupy POW. Sz. Ciekot, który trzymał wartę przy poczcie, zapisał: „Rano następnego dnia, a był to wtorek 11 listopada, jak tylko dobrze się rozwidniło, patrzę - a tu z bramy Ogińskich, od strony Starej Wsi, wali oddział młodych ludzi z karabinami na ramionach, karabiny rosyjskie, idzie ich ok. 40. Przyglądam się, a to moi Czurylacy, cała placówka POW w Czuryłach na czele z Hajkowskim, dopiero wczoraj wieczorem uwolnionym z więzienia. Wiara wali w czwórkach, idą Stępień, moi bracia Janek i Józek i wszyscy znajomi chłopcy”.

11 listopada komenda Okręgu POW wydała swoim i kolejarzom rozkaz rozbrajania transportów Niemców, którzy przejeżdżali ze Wschodu. Tak wspominał o tym J. Stępień: „Pociąg złożony z kilkunastu wagonów wjeżdża na stację i zatrzymuje się. Z wagonów nikt nie wysiada, tylko w oknach i drzwiach pełno głów w pikielhaubach. Nasza dziesiątka rozdziela się na dwie połowy i równym wojskowym krokiem podchodzi do pociągu (…). Dwóch kolegów wchodzi kolejno do każdego wagonu, podają przez okna karabiny, granaty ręczne oraz pasy i ładownice z nabojami, a reszta odbiera je i układa na peronach (…). Miny rozbrajanych Niemców były różne, jednych uśmiechnięte, innych wystraszone (…). Pociąg z rozbrojonymi Niemcami ruszył w dalszą drogę, a my znosiliśmy broń do poczekalni”. Sz. Ciekot uzupełniał: „Jeżeli niektóre oddziały niemieckie nie chciały oddać broni, oddziały naszych ochotników z karabinami dawały salwy po kołach wagonów lub nieco wyżej, aby Niemców zmusić do wydania broni”.

11 listopada 1918 r. istniała w Siedlcach jeszcze dwoistość władzy wojskowej. Komendantem placu z ramienia PSZ był por. Tadeusz Karol Górski, zastępcą - ppor. J. Dylewski, komendantem okręgu POW W. Horyd-Przerwic. Ppor. A. Nowotny formował pluton PSZ. Polacy korzystali z niemieckich kuchni wojskowych. W. Horyd i komendant obwodu H. Picheta usiłowali formować jednostki POW. Władzę cywilną reprezentował F. Godlewski, prezes TKZ, któremu przekazał ją niemiecki naczelnik powiatu.

Józef Geresz

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR