23 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Ildefons, Rajmund

Pogoda: Siedlce

Numer 4
24-30 stycznia 2019r.

menu

NEWS

W numerze ECHA materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

2 stycznia 2019 r.

Zły dzień, gorszy wieczór


fot. PIXABAY.COM

Każdego roku na przełomie starego i nowego kalendarza doznaję dość ambiwalentnych uczuć.

Z jeden strony drażnią mnie sondaże typu: jaki będzie nowy rok dla ciebie i dla różnych instytucji, a z drugiej z dużym podziwem spoglądam na Mędrców wędrujących do Betlejem. Połącznie tych dwóch sytuacji może komuś wydawać się raczej dziwne. Pozornie. Łączy je wszak jedno: nadzieja lub jej brak. Czytając wyniki zbieranych od przypadkowych osób wrażeń i planów związanych z nieznanym czasem, który jest przed nami, każdego roku konstatuję dobrowolną rezygnację charakteryzującą owe wypowiedzi. Dominantą jest stwierdzenie: oby nie był gorszy od poprzedniego. Czy jest to wynikiem strachu przed nieznanym, czy raczej przyrastającej liczby lat na karku każdego z nas - tego do końca nie wiem. Jedno jednak wydaje się pewnym: stulenie uszu po sobie i zwinięcie się do własnej skorupy jak ślimaczek przebija z nich z całkowitą jasnością.

Z drugiej zaś strony determinacja Mędrców ze Wschodu w poszukiwaniu wszak dla nich domniemanego króla żydowskiego jest porażającym świadectwem hartu ducha ludzkiego, który potrafi pokonać nie tylko trudności zewnętrzne, ale nade wszystko siebie, by odnaleźć to, co najcenniejsze. Gdy zastanawiam się nad tym, co właściwie pchało tych ludzi do pokonania zewnętrznych dróg i wewnętrznych ścieżek, jedno tylko przychodzi mi na myśl: poszukiwanie prawdy i wierność poznanej. Bazowali wszak tylko, jak mówi tradycja, na tym, co poznali własnym rozumem i odczytali z istniejącego świata. Ich nadzieja zrodziła się z prawdy. I nie tylko ich.

 

…wtedy dopiero utrafiłem prawdę

Nieznane zawsze człowieka onieśmiela i napełnia lękiem. Któż z nas w dzieciństwie nie bał się ciemnych pomieszczeń? W nich widzieliśmy strachy rodzące się tylko w naszej wyobraźni. Potrzebna była pomocna dłoń, która towarzyszyć będzie w tym kroku w nieznane i pomoże rozjaśnić mrok nader straszny. Gdy spoglądam na to, co przed nami w tym rodzącym się nowym czasie, wówczas chciałbym sięgnąć po tę pomocną dłoń. I okazuje się, że jest ich wiele. 2019 rok naznaczony jest rocznicami zarówno narodzin, jak i śmierci wielu tych, którzy na miano człowieka jak najbardziej zasłużyli. Lista jest długa: Lwowskie Orlęta, Roman Dmowski, św. Maksymilian Maria Kolbe, Stanisław Wyspiański, Zygmunt Krasiński, św. Kazimierz Jagiellończyk, mjr Leopold Lis-Kula, Walery Sławek, Stanisław Moniuszko, Gustaw Herling-Grudziński, Romuald Traugutt, Anna Walentynowicz, Jacek Malczewski, Fryderyk Chopin, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, Stefan Starzyński. Lista tylko kilku postaci, ustawionych chronologicznie miesiącami roku, to lista różnych dróg człowieczeństwa, które uprawomocnione zostało pięknym życiem. Każdy z nich szedł swoją drogą, ale każdy z nich był przede wszystkim człowiekiem prawdziwym. Pomiędzy dziewięcioletnim Orlęciem Lwowskim a najstarszym z przedstawionej listy jest nić prawdy, której nie można zatracić własnym strachem, nieprawością, kunktatorstwem, sprytem czy inną wewnętrzną przeszkodą. Świat nowy, wchodzący na arenę mojego życia, nie jest światem ciemności rodzącej niepewność, lecz nocą rozświetloną nieboskłonem gwiazd, jasno i mocno świecących, które pozwalają rozpoznać drogę. Tak jak Mędrcy zdążający do Betlejem, nie idziemy tylko po omacku, lecz możemy pewnym krokiem iść w bramy nadziei. Choć i tutaj cień się może pojawić.

 

Nic nie jest prawdziwe - wszystko jest dozwolone

Tym, co naprawdę zagraża nam w nowym roku, nie są zewnętrzne strachy i lęki, apokaliptycznie nawet brzmiące, lecz to, co siedzi w nas. Dojmującą cechą współczesnych czasów jest brak ludzi z charakterem. Owszem, większość z nas owładniętych brawurą życia, w pełnym pychy chojractwie widzi ów charakter. Jest on jednak oderwany całkowicie od prawdy. To iluzja zatruwająca nasze własne życie. Poruszamy się w niej jak dzieciaki we mgle, okładając na lewo i prawo ludzi kułakami, myśląc, iż w tym realizuje się nasz los, a nawet nasze chrześcijaństwo. Na początku tego roku, czytając księgę proroka Jeremiasza, głęboko odniosłem do naszej rzeczywistości pewien jej fragment: „Oczy moje wylewają łzy dzień i noc bez przerwy, bo wielki upadek dotknie Dziewicę, Córę mojego ludu, klęska bardzo wielka. Gdy wyjdę na pole - oto pobici mieczem! - Jeśli pójdę do miasta - oto męki głodu! Nawet prorok i kapłan błądzą po kraju nic nie rozumiejąc.” Jest wśród nas duża grupa wierzących, którzy z niepokojem spoglądają w przyszłość, ponieważ zapowiedź pewnych zdarzeń w nadchodzącym roku wydaje się stanowić dla nich nie tylko preludium, lecz wręcz spełnienie się apokaliptycznych wizji upadku Kościoła (przynajmniej w naszym kraju). Tymczasem nie zauważa się, że zasadniczym elementem upadku Kościoła jest to, co wewnętrzne. Krzyczy się dzisiaj wręcz histerycznie tylko o jednym aspekcie, jakim są grzechy związane z pedofilią, lecz nie dostrzega się ich podstawy. Rodzą się one z ludzi, którzy nie posiadają charakteru. A jaki charakter może mieć człowiek, który ubrany w pobożność za naczelne zadanie swojego kapłaństwa stawia szukanie haków na proboszcza lub kolegę księdza? Jaki charakter może mieć ktoś, kto nie z chęci pomocy, a jedynie w celu dołożenia drugiemu, donosi do przełożonych lub mediów na swego współbrata? Jaki charakter mogą mieć ludzie widzący promowanie nie tylko lawendersów, ale i ludzi umoczonych we współpracę z służbami specjalnymi? Jaki charakter widzą ludzie, gdy zamiast modlitwy i prawdy raczy się ich eventami kościelnymi, happeningami i styropianową wizją Boga? Różą tego nie załatwisz, jak przy niej stawiasz tacę na datki. Problem w tym, że z prawdy uczyniliśmy jedynie ozdobnik homiletyczny, i to jeszcze w dowolnych, ad hoc wymyślanych interpretacjach.

 

Czy godzi lękać się cienia?

Dylemat początku roku to nie lęk przed nieznanym, lecz pytanie: w Gwiazdę (gwiazdy) się patrzeć, czy w ziemię pełną glist i obleńców? Dylemat ten nie jest niestety pozorny. On jest żywotny, jak żywotną winna być święta ziemia Kościoła. Gorycz nowego czasu z nim jest związana. I jest to dylemat ogólnoludzki. Wszak Sokrates umierał pośród swoich, w ateńskim mieszkaniu, wierny poznanej prawdzie. Zły wieczór, który jawi się przed nami w sylwestrową noc, rozbrzmiewa pytaniem: ilu Sokratesów padnie w nadchodzącym roku? I tylko Gwiazda daje nadzieję.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
Być kobietą urzekającą
„Życie w zgodzie z naturą” - pod takim hasłem upłynie spotkanie z cyklu „Być kobietą urzekającą” zaplanowane na 6 lutego w Miętnem.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR