19 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Ryszard Kukliński

9 maja 2018 r.

Samotny bohater


fot. ARCHIWUM

Uchwała rady miasta Siedlce o nadaniu jednej z ulic nazwy gen. Ryszarda Kuklińskiego wywołała żywą reakcję. Na ocenę byłego oficera Ludowego Wojska Polskiego i współpracownika amerykańskiej Centralnej Agencji Wywiadowczej wpływ mają poglądy polityczne, ukształtowane często jeszcze w czasach Polski Ludowej. Mimo upływu lat postać ta nadal budzi emocje, chociaż odegrała pozytywną rolę w okresie zimnej wojny.

Na współpracę Kuklińskiego z amerykańskim wywiadem patrzymy zazwyczaj poprzez pryzmat oceny Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. Widoczne to było podczas sesji rady miasta Siedlce, która odbyła się 27 kwietnia. Jednym z punktów obrad stała się kwestia nadania imienia gen. Ryszarda Kuklińskiego niewielkiej ulicy, która biegnie od ul. Artyleryjskiej w kierunku Podsekulskiej. Z inicjatywą taką wystąpiło M3 Przedsiębiorstwo Budownictwa Mieszkaniowego Zdzisław i Leszek Skorupka. Jeden z radnych zaprotestował przeciwko procedowaniu tego wniosku, nazywając Kuklińskiego zdrajcą.

- Obecną wolność - ripostował prezydent Wojciech Kudelski - mamy dzięki takim ludziom, jak Ryszard Kukliński. Protestuję przeciwko nazywaniu go zdrajcą, to hańba. Uważam, że gen. Kukliński to bohater, a jego działania stanowiły cegiełkę w budowaniu naszej wolności - dodał. Ostatecznie uchwałę przyjęto dziesięcioma głosami „za”, jednym przeciw, przy siedmiu wstrzymujących się.

 

W Ludowym Wojsku Polskim

Gdy II wojna światowa dobiegała końca, Kukliński miał 15 lat. Awans społeczny zawdzięczał zmianom politycznym, jakie zaszły wraz z wkroczeniem Armii Czerwonej na ziemie polskie. To nowa władza, której były potrzebne osoby z ludu, nieskażone burżuazyjnym pochodzeniem, dała mu możliwość zdobycia stopnia oficerskiego. Mając zaledwie 17 lat, rozpoczął naukę w szkole wojskowej, do której przyjęto go zgodnie z obowiązującą wówczas zasadą: „Nie matura, lecz chęć szczera zrobi z Ciebie oficera”. Egzamin dojrzałości złożył 13 lat później, kiedy był już kapitanem. Zdobycie średniego wykształcenia pozwoliło mu podjąć studia w Akademii Sztabu Generalnego, na które kierowano zaufanych oficerów. Po ich ukończeniu został przeniesiony do służby w Sztabie Generalnym. Podczas studiów podjął współpracę z polskim wywiadem wojskowym. W ramach współpracy uczestniczył w rejsach wywiadowczych, które pozwoliły mu rozwijać pasję żeglarską, zapoczątkowaną w trakcie służby w Kołobrzegu. W latach 1967-1968 wchodził w skład Międzynarodowej Komisji Kontroli i Nadzoru Układów Genewskich w Wietnamie. W 1972 r. został awansowany do stopnia pułkownika.

 

Współpraca z wywiadem amerykańskim

Kukliński, jak na realia Polski Ludowej, wiódł dostatnie życie, korzystając z wygód oraz przywilejów niedostępnych dla przeciętnego obywatela. Co skłoniło go zatem, aby na początku lat 70 nawiązać współpracę z Amerykanami? Powzięcie takiej decyzji oznaczało poświęcenie nie tylko swojej kariery, ale narażenie rodziny i postawienie swojego życia na szali. Zdawał sobie sprawę, że wcześniej czy później działalność szpiegowska kończy się zdekonspirowaniem agenta przez kontrwywiad. Ówcześnie w sprawach o szpiegostwo polskie sądy orzekały zazwyczaj karę śmierci. Po latach w jednym z wywiadów powiedział: „Miałem moralny obowiązek robić to, co robiłem”. W tym czasie wspieranie Stanów Zjednoczonych było jedyną szansą na osłabienie potencjału militarnego Związku Radzieckiego, nazwanego przez prezydenta Ronalda Reagana „Imperium zła”. Szczerość intencji płk. Kuklińskiego nie pozostawia wątpliwości. Za swoją działalność nie pobierał wynagrodzenia. W ciągu dziesięciu lat dostarczył ponad 40 tys. stron tajnych dokumentów, które umożliwiły Amerykanom poznanie zamierzeń przeciwnika.

 

Radzieckie plany wojenne

Realizacja ich groziła rozpętaniem konfliktu nuklearnego, w wyniku którego doszłoby do całkowitego zniszczenia Polski. Ówczesna radziecka doktryna wojenna zakładała uderzenie na państwa zachodnie dwoma rzutami strategicznymi. W pierwszym siły radzieckie stacjonujące na terenie Europy Środkowej wraz z armią polską, enerdowską i czechosłowacką uderzyć miały na Niemcy, Belgię, Holandię i Danię. Atak miał wesprzeć drugi rzut, w skład którego wchodziły wojska radzieckie stacjonujące na terenie Białorusi i Ukrainy. Maszerującą na zachód Armię Radziecką mógł powstrzymać tylko atak atomowy na Polskę. Groźbę wybuchu wojny nuklearnej mogli udaremnić jedynie Amerykanie, ale pod warunkiem, że znaliby wcześniej radzieckie założenia operacyjne. W planowaniu strategicznym wiedza o zamiarach przeciwnika jest bezcenna. Robert Gates, dyrektor CIA w latach 1991-1993, stwierdził: „Kukliński był najcenniejszym naszym źródłem informacji w całym bloku sowieckim od Władywostoku do Berlina Wschodniego, co pozwoliło USA uprzedzić agresywne zamiary Kremla”.

 

Ucieczka z Polski

O zaufaniu, jakim w kręgach wojskowych cieszył się płk Kukliński, świadczyć może to, że w Sztabie Generalnym powierzono mu kierowanie Oddziałem Planowania Operacyjnego, przygotowującym wprowadzenie stanu wojennego. W tym czasie jednak krąg podejrzeń wokół niego zaciskał się coraz bardziej. W listopadzie 1981 r. Amerykanie umożliwili Kuklińskiemu i członkom jego najbliższej rodziny ucieczkę z kraju. Trzy lata później został on zaocznie skazany na karę śmierci i zdegradowany do stopnia szeregowca. Wyrok ten na mocy amnestii, uchwalonej 7 grudnia 1989 r. przez sejm kontraktowy, zamieniono na 25 lat pozbawienia wolności.

 

Rehabilitacja

Nastąpiła już w niepodległej Polsce, ale nie od razu. W 1995 r., w wyniku rewizji pierwszego prezesa Sądu Najwyższego Adama Strzembosza, wyrok uchylono. Sprawa, którą skierowano ponownie do prokuratury wojskowej, została 22 września 1997 r. umorzona, ponieważ stwierdzono, że Kukliński działał w stanie wyższej konieczności. Stopień wojskowy przywrócono mu decyzją Ministra Obrony Narodowej z 12 lutego 1996 r. Rządem kierował wówczas Włodzimierz Cimoszewicz.

Kukliński zmarł kilka lat później. Jego prochy złożono na cmentarzu powązkowskim. Podczas uroczystości pogrzebowych Lech Kaczyński, wówczas prezydent Warszawy, powiedział o zmarłym: „Gdy rozpoczynał swoją misję dla ratowania Polski, sowieckie imperium było w ofensywie. Gdy wydawało się, że to imperium zawładnie Europą i światem, pułkownik rozpoczął swoją samotną walkę i odniósł zwycięstwo. Gdyby sowieckie imperium ruszyło na Europę, Polska przestałaby istnieć. I to jest miarą zasług pułkownika Kuklińskiego”.

W 2016 r. został pośmiertnie awansowany do stopnia generała brygady. Jednak nikt z jego bliskich już tego nie doczekał. Żona zmarła trzy lata wcześniej, a obaj synowie w niewyjaśnionych okolicznościach zginęli jeszcze na początku lat 90 minionego wieku.

 

Czarna legenda

Przyczyny jej powstania i funkcjonowania najlepiej ilustrują słowa gen. Wojciecha Jaruzelskiego: „Jeśli uznamy Kuklińskiego za bohatera, to znaczy że my wszyscy jesteśmy zdrajcami”. Tego negatywnego wizerunku nie zmienił nawet film „Jack Strong” nakręcony pięć lat temu przez Władysława Pasikowskiego.

Najczęstszym zarzutem, jaki stawiają oponenci, jest złamanie przez Kuklińskiego przysięgi wojskowej. Powszechnie przy tym lekceważy się to, że żołnierze przysięgali „stać nieugięcie na straży pokoju w braterskim przymierzu z Armią Radziecką i innymi sojuszniczymi armiami”. Nawet w rocie przysięgi podkreślano brak suwerenności państwa polskiego.

W naszej historii wiele osób stawianych powszechnie za wzór patriotyzmu dopuściło się złamania przysięgi wojskowej. Jednym z nich był Piotr Wysocki, inicjator powstania listopadowego. Za przykład do naśladowania uważamy jednak jego, a nie Adama Rzewuskiego, prawnuka hetmana Wacława Rzewuskiego, który przysięgę wierności dochował, biorąc gorliwy udział w tłumieniu powstania listopadowego. Podobnie problem ten dotyczy wielu uczestników powstania styczniowego. W szeregach wojsk powstańczych walczył m.in. płk Józef Hauke-Bosak, który wcześniej był adiutantem cara Aleksandra II. Na czele powstania stał Romuald Traugutt, który dosłużył się stopnia podpułkownika w wojsku rosyjskim. Na Litwie dowodził Zygmunt Sierakowski, absolwent Akademii Sztabu Generalnego w Petersburgu.

 

Ku pamięci

Ile czasu jeszcze musi upłynąć, aby postać gen. Kuklińskiego nie budziła negatywnych emocji? W walce o niepodległość było wiele dróg. Jedną z nich poszedł Kukliński. Pracując w Sztabie Generalnym, miał dostęp do tajemnic wojskowych Układu Warszawskiego. Zrobił z tego właściwy użytek. Współpracę z wywiadem amerykańskim rozpoczął po krwawym stłumieniu protestów robotniczych na Wybrzeżu. Obrońcy honoru Ludowego Wojska Polskiego zapominają, że największe operacje militarne wojsko to przeprowadzało przeciwko własnemu narodowi.

Witold Bobryk

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Misyjni kolędnicy


W Diecezjalnym Spotkaniu Kolędników i Kół Misyjnych uczestniczyło ponad 250 dzieci wraz z opiekunami - przedstawiciele kół i ognisk misyjnych. Zaprezentowało się 11 grup z terenu diecezji siedleckiej: Leopoldowa, Ostrówek, Domanic, Huszlewa, Pruszyna, Woli Poduchownej, Maciejowic, Grębkowa, Radzynia Podlaskiego, Sobolewa i Wierzbna. Środki, które zebrali młodzi kolędnicy, zostaną przeznaczone na pomoc ich rówieśnikom z Rwandy i Burundi. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Uliczne jasełka


Barwne korowody wyruszyły najpierw na ulice dużych metropolii, dziś zaś stały się chlebem powszednim w tysiącach miast, miasteczek i wiosek. Miliony ludzi wychodzą tego dnia na ulice, by cieszyć się sobą, wspólnie śpiewać kolędy, by móc się policzyć. Orszaki pokazują, że - pomimo ostrych podziałów - istnieje coś, co nas łączy. I nie jest to taka czy inna inicjatywa polityczna, ale chrześcijaństwo, przesłanie Ewangelii, tysiącletnia tradycja.

PATRONAT "ECHO"


Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
Zaśpiewają o Bożym Narodzeniu
19 stycznia po raz 18 będzie okazja do posłuchania kolęd i pastorałek wschodnich regionów Polski, a także z Ukrainy oraz Białorusi.
więcej »
New Year’s Party 2019
Już 19 stycznia w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbędzie się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR