18 sierpnia 2019 r. Imieniny obchodzą: Helena, Ilona, Bogusław

Pogoda: Siedlce

Numer 33
15-21 sierpnia 2019r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze m.in. akt poświęcenia się Niepokalanemu Sercu Maryi...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Dzień Życia Konsekrowanego

30 stycznia 2019 r.

Pan Bóg liczy na konsekrowanych


fot. ARCHIWUM

„…poznałam, że istnienie świata podtrzymują dusze wybrane, to jest zakony. Biada światu, jeśli braknie zakonów” - pisała w swoim Dzienniczku św. s. Faustyna Kowalska (Dz 1434).

Po co nam osoby konsekrowane? Kim są, jak żyją? Odpowiedzi szukałam w kilku klasztorach i zakonach. Najpierw zapytałam o to siostry klaryski z Sandomierza. - Świat i Kościół szukają autentycznych świadków Chrystusa. Osób, które odważą się swoim życiem ukazać piękno Jego Miłości, Jego pragnienie wiecznego szczęścia każdego z nas; którzy, idąc za myślą św. Jana Pawła II, będą potrafili „wzbudzić w ludziach zachwyt pięknem Boga i tęsknotę za Nim” - mówi s. Aleksandra Prełowska OSC. Dodaje, iż Pan Bóg „liczy” na osoby konsekrowane, że będą one tworzyć środowiska, które sprzyjałyby świętości i dążeniu do niej, że będą pociągać bliźnich na drogi świętości. - Żyję w zakonie kontemplacyjnym, jestem „oddzielona” od świata naszą klauzurą. Powołanie zakonne jest dla mnie wielką radością i nie mogę nadziwić się temu, że Pan Bóg znalazł właśnie taki „sposób”, aby zaspokoić moją potrzebę przebywania z Nim i doświadczania na co dzień Jego miłości. Pan Jezus jest nieustannie obecny dla nas w tabernakulum, ukryty w eucharystycznych postaciach, jako źródło miłości i łaski - mówi s. Aleksandra.

Ja również, z miłości do Niego pragnę trwać przy Nim w naszej klauzurze, wypraszać łaski potrzebne moim siostrom i braciom w świecie i zawsze być gotową, aby włączyć ich w moje modlitwy i życie duchowe - dodaje.

Opowiada też o swojej największej radości. - Jest nią nieustanne odkrywanie obecności Boga w codzienności i dojrzewanie do złożenia coraz pełniejszej ofiary z mojego życia dla Niego, który dał mi łaskę umiłowania Go ponad wszystko. Pan Jezus przychodzi do naszych serc każdego dnia w codziennej Eucharystii i Komunii Świętej. Przybywa z wciąż nowym „ładunkiem” swojej miłości i uzdalnia do świadczenia o Nim konkretnymi uczynkami. W brewiarzu jest taka piękna modlitwa. Przytoczę z niej tylko malutki fragment: „Chcę tego, czego Ty chcesz, chcę dlatego, że Ty chcesz, chcę, jak Ty chcesz i jak długo chcesz.” Rzeczywistość, o której mówi ta modlitwa, jest dla mnie największym wyzwaniem: codziennie chcę odkrywać Bożą myśl i podążać w tym samym kierunku - kończy siostra klaryska.

 

Klasztorne wartości

Przenieśmy się teraz do klasztoru sióstr benedyktynek w Przemyślu. S. Agata Jamińska OSB na pytanie, po co nam osoby konsekrowane, odpowiada: - Jeżeli akcent postawimy na „świat”, to komunikat, jaki do nas z niego dociera, brzmiałby: po nic! Dziś tzw. świat marginalnie traktuje wartości, które staramy się (z różnym skutkiem) uchronić w klasztorze. Jeżeli powiemy, że naszym głównym zadaniem i „zajęciem” jest modlitwa, to wówczas tzw. świat lekceważąco wzrusza ramionami: a cóż to jest i po co? A potem zwraca się bardziej ku własnemu wnętrzu, miotając się choćby wśród licznych technik medytacji. Zapomnieliśmy o  metodzie modlitwy wypracowanej przez wieki w Chrystusowym Kościele - zauważa siostra benedyktynka. Dopowiada, że osoby konsekrowane przypominają, że „nasze czasy” mijają i przeminą, a my razem z nimi, „jak pamięć chwilowego gościa”.

„Czas leci jak tkackie czółenko”, przypomina nam starotestamentalny mędrzec. - Tylko Boży czas jest wieczny. Dla wiecznego życia warto oddać minuty, godziny, dnie i całe lata doczesności po to, by nadsłuchiwać Bożego głosu, szukać Bożych praw w świecie, w przyrodzie, w człowieku i we wszystkich przestrzeniach ludzkiego życia i działania. Czego mogą nauczyć zakonnicy? Hmm… Zależy jakimi sami byli i są uczniami! Ja sama nie czuję się żadną nauczycielką. Może byłabym (!?) mistrzem życia, gdybym wiedziała, że sama umiem żyć, że znajduję właściwą odpowiedź na kluczowe życiowe pytania i mam dość determinacji, by zawsze iść za rozpoznanym dobrem - tłumaczy s. Agata.

 

Bóg jest!

S. benedyktynka podkreśla, że sama z siebie nic nie może dać otaczającemu światu. - Ja tylko jestem! Tylko tyle! Pośród świata, w sercu Kościoła, jestem tylko osobą konsekrowaną. Czuję się wezwana, aby oddawać chwałę Bogu. Świat już tego nie potrzebuje, nie widzi i nie czyni. A czego oczekuje ode mnie? Czasem ktoś mnie pyta: „co robisz w klasztorze”? Dobrze przyjmowana jest odpowiedź: uczę dzieci, opiekuję się chorymi itp, bo to jest konkretna praca, dla większości rozmówców zrozumiała. Jednak, gdy odpowiedź brzmi: modlę się i sprzątam klasztorne korytarze, słyszę: „E... tam”! Moją radością jest świadomość (nie odczucie) bliskości Boga, odwiecznej Prawdy, Dobra i Miłości. Bóg jest! - dobitnie podkreśla s. Agata. Na koniec zaznacza, że jej największym wyzwaniem jest realizacja złożonych przed laty ślubów benedyktyńskich. - Chcę wypełnić je do końca i radykalnie. To niby proste, a wcale nie takie łatwe - podsumowuje.

 

Najważniejsza jest miłość

Teraz zajrzyjmy do Zwolenia, do domu sióstr kapucynek NSJ. S. Adriana Obryk podkreśla, że nie potrafi wyobrazić sobie Kościoła bez osób konsekrowanych. - Z siostrami i braćmi zakonnymi mam styczność o dziecka. Mama prowadziła mnie często do ss. Klarysek od Wieczystej Adoracji w Bydgoszczy, skąd pochodzę. Wstępowałyśmy tam na chwilę modlitwy. Ich klasztor, położony w samym centrum miasta, w jego zgiełku i gwarze, jest prawdziwą ostoją i miejscem zatrzymania wielu bydgoszczan. Tutaj zawsze można przyjść na adorację, na rozmowę z siostrą, poprosić o modlitwę i wsparcie. Siostry przyjmują każdego z otwartym sercem. Dla mnie to miejsce było doświadczeniem nieba i tego, że siostry cały czas, w łączności z Jezusem i Jego Matką zawierzają świat i jego sprawy. Osoby konsekrowane są świadkami tego, że człowiek rzeczywiście został stworzony na obraz i podobieństwo Stwórcy, a ostatecznym sensem jego istnienia nie jest skuteczność działania, lecz bezinteresowna miłość, a także to, że swoim życiem każdy z nas powinien Boga uwielbiać. Tego powinni nas uczyć konsekrowani - tłumaczy s. Adriana.

 

Wybrana z ludzi

Siostry Kapucynki NSJ prowadzą w Polsce rodzinne domy dziecka. S. Agata posługuje w jednym z nich jako wychowawca. - Uczę się od dzieci bycia duchową matką, co odczytuję jako bardzo ważne zadanie w życiu siostry zakonnej. Mam stać się matką na wzór Maryi. W naszym domu sprzątam, gotuję, piorę i przede wszystkim spędzam czas z moimi podopiecznymi, bawiąc się, odrabiając lekcję, rozmawiając, kochając i szanując ich. W prostocie tych obowiązków, nieraz w ich monotonii, z Jezusem odnajduję ogromną radość. Moim największym szczęściem jest jednak odnalezienie swojej tożsamości dziecka Bożego, która daje mi poczucie pewności i bezpieczeństwa, że jestem w najlepszych rękach Boga Ojca, a jako osoby konsekrowanej, że jestem oblubienicą samego Chrystusa - to największy zaszczyt i dar, bo spośród tylu ludzi na ziemi wybrał właśnie mnie - mówi s. Adriana.

Na koniec dodaje, że największym wyzwaniem jest dla niej niesienie światu Chrystusa i Jego orędzia Ewangelii. - Chcę, aby ludzie, spotykając się ze mną, widząc moją radość wypływającą z żywej relacji z Nim, doświadczyli Boga i Mu uwierzyli. Chcę też zburzyć pewne utarte stereotypy, że siostra zakonna nie może być radosna i szczęśliwa - puentuje s. kapucynka.

 

Modlitwa jak powietrze

Na koniec zatrzymajmy się w opactwie cysterskim w Wąchocku. O. Zachariasz Mikrut zaznacza, że zakony są ogromnym dobrodziejstwem dla świata. - Konsekrowani wypraszają ludziom potrzebne łaski. Każdy zakonnik powinien nieść światu Chrystusa, modlitwa powinna być mu powietrzem. Nie jesteśmy jednak aniołami, tylko zwykłymi ludźmi, każdy z nas ma jakieś słabości i czasem trudny bagaż przeszłości. Nie jesteśmy dziwakami, choć nierzadko za takich nas się uważa. Cenimy sobie naszą wspólnotę. Dostrzegamy w niej działanie Ducha Świętego i Bożą łaskę, bo bez tego szybko by się rozpadła. Zawsze, gdy wyjeżdżam na dłużej z klasztoru, tęsknię za wspólną modlitwą, za odmawianym razem z braćmi brewiarzem, z nimi odkrywam jego piękno. Chcę dalej żyć we wspólnocie i dla wspólnoty - dzieli się o. Zachariasz. Mówi, że dla otaczającego świata pragnie być przykładem człowieka, który wybrał Jezusa w swoim życiu. - Upadam, mam swoje grzechy, ale próbuję powstawać. Nie wstydzę się tego, że często korzystam z sakramentu pokuty. On mnie oczyszcza i pomaga na nowo wejść w relację z Jezusem. Im częściej z niego korzystam, tym nasza więź jest mocniejsza, bliższa. Konsekracja jest czymś normalnym! Zakonnik wbrew wielu opiniom może być człowiekiem radosnym i szczęśliwym, bo wybrał Jezusa! - podsumowuje nasz rozmówca.

Agnieszka Wawryniuk

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Chwała bohaterom!


Dźwięk syren punktualnie o 17.00, tj. w godzinie „W”, śpiew hymnu narodowego, apele pamięci, honorowe warty, składanie kwiatów i palenie zniczy złożyły się na obchody tegorocznej, 75 rocznicy wybuchu powstania warszawskiego. Pamięć o powstańcach poległych w walkach o wolność naszej ojczyzny uczczono także w wielu miastach i miasteczkach naszego regionu. Cześć i chwała bohaterom!

FOTOGALERIA

Pątnicy na szlaku


W piątkowy poranek 2 sierpnia do pątników zdążających do Matki Bożej dołączyła kolumna siedlecka. Hasłem tegorocznej 39 Pieszej Pielgrzymki Podlaskiej na Jasną Górę są słowa: „W mocy Ducha Świętego”. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Pielgrzymka i jarmark
18 sierpnia na kodeńskich błoniach będzie miała miejsce kolejna edycja Jarmarku Sapieżyńskiego. Wydarzenie - nawiązujące do historii Jana Sapiehy, który w 1511 r. od króla Polski Zygmunta Starego uzyskał przywilej jarmarków - będzie przebiegało po hasłem ,,Od Sapiehów do 100-lecia niepodległości”.
więcej »
VI Dożynkowy Festyn Parafialny
W niedzielę 25 sierpnia parafia pw. św. Bartłomieja Apostoła w Grębkowie organizuje VI Dożynkowy Festyn Parafialny.
więcej »
Sprawni poprzez sport
12 września w Europejskim Centrum Kształcenia i Wychowania OHP w Roskoszy odbędzie się festyn integracyjny „Sprawni poprzez sport 2019”. Początek o 10.00.
więcej »
Powiatowe święto plonów
Miejscem tegorocznych dożynek powiatu siedleckiego jest Krzesk-Majątek w gminie Zbuczyn. Święto plonów zaplanowano na niedzielę 25 sierpnia. Gwiazdą wieczoru będzie Zenek Martyniuk.
więcej »
Dni Ryk i dożynki
Dobra muzyka, zabawy dla dzieci i atrakcje dla dorosłych zdominują ostatni weekend wakacji. Urząd Miejski i Miejsko-Gminne Centrum Kultury zapraszają na Dni Ryk i dożynki powiatowo-gminne.
więcej »
 

POLECAMY


Zmieniaj siebie i świat
Czy zdarzyło Ci się kiedykolwiek w czasie modlitwy wątpić, że Bóg Cię słyszy? Czasami masz wrażenie, że twoje słowa dochodzą do sufitu i rozpływają się w powietrzu? Zadajesz sobie pytania o realny wpływ i znaczenie twoich modlitw?
więcej »
Czarna kawaleria gen. Maczka
Na początku lipca 1944 r. Polacy w składzie II Korpusu Kanadyjskiego wylądowali w Normandii. Miesiąc później rozpoczęła się bitwa pod Falaise.
więcej »
Życie niezwykłej kobiety
Edyta Stein to jedna z najwybitniejszych kobiet XX w. Była filozofem i pielęgniarką, nauczycielką i prelegentką, zakonnicą i mistyczką.
więcej »
 

SONDA

 

Czy warto być honorowym krwiodawcą?

zawsze warto ratować ludzkie życie

warto tym bardziej, że krwi nie da się zastąpić innym płynem

nie, ponieważ nikt tego daru nie docenia

państwo nie dba o rozwój krwiodawstwa



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR