16 lipca 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
11-17 lipca 2019r.

menu

NEWS

20 lipca, o 12.00, odbędzie się ingres bp. Piotra Sawczuka do drohiczyńskiej katedry.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Głos w dyskusji

8 maja 2019 r.

Licytacja na antyklerykalizm


fot. PIXABAY.COM

Antyklerykalizm znów staje się modny. Przybiera różne formy: raz jest agresywny, toporny, innym razem podstępny i inteligentny. Jak to bywa od lat w naszej polskiej rzeczywistości, próbuje się go wprzęgać w kampanie wyborcze.

Z ubiegłoroczną premierą filmu „Kler” wiele środowisk wiązało ogromne nadzieje. Liczono, że sukces kasowy przełoży się na zmianę społecznych nastrojów. Ciężkie oskarżenia miotane przez Smarzowskiego miały wzbudzić falę, która pośrednio pozwoli „totalnej opozycji” odwrócić niekorzystne sondażowe trendy. Nieprzypadkowo tuż przed wyborami do PE zaplanowano premierę innego filmu, realizowanego przez Tomasza Sekielskiego (związanego z „zaprzyjaźnioną” z opozycją stacją TV) pt. „Tylko nie mów nikomu”, zapowiadanego już od jesieni jako absolutna sensacja. Udzielając głosu ofiarom pedofilii, ma on rzekomo wstrząsnąć opinią publiczną i sprawić radykalną zmianę preferencji Polaków. Skoro przed laty numer z panią Sawicką (roniącą łzy na wizji, nieszczęsną ofiarą agenta Tomka) wypalił, dlaczego tym razem miałoby się nie udać? Wiadomo, twardzieli poznaje się nie po tym, jak zaczynają, ale jak (kampanie wyborcze) kończą.

Na pewno jesień pod tym względem będzie jeszcze bardziej gorąca! Każda ze stron już coś tam ciuła na „czarną godzinę”.

 

Harcownicy

W tym kontekście opowiastki, jakoby słynne już „mądrości” nieznanego dotąd szerszej opinii publicznej redaktora naczelnego (suto sponsorowanego przez niemieckie fundacje) czasopisma „Liberté” Leszka Jażdżewskiego - wygłoszone podczas piątkowej konwencji PO - to nieszczęśliwy zbieg okoliczności, należy włożyć między bajki. Tak jak w średniowiecznych bitwach stojące naprzeciw wrogie armie najpierw wypuszczały tzw. harcowników, aby zagrzać rycerzy do boju, analogiczny cel miało ustawienie takiego, a nie innego przedmówcy poprzedzającego wystąpienie Donalda Tuska. Czy antyklerykalny manifest zawierający stwierdzenia, iż „Kościół w Polsce [...] stracił moralny mandat do tego, aby sprawować funkcję sumienia narodu, [...] zaparł się Ewangelii, zaparł się Chrystusa i gdyby dzisiaj Chrystus był ponownie ukrzyżowany, to prawdopodobnie przez tych, którzy używają krzyża jako pałki do tego, aby zaganiać pokorne owieczki do zagrody”, jak też porównanie ludzi wierzących do świń taplających się w błocie, był precyzyjnie zaplanowany, czy też „parcie na szkło” młodego antyklerykała sprawiło, że sytuacja wymknęła się spod kontroli? Trudno powiedzieć. Bardziej prawdopodobna wydaje się być pierwsza hipoteza. Zbyt ważna to była impreza, by cokolwiek pozostawić dziełu przypadku.

Nie ulega wątpliwości, że znaczna część opozycji ma chrapkę na kilka procent głosów, które w tym momencie zaanektowała partia homoseksualisty - celebryty Roberta Biedronia, stąd rywalizacja, kto jest bardziej antyklerykalny. Potwierdzeniem tezy może być poniedziałkowy happening przewodniczącego partii Wiosna, pozującego do kamer wraz kilkunastoma młodymi ludźmi na tle klasztoru jasnogórskiego i głoszącego zgrane dyrdymały w rodzaju, iż „nie zrobimy kroku cywilizacyjnego, jeżeli będziemy klękać przed proboszczem” i „nie damy na Rydzyka”.

Jak widać, licytacja na antyklerykalizm i mnożenie prymitywnych figur retorycznych uderzających w Kościół rozkręca się.

 

Niechlubna tradycja?

Niestety, w polskim społeczeństwie istnieje pewna grupa ludzi, którzy takie hasła w lot chwytają. Bądź co bądź 600 tys. czytelników urbanowego „Nie” nie ulotniło się ot, tak sobie. Tysiące donosicieli, TW, frustratów marzących, „by było tak, jak było”, nadal żyje pośród nas. Przybywa obrażonych na Kościół, bo „każe im, jak mają żyć”, bo coś w życiu nie wyszło, więc trzeba skanalizować złe emocje. Kościół to też ludzie, więc haki bez trudu się znajdą. Dochodzi do tego polski, tradycyjny antyklerykalizm, mający źródło - jak podkreślał wielokrotnie w swoich tekstach publicysta Rafał Ziemkiewicz - w mentalności chłopa pańszczyźnianego. Odradza się on dziś w głowach „młodych, wykształconych, z dużych miast”, wstydzących się swojego wiejskiego pochodzenia, pragnących okupić „genealogiczną winę” udziałem w homodemonstracjach, wymachiwaniem tęczowym sztandarem (albo czarnym parasolem) i szukaniem mandatu dla swojej ultranowoczesności w zakazywaniu dziecku chodzenia na religię, w pluciu na to, co dla ich mam, ojców i babć było święte. Nie przeszkadza im to, rzecz jasna, w święceniu wielkanocnego koszyczka i hucznym organizowaniu komercyjnych jubli z okazji Pierwszej Komunii swoich pociech. Tako to dziwna, nielogiczna hybryda...

Problem antychrześcijaństwa w wydaniu różnej maści unijnych synektur ma jednak swoje głębsze, systemowe podłoże. I tu już nie ma żartów. Katolicka Polska jest solą w oku dla wielu wielkich i bogatych tego świata. Stanowi przeszkodę w realizacji utopii „nowego, wspaniałego świata” - bez Boga, dekalogu, zasad, gdzie każdy sam dla siebie jest bogiem. Antyklerykalne wymądrzania się marzących o medialnym blasku rodzimych person, czy też pragnących uszczknąć parę procent głosów w wyborach politycznych harcowników, to nic w porównaniu z zakusami ludzi, którzy mają dalekosiężne plany. Chodzi o „być albo nie być” świata, który znamy, zbudowanego na Ewangelii i kulturze judeochrześcijańskiej, prawie rzymskim i greckiej filozofii. Zagrożonego - chyba pierwszy raz w takiej skali w swoim istnieniu. Walka toczy się o ludzkie dusze, o principia. Jest podstępna, niewidoczna, perfidna, bezwzględna.

Doskonale problem zdiagnozował papież senior Benedykt XVI. „W rzeczywistości śmierć Boga w społeczeństwie także oznacza koniec wolności, ponieważ to, co umiera, jest celem, który zapewnia orientację” - pisał. „I ponieważ znika busola, która wskazuje nam właściwy kierunek, ucząc nas odróżniania dobra od zła. […] Dlaczego wielu ludzi Kościoła tak strasznie pogubiło się w swoim życiu?” - pyta dalej Benedykt. Ostatecznym powodem jest zawsze brak Boga.

Szkoda, że jego esej tak szybko schowano do kościelnego lamusa...

 

Si vis pacem, para bellum

Na zakończenie: czy porównania chrześcijan do świń taplających się w błocie obraziły mnie? W żadnym wypadku. W czasach rzymskich też rysowano na murach karykatury Jezusa z głową osła. Polski kodeks honorowy spisany w 1919 r. przez Władysława Boziewicza mówił, komu przysługuje miano „człowieka honoru”, a komu należy odmówić dania satysfakcji, ponieważ swoim uprzednim postępowaniem nie zasłużył na nią. Otóż wedle kryteriów rzeczonego kodeksu panu Jażdżewskiemu - podobnie jak wcześniej głoszącym podobne hasła (gdzież on się podział?) Januszowi Palikotowi, Jerzemu Urbanowi i im podobnym - nie należy się satysfakcja. Co najwyżej pełne litości milczenie i polecenie Bożemu miłosierdziu. Zatracili zdolność honorową.

Nie znaczy to, że mamy milczeć, czekać z założonymi rękami na rozwój wydarzeń. Stara łacińska maksyma głosi: „Si vis pacem, para bellum” - „Jeśli chcesz pokoju, gotuj się do wojny”. Nie chodzi o militarne starcie. Raczej o świadomość wagi rozgrywki, jaka się toczy. Może przyjdzie moment, że wiarę trzeba będzie zaświadczyć własnym życiem - tak, jak się to już dziś dzieje w wielu miejscach na świecie? Będą płonąć kościoły. Będą fizyczne ataki na chrześcijan. I trzeba im będzie stawić czoła. Nauczyć się żyć w społeczeństwie, gdzie (wbrew statystykom, które są mylące) będziemy mniejszością. Być może to wszystko przed nami.

„Istnieją wartości, których nigdy nie wolno porzucać dla większej wartości, a nawet stoją wyżej niż zachowanie życia cielesnego. Istnieje męczeństwo” - napisał we wspomnianym wyżej tekście Benedykt XVI. „Wiara w Boga dotyczy czegoś więcej niż tylko zwykłego fizycznego przetrwania. Życie, które zostałoby kupione za cenę zaparcia się Boga, życie, które opierałoby się na ostatecznym kłamstwie, jest nie-życiem”.

Ks. Paweł Siedlanowski

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 

15 lipca 2019 r.

Jubileuszowe świętowanie
27 lipca odbędą się jubileuszowe, 50 Dni Sławatycz. więcej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedlce dla Jezusa


W radosnej atmosferze uwielbienia blasku chwały Boga przebiegały koncerty i spotkania uwielbieniowy organizowane w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 20 czerwca, w wielu miejscowościach naszego regionu. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w kodeńskim sanktuarium świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kodeńskiej. Tradycyjnie został on połączony z Diecezjalnym Dniem Chorego. Centralnym punktem obchodów była suma odpustowa, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Po Mszy św. ordynariusza udzielił zgromadzonym błogosławieństwa lourdzkiego. Ostatnim punktem było poświecenie nowej figury Matki Niepokalanej. Została ona umieszczona przed klasztorem ojców oblatów. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Słoneczne lato
28 lipca na rynku w centrum miasta Mordy odbędzie się jubileuszowa, 20 edycja festynu „Słoneczne lato”.
więcej »
Dla każdego
Atrakcje dla starszych i młodszych oraz moc zabawy - tak zapowiadają się tegoroczne Dni Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 19-21 lipca.
więcej »
Hańsk pszczelarstwem stoi
Wójt gminy Hańsk, Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Hańskiej, Stowarzyszenie Pszczelarzy Lubelskich w Lublinie, Nadbużański Związek Pszczelarzy w Chełmie zapraszają na XV Festyn „Dzień Pszczelarza” poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego Odbędzie się on w niedzielę 21 lipca.
więcej »
 

POLECAMY


By pamięć trwała
Trudno o przykład większego męstwa i poświęcenia niż obrona Lwowa w latach 1918-1919. Kiedy „wielka wojna” dobiegła końca, mieszkańcy tego pięknego miasta w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1918 r., wyszli rankiem na ulice.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR