19 lipca 2019 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Wincenty, Włodzisław

Pogoda: Siedlce

Numer 29
18-24 lipca 2019r.

menu

NEWS

20 lipca, o 11.00, odbędzie się ingres bp. Piotra Sawczuka do drohiczyńskiej katedry.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

3 kwietnia 2019 r.

Strach się bać


fot. PIXABAY.COM

Atak na byłego prezydenta Siedlec stanowił zasadniczy temat nie tylko w naszej społeczności lokalnej, lecz odbił się echem nawet poza granicami naszego kraju.

Zapewne dlatego, iż wszystko, co dzieje się w Polsce, stanowić może dobrą kanwę do dywagacji o praworządności i innych sprawach w naszym kraju, które od kilku już lat stanowią paliwo napędowe do karcenia i walki politycznej z Polską przynajmniej na arenie unijnej. Z drugiej jednak strony, zaatakowanie człowieka w progu jego własnego domu w prowincjonalnym miasteczku jest powodem lęku czy strachu o własne bezpieczeństwo. Sytuacja po próbie zabójstwa Wojciecha Kudelskiego dla zwykłego szarego człowieka jest sygnałem alarmowym, że spotkać to może każdego, bez względu na pozycję społeczną czy też status majątkowy. Ocenę jednak samego zdarzenia i jego społeczno- politycznych konsekwencji pozostawię innym publicystom, którzy jako znawcy tematów wszelakich (jak pisał G. Berkeley - od leczenia dziegciem po zagadnienia metafizyczne) już ruszyli do akcji, motywowani nie tyle tym, co się stało, ile bardziej wykorzystaniem własnych pięciu minut błysku gwiazdeczki na firmamencie niebieskim.

Mnie osobiście zastanowiło jedno zdanie.

 

Władza jak chleb nasz powszedni

Jeden z reporterów, asystując przeprowadzaniu przez policjantów Dejana S. (sprawcy zamachu), zadał mu pytanie: dlaczego to zrobił? Z ust przestępcy padło krótkie stwierdzenie: dla władzy. To właśnie to zdanie zelektryzowało mnie najbardziej. Gdyby przyjąć, że jest on członkiem jakiegokolwiek ugrupowania przeciwnego linii politycznej byłego prezydenta Siedlec, to sprawa wydawałaby się dość prosta, choć i tak nader przerażająca. Jasnym byłoby wówczas, że walka polityczna w naszym kraju sięgnęła poziomu terrorystycznych zachowań, a dla pozyskania lub utrzymania władzy można zrobić dosłownie wszystko. Nic jednak nie wskazuje na polityczne motywy działań sprawcy. Z przekazywanych mediom informacji zdaje się wynikać, iż podjął on swój czyn motywowany osobistą zemstą za jakąś porażkę ekonomiczną lub też w celu zaistnienia na forum publicznym, chcąc na parę sekund stać się politycznym celebrytą. Jeśli więc połączy się to z jego stwierdzeniem, iż uczynił to dla władzy, wówczas włos staje dęba na głowie, gdyż oznaczałoby to, że dla własnego dobrego samopoczucia można robić wszystko, z zabijaniem innych włącznie. A władza oznaczałaby jedynie możliwość rozporządzania wszystkimi w imię własnego widzimisię, zideologizowanego dodatkowo rojeniami intelektu zaburzonej osobowości. Nie jest więc dziwną rzeczą, że w oczach wielu pojawia się strach. Zabijanie ludzi pojawia się w tym miejscu bowiem jako skuteczny środek osiągania celów własnych, wśród których osobiste porachunki stanowią najważniejszy motyw, wyprzedzający inne, jak np. zysk materialny czy osiągnięcie wymarzonego statusu społecznego. Z przerażeniem można stwierdzić, że już na poziomie ulicznego bruku, a nie tylko na świecznikach władzy, człowiek staje się li tylko narzędziem lub mięsem armatnim dla prywatnych interesików pospolitych osób. Można pokusić się o przeniesienie tego piętro wyżej.

 

Timmermansa walka o praworządność

Choć na pozór wydarzenie z Siedlec nie łączy się nijak z europejskimi salonami, to jednak zasadniczy rys motywacyjny zdaje się być ten sam. Przyglądając się ostatnim poczynaniom jednego z kandydatów na szefa Komisji Europejskiej - Fransa Timmermansa, nie sposób nie zauważyć, iż podnoszona przez niego kwestia praworządności w krajach członkowskich UE, a zwłaszcza w jednym obsesyjnie zajmującym jego myślenie, strukturalnie ma w sobie coś z owego „terroryzmu obłaskawionego”, który motywował zabójcę z Gdańska i zamachowca z Siedlec. Widać to chociażby w nieprzebieraniu w środkach, sięgając aż po pozaprawne próby naciągania przepisów traktatów unijnych. A czynione to jest w imię niesprecyzowanej i niezdefiniowanej praworządności. Poszukując teoretycznej wykładni, czym ona właściwie jest, nie sposób odnaleźć u teoretyków prawa tego, o czym ciągle gaworzy ów pan z Holandii. L.L. Fuller (amerykański teoretyk prawa) np. stwierdza, iż praworządność jest urzeczywistniona wówczas, gdy spełnione są następujące zasady: prawo jest dostatecznie ogólne, aby być bezstronne, jest należycie ogłaszane, tzn. jest jawne, nie działa z mocą wsteczną, jest jasne i łatwe do zinterpretowania, unika sprzeczności norm, jest względnie trwałe w czasie, nie domaga się od adresatów rzeczy niemożliwych, a działania urzędowe pozostają w zgodności z prawem. Nie widać w tym zestawie ani jednego elementu przypominającego wystąpienia unijnych technokratów, wspominających coś o wartościach czy ideach łączących państwa unijne. Można więc śmiało powiedzieć, że grillowanie Polski czy Węgier jest działaniem opartym na ideologicznych i wywiedzionych z własnych przekonań (nawet jeśli podziela je ileś osób) pana, który z chrześcijańskimi ruchami państwowymi już nie ma nic wspólnego, choć ponoć z tego nurtu się on wywodzi. Innymi słowy: unijny technokrata po prostu w imię własnych ideologicznych twierdzeń jest w stanie pętać w wolnych działaniach całe narody europejskie, z zabiciem ich niezależności prawnej włącznie. Ot, taki Dejan S. w wydaniu brukselskim.

 

Bytowanie w lęku

Ideologicznych maniaków, zasadzających się na normalnych i spokojnie żyjących ludzi, w ostatnim czasie jest coraz więcej. Nachalne promowanie osób homoseksualnych lub inaczej określonych seksualnie (oprócz heteroseksualistów oczywiście), wciąganie dzieci szkolnych w promocję tych ostatnich, głoszenie potrzeby penalizacji jakiejkolwiek krytyki dewiacji, zakrzykiwanie idiotycznymi hasełkami wystąpień tych czy innych polityków, hejtowanie aż po życzenia lub groźby śmierci na internetowych portalach to tylko nieliczne świadectwa na poparcie twierdzenia, iż z terroryzmem oświeceniowym nadal mamy do czynienia. Na chwilę tylko przycichł, ale powraca do sprawdzonych metod z rewolucyjnych ulic Paryża, lasów Wandei czy śniegów łagrowej Syberii. Jednak w dzisiejszej postaci, wbrew opinii J. Stalina, nawet pojedyncze zabójstwo stanowi element statystyczny. I w tym momencie po prostu strach się bać.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Z wiśniowym smakiem


Z wiśniowym smakiem - pod tym hasłem 14 lipca odbył się w Wiśniewie XII Festiwal Kuchni Regionalnej. Świętowanie rozpoczęło się w południe uroczystą Mszą św. w miejscowym kościele. [fot. JM]

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w kodeńskim sanktuarium świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kodeńskiej. Tradycyjnie został on połączony z Diecezjalnym Dniem Chorego. Centralnym punktem obchodów była suma odpustowa, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Słoneczne lato
28 lipca na rynku w centrum miasta Mordy odbędzie się jubileuszowa, 20 edycja festynu „Słoneczne lato”.
więcej »
Dla każdego
Atrakcje dla starszych i młodszych oraz moc zabawy - tak zapowiadają się tegoroczne Dni Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 19-21 lipca.
więcej »
Hańsk pszczelarstwem stoi
Wójt gminy Hańsk, Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Hańskiej, Stowarzyszenie Pszczelarzy Lubelskich w Lublinie, Nadbużański Związek Pszczelarzy w Chełmie zapraszają na XV Festyn „Dzień Pszczelarza” poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego Odbędzie się on w niedzielę 21 lipca.
więcej »
Jubileuszowe świętowanie
27 lipca odbędą się jubileuszowe, 50 Dni Sławatycz.
więcej »
 

POLECAMY


By pamięć trwała
Trudno o przykład większego męstwa i poświęcenia niż obrona Lwowa w latach 1918-1919. Kiedy „wielka wojna” dobiegła końca, mieszkańcy tego pięknego miasta w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1918 r., wyszli rankiem na ulice.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR