26 stycznia 2020 r. Imieniny obchodzą: Paulina, Wanda, Tytus

Pogoda: Siedlce

Numer 4
23-29 stycznia 2020r.

menu

NEWS

W bieżącym numerze m.in. materiały formacyjne dla Kół Żywego Różańca. Polecamy lekturę ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Rozmowy

 
 

Rozmowy ECHA

2 stycznia 2020 r.

Wygrały organy


fot. PODLASIE24

Rozmowa z dr Małgorzatą Trzaskalik-Wyrwą, prezesem Stowarzyszenia Pro Musica Organa

W małych miejscowościach, gdzie kościół jest jedynym nośnikiem kultury, organy są jedynym instrumentem, jaki na co dzień słyszą mieszkańcy. Jeżeli zagra się na nich coś innego niż zwykle, a ludzie słyszą to, co jest w stanie wydobyć z nich organista, to stają się żywym instrumentem. Muzyka artystyczna zmienia optykę postrzegania instrumentu, szczególnie gdy parafianie przez wiele lat zbierają pieniądze, żeby wybudować organy albo wyremontować istniejące. W miastach oferta kulturalna jest bogatsza. Jeśli ktoś wybiera koncert organowy, to na pewno kocha tę muzykę, może jej słuchać na okrągło i, niezależnie od stopnia trudności danego utworu, jest zawsze zachwycony brzmieniem organów i akustyką kościoła. Kościół - dodajmy - jest miejscem magicznym, jeśli chodzi o wrażenia słuchowe. Nie mówię tutaj o sprawie kultu, bo to kwestia bezdyskusyjna, ale nie da się porównać słuchania muzyki z płyty, w wygodnym fotelu w domu, ze słuchaniem muzyki na żywo - w kościele, gdzie nawet twarda ławka nie jest w stanie przeszkodzić w delektowaniu się dźwiękiem.

Frekwencja podczas recitalu organowego i koncertu „Tota pulchra es, Maria” w katedrze siedleckiej, które miały miejsce na przełomie listopada i grudnia 2019 r., pokazały moc odnowionego instrumentu Dominika Biernackiego. Ale też potwierdziły, że Siedlce muzyką organową stoją...

 

...mimo że do tej pory katedrę musieliśmy omijać szerokim łukiem ze względu na nieczynne organy. 20 koncertów w ciągu roku to jak na Siedlce naprawdę dużo. Od 2011 r. rokrocznie odbywa się ok. dziesięciu koncertów na instrumencie Wagnera w domu biskupa siedleckiego. Widownia liczy 80 miejsc, ale zwykle jest nadkomplet. Świetnymi organami pochwalić się może Zespół Szkół Muzycznych. O ile Wagner to ewenement, gdy chodzi o światowe organmistrzostwo, tutaj mamy do czynienia z bardzo oryginalnym instrumentem w stylu włoskiego renesansu, do którego na lekcje przyjeżdża cała Polska. Ciekawy instrument znajduje się w kaplicy księżnej Ogińskiej. Mimo że niewielka przestrzeń pozwala słuchać muzyki zaledwie ok. 40 osobom, to w ubiegłym roku odbyły się tutaj dwa koncerty oraz kilka prezentacji dla różnych grup. Kolejny interesujący instrument posiada Uniwersytet Przyrodniczo-Humanistyczny.

Mamy więc mocne organowe zaplecze i - co również jest bardzo ważne - niezawodną publiczność. Od 2017 r. organizujemy jesienią trzydniowy festiwal „Organowe Siedlce”.

 

Od dwóch lat mamy też oddział Stowarzyszenia Pro Musica Organa, którym Pani kieruje. W jaki sposób stowarzyszenie popularyzuje muzykę organową?

 

Stowarzyszenie oficjalnie istnieje od 2000 r. i ma swoją siedzibę w Katowicach. Starania o jego założenie rozpoczęliśmy w 1999 r., tak naprawdę w celu organizacji jednej imprezy. W odniesieniu do terenu działania zapobiegliwie wpisaliśmy wtedy całą Polskę, co bardzo się przydało, ponieważ w dużym skrócie można powiedzieć, że jesteśmy tam, gdzie jest ciekawy instrument. Do stowarzyszenia należą dzisiaj ludzie z całej Polski, którym zależy na popularyzowaniu muzyki organowej i organizowaniu koncertów, co łatwiej robić z udziałem organizacji pozarządowej niż na własną rękę. Stowarzyszenie nastawione jest na pozyskiwanie funduszy na inicjatywy, które promują organy. Koncerty organizujemy w całej Polsce - wszędzie tam, gdzie jest instrument wart pokazania i środowisko zainteresowane udziałem w koncercie.

Kiedy w 2000 r. rozpoczynałam pracę w Diecezjalnym Studium Muzyki Kościelnej w Siedlcach, nie przypuszczałam, że stowarzyszenie przyda mi się także tutaj. Zaczęliśmy działać w 2011 r. dzięki odkryciu i uruchomieniu organów Wagnera oraz inicjatywie bp. Zbigniewa Kiernikowskiego. Od tego czasu wydaliśmy trzy płyty z muzyką na organach Wagnera, w produkcji jest czwarta. Na koncie mamy też moją płytę „Organy miasta Siedlce”. Wiatr w żagle przyniosła nam Ustawa o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie z 2016 r. oraz możliwość przystępowania do konkursów organizowanych przez organa administracji publicznej, podzielonych na imprezy kulturalne i edukację kulturalną.

 

Czego ludzie szukają w spotkaniu z muzyką organową? Na koncerty przychodzą koneserzy czy szaraczkowie szukający chwili oderwania od rzeczywistości?

 

Z perspektywy organizatora trudno o taką diagnozę. W małych miejscowościach, gdzie kościół jest jedynym nośnikiem kultury, organy są jedynym instrumentem, jaki na co dzień słyszą mieszkańcy. Jeżeli zagra się na nich coś innego niż zwykle, a ludzie słyszą to, co jest w stanie wydobyć z nich organista, to stają się żywym instrumentem. Muzyka artystyczna zmienia optykę postrzegania instrumentu, szczególnie gdy parafianie przez wiele lat zbierają pieniądze, żeby wybudować organy albo wyremontować istniejące. W miastach oferta kulturalna jest bogatsza. Jeśli ktoś wybiera koncert organowy, to na pewno kocha tę muzykę, może jej słuchać na okrągło i, niezależnie od stopnia trudności danego utworu, jest zawsze zachwycony brzmieniem organów i akustyką kościoła. Kościół - dodajmy - jest miejscem magicznym, jeśli chodzi o wrażenia słuchowe. Nie mówię tutaj o sprawie kultu, bo to kwestia bezdyskusyjna, ale nie da się porównać słuchania muzyki z płyty, w wygodnym fotelu w domu, ze słuchaniem muzyki na żywo - w kościele, gdzie nawet twarda ławka nie jest w stanie przeszkodzić w delektowaniu się dźwiękiem.

 

Naszą lokalną publiczność trzeba przygotować do odbioru dzieł organowych - muzyki z wyższej półki?

 

W moim odczuciu we wschodniej Polsce kultura organowa jest mniejsza niż na południu czy zachodzie kraju, gdzie przez lata silne były wpływy niemieckie. Tutaj więcej się śpiewało, a na organach - „przygrywało”. Tam - więcej się grało i od czasu do czasu śpiewało (bez aktywnego udziału organisty w śpiewaniu „do mikrofonu”). W diecezji siedleckiej podziwiam więc wspaniałą kulturę śpiewu, piękne tradycje śpiewacze i ambitne chóry. Jeśli chodzi o organy - potencjał jest także wielki. Pozwala połączyć muzykę ze śpiewem. Tak było podczas koncertu, który odbył się 7 grudnia w katedrze. Mieliśmy możliwość posłuchać chóru, organistów i utworów organowych, które powstały na bazie tych śpiewanych.

 

Jaka jest rola komentarza, jaki słyszymy między utworami podczas koncertu?

 

Staram się w kilku prostych słowach ująć sens utworu. Czy wychodzi mi to dobrze? Jeśli otrzymuję jakieś „reklamacje”, dotyczą one tego, że mówię za szybko albo za cicho. Podczas recitalu nie da się omówić wszystkich ważnych szczegółów, nawet jeśli widzę taką potrzebę. Np. w muzyce organowej mamy element tzw. rejestrowania, tj. wybierania rzędu piszczałek o konkretnej barwie. Kiedy o organach opowiadam podczas spotkań z dziećmi, obrazowo tłumaczę, że to tak, jakby w środku siedziało 30 muzyków, z których każdy gra na innym instrumencie, a uruchomić każdego z nich można jednym przyciskiem. Trzeba to wiedzieć, by nie zaskoczyło nas nieoczekiwane brzmienie fletu, dzwonków czy harfy eolskiej.

 

Kłania się tutaj także etykieta reagowania odbiorców recitalu czy koncertu odbywającego się w kościele. Wypada nagradzać wykonawcę brawami?

 

Większa wątpliwość dotyczy tego, czy słuchający zrobią to we właściwym momencie. Wykonawcę można, oczywiście, nagradzać oklaskami. Najlepiej robić to jednak na końcu, ponieważ koncert ma swoją narrację. Utwory wybierane są w konkretnym zestawieniu, toteż przerywanie ich mocnymi akcentami jest zaburzeniem tej koncepcji. Oklaski po utworach nie przeszkadzają, natomiast klaskanie pomiędzy częściami danego utworu jest złamaniem etykiety. Stali bywalcy koncertów organowych uczą się tego z biegiem czasu.

 

Co przepisy mówią na temat organizowania spotkań muzycznych w kościołach?

 

W 1989 r. Kościół katolicki wydał specjalną instrukcję. Dokument mówi, że dobrze, jeśli muzyka artystyczna, skomponowana przez wybitnych twórców - organowa, orkiestrowa czy chóralna - rozbrzmiewa we wnętrzach kościelnych. Na kuriach spoczywa natomiast obowiązek kontroli nad programem każdego koncertu - siedlecka kuria ma w tej sprawie bardzo szczegółowo dopracowane dokumenty. Przepisy zabraniają wykonywania w kościele utworów rozrywkowych, świeckich, zupełnie niezwiązanych z wyznawaniem wiary. Organizator, którym przynajmniej w części musi być parafia jako gospodarz wnętrza, jest zobowiązany strzec świętości miejsca i nie dopuścić do sytuacji, które byłyby niegodne Najświętszego Sakramentu. Jeśli wykonawcy ze względu na architekturę kościoła występują w prezbiterium, Najświętszy Sakrament należy wcześniej przenieść do bocznej kaplicy. Często pojawiają się wątpliwości, np. czy orkiestra symfoniczna może grać w kościele. Jeśli w danej miejscowości nie ma sali koncertowej i tylko tutaj można zorganizować takie wydarzenie, należy dołożyć wszelkich starań, by odbyło się ono z godnością, wykonawcy byli ubrani w eleganckie stroje, a słuchacze nie wyrażali uznania zbyt emocjonalnie, np. okrzykami. Jest jeszcze jedna zasada: koncerty w kościele mają być narzędziem do wzrostu wiary, dochodzenia przez sztukę do ludzkich serc. W związku z tym nie mogą być biletowane. Oczywiście organizowanie koncertów wiąże się z finansami. Jeżeli zebranie puli pieniędzy jest niezbędne, zaleca się, by były to cegiełki, a nie bilety wstępu do kościoła.

 

Znalezienie wykonawców, opracowanie koncepcji spotkania, uszczegółowienie programu... Przygotowanie spotkania organowego wymaga wielkiego spięcia organizacyjnego?

 

Przede wszystkim kreatywności. Ja takie wyzwania kocham! Każde muzyczne spotkanie musi czemuś służyć, stąd zaczynam od wypracowania koncepcji tego, co chcę ludziom przedstawić - może to być temat, jak zmartwychwstanie albo ukrzyżowanie Pana Jezusa, oraz forma. W organizacji większych przedsięwzięć proszę o propozycje artystyczne - m.in. ks. Michała Szulika, Izę Kiryluk. Prof. Hanna Dys zaproszona do zagrania recitalu 22 listopada sama zaproponowała repertuar, który w pełni pokazał walory naszych organów, a jednocześnie były to wszystko dzieła powstałe z inspiracji religijnej.

Jeśli chodzi o Siedlce, zależy mi, by pokazać możliwości instrumentów z naszej miejskiej kolekcji, bardzo zróżnicowanych pod względem brzmieniowym. W odniesieniu do organów w katedrze moim celem jest organizowanie koncertów kantatowo-oratoryjnych dotyczących konkretnego tematu, z udziałem naszego wspaniałego chóru, z wykorzystaniem dzieł wybitnych kompozytorów. W związku ze zmianami w liturgii, w której umniejszona została rola muzyki, wiele wspaniałych utworów, które kiedyś były wykonywane w głównych kościołach w czasie wielkich świąt, poszło do lamusa. Dlaczego nie wrócić do nich w formie koncertu w danym momencie roku liturgicznego? Dla wykonawców przygotowanie takiego repertuaru jest dużym wysiłkiem, ale chętnie takie wyzwania podejmują.

 

Możemy mówić głośno o planach odnośnie wydarzeń organowych w 2020 r.?

 

Nie są one jeszcze do końca skonkretyzowane. Wczesną wiosną ruszymy z koncertami przy organach Wagnera, a następnie w kaplicy Ogińskiej. Jeśli chodzi o instrumenty w szkole muzycznej i na uniwersytecie, to każde święto, rocznica akademicka czy szkolna są okazją do ich uruchomienia. Na pewno jesienią, we wrześniu, odbędzie się kolejny festiwal „Organowe Siedlce”. Na początku roku planuję też promocję mojej nowej książki (aktualnie w druku) poświęconej właśnie tajemnicom siedleckich organów. Przymierzamy się również do Międzynarodowych Spotkań Organowych. Pierwsze, stanowiące inaugurację organów Joachima Wagnera, miało miejsce w grudniu 2011 r. i zgromadziło ponad 70 gości z całej Europy. W programie były konferencje, kursy dla młodych organistów i koncerty. Po dziesięciu latach od konserwacji instrumentu, który planujemy wzbogacić o klawiaturę pedałową, chciałabym ponowić to spotkanie. Liczę, że uda się pod koniec 2020 r. albo wiosną 2021 r. Obiecuję, że każdy siedlczanin dostanie wtedy piszczałkę z czekolady!

 

Nie mogę nie zapytać o to, jak zaczęła się Pani przygoda z organami?

 

Jako dziecko grałam na fortepianie. Kiedy w szkole średniej zaczęłam szukać swojej drogi, wygrały organy. Często chodziłam na koncerty, ponieważ organistą jest mój ojciec chrzestny, a amatorsko grywał w kościele także mój tata. Trafiłam do dobrych nauczycieli i podjęłam studia organowe w Katowicach, moim rodzinnym mieście. Niezależnie od pasji muzycznych, zawsze marzyłam o konserwacji zabytków. W liceum uświadomiłam sobie, że zalicza się do nich ogromna część organów. Tak zaczął się mariaż miłości do muzyki z miłością do zabytków. Ta pasja zawiodła mnie na studia do Torunia i Warszawy. Z czasem dołączyła do tego praca w studium organistowskim. Dzisiaj - absolutnie nie wyobrażam sobie życia bez pracy z organami.

 

Dziękuję za rozmowę.

Monika Lipińska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Noworoczny koncert charytatywny


18 stycznia w sali Podlasie Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach po raz 17 odbyła się noworoczna gala charytatywna New Year’s Party 2020 - „Dzieci Eurolingua dzieciom lokalnie i międzynarodowo”, przygotowana przez Europejskie Centrum Szkolenia Językowego Eurolingua. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Na rzecz dzieci z Amazonii


16 stycznia w parafii św. Józefa w Siedlcach odbyło się II Diecezjalne Spotkanie Kolędników Misyjnych. Jego uczestnikami była młodzież i dzieci, które na co dzień działają w ogniskach misyjnych Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci. [fot. Monika Król]

PATRONAT "ECHO"


Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej
Zapraszamy młodzież szkół ponadpodstawowych do udziału w 24 Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Biblijnej odbywającym się w roku szkolnym 2019/2020.
więcej »
Festiwal Kolęd i Szczodrywek
25 stycznia we Włodawskim Domu Kultury po raz 19 zaprezentują się zespoły śpiewacze z Polski oraz przygranicznych obszarów Białorusi i Ukrainy.
więcej »
Abby Johnson z wizytą w Polsce
Jej historia podbiła serca Polaków: dyrektor jednej z klinik aborcyjnych pod wpływem swoich doświadczeń porzuca pracę i staje się obrończynią życia. O swojej niezwykłej przemianie Abby Johnson opowie w lutym na spotkaniach w Bydgoszczy, Krakowie, Pile, Rumi oraz w Warszawie.
więcej »
Dzieci Zamojszczyzny
Siedleckie uroczystości upamiętniające 77 rocznicę ratowania Dzieci Zamojszczyzny odbędą się w niedzielę 2 lutego. Organizatorem obchodów jest Stowarzyszenie Domu Dziecka - Pomnika im. Dzieci Zamojszczyzny.
więcej »
Amazonki u Matki Bożej Kodeńskiej
W niedzielę 9 lutego odbędzie się jubileuszowa, X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej.
więcej »
Łosickie kolędowanie
W niedzielę 26 stycznia, o 15.00, w sali widowiskowej Łosickiego Domu Kultury rozpocznie się koncert z cyklu „Łosickie kolędowanie”.
więcej »
 

POLECAMY


Święty na nasze czasy
W pamięci Polaków kard. Stefan Wyszyński, Prymas Polski, zapisał się jako wielki mąż stanu, człowiek wyjątkowej odwagi, ale nade wszystko nieugięty świadek Chrystusa.
więcej »
Diabeł się mnie boi
„Kiedy ktoś mu mówił, że jest najbardziej znanym egzorcystą, z pokorą i ironią odpowiadał: «Najsłynniejszym, ale nie najbardziej skutecznym!»” - tak o. Gabriela Amortha wspomina w książce pt. „Diabeł się mnie boi” ks. Antonio Mattatelli.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR