20 października 2019 r. Imieniny obchodzą: Ireny, Kleopatry, Jana

Pogoda: Siedlce

Numer 42
17-23 października 2019r.

menu

NEWS

W najnowszym numerze m.in. o tym, jak możemy pomagać naszym misjonarzom! Polecamy!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Biografia

15 maja 2019 r.

Rekolekcje ks. Wiktora Sopyły

„Za tak zgłębione rekolekcje, które mi wystarczą do końca życia, dziękuję Bogu codziennie z całego serca” - pisał ks. Wiktor Sopyła w liście do ordynariusza diecezji skreślonym w Dachau. Swoje ocalenie przypisywał Matce Bożej w Jej częstochowskim wizerunku.

Ks. W. Sopyła urodził się w 1905 r. w Ruchnie (gm. Węgrów). Po ukończeniu czteroklasowego gimnazjum w Węgrowie zdecydował się na kontynuowanie nauki z myślą o wstąpieniu do seminarium duchownego - podobnie jak jego starszy brat Ignacy (ur. w 1901 r.). Kolejne dwie klasy ukończył w gimnazjum prowadzonym przez Misjonarzy Świętej Rodziny w Wieluniu. Rozpoczynając naukę w seminarium w Janowie Podlaskim miał 20 lat. Po otrzymaniu święceń pierwszym dekretem skierowany został na wikariat w Paprotni. Kolejne parafie, w których posługiwał jako wikariusz, to: Sarnaki, Kamionna, Wisznice, Łuków, Zbuczyn, Łuków (od lipca 1936 r. - parafia Przemienienia Pańskiego, a od października 1937 r. parafia Podwyższenia Krzyża Świętego), parafia św. Anny w Białej Podlaskiej, Wojcieszków. Z dniem 1 stycznia 1940 r. został administratorem parafii Witoroż. Nie nacieszył się samodzielną placówką. W pierwszych dniach kwietnia został aresztowany przez Niemców. Powodem był opór księdza nakłanianego do ustąpienia z parafii, którą objąć chcieli prawosławni. Parafia została im przekazana zaledwie dwa tygodnie później.

Pobyt ks. W. Sopyły w obozach koncentracyjnych dokumentuje dzisiaj m.in. korespondencja, którą kapłan więziony najpierw w Oranienburgu, a następnie w Dachau, kierował do ordynariusza diecezji bp. Czesława Sokołowskiego. Po przetłumaczeniu listów na język polski, kuria wysyłała je do Gręzówki, do ks. Ignacego, a po jego aresztowaniu w 1943 r. - do mieszkających w tamtejszej plebanii mamy i sióstr księży.

W wysłanym 25 stycznia 1941 r. więzień KL Dachau nr 22537, blok 28/4, wyraża zaniepokojenie brakiem wiadomości od brata i rodziny. „Począwszy od 14 grudnia, jestem w Dachau. Dzięki Bogu jestem zdrów, tylko w Oranienburgu, jeszcze pod koniec lipca 1940 r., byłem chory, będąc zmuszony poddać się operacji ślepej kiszki i żołądka i dlatego leżałem sześć tygodni w szpitalu. Teraz jestem zupełnie zdrów. Zawdzięczam dużo łask św. Andrzejowi Boboli i św. Tereni” - napisał kapłan. List ze względu na obozową cenzurę, jest dość lakoniczny. Nie sposób jednak nie wzruszyć się, czytając: „Za tak zgłębione rekolekcje, które mi wystarczą do końca życia, dziękuję Bogu codziennie z całego serca”. W zakończeniu więzień Dachau zapewnia o modlitwie za bliskich, parafian i księdza biskupa, którego również prosi o pomoc modlitewną.

4 lutego 1941 r. to data, jaką nosi list wysłany przez kurię do Dachau. „Cieszę się, że ksiądz zdrów i ze wszystkich doświadczeń życiowych wynosi naukę coraz większego zjednoczenia z Bogiem. Modlę się i ufam, że Pan Jezus pocieszy drogiego księdza i pozwoli mu w zdrowiu powrócić do pracy duszpasterskiej, którą z zamiłowaniem prowadził” - zapewnia w nim biskup. Obiecuje też starania o uzyskanie pozwolenia na wysyłanie ks. Wiktorowi zapomogi.

 

Jak będę na innej parafii…

„Uprzejmie proszę Wielmożną Ekscelencję o wyznaczenie stanowiska w diecezji” - to słowa skreślone przez ks. W. Sopyłę w piśmie do ordynariusza 1 października 1945 r. Do Polski przybył z Zachodu 30 września (brat Ignacy pozostał za zachodnią granicą - duszpasterzował w środowisku przebywających tam Polaków, w tym byłych żołnierzy). Od ręki przygotowano w kurii dekret kierujący ks. Wiktora do Gręzówki z dniem 1 października, czyli natychmiast. Sytuacja materialna, jaką zastał, nie przedstawiała się różowo. Powojenna bieda dotkliwie dawała o sobie znać w małej, położonej wśród lasów parafii, poza tym nowy proboszcz poczuwał się do obowiązku uregulowania zadłużeń powstałych w trakcie pierwszych lat jej funkcjonowania. W kwietniu 1947 r. ks. Wiktor poprosił biskupa o zezwolenie na przynależność do Związku Byłych Więźniów Politycznych - dawało to szansę na otrzymanie zapomogi, częściowego odszkodowania i możliwość bezpłatnych przejazdów, szczególnie tym, którzy „byli brani na różne doświadczenia”. Jak uzasadniał, skutki malarii, którą mu wszczepiono w Dachau, odczuwał nieustannie. Ks. W. Sopyła pozwolenie takie otrzymał. Wkrótce dostał też od biskupa zapomogę i intencje mszalne; to skutek listu, w którym pisał o dotkliwym niedostatku spowodowanym m.in. brakiem zbiorów w 1946 r.; przyznał też, że nie stać go na sutannę. „Oddam, jak będę na lepszej parafii” - dopisał, co odczytywać należy jako wyraz nie ironii, ale poczucia humoru i pogody ducha, które mimo trudnych przeżyć cechowały go do końca. Z pewnością nie przypuszczał, że spędzi w Gręzówce 38 lat i zostawi po sobie wielką pamiątkę.

 

Z wdzięczności wybuduję kościół

Pod koniec lat 50 ks. W. Sopyła postanowił rozpocząć dzieło, które nosił w sercu - budowę kościoła jako wotum Matce Bożej za ocalenie z Dachau. 13 lat trwały zabiegi u władz o pozwolenie. Nie zrażając się przeszkodami, które wyrastały na każdym kroku, ks. Wiktor rozpoczął zbieranie funduszy. Jeżdżąc po parafiach, głosił naukę o swoich przeżyciach i opiece Matki Bożej, jakiej osobiście doświadczył. Jego kazania były też wielką lekcją historii. Przy okazji tych wizyt prezentował przygotowana przez siebie „gazetkę” - brystol z naklejonymi zdjęciami z KL Dachau, m.in. zdjęciem krematorium, przy którego budowie pracował. Spisany na maszynie tekst głoszonego przez siebie kazania „Cudowna opieka Matki Bożej w obozach hitlerowskich nad nieszczęśliwymi więźniami”, powielał, oprawiał kopie i najczęściej zostawiał w parafiach, w których gościł. Kazanie jest wstrząsającym świadectwem trudów obozowego życia, wielkiej wiary mimo wszystko i oparcia w Maryi. To Jej ks. Wiktor przypisuje przeżycie. Kiedy przy budowie krematorium podzielił się chlebem z Rosjaninem, jeden z pilnujących go esesmanów pobił go do nieprzytomności i kazał rzucić na stos ciał przeznaczonych do spalenia. W ostatniej chwili jakiś Niemiec zauważył, że żyje. „Patrzcie najmilsi, to chyba ta Matka Boża sprawiła to, że ja w ostatniej chwili odzyskałem przytomność i że wzbudziła w tym Niemcu iskierkę wiary, że pozwolił mi wrócić do żyjących. Wtedy złożyłem przyrzeczenie Matce Bożej, że jak wrócę szczęśliwie do Ojczyzny, to z wdzięczności wybuduję kościół w najbiedniejszej parafii, kiedy zostałem murarzem” - czytamy w ocalałych egzemplarzach kazania.


MOIM ZDANIEM

Ks. Adam Krasuski, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej w Gręzówce

Ks. W. Sopyłę miałem szczęście poznać osobiście. To piękna postać. Parafia w Gręzówce, w której przepracował 38 lat, była dziełem jego życia, rozpoczętym przez ks. Ignacego. W mojej rodzinnej parafii - Zarzeczu Łukowskim jako ministrant słuchałem jego kazania o przeżyciach w Dachau, po którym zbierana była taca z przeznaczeniem na budowę kościoła w Gręzówce. Pamiętam tę atmosferę. Do dzisiaj zachowało się w dokumentacji parafialnej zdjęcie zrobione w tutejszej plebanii, które uważam za bardzo wymowne. Widać na nim ks. W. Sopyłę i ks. Jerzego Zychorę, który w diecezji siedleckiej tworzył podwaliny Ruchu Światło-Życie. W czasach, kiedy wielu księży z rezerwą podchodziło do ruchu oazowego, ks. Wiktor, kapłan już nie najmłodszy, był wzorem otwartości i życzliwości. W styczniu 1977 r. na zaproszenie ks. Sopyły do Gręzówki przyjechała z jasełkami grupa licealistów - oazowiczów z Łukowa, wśród których byłem również ja. Do Kryńszczaka dojechaliśmy autobusem, potem trzeba było przejść pieszo 3 km. Po Mszy i jasełkach czekał na nas poczęstunek - ks. Wiktor bardzo cieszył się naszą obecnością. Dzieje Gręzówki jako ośrodka oazowego zaczęły się w ostatnich latach życia ks. W. Sopyły. Za ks. Adama Turemki nastąpił wielki rozwój, na co pozwalała doskonale przygotowana baza: dwie sale katechetyczne z dobudowaną kuchnią i łazienkami, obszerna stodoła parafialna, poddasze na plebanii. Ks. Wiktor zmarł w sierpniu 1983 r. Pełnił obowiązki proboszcza do samego końca. Parafianie odnosili się do swego proboszcza z wielką wyrozumiałością, wiedząc, że jest chory. Po dziś dzień wspominają go z ogromnym szacunkiem.

LI

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

LUZ na rzecz hospicjum dziecięcego!


3 października w sali widowiskowej „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach Alternatywny Teatr Tańca LUZ wystawił spektakl „Dzieci Powstania’44”. Cały dochód ze sprzedaży biletów - cegiełek został przekazany na rzecz Fundacji Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci. [fot. Jarosław Grudziński]

FOTOGALERIA

IX Diecezjalna Pielgrzymka Mężczyzn


Cnota męstwa ma dwa wymiary - to odwaga mierzenia się z problemami, ale też wytrwałość, tj. trwanie i wierność - wskazanie dla uczestników IX Diecezjalnej Pielgrzymki Mężczyzn odbywającej się w tym roku pod hasłem „Bądź odporny jak uderzone kowadło” wybrzmiało bardzo dobitnie. Do sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich, które od lat jest miejscem wspólnej modlitwy przedstawicieli kilku pokoleń mężczyzn naszej diecezji, w niedzielę 6 października przyjechało ponad tysiąc osób - zarówno w zorganizowanych grupach, autokarami i motocyklami, jak też indywidualnie. Jak co roku, w programie znalazły się konferencje, modlitwa różańcowa i Eucharystia. [fot. Jarosław Kurzawa]

PATRONAT "ECHO"


A gdyby Jej nie było...
27 października, o 16.00, w Rykach odbędzie się spotkanie z lokalną historią. Wykład wygłosi prof. Ewa M, kierownik Zakładu Myśli Politycznej UMCS w Lublinie.
więcej »
Moniuszko w dwóch odsłonach
To tytuł muzycznego projektu, który powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Polskich Muzyków Kameralistów. W ramach przedsięwzięcia odbędą się dwa koncerty w trzech miastach województwa mazowieckiego: Siedlcach, Mińsku Mazowieckim i Długosiodle.
więcej »
Czas rozwinąć skrzydła
23 października już po raz czwarty odbędzie się Konkurs Piosenki Religijnej „Cantate Deo” organizowany przez Katolicką Szkołę Podstawową im. bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Siedlcach.
więcej »
III Festiwal Katolickiej Nauki Społecznej
W dniach 18-19 października w Pałacu Prymasowskim w Warszawie odbędzie się III Festiwal Katolickiej Nauki Społecznej. Organizatorem wydarzenia jest Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.
więcej »
Biesiada Podlasko-Mazowiecka
19 października w Miejsko-Gminnym Ośrodku Kultury w Mordach odbędzie się konkurs kulinarny pn. „Biesiada Podlasko-Mazowiecka”.
więcej »
Niepełnosprawni też mają pasje!
„niepełnoSPRAWNI i pasje” - to hasło VIII Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych, imprezy organizowanej przez Caritas Diecezji Siedleckiej Warsztat Terapii Zajęciowej w Białej Podlaskiej.
więcej »
 

POLECAMY


Dotyk nieba
Na „Dotyk nieba” składa się kilkanaście opowieści o niezwykłych wydarzeniach w życiu bohaterów pochodzących z różnych stron naszego kraju.
więcej »
Czy wiesz, o co prosisz?
Odmawiana po wielokroć, rano i wieczorem, wyznawana wspólnie podczas Eucharystii, znana od dziecka. „Ojcze nasz” powtarzamy tysiące razy, ale czy naprawdę rozumiemy, co mówimy?
więcej »
Lektura ku przestrodze
„Zakładnicy złego” - książka, którą, uznając za niezwykle wartościową, postanowiło wznowić Wydawnictwo Fronda - we wcześniejszym wydaniu nosiła tytuł „Czarny sakrament. Prawdziwe historie opętań i egzorcyzmów”.
więcej »
 

SONDA

 

Różaniec w moim życiu...

to modlitwa, która dodaje mi sił

jest wyrazem dziecięcej ufności we wstawiennictwo Maryi

to modlitwa, bez której nie wyobrażam już sobie życia

jest sposobem na przedstawianie Bogu próśb i podziękowań

piękno i sens tej modlitwy odkrywam każdego dnia



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR