19 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Marta, Henryk, Mariusz

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

5 września 2018 r.

Propozycja jak najbardziej wyborcza


fot. PIXABAY.COM

Jadąc niedawno ulicą, zauważyłem na tylnej klapie samochodu przede mną nalepkę w kształcie czerwonych ust, na której widniał napis w języku cokolwiek nierodzimym: Kiss my ass. Początkowo wydawało mi się, że ten żarcik jest może i zabawny, ale w ostateczności stwierdziłem, że jest cokolwiek nie na miejscu.

Gdy wyprzedziłem ten samochód, okazało się, że jego kierowcą jest młoda blondynka. Zapewne nie wiedziała albo nie powiadomiono jej, co ma napisane na klapie tylnej samochodu. To nic nieznaczące zdarzenie przypomniało mi się, gdy przyglądać się zacząłem bliżej kampanii do samorządów prowadzonej przez poszczególne partie i ugrupowania. Jakoś mam wrażenie, że jeśli nawet frontowo prezentują się oni jak najbardziej przykładnie, to jednak oglądani z tyłu mówią to samo, co usta przyklejone do karoserii samochodowej. Pierwszym przykładem jest dla mnie kandydat na prezydenta stolicy naszego państwa Rafał Trzaskowski. Jego propozycje, zdaniem oponentów, całkowicie go pogrążające, gdyż będące powieleniem pomysłów z poprzednich elekcji, wynikają (jak twierdzi) z dogłębnej analizy straszliwych skutków rządów Zjednoczonej Prawicy.

Jeśli za pewnik przyjąć to, co głoszą jego przeciwnicy, można by zaryzykować tezę, iż jego ugrupowanie ma tak żelazny program, że nie musi go zmieniać na każde wybory. Po prostu ciągle obiecują to samo. Moją uwagę jednakże przykuło uzasadnienie skorzystania przez niego z programu 300+, czyli dofinansowania polskich rodzin w związku z rozpoczętym rokiem szkolnym. Zapytany, czy skorzystał z tego dofinansowania, bez żadnej żenady stwierdził, iż zapewne jego żona to uczyniła. Oczywiście zaznaczył natychmiast, że zrobili to, by wziąć odwet na państwie rządzonym przez PiS, który łupi niemiłosiernie Polaków różnymi daninami i podatkami oraz wzrostem cen. Skoro jednak nie zgadza się z polityką rządu, nie powinien wyciągać ręki po to, co „naznaczone jest ludzką krwawicą i krzywdą”. W ten sposób okazałby solidarność z pokrzywdzonymi i miałby czyste sumienie. Można jednakże, rozpatrując kandydowanie w wyborach, odnaleźć w tym działaniu zapowiedź sposobów postępowania w przypadku, gdy stolec włodarza stolicy weźmie w swe posiadanie. Sięgając po owe świadczenie, pokazał, że skorzysta z każdej nadarzającej się okazji, by wesprzeć swój budżet domowy. W tym przypadku postąpił zgodnie z prawem, ale znając nawet wycinkowo to, co działo się w warszawskim ratuszu za rządów jego mentorki i koleżanki partyjnej, można podejrzewać, że ten element szybko pójdzie w niepamięć. W końcu dla chleba i ku wypełnieniu obowiązków rodzinnych można się poniżyć nie tylko do brania z łaski PiS, ale i do innych zachowań, jak lepienie szyb w drzwiach i tym podobnych działań instalatorskich. Przekaz medialny tego tłumaczenia jest prosty: nie oprę się żadnym możliwym i prawnie niezabronionym metodom zdobycia funduszy dla swojej rodziny. A gdy jeszcze pomyśli się, że jego partia uważa siebie za wielką rodzinę, to wdzięczne słowa z napisu samochodowego zaczynają się jawić jaskrawo w umyśle wyborców.

 

Nie każdy Janosik jest szlachetny

Po drugiej stronie barykady także nie można odmówić sobie przyjemności zauważenia narastającej chęci przypięcia sobie samochodowej łatki. W czasie ostatniej konwencji rządzącej koalicji ze strony premiera rządu padły przynajmniej dwa stwierdzenia, które przypominały usta wspomniane na początku. Otóż premier stwierdził był, iż dla sprawniejszego działania państwa lepiej byłoby, gdyby władze samorządowe były tej samej proweniencji, co władze krajowe. Owszem, można odczytać te słowa, że w rodzinie zawsze łatwiej się dogadać, ale pewne niedopowiedzenie pozostaje. Przecież ta wypowiedź może oznaczać także, że inni z władzą dogadać się nie będą mogli, bo ona nie będzie ich traktować jako swoich. Byłoby to niebezpieczne dla traktowania Polski w kategoriach wspólnoty. Można również w tym stwierdzeniu dopatrzeć się ewentualnego pasa transmisyjnego, który łatwo będzie przenosił obciążenia ekonomiczne na samorządy, a te rodzinnie nawet nie jękną w ramach protestu. Zauważalne to było przy innej okazji, gdy - mówiąc o projekcie pracowniczych planów kapitałowych - pan premier oświadczył, że nie generują one wzrostu kosztów po stronie pracodawców. Lecz ustanowienie obowiązku dopłacania przez pracodawcę z własnych środków minimum 1,5% do wpłat na owe rachunki stanowi realne podwyższenie obciążeń pracodawcy. Czy nie jest to więc zwiększenie kosztów pracy? Jak najbardziej jest. Po prostu od zysku pracodawca musi uszczknąć, by taką wypłatę sfinansować. Nie można więc mówić, że białe jest czarne. I o ile z tezą o konieczności zwiększania oszczędności Polaków zgodzić się trzeba, to w uzasadnieniu mamy radosny napis z tylnej klapy samochodu.

 

Łabędzia nuta

W jednym z polskich miast, wykorzystując kampanię wyborczą, pewien biznesmen postanowił zareklamować swoją działalność. Wydrukował plakaty, do złudzenia przypominające wyborcze, na których obiecywał wszystko, łącznie z dostępem do morza oddalonego o kilkaset kilometrów od tegoż miasta. I byli tacy, którzy mu uwierzyli. W innej miejscowości zarejestrował się komitet, który w swojej nazwie ma słowa: „zaznacz tutaj”, a za cel tylko sprawdzenie, ilu z wyborców bezwiednie podąży za tymi słowami. Krótko mówiąc, celem działania jest wykazanie, iż chociaż oburzamy się, gdy widzimy napis: Kiss my ass, to jednak bezmyślnie wykonujemy to, co jest zawarte w tej propozycji. Może więc warto festiwal obietnic i partyjnego zacietrzewienia prześwietlić rozumem i wybrać to, co naprawdę jest potrzebne w naszej małej ojczyźnie. Wskazanie przeze mnie w felietonie przykładów dwóch partii nie jest wskazywaniem czytelnikom, co mają zrobić 21 października. To tylko ilustracja do zachęty, by tego dnia użyli rozumu. Chyba, że lubią całować czerwone usta umieszczone na tylnym zderzaku.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Misyjni kolędnicy


W Diecezjalnym Spotkaniu Kolędników i Kół Misyjnych uczestniczyło ponad 250 dzieci wraz z opiekunami - przedstawiciele kół i ognisk misyjnych. Zaprezentowało się 11 grup z terenu diecezji siedleckiej: Leopoldowa, Ostrówek, Domanic, Huszlewa, Pruszyna, Woli Poduchownej, Maciejowic, Grębkowa, Radzynia Podlaskiego, Sobolewa i Wierzbna. Środki, które zebrali młodzi kolędnicy, zostaną przeznaczone na pomoc ich rówieśnikom z Rwandy i Burundi. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Uliczne jasełka


Barwne korowody wyruszyły najpierw na ulice dużych metropolii, dziś zaś stały się chlebem powszednim w tysiącach miast, miasteczek i wiosek. Miliony ludzi wychodzą tego dnia na ulice, by cieszyć się sobą, wspólnie śpiewać kolędy, by móc się policzyć. Orszaki pokazują, że - pomimo ostrych podziałów - istnieje coś, co nas łączy. I nie jest to taka czy inna inicjatywa polityczna, ale chrześcijaństwo, przesłanie Ewangelii, tysiącletnia tradycja.

PATRONAT "ECHO"


Grają i pomagają
W grudniu rusza trasa koncertowa Betlejem w Polsce 2018/2019. Więcej szczegółów na stronie www.betlejemwpolsce.pl.
więcej »
Zaśpiewają o Bożym Narodzeniu
19 stycznia po raz 18 będzie okazja do posłuchania kolęd i pastorałek wschodnich regionów Polski, a także z Ukrainy oraz Białorusi.
więcej »
New Year’s Party 2019
Już 19 stycznia w sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbędzie się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR