14 sierpnia 2020 r. Imieniny obchodzą: Alfred, Maksymilian, Euzebiusz

Pogoda: Siedlce

Numer 33
13-19 sierpnia 2020r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze: cykl artykułów poświęconych 100 rocznicy cudu nad Wisłą. Polecamy lekturę!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Promocja książki

4 grudnia 2019 r.

Nie tylko o Jedwabnem


fot. PIOTR GRABOWSKI

Do Siedlec przyjechał ze spotkania w Wielkopolsce - z Tomaszem Budzyńskim, jednym ze współautorów. W minioną niedzielę, w sali przy kościele św. Józefa w Siedlcach, Wojciech Sumliński promował swoją nową książkę.

- Wydawało nam się, autorom publikacji, że sprawa relacji polski- żydowskich jest bardzo ważna - z bardzo wielu względów. Więc włożyliśmy w tę pracę całe nasze serce, całą naszą duszę - zapewniał bohater spotkania. I podkreślił, że żadna inna książka nie miała dotąd takiej premiery, jak „Powrót do Jedwabnego”. - Pierwszą umowę na promocję książki - przywołuje niedawne wydarzenia W. Sumliński - mieliśmy podpisaną z Domem Rekolekcyjnym „Dobre Miejsce” przy UKSW w Warszawie. Miejsce zarezerwowaliśmy dwa miesiące wcześniej. Cztery dni przed premierą dostaję telefon: nie będzie premiery - Gmina Żydowska interweniowała. - Szukamy innego miejsca - kontynuuje dziennikarz. - To warszawski Dom Pielgrzyma Amicus. Dyrektor domu pokazuje, jakie będzie ustawienie sali; wydaje się, że nic nie stoi na przeszkodzie. Zawieramy umowę - jest piątek, 12.45. Trzy godziny później dyrektor dzwoni przerażony - Gmina Żydowska interweniowała. Do premiery trzy dni.

Sytuacja zaczyna być nerwowa. Udaje się jednak znaleźć kolejne miejsce - Centrum Konferencyjne Kopernika. Dyrektor się śpieszy, więc umowa zostaje zawarta mailowo. Potwierdzenie regulaminu - rozliczenie finansowe następnego dnia. Ulga, że wszystko jest okej. Niestety - Gmina Żydowska i to miejsce blokuje. - Wszechwładna, tajemnicza moc, która w Polsce rządzi i dzieli? - zastanawia się dziennikarz.

W sobotę po południu (ufff - spotkanie już w poniedziałek o 18.00) udaje się organizatorom wynająć miejsce w studenckim klubie przy SGH. Tu nawet jest ochrona.

Poniedziałek, 13.30. Telefon. „Szkoła powiedziała nam, że jeżeli zrobimy to spotkanie, to zrywa z nami umowę. Jesteśmy klubem studenckim, jeśli to zrobią, nie będzie koncertów, nie będzie spotkań, klub studencki umrze”. Rozmowa z rzecznikiem SGH ani na jotę nie zmienia sytuacji.

Dwie godziny przed spotkaniem W. Sumlińskiemu udaje się porozmawiać z Witoldem Gadowskim, wiceszefem Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Ten - rzutem na taśmę - organizuje miejsce numer pięć - Dom Dziennikarza na Foksal, sala obok klubu Ronina. W dwie godziny jest podest, nagłośnienie, oświetlenie. Jest tłum ludzi.

 

Czego się boi Gmina Żydowska?

- Wyprosiliśmy, żeby tych spotkań nie było, dlatego że członkowie Gminy Żydowskiej byli oburzeni tą antysemicką książką - przywołuje słowa rzecznika warszawskiej Gminy Wyznaniowej Żydowskiej Sumliński. - Mogę sobie wyobrazić - dzieli się spostrzeżeniami - jak ta prośba wyglądała, skoro ludzie odwołujący spotkane byli przerażeni. Była na tyle skuteczna, że zablokowała nas w czterech miejscach. W miejscu numer cztery nie padło co prawda określenie Gmina Żydowska, tu tylko mówiono o setkach telefonów, o spotkaniu nazistów i żeby to spotkanie odwołać.

Dlaczego chciano zakłócić tę premierę? - Bo to pierwsze spotkanie jest kulminacją, to takie okno wystawowe dla każdej książki. Gdyby się nie odbyło, prawdopodobnie bylibyśmy też zablokowani w innych miejscach. Poszłaby w przestrzeń informacja, że publikacja jest antysemicka, że ma może charakter przestępczy. Inni też by się bali i wszystko zaczęłoby się sypać - analizuje Sumliński.

I przekonuje, że to nie jest książka antysemicka, tylko ukazująca prawdę, pokazująca, na czym naprawdę polegały relacje polsko-żydowskie. Nie zgadza się też z tezą, że Żydzi mają Polskę w sercu, że zawsze tu walczyli, że utożsamiali się z tą ziemią. - Oni - uwrażliwia - nie mieli Polski w sercach. Zastrzega jednak, że nie mówi o wyjątkach, tylko o ogóle. I o tym, że Żydzi zawsze, kiedy byliśmy najeżdżani, sprzymierzali się z naszymi napastnikami. I że przez całe nasze dzieje traktowali Polskę jako kraj, w którym żyją obok Polaków, ale nie z nimi. Kiedy przywołuje niemiecką strategię odnośnie Żydów, zaczyna mierzyć się z Jedwabnem.

 

Świat według Grossa

- To, co z wydarzeniami z Jedwabnego zrobił Jan Tomasz Gross, autor rozpropagowanej na cały świat książki „Sąsiedzi”, woła o pomstę do nieba - irytuje się pisarz. Nazywa Grossa kłamcą, który oparł swoją relację na opowieściach świadków, z których wielu - jak się później okazało - nie było 10 lipca 1941 r., czyli w dniu tragedii, w Jedwabnem. Także na relacjach Żydów należących do Grupy Fabera - funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego. Sumliński przypomina ich sposób na zarabianie: wyszukiwali nazwiska Żydów, których pomordowano w Jedwabnem albo jego okolicach, i ci, którzy mieli nazwiska podobne do ofiar, podawali się za ich krewnych. W ten sposób Grupa Fabera wyłudziła kilkadziesiąt domów w Jedwabnem i kilka w Łomży. - I właśnie ci Żydzi z Grupy Fabera - o, delikatnie mówiąc, mocno nadwerężonej reputacji - zeznawali, podawali wiele szczegółów, jak zginęli ich krewni 10 lipca 1941 r. Ci świadkowie byli kanwą dla Grossa - dziwi się prelegent.

Informuje też, że to właśnie Gross dostał - od dwóch profesorów: Leona Kieresa i Andrzeja Paczkowskiego - na wyłączność dokumenty, do których dostępu nie miał nikt inny. Gross wybrał z nich to, co mu pasowało do jego tezy o antysemityzmie Polaków. - Ale nikt nie mógł mu zarzucić manipulacji, bo nikt nie wiedział, co w tych dokumentach jest - kontynuuje. - Polscy historycy dowiedzieli się o nich dużo później - w momencie, kiedy prezydent Aleksander Kwaśniewski przeprosił za Jedwabne, kiedy autorytety moralne tysiąc razy przeprosiły za Jedwabne. Kiedy nawet polscy biskupi posypali głowy popiołem. Cały świat obiegła wiadomość, że Polacy zamordowali Żydów w Jedwabnem. Więc świat uznał tę zbrodnię jako polską zbrodnię - wszyscy przecież przeprosili. Kłamstwo poszło w świat, stało się fundamentem dla setek kolejnych.

Na przykład takich, że w Polsce był najlepszy klimat dla obozów. Więc gdyby nawet jakiś żydowski więzień jakimś cudem uciekł, to Polacy złapali go i mordowali. W świat poszedł przekaz, że obozy budowano w Polsce, bo to była taka dodatkowa zapora. Sumliński nie ma wątpliwości, że np. ostatni „błąd” Netflixa zamieszczającego mapę Polski z obozami koncentracyjnymi to nie przypadek, a świadome działanie. Podobne „błędy” robią gazety amerykańskie, izraelskie, niemieckie, filmy hollywoodzkie.

- To nie dzieje się w jednym miejscu i przez rok, tylko przez dziesięciolecia, i służy zbudowaniu narracji - zapłaćcie - przekonuje pisarz. - Musicie zadośćuczynić. Za co?

 

Przedsiębiorstwo Holokaust?

Ostatni rozdział „Powrotu do Jedwabnego” to praca prezesa Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego, którego prawnicy poddali analizie prawnej to, co znane jest jako Ustawa 447, czyli sprawa żydowskich roszczeń nazwanych zadośćuczynieniem. J. Kwaśniewski, tłumaczy tam, że od wielu lat buduje się w przestrzeni międzynarodowej tzw. normę prawną - prawo międzynarodowe może całkowicie zakwestionować prawo konkretnego kraju.

Sumliński jest przekonany, że te wszystkie dotyczące Polski rzekome pomyłki to nie są pomyłki. - O zbrodni - polskiej zbrodni - w Jedwabnem usłyszano nawet na Tajwanie, o Katyniu nie słyszał tam nikt - ubolewa. Przekonuje, że ktoś o to zadbał. - Norma prawna powstaje na naszych oczach, codziennie dokładane są nowe elementy, nowe kłamstwa. Wiceprezydent USA mówi nam, że mamy przeprosić, mamy zadośćuczynić, przyjeżdża na zaproszenie premiera Morawieckiego Benjamin Netanjahu i mówi, że byliśmy nazistami, że musimy zadośćuczynić. Każda taka wypowiedź, każdy formalny atak powinny mieć formalną odpowiedź - notę czy protest. Przedsiębiorstwo Holokaust ma mnóstwo tego typu formalnych wypowiedzi - dygnitarzy, ministrów, premierów. Adwokatem Ustawy 447 jest dziś Kongres Amerykański. Po naszej stronie jest pusta kartka - nie ma nic. A powinniśmy reagować na formalne wypowiedzi, formalne noty, formalne protesty - uwrażliwia słuchaczy. - Bo jeżeli nie będziemy w stanie zapłacić tych gigantycznych roszczeń, a wszystko wskazuje na to, że nie będziemy, to możemy sobie wyobrazić, czym zapłacimy. To się rozłoży na lata, na pokolenia. Albo załatwią to inaczej, szybciej. Tego nie wie nikt. Ale wiadomo, że problem jest bardzo poważny. - Nasza książka - podsumowuje Sumliński - jest alarmem. Chodzi o to, by zrozumieć istotę tego alarmu.

 

Powrót do prawdy

- Kto - zastanawiał się podczas spotkania prelegent - dopuścił, by tak wielu decydentów naszego kraju doprowadziło do tego, że cały świat uwierzył, że jesteśmy zbrodniarzami, nazistami, mordercami? Kim są ci ludzie? Dlaczego tak postąpili? Zrobiono nam wielką krzywdę. Możemy to zatrzymać, o tym jest ostatni rozdział „Powrotu do Jedwabnego”. Trzeba doprowadzić do ekshumacji w Jedwabnem. Wiadomo, że Żydzi są i będą temu przeciwni. Ale tylko to pomoże nam dotrzeć do prawdy.

Trzeba naciskać rządzących. Jeżeli dojdzie do ekshumacji, wszystko jest możliwe. Bo totalne kłamstwo Żydów legnie w gruzach. Na naszych oczach. I wszystko może się jeszcze zdarzyć. Ale to jest naprawdę ostatni moment. - Ja bym chciał - kończy swoje refleksje autor kontrowersyjnej książki - żeby moje dzieci żyły w państwie, które się nazywa Polska, a nie Polin.

Anna Wolańska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pod Siedlcami w Wiśniewie


Mazowiecki Festiwal Kapel Ludowych na dobre wpisał się w krajobraz gminy Wiśniew. Dopisała pogoda i nie zawiodła publiczność. W biesiadzie ludowej, której w tym roku przewodziła kapela podwórkowa Z kopyta, i wspaniałej zabawie nie przeszkodziła nawet pandemia koronawirusa. [fot. J. Mazurek]

PATRONAT "ECHO"


Bitwa o wolność
Zapraszamy do udziału w muzycznym konkursie piosenki patriotycznej organizowanym przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach.
więcej »
Zastawiłem Cię? Zadzwoń!
Uczniowie Zespołu Szkół Pondagimnazjalnych nr 2 w Siedlcach stworzyli specjalne karty dla kierowców. Umieszczony na nich numer telefonu pozwoli w przypadku zastawienia samochodu zadzwonić do jego właściciela.
więcej »
Bitwa Warszawska
14 sierpnia Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach zaprasza na wykład historyczny online o Bitwie Warszawskiej.
więcej »
Patriotyczny konkurs fotograficzny
Fundacja Szczęśliwe Dzieciństwo zaprasza do udziału w patriotycznym konkursie pod nazwą #Nasza Flaga.
więcej »
Rodzinna niedziela
16 sierpnia w Domu Rekolekcyjnym w Siedlanowie odbędzie się „Rodzinna niedziela”. Serdecznie zapraszamy tych, którzy pragną czegoś więcej w małżeństwie.
więcej »
Dożynki w Rykach
W niedzielę 23 sierpnia w Rykach odbędą się dożynki gminne. Wzorem lat ubiegłych mają one bardzo ciekawy program. Rozpoczną się Mszą św. dziękczynną o 12.00.
więcej »
Oranżeria 2020
Radzyński Ośrodek Kultury zaprasza na 25 Ogólnopolskie Spotkania z Piosenką Autorską „Oranżeria 2020”. Impreza, która odbędzie się w dniach 28-30 sierpnia, ma być m.in. transmitowana na żywo w Telewizji Radzyń.
więcej »
 

POLECAMY


W oku kamery
Jakie skarby i zabytki kryją się na wschodzie Mazowsza? O tym będzie można się dowiedzieć z programu „Sztuka cenniejsza niż czas” emitowanego w TVP3 Warszawa.
więcej »
Miriam z Nazaretu
Maryja z wiarą przyjęła Boże orędzie, które zmieniło całkowicie nie tylko jej życie, ale także bieg historii świata.
więcej »
 

SONDA

 

Polski sierpień

to miesiąc rocznic patriotycznych;

w tym roku świętujemy szczególną rocznicę - 100-lecie cudu nad Wisłą;

wspominamy powstanie warszawskie i wszystkich poległych w walce o wolną ojczyznę;

to czas pieszych pielgrzymek do sanktuariów maryjnych;

miesiąc jak każdy inny.



LITURGIA SŁOWA


Piątek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR