14 sierpnia 2020 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Maksymilian, Euzebiusz

Pogoda: Siedlce

Numer 33
13-19 sierpnia 2020r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze: cykl artykułów poświęconych 100 rocznicy cudu nad Wisłą. Polecamy lekturę!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowy ECHA

4 grudnia 2019 r.

W drogę z przewodnikiem


fot. PIXABAY.COM

Rozmowa z o dr. Jordanem Śliwińskim OFMCap, założycielem krakowskiej Szkoły dla Spowiedników i rekolekcjonistą

W tradycji chrześcijańskiej mówi się, że dobry kierownik duchowy jest łaską daną od Boga. Zatem jeśli poszukujemy takiej osoby, to najpierw powinniśmy przyjść z tym do Niego i prosić o spotkanie takiego człowieka. Kolejny krok to roztropność w poszukiwaniach. Dlatego dobrze byłoby zawęzić ten obszar do miejsca zamieszkania. To ma być ktoś, do kogo będę miał łatwy dostęp, by móc spotkać się np. raz czy dwa razy w miesiącu. Zaleca się też, by był to człowiek trochę spoza naszego życia, nieuwikłany w związki emocjonalne z naszym otoczeniem, spoza kontekstu - który nas zna tylko z naszych relacji. Zatem jeśli mam przyjaciela kapłana, który wpada do nas na kawki, gra z nami w brydża czy wyjeżdża na wakacje, to raczej nie powinien być naszym kierownikiem. Trzeba bowiem dystansu, a w takim układzie w pewnym momencie nawet jeśli nie nam, to jemu będzie bardzo trudno wyłapać różnice, kiedy występuje w roli kierownika duchowego, a kiedy przyjaciela.

Adwent to wyjątkowy czas mobilizacji i duchowych porządków. Wielu z nas postanawia zacząć wszystko od nowa, np. przy pomocy kierownika duchowego, którego szuka coraz więcej osób. To znak czasów czy moda?

 

Myślę, że i jedno, i drugie. To również kwestia pewnego rozwoju Kościoła w Polsce. Model dychotomiczny, który kiedyś opracowali socjolodzy z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, wciąż jest realizowany: z jednej strony ludzie albo odchodzą od chrześcijaństwa, albo angażują się w nie całym sercem. Ci, którzy zostają, zwykle potrzebują pogłębienia relacji z Chrystusem, chcą jeszcze mocniej przeżywać tajemnice wiary, dlatego często szukają takiego indywidualnego towarzyszenia.

 

Budzi ono wiele pytań i wątpliwości. Na czym polega kierownictwo duchowe? Samo słowo „kierownik” może pozornie kojarzyć się z koniecznością wykonywania czyichś poleceń...

 

…bo kierownik nakazuje, rozstawia po kątach i rządzi. Jednak w dzisiejszej literaturze teologicznej wychodzi się z modelu czysto dyrektywnego. Sam zresztą wolę określenie „towarzyszenie duchowe”, symbol drogi w jednym kierunku, gdzie jedna osoba jest przewodnikiem. Z drugiej strony nazwanie kogoś „towarzyszem duchowym” brzmi dla Polaka dość nieszczęśliwie. Koneksje leksykalne z poprzednim ustrojem są bowiem zbyt mocne. Niektórzy używają określenia „ojcostwo duchowe”, które wprawdzie ma biblijne uzasadnienie, lecz może akcentować zbyt mocną więź emocjonalną. Towarzyszenie duchowe ma pomóc człowiekowi zauważyć pewne rzeczy na jego drodze, podpowiedzieć, jak unikać mielizn czy możliwości ostrego zderzenia. Kierownik nie może jednak przejąć odpowiedzialności za cudze życie czy mówić nam, jaką decyzję powinniśmy podjąć. Jeżeli kierownictwo ma pomagać w osiągnięciu duchowej dojrzałości, to tym bardziej musimy być samodzielni.

 

Kierownictwo duchowe to nie sakrament, to rzecz nadobowiązkowa. Warta polecenia?

 

Są sytuacje, w których kierownik lub stały spowiednik będzie szczególnie pomocny, np. gdy ktoś zmaga się z jakąś wadą lub nałogowym grzechem. Może być też i tak, że Bóg wzywa kogoś do jakiegoś nowego etapu życia z Nim, zaangażowania w Kościele. Wtedy kierownik duchowy może pomóc w rozeznawaniu, pogłębieniu życia duchowego. Jego obecność będzie wówczas bardzo pożyteczna, bo pokaże, jak ominąć pewne ławice czy nie popełniać błędów, aczkolwiek nie zastąpi woli człowieka. Jeśli ktoś prosi mnie o kierownictwo duchowe, to zanim się tego podejmę, wyjaśniam, na czym polega różnica między stałym spowiednikiem a kierownikiem duchowym.

 

I na czym ona polega?

 

Spowiednik jest od tego, by przyjmować grzesznika, pomagać mu się podnosić, a więc pocieszać. Kierownik jest od wyciskania, czyli stawiania wymagań. Zatem jeśli ktoś liczy, że kierownictwo duchowe będzie polegało na żaleniu się czy słodkich rozmowach, to się myli. Kierownik nie jest od tego. On ma pomagać w rozeznawaniu, usamodzielnianiu na drodze duchowego rozwoju, a przede wszystkim - jak wspomniałem wcześniej - stawianiu wymagań. Dlatego trzeba się przygotować na to, że może to być dość trudna relacja.

 

Ale to chyba dobrze?

 

Jasne. Tylko chodzi o to, byśmy nie oczekiwali, że kierownictwo duchowe będzie relaksacyjnymi ćwiczeniami.

 

Bywa i tak, że niektórzy traktują kierownictwo duchowe jako pewnego rodzaju terapię.

 

Są to dwie różne kwestie. W kierownictwie duchowym mamy do czynienia z działaniem łaski, na którą się otwieramy. Psychoterapia natomiast polega na zastosowaniu techniki leczącej człowieka. Zatem psychoterapeuta to ktoś, kto leczy. Natomiast kierownik duchowy to ktoś, kto mi towarzyszy i pomaga bardziej otworzyć się na Boga. Ale są też pewne elementy wspólne. Zarówno dobry terapeuta, jak i dobry kierownik duchowy będą szanować wolność - pierwszy pacjenta, a drugi osoby, która powierza mu się do kierownictwa.

 

Czym różni się spowiedź od rozmowy duchowej?

 

W praktyce bywa to łączone. Nie ma bowiem na konfesjonałach karteczki: spowiadam do 15.00, a potem jedynie rozmawiam. Penitent czuje się też bezpieczniej na gruncie sakramentu gwarantującego pieczęć tajemnicy. Specjaliści zalecają jednak, by nie łączyć spowiedzi z kierownictwem duchowym. Powinno się to rozdzielać. Na przykład po wyznaniu grzechów następuje rozgrzeszenie, a następnie rozmawiamy na jakiś temat.

 

Nie bez znaczenia jest to, kogo wybierzemy na kierownika duchowego. Jakie cechy powinien on mieć?

 

W tradycji chrześcijańskiej mówi się, że dobry kierownik duchowy jest łaską daną od Boga. Zatem jeśli poszukujemy takiej osoby, to najpierw powinniśmy przyjść z tym do Niego i prosić o spotkanie takiego człowieka. Kolejny krok to roztropność w poszukiwaniach. Dlatego dobrze byłoby zawęzić ten obszar do miejsca zamieszkania. To ma być ktoś, do kogo będę miał łatwy dostęp, by móc spotkać się np. raz czy dwa razy w miesiącu. Zaleca się też, by był to człowiek trochę spoza naszego życia, nieuwikłany w związki emocjonalne z naszym otoczeniem, spoza kontekstu - który nas zna tylko z naszych relacji. Zatem jeśli mam przyjaciela kapłana, który wpada do nas na kawki, gra z nami w brydża czy wyjeżdża na wakacje, to raczej nie powinien być naszym kierownikiem. Trzeba bowiem dystansu, a w takim układzie w pewnym momencie nawet jeśli nie nam, to jemu będzie bardzo trudno wyłapać różnice, kiedy występuje w roli kierownika duchowego, a kiedy przyjaciela.

 

No właśnie, jakiego rodzaju relacja może łączyć z kierownikiem duchowym?

 

Kierownik powinien być jak starszy brat. Może tylko sugerować rozwiązania, zachęcać do zastanowienia, ponownego przemyślenia. Ale też, jeśli mamy powierzać mu całe nasze życie, nie może być zupełnie obcy. Ponadto powinien mieć doświadczenie w kierownictwie duchowym. Kiedy moja mama poszukiwała takiej osoby, poleciłem jej w mieście zamieszkana moich rodziców, czyli w Poznaniu, pewną wspólnotę zakonną. I rzeczywiście znalazła tam swojego kierownika, jednak po pierwszym spotkaniu zaczęła mi się żalić: „Przyszłam do niego, a on od razu powiedział, że będzie miał dla mnie maksymalnie 25 minut czasu raz na dwa tygodnie. Jak on tak mógł?”. Odpowiedziałem: „Mama, to przemądry gość, się go trzymaj. Jak on by się tak z tobą spotkał bez ograniczeń, to zagadałabyś go na śmierć. A tak masz 25 minut, wiesz, jaki temat masz poruszyć. Będziesz precyzyjnie o tym mówić, a on precyzyjnie ci odpowie, poda jakąś radę bądź się razem pomodlicie. I koniec”. Mam spotykała się z tym kapłanem do jego śmierci i myślę, że bardzo jej pomógł w trudnym okresie życia. Kierownik duchowy nie może być kimś do poklepywania po plecach. Dlatego zanim zaczniemy go szukać, musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czego oczekujemy od tego człowieka. Jeśli pocieszenia, komplementów i pochwał, to nie tędy droga.

 

Gdzieś przeczytałam taką myśl: „Samotna podróż przez swoje życie duchowe to jazda zwykłą drogą - może nawet nie międzymiastową, ale jakąś gminną. Kiedy weźmiemy kierownika duchowego, zaczyna się jazda autostradą duchowego rozwoju”. Jednak nie wjeżdżamy na tę autostradę od razu. Co zrobić, by kierownictwo duchowe przynosiło w naszym życiu rzeczywiste owoce?

 

Przede wszystkim powinniśmy uświadomić sobie, że kierownik duchowy to ktoś, przez kogo Bóg w moim życiu szczególnie działa. Nie znaczy to jednak, iż mam wyłączyć swoje myślenie, uczucia, stać się robotem, którego ktoś nastawi według jakiegoś programu. Bynajmniej. Jak najbardziej powinienem zadawać pytania, dyskutować, ale musi mi towarzyszyć wiara w to, że przez tego człowieka działa Bóg. Jeśli będę zdawał sobie z tego sprawę, to wszelkie porady, oceny, jego wypowiedzi będą przynosiły konkretne owoce.

 

Czy z kierownictwem duchowym wiążą się jakieś zagrożenia?

 

Tam, gdzie jest relacja dwóch osób, pojawiają się tzw. klasyczne zagrożenia. Każda bowiem wnosi w nią nie tylko to, co jest w nim piękne, ale też to, co słabe. Z jednej strony penitent czy człowiek poddający się kierownictwu, może chcieć sprzedać swoje życie, by ktoś wziął za nie odpowiedzialność, podejmował decyzje. Jednak prawdziwy kierownik duchowy będzie uciekał do tego, ponieważ nie zastąpi sumienia człowieka czy jego dialogu z Bogiem. Z drugiej strony może pojawić się fascynacja jednej osoby drugą i to na różnym poziomie, bo nie chodzi tu wyłącznie o relację erotyczną, zakochanie. Mogą na przykład dać o sobie znać emocje, które zaciemnią odbiór tego, co Boże. Zatem jeśli komuś bardziej zależy na tym, by zapunktować przed kierownikiem duchowym czy spowiednikiem niż przed Chrystusem, to coś jest nie tak. Wówczas warto o tym otwarcie porozmawiać, bo być może jest to dobry czas na emocjonalne odlepienie i poszukanie kogoś innego. I nie ma się czego bać, bo to nie jest koniec świata. W Szkole dla Spowiedników uczymy, że kapłan, który wchodzi w takie duszpasterstwo, musi być bardzo ostrożny, a zatem, by na spotkania przychodził w stroju duchownym, unikał rozmów o dziwnych porach czy np. przy świecach i na fotelach. Jesteśmy tylko ludźmi i tworzą nas emocjonalność, cielesność, które będą dawały o sobie znać. Oczywiście nie chodzi o to, by wszędzie widzieć jakieś zasadzki, ale trzeba być po prostu roztropnym, zachowując zdrowy dystans. A jeśli mamy wątpliwości co do relacji, warto pójść do innego kierownika czy spowiednika, opowiedzieć mu o wszystkim i zapytać o radę. Komuś, kto stoi z boku, będzie łatwiej spojrzeć obiektywnie na sytuację.

 

Wielu kapłanów boi się roli kierowników duchowych. Dlaczego?

 

Bo kierownictwo duchowe wymaga czasu. Szukamy szybkiej recepty, chcemy znać odpowiedź od razu, a towarzyszenie jest drogą. Wiele decyzji wymaga długiego rozeznania. Gdy ktoś prosi mnie o towarzyszenie, ustalamy, czego od siebie oczekujemy. Mówię jasno, w jakim rozmiarze czasowym mogę towarzyszyć, by ktoś się nie rozczarował. Mówię też: słuchaj, jesteś wolny, w każdej chwili możesz odejść. To działa w dwie strony. Jeśli widzę, że nie jestem w stanie komuś pomóc albo ktoś próbuje się do mnie emocjonalnie przylepić, mówię wprost: poszukaj kogoś innego, bo widzę, że to nie prowadzi cię do Boga, tylko szukasz jakiejś podpórki. Kierownik nie ma być podpórką. Ma pomóc w rozeznaniu.

 

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Krasnowska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pod Siedlcami w Wiśniewie


Mazowiecki Festiwal Kapel Ludowych na dobre wpisał się w krajobraz gminy Wiśniew. Dopisała pogoda i nie zawiodła publiczność. W biesiadzie ludowej, której w tym roku przewodziła kapela podwórkowa Z kopyta, i wspaniałej zabawie nie przeszkodziła nawet pandemia koronawirusa. [fot. J. Mazurek]

PATRONAT "ECHO"


Bitwa o wolność
Zapraszamy do udziału w muzycznym konkursie piosenki patriotycznej organizowanym przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach.
więcej »
Zastawiłem Cię? Zadzwoń!
Uczniowie Zespołu Szkół Pondagimnazjalnych nr 2 w Siedlcach stworzyli specjalne karty dla kierowców. Umieszczony na nich numer telefonu pozwoli w przypadku zastawienia samochodu zadzwonić do jego właściciela.
więcej »
Bitwa Warszawska
14 sierpnia Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zaprasza na wykład historyczny online o Bitwie Warszawskiej.
więcej »
Patriotyczny konkurs fotograficzny
Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo zaprasza do udziału w patriotycznym konkursie pod nazwą #Nasza Flaga.
więcej »
Rodzinna niedziela
16 sierpnia w Domu Rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędzie się „Rodzinna niedziela”. Serdecznie zapraszamy tych, którzy pragną czegoś więcej w małżeństwie.
więcej »
Dożynki w Rykach
W niedzielę 23 sierpnia w Rykach odbędą się dożynki gminne. Wzorem lat ubiegłych mają one bardzo ciekawy program. Rozpoczną się Mszą św. dziękczynną o 12.00.
więcej »
Oranżeria 2020
Radzyński Ośrodek Kultury zaprasza na 25 Ogólnopolskie Spotkania z Piosenką Autorską „Oranżeria 2020”. Impreza, która odbędzie się w dniach 28-30 sierpnia, ma być m.in. transmitowana na żywo w Telewizji Radzyń.
więcej »
 

POLECAMY


W oku kamery
Jakie skarby i zabytki kryją się na wschodzie Mazowsza? O tym będzie można się dowiedzieć z programu „Sztuka cenniejsza niż czas” emitowanego w TVP3 Warszawa.
więcej »
Miriam z Nazaretu
Maryja z wiarą przyjęła Boże orędzie, które zmieniło całkowicie nie tylko jej życie, ale także bieg historii świata.
więcej »
 

SONDA

 

Polski sierpień

to miesiąc rocznic patriotycznych;

w tym roku świętujemy szczególną rocznicę - 100-lecie cudu nad Wisłą;

wspominamy powstanie warszawskie i wszystkich poległych w walce o wolną ojczyznę;

to czas pieszych pielgrzymek do sanktuariów maryjnych;

miesiąc jak każdy inny.



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR