26 stycznia 2020 r. Imieniny obchodzą: Paulina, Wanda, Tytus

Pogoda: Siedlce

Numer 4
23-29 stycznia 2020r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze m.in. materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca. Polecamy lekturę ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Rozwijają swoje pasje

2 stycznia 2020 r.

Odkrywajmy talenty


fot. ARCHIWUM

Jezus przynagla nas do odkrywania w sobie talentów, które może są uśpione, bo w ten sposób wnosimy dar z siebie, ubogacając innych.

W Ewangelii wg św. Mateusza jest przypowieść o talentach. Pewien człowiek, który udał się w podróż, przekazał swój majątek sługom. Kierował się ich zdolnościami, dlatego jeden dostał pięć talentów, drugi dwa, a trzeci jeden. Po powrocie rozliczył sługi z darów, jakie otrzymali. Temu, który nie pomnożył majątku, odebrał wszystko, co posiadał. Umiejętnością daną przez Boga może być np. dar organizacji, aktywności i działania na rzecz innych. Tak jest w życiu Gabrieli Bilkiewicz, która „ożywiła” miejsce na Polesiu swoim zapałem. - Początkiem tego, co wydarzyło się w moim życiu i przyniosło dobre owoce, była niezgoda na bierność - stwierdza Bilkiewicz. Kiedy w 1982 r. znalazła się w gminie Podedwórze, nie mogła pogodzić się z panującym tu przekonaniem, że nic nie da się zrobić. Od dziecka cechowała ją, jak sama podkreśla, wyjątkowa aktywność. To ona przeważnie wiodła prym wśród rówieśników w szkole, miała pomysły, inicjatywę i cechował ją zmysł sprawnej organizacji.

- Znana byłam z tego, że umiem poruszyć innych - opowiada. - Lubię dać coś z siebie, aby sprawić komuś przyjemność. Mówi, że ten dar do działania otrzymała od Najwyższego, a pojawiające się trudności pomaga przezwyciężać Archanioł Gabriel, jej patron, zwiastun dobrych nowin.

Dobrą wiadomością była na pewno myśl o zagospodarowaniu przestrzeni w miejscu, gdzie znalazła się w latach 80. Twierdziła, że kiedyś przyjeżdżać tam będą turyści, a okolica stanie się znana w regionie. Mały odzew lokalnej społeczności na jej i męża projekty raczej zniechęcał do działania. Miejsce było jednak szczególne: z piękną przyrodą i historią okrutnych prześladowań wiernych obrządku grekokatolickiego. Pani Gabriela mówi, że ta łączność między dwoma światami - unitami i dzisiejszymi mieszkańcami - naprawdę istnieje. - Unici walczyli o wiarę, a my kontynuujemy tradycję tych terenów, przekazując dziedzictwo kulturowe kolejnym pokoleniom - twierdzi. - Fakt, że udało się stworzyć znaną w kraju atrakcję turystyczną, to efekt ich wstawiennictwa u Boga.

 

Ocalanie dziedzictwa Polesia

W działaniach, jak zaznacza, pomagała jej wiara. Wspólnie z mężem prężnie działali w Domowym Kościele i założyli cztery kręgi DK, ożywiając życie religijne w gminie. Bilkiewiczom ciągle przyświecała myśl o zrobieniu czegoś w miejscu, w którym osiedli. Kiedy męża zabrakło, jej pasja do działania nie zanikła. W 2002 r. istniejące zaledwie od roku stowarzyszenie otrzymało od urzędu gminy budynek po byłej szkole w Hołownie. - I choć nie było funduszy z zewnątrz, zaistnieliśmy - mówi pani Gabriela. - Dziś nasze miejsce jest jednym z kilkudziesięciu hitów turystyki w kraju.

Tu dzieci i młodzież mogą upiec chleb, utkać płótno, ulepić garnek i w ten sposób poznać życie oraz prace przodków. - Myślę, że konsekwencja w działaniu i wiara w sukces, a także umiejętność zorganizowania się sprawiły, że miejsce, które stworzyliśmy, odwiedza wiele osób - stwierdza G. Bilkiewicz. - Np. na warsztaty ukazujące dziedzictwo Polesia przyjeżdżają dzieci z czterech województw: lubelskiego, mazowieckiego, podlaskiego i podkarpackiego. Mogę powiedzieć, że to łaska Boża, iż ulepiona zostałam z takiej gliny, mam zapał do działania na rzecz innych i dobra wspólnego i nie zniechęcam się trudnościami.

Pani Gabriela nie chce sobie przypisywać wszystkich zasług. Ten sukces to wspólne dzieło mieszkańców i ludzi dobrej woli ze świata nauki, kultury, którzy pomagali tworzyć to wyjątkowe miejsce.

Dziś, po latach działalności, powtarza za św. Pawłem: „Cóż masz, czego byś nie otrzymał”. - Cokolwiek mamy, pochodzi od Boga - mówi Bilkiewicz. - To On w nas i przez nas dokonuje najważniejszych dzieł, pod warunkiem, że Mu zawierzymy. Ciągle się tego uczę i mam nadzieję, że nie wpadnę w pokusę, by osiąść na laurach. Póki sił wystarczy, będę służyć swojej małej ojczyźnie oraz tym, którzy tu przyjadą, aby spotkać się z ciągle żywym dziedzictwem kulturowym i wspaniałymi, gościnnymi mieszkańcami tego malowniczego zakątka Polesia.

 

Igła i nici z dzieciństwa

Umiejętności, zdolności i sprawności odkrywa się na różnych etapach życia. Bywa, że budzą się w późniejszym wieku. Tak było w przypadku Marii Kratiuk z Orchówka w gm. Włodawa. - W okresie mojego dzieciństwa, które spędziłam w Różance, wieczory wyglądały smutno i ponuro - wspomina. - Kobiety przędły przy kołowrotkach, mężczyźni zajęci byli w warsztatach stolarskich, tylko dzieci nie miały konkretnego zajęcia. Owszem, te, które były bardziej zainteresowane wykonywaniem jakichś czynności, mogły uczyć się np. szyć lub wyszywać.

Tak odkrywała swoje umiejętności. Początkowo spod igły wychodziły psy i koty, potem przyszedł czas na makatki. Te niewielkie tkaniny, służące do dekoracji, wieszane były np. przy wiadrze z wodą. Taka makatka miała wyszyty napis: „Świeża woda”. Te przy stole zapraszały na posiłek czy herbatę. - Makatki, dzięki mojej córce, zyskały nowe życie - mówi pani Maria. - Kiedyś przejrzałyśmy ponad 100-letni kufer, w którym m.in. przechowywana jest suknia ślubna mojej mamy. Były w nim też zwinięte w rulon i pożółkłe tkaniny dekoracyjne, a także nici zwinięte w kłębek.

Kobieta wróciła do drutów, szydełek i robótek ręcznych w okresie, gdy jej wnuki miały po kilka lat i nie wymagały intensywnej opieki babci. - Zainspirował mnie obraz wyszyty haftem krzyżykowym przedstawiający modlącego się Jezusa - opowiada. - Moja kuzynka, która była jego autorką, opowiedziała o swojej pracy. Pojawiło się wtedy we mnie pragnienie haftowania, choć dotąd nie wykonałam ani jednego „krzyżyka”.

 

Święte wizerunki

Te elementy haftu krzyżykowego miały pojawić się u pani Marii już niebawem, przy tworzeniu jej własnego obrazu. Był to także wizerunek Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym. Potem spod igły wychodziły kolejne: św. Jan Paweł II, Jezus dźwigający krzyż, Najświętsze Serca Jezusa i Maryi. - Pewna młoda matka zainteresowała się jednym z moich obrazów, który przedstawia modlącego się Jezusa - mówi M. Kratiuk. - Zgodziłam się wykonać na jej prośbę taki wizerunek. Kiedy po ukończonej pracy przekazałam go kobiecie, nie chciałam zapłaty. Poprosiłam o dar modlitwy w intencji wnuka. Swoją pracę ofiarowałam choremu dziecku.

M. Kratiuk twierdzi, że ta praca nie męczy, a wręcz przeciwnie: pochłania, przynosi moc cierpliwości, daje radość i uszczęśliwia. Jednak nie haftuje każdego dnia. W niedzielę - choć ma pokusę sięgnięcia po nici - odkłada robótkę, latem w ogóle nie ma na to czasu. Ale kiedy zasiada z igłą w dłoni, spędza z nią długie godziny. Na każdy obraz, który dopiero powstanie, przygotowane ma już miejsca w domu. To była dobra decyzja, aby podjąć się tego, co w dzieciństwie tak bardzo umiłowała. - Robótki ręczne, te z dawnych lat, były proste. Chciałabym opanować nowe sposoby haftu - wyjaśnia Kratiuk. Pani Maria ma pragnienie radowania serc tych, do których trafią jej obrazy. I ma setki niedokończonych moteczków. Ich nici ciągną się wraz z dniami, które przygotował dobry Bóg.

 

Trzeba trudu

Talenty, które otrzymujemy od Boga, powinniśmy wciąż odkrywać w swoim życiu. Kiedy jesteśmy dziećmi, pomagają nam w tym rodzice oraz szkoła. Dary te dostrzegamy i w późniejszym okresie za sprawą pewnych okoliczności życiowych. Tak było u ks. Adama Daniluka, proboszcza parafii św. Augustyna w Różance. Kiedy został posłany na misje w Kanadzie, nie znał angielskiego. Posiadał zdolności językowe, ale rozwinął je dopiero na miejscu. - Potrzeba było wiele trudu z mojej strony, aby wykorzystać ten dar do języków - mówi kapłan. - Włożyłem dużo pracy w naukę. Bóg daje talenty w jakimś celu, w moim przypadku, aby służyć parafianom. Dlatego tak istotna jest współpraca z łaską Bożą i życie sakramentalne, by móc odkrywać w sobie te dary i umiejętności, jakie otrzymujemy od Pana, a następnie je poszerzać i dzielić się z innymi, tzn. owocnie wykorzystywać - tłumaczy. Jak dodaje ks. A. Daniluk, każdy z nas ma dary i zdolności otrzymane od Boga. Naszym zadaniem jest je zauważyć, rozwijać i dziękować za nie.

Joanna Szubstarska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Noworoczny koncert charytatywny


18 stycznia w sali Podlasie Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach po raz 17 odbyła się noworoczna gala charytatywna New Year’s Party 2020 - „Dzieci Eurolingua dzieciom lokalnie i międzynarodowo”, przygotowana przez Europejskie Centrum Szkolenia Językowego Eurolingua. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Na rzecz dzieci z Amazonii


16 stycznia w parafii św. Józefa w Siedlcach odbyło się II Diecezjalne Spotkanie Kolędników Misyjnych. Jego uczestnikami była młodzież i dzieci, które na co dzień działają w ogniskach misyjnych Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci. [fot. Monika Król]

PATRONAT "ECHO"


Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej
Zapraszamy młodzież szkół ponadpodstawowych do udziału w 24 Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Biblijnej odbywającym się w roku szkolnym 2019/2020.
więcej »
Festiwal Kolęd i Szczodrywek
25 stycznia we Włodawskim Domu Kultury po raz 19 zaprezentują się zespoły śpiewacze z Polski oraz przygranicznych obszarów Białorusi i Ukrainy.
więcej »
Abby Johnson z wizytą w Polsce
Jej historia podbiła serca Polaków: dyrektor jednej z klinik aborcyjnych pod wpływem swoich doświadczeń porzuca pracę i staje się obrończynią życia. O swojej niezwykłej przemianie Abby Johnson opowie w lutym na spotkaniach w Bydgoszczy, Krakowie, Pile, Rumi oraz w Warszawie.
więcej »
Dzieci Zamojszczyzny
Siedleckie uroczystości upamiętniające 77 rocznicę ratowania Dzieci Zamojszczyzny odbędą się w niedzielę 2 lutego. Organizatorem obchodów jest Stowarzyszenie Domu Dziecka - Pomnika im. Dzieci Zamojszczyzny.
więcej »
Amazonki u Matki Bożej Kodeńskiej
W niedzielę 9 lutego odbędzie się jubileuszowa, X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej.
więcej »
Łosickie kolędowanie
W niedzielę 26 stycznia, o 15.00, w sali widowiskowej Łosickiego Domu Kultury rozpocznie się koncert z cyklu „Łosickie kolędowanie”.
więcej »
 

POLECAMY


Święty na nasze czasy
W pamięci Polaków kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, zapisał się jako wielki mąż stanu, człowiek wyjątkowej odwagi, ale nade wszystko nieugięty świadek Chrystusa.
więcej »
Diabeł się mnie boi
„Kiedy ktoś mu mówił, że jest najbardziej znanym egzorcystą, z pokorą i ironią odpowiadał: «Najsłynniejszym, ale nie najbardziej skutecznym!»” - tak o. Gabriela Amortha wspomina w książce pt. „Diabeł się mnie boi” ks. Antonio Mattatelli.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR