16 lipca 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Stefan, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 28
11-17 lipca 2019r.

menu

NEWS

20 lipca, o 12.00, odbędzie się ingres bp. Piotra Sawczuka do drohiczyńskiej katedry.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Życie w sieci

8 maja 2019 r.

Lepszy ja


fot. PIXABAY.COM

Bieganie o 6.00 rano mimo początku pracy o 6.30, pobudka w nienagannym stylu czy wieczorna romantyczna kolacja w pięknej scenerii co wieczór… Naprawdę tak wygląda życie każdego z nas?

W sieci tak. W rzeczywistości już nie. Wiele osób uważa się za gorszych, bo koleżanka, kolega mają lepsze życie, ciekawe podróże, atrakcyjną pracę i nietuzinkowe hobby. Tylko czy na pewno ich życie takie jest? Całkiem niedawno każdy z nas mógł w telewizji obejrzeć filmik reklamowy, który pokazywał życie kilku osób z dwóch perspektyw: w rzeczywistości i w sieci. I tak młody mężczyzna jest zbyt zmęczony lub po prostu nie lubi biegać, ale we wczesnych godzinach porannych jedzie samochodem poza miasto, żeby pstryknąć sobie zdjęcie z joggingu i- siedząc na masce auta - zamieścić je w internecie. W oczach innych jawi się jako wysportowany, zdyscyplinowany, pełen pasji. Młoda dziewczyna budzi się rano, szybko robi makijaż, wraca do łóżka, po czym robi sobie zdjęcie w pościeli, by podzielić się z całym światem, jaka piękna jest po przebudzeniu. Koleżanki zazdroszczą jej, bo one tak rano nie wyglądają… Smutne? Owszem.

Ale też bardzo prawdziwe, bo tak robi wiele osób. Jeszcze smutniejsze są powody takich zachowań. Bo okazuje się, że za kreacją siebie w sieci nie stoi nic innego, jak lęk przed ocenianiem, a w efekcie odrzuceniem w rzeczywistości.

 

Lubię to!

Kiedy coś nas cieszy, jesteśmy z czegoś dumni, chcemy się tym pochwalić. Dobre wyniki w nauce, sporcie, sukces w pracy, atrakcyjny wyjazd, nowy zakup - pozytywy chętnie firmujemy swoją twarzą. Z kolei jeśli coś nas przytłacza, albo o tym nie informujemy, albo na swoim profilu publikujemy grafikę, mema - byle nie pokazać prawdziwego siebie: zmęczenia po całym dniu intensywnej pracy, spuchniętych nóg w ciąży czy niewyspanej twarzy przy zakuwaniu przed maturą. Powód takiego zachowania jest prosty: korzystając z mediów społecznościowych, chcemy - poprzez cenzurowanie swojej rzeczywistości - wykreować swoje lepsze ja i zdobyć uznanie w oczach innych. Pozytywne komentarze, gratulacje, zachwyty poprawiają nam humor, choć specjaliści alarmują, że z czasem zaczyna mieć to efekt podobny do uzależnienia.

„Facebook, podobnie jak alkohol czy zakupy, pobudza tę część układu nerwowego, która odpowiedzialna jest za poczucie nagrody. Mózg uwalnia zastrzyk dopaminy, gdy jesteśmy doceniani, gdy zbieramy dziesiątki, setki, tysiące lajków. Uzależniamy się od tego haju i zaglądamy na Facebooka w pogoni za nim. Potrzebujemy kolejnej dawki” - tłumaczy w książce „Sfejsowani. Jak media społecznościowe wpływają na nasze życie, emocje i relacje z innymi” psycholog kliniczna dr Suzana E. Flores.

Takie cenzurowanie z czasem prowadzi do zakłamywania rzeczywistości i wielu problemów, a nawet zaburzeń czy chorób. Bo życie wymaga wysiłku, pracy, zaangażowania. Internet daje wszystko szybko i łatwo - przez kilka kliknięć. Dysonans między tym, co rzeczywiste a realne powoduje frustrację, irytację, zmęczenie, zniechęcenie. Niektórzy nie widzą sensu, by starać się w domu, szkole, pracy. Czasem, by żyć…

 

E-emocje

Badania EU Kids Online pokazały, że ponad 38% młodych ludzi bardziej czuje się sobą będąc online niż w bezpośrednich kontaktach z innymi ludźmi. Budując idealny, zupełnie nierealny wizerunek siebie, zwiększają poczucie własnej wartości. Co ciekawe, wirtualna rzeczywistość dla wielu nie jest czymś, co istnieje obok tej realnej. Dla nich to świat, w którym dorastali, stąd stał się integralną częścią tego rzeczywistego. Wyłączenie sieci można w ich przypadku porównać do odłączenia jednej z funkcji życiowych. Bez internetu mają wrażenie, że czegoś im brakuje, jak nogi podczas jazdy na rowerze czy węchu podczas posiłku. Stąd też e-emocje stają się czasem dla nich tak bardzo ważne, że są w stanie zrobić dla nich wiele. Potrzeba akceptacji, poklasku, podziwu bez ryzyka odrzucenia, kuszą. I sprawiają, że życie w sieci staje się emocjonalnie łatwiejsze i bezpieczniejsze.

 

Smutna refleksja

Od lat wmawia się nam, iż we współczesnym świecie wszystko jest na sprzedaż. Z czasem także ludzie stali się towarem. Stąd każda rzecz, jaką robią, musi być udokumentowana w mediach społecznościowych, zaś wielu uważa za bardzo ważne, by być odpowiednio postrzeganym w oczach innych. Problem narasta, co dostrzegają psychologowie i psychiatrzy. 

Z myślą o młodzieży, która jeszcze nie rozumie skali problemu, kilka lat temu powstał projekt „Wyloguj się do życia”. Próbował on zwrócić uwagę na zagrożenie uzależnieniem od sieci i komputera oraz zachęcić do częstszego uczestnictwa w prawdziwym życiu. Bo całkowita rezygnacja z internetu dziś nie jest konieczna ani też możliwa.


Pokusa i presja

ROZMOWA z dr Katarzyną Marciniak-Paprocką z Instytutu Edukacji Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach.

 

Czym podyktowana jest chęć przebywania współczesnej młodzieży w sieci przez cały czas?

 

Dużym problemem współczesnej młodzieży stało się uzależnienie od innej osoby; to, że mamy ze sobą być. I nie chodzi o rzeczywiste siedzenie obok siebie, ale przebywanie razem właśnie w sieci. Chociaż fizycznie się rozstajemy, dzięki internetowi pozostajemy w kontakcie przez media społecznościowe, komunikatory. Dlaczego młody człowiek denerwuje się, kiedy każemy mu odłożyć telefon na noc w inne miejsce, z daleka od łóżka? Czy chodzi o ten telefon jako urządzenie? Absolutnie nie. On się boi, że zostanie sam, nie będzie miał się do kogo odezwać, coś go ominie.

 

Potrzeba bycia „na bieżąco” ze wszystkim i wszystkimi to dla młodych ludzi coś oczywistego. Czy walka z tym ma w ogóle sens?

 

Nikt z nas nie jest samotną wyspą pływającą na oceanie. Wokół siebie mamy wiele osób, bliższych i dalszych. W moim odczuciu walka nie jest żadnym rozwiązaniem. Zakazany owoc smakuje najlepiej. Należy uczyć dzieci i młodzież już od najmłodszych lat zasad panujących w wirtualnej rzeczywistości i wskazywać konsekwencje wynikające z nieprzestrzegania ich. Zdecydowanie łatwiej jest zapobiegać trudnym sytuacjom niż reagować, kiedy już się pojawiają.

 

A co z kreacją siebie w sieci? Często są to dwie zupełnie inne osoby: w sieci i w rzeczywistości.

 

Dla wielu osób internet jest miejscem, gdzie mogą wyjść poza swoją nieśmiałość, lęk. Nie mają odwagi czegoś powiedzieć w życiu, ale mają odwagę napisać to w sieci. Tam mogą się wykreować tak, jak chcą. Dlaczego tak robią? Bo pojawia się sytuacja pokusy, ale też presja społeczna: chcesz być z nami, zrób to, co my; nie zrobisz - nie jesteś z nami. I ten młody człowiek, chociaż ma wsparcie w domu, w szkole, chcąc być akceptowanym w grupie, zrobi to, czego od niego się żąda.

 

Sieć daje możliwość stworzenia nowego, lepszego mnie…

 

Tylko warto zastanowić się, dlaczego tak się dzieje. Ktoś chciałby być na co dzień taki, jak kreuje się w internecie, ale brakuje mu odwagi; chciał coś powiedzieć, ale dostał po nosie, bo to jest niepopularne. Poza tym, tworząc wirtualną postać, możemy pokazać ją z jak najlepszych stron, a ewentualne wady czy mankamenty schować bardzo głęboko.

 

A może chcemy mieć wszystko szybko, bez wysiłku?

 

Obecna rzeczywistość żąda od nas takiego stylu życia. I albo się zbuntujemy i powiemy stop, jest granica, której nie przekraczam, albo się podporządkujemy. Ile razy my, dorośli, naginamy własny grafik, żeby coś jeszcze zmieścić, bo to bardzo ważne. Pytanie: czy faktycznie aż tak ważne? Czy rzeczywiście musimy, czy nam się wydaje, że musimy? Czy warto mieć czy może lepiej być?

JAG

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 

15 lipca 2019 r.

Jubileuszowe świętowanie
27 lipca odbędą się jubileuszowe, 50 Dni Sławatycz. więcej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Siedlce dla Jezusa


W radosnej atmosferze uwielbienia blasku chwały Boga przebiegały koncerty i spotkania uwielbieniowy organizowane w uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa, 20 czerwca, w wielu miejscowościach naszego regionu. [fot. MK]

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w kodeńskim sanktuarium świętowano odpust ku czci Matki Bożej Kodeńskiej. Tradycyjnie został on połączony z Diecezjalnym Dniem Chorego. Centralnym punktem obchodów była suma odpustowa, której przewodniczył bp Kazimierz Gurda. Po Mszy św. ordynariusza udzielił zgromadzonym błogosławieństwa lourdzkiego. Ostatnim punktem było poświecenie nowej figury Matki Niepokalanej. Została ona umieszczona przed klasztorem ojców oblatów. [fot. AWAW]

PATRONAT "ECHO"


XXVII Ekumeniczna Piesza Pielgrzymka
16 sierpnia pielgrzymi z całej Polski wyruszą z białostockiej katedry do Ostrej Bramy w Wilnie.
więcej »
Słoneczne lato
28 lipca na rynku w centrum miasta Mordy odbędzie się jubileuszowa, 20 edycja festynu „Słoneczne lato”.
więcej »
Dla każdego
Atrakcje dla starszych i młodszych oraz moc zabawy - tak zapowiadają się tegoroczne Dni Łosic. Impreza odbędzie się w dniach 19-21 lipca.
więcej »
Hańsk pszczelarstwem stoi
Wójt gminy Hańsk, Gminny Ośrodek Kultury w Hańsku, Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Hańskiej, Stowarzyszenie Pszczelarzy Lubelskich w Lublinie, Nadbużański Związek Pszczelarzy w Chełmie zapraszają na XV Festyn „Dzień Pszczelarza” poświęcony pamięci ks. Jana Dolinowskiego Odbędzie się on w niedzielę 21 lipca.
więcej »
 

POLECAMY


By pamięć trwała
Trudno o przykład większego męstwa i poświęcenia niż obrona Lwowa w latach 1918-1919. Kiedy „wielka wojna” dobiegła końca, mieszkańcy tego pięknego miasta w dzień Wszystkich Świętych, 1 listopada 1918 r., wyszli rankiem na ulice.
więcej »
 

SONDA

 

I znowu wakacje...

to czas wypoczynku i ładowania akumulatorów

spędzam je w ruchu - kocham sport!

planuję wyjazd na własną rękę - nie ufam biurom podróży

nie lubię wakacji - nudzę się latem

czas jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR