12 lipca 2020 r. Imieniny obchodzą: Jan, Wera, Brunon

Pogoda: Siedlce

Numer 28
09-15 lipca 2020r.

menu

NEWS

W najnowszym wydaniu naszego tygodnika - jak zginał ks. Franciszek Blachnicki?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Głos w dyskusji

17 czerwca 2020 r.

W trosce o uciskanych


fot. ARCHIWUM

Jaki związek z głoszonymi hasłami poszanowania, równości i tolerancji ma demolowanie ulic i grabienie cudzej własności?

Pod koniec maja w Minneapolis w amerykańskim stanie Minnesota umiera 46-letni Afroamerykanin George Floyd. Winą za spowodowanie śmierci zostaje obarczony biały oficer policji, który podczas interwencji przycisnął jego szyję kolanem. Zdarzenie szybko nabrało międzynarodowego rozgłosu i wywołało protesty w wielu krajach. Manifestowanie przeciwko rasizmowi i agresji policji przerodziło się w brutalne zamieszki. Protestujący palili samochody, komisariaty policji, grabili sklepy i demolowali ulice. Ożyła dyskusja na temat rasizmu. I polityczna poprawność. To właśnie ta poprawność dotknęła kultową produkcję amerykańskiego kina - nagrodzone dziesięcioma Oscarami (w tym pierwszym Oscarem dla czarnoskórej aktorki) „Przeminęło z wiatrem”. Na początku czerwca usunęła go ze swojej oferty należąca do WarnerMedia (trzecia co do wielkości korporacja mediowa świata) platforma HBO Max, argumentując, że film Victora Fleminga „przedstawia niektóre etniczne i rasowe uprzedzenia”, toteż „pozostawienie tego tytułu będzie nieodpowiedzialne”.

Warunkiem powrotu filmu na platformę ma być umieszczenie razem z nim kontekstu historycznego i potępienie rasistowskich wyobrażeń. Czyli uświadomienie widzów, w jakich scenach filmu rasizm jest zbyt silny i gdzie za mocno chwali się Konfederatów.

Pamiętać należy, że nagrodzona Oscarem za drugoplanową rolę  Hattie McDaniel na skutek segregacji rasowej wchodziła - za specjalnym pozwoleniem, bo hotel nie wpuszczał czarnoskórych do środka - na galę bocznymi drzwiami. Na premierę filmu też zresztą zaproszono ją tylko dlatego, że bojkotem zagroził sam Clark Gable.

Mimo to oskarżanie dzisiaj powstałego w 1939 r. „Przeminęło z wiatrem” o rasizm to nie jest dobry pomysł. Pomiędzy tą i aktualną datą wiele się wydarzyło. Także pozytywnego w traktowaniu czarnych obywateli. Oczywiście można film Fleminga ocenzurować, nawet całkiem wyrzucić do kosza. Wygumkować historię i powołać stróżów politycznej poprawności. Tylko czemu to będzie służyć?

 

Rasista Henryk Sienkiewicz

Kto by przypuszczał, że śmierć Afroamerykanina może mieć wpływ na lektury polskich uczniów. A jednak… Polonistka z sochaczewskiej szkoły podstawowej zaapelowała do ministra edukacji o usunięcie ze spisu szkolnych lektur powieści „W pustyni i w puszczy”, bo… „Kali ma twarz Floyda”, a Afryka w powieści nie ma nic wspólnego z prawdziwym kontynentem, gdyż jest tylko wizją autora.  Słowem - ewidentny przykład rasizmu. Według nauczycielki, powieść Sienkiewicza „przedstawia Afrykanów i Arabów w sposób właściwy dla dziewiętnastego wieku, utrwalając szkodliwe stereotypy i krzywdząco przerysowując kulturowe różnice. To książka, która pomimo wielu swoich wspaniałych cech, uczy pogardy, braku szacunku i poczucia wyższości nad każdym, kto nie jestem białym chrześcijaninem” - argumentowała swój postulat i nawet ogłosiła zbiórkę podpisów pod petycją do oświatowych władz. Spotkała się jednak z ogromną falą hejtu. „Nie będę ginąć za Sienkiewicza” - stwierdziła. I zawiesiła protest.

Okazało się jednak, że nie jest to takie proste. Bo oto już obudzili się inni obrońcy uciśnionego Kalego, którzy jego relację ze Stasiem postrzegają jako typowo kolonialnego pana i sługi.

 

I w dodatku mitoman

A skoro tak, i skoro tyle tego Sienkiewicza w szkolnych lekturach, to należy dokładniej mu się przyjrzeć. Podjęła się tego zadania prof. Ewa Graczyk, literaturoznawczyni i eseistka, kandydatka Wiosny w ubiegłorocznych wyborach do Parlamentu Europejskiego. „Jestem wielką przeciwniczką tego pisarza i bardzo chętnie usunęłabym go z listy lektur” - zwierza się uczona. „Jest bardzo zachowawczy, promuje postawę, której nie waham się nazwać bezmyślną. Ale najgorsze jest to, że kultywuje mity, które dla Polaków są wręcz groźne. Chodzi mi przede wszystkim o pocieszanie się za pomocą przypominania dawnych militarnych sukcesów. Nie dość, że to wątpliwe z punktu widzenia historycznego, na dodatek w niebezpieczny sposób promuje postawę ksenofobicznego patriotyzmu.”

I chyba już wiadomo, co i kogo w Sienkiewiczu boli. Można albo nawet wypada się teraz spodziewać, że po obrońcach Murzynów przyjdą feministki i nakażą pozbycie się literatury romantycznej, bo seksistowska. Ateiści wyrzucą teksty, które mówią o Bogu. Szwedzi i Ukraińcy zajmą się Trylogią, a Żydzi wyrażą swoje pretensje do Prusa za ich kreację w „Lalce”. Aha, i jeszcze Niemcy - ci np. każą się nam pozbyć „Medalionów”. A wszystko to w ramach tolerancji i solidarności z uciskanymi. Absurd? Zależy dla kogo.

 

Bambo czarny, wesoły

Kilka lat temu, za sprawą niemieckiej minister ds. rodziny przechodziliśmy atak na literaturę dla dzieci. I wtedy chłopcem do bicia stał się Murzynek Bambo. Wiersz Tuwima został zyskał „rangę” manifestu polskiego rasizmu. Każdy, kto w sympatycznego Afrykańczyku zobaczył podobnego sobie kolegę (nie lubi mleka, chodzi po drzewach, nie lubi się myć), został uznany za stygmatyzującego rasistę, a wiersz nazwano „narzędziem powielania negatywnych wyobrażeń o Afryce”. Co bowiem odkryli w rymowance Tuwima wybitni interpretatorzy i antyrasiści? Że pokazuje Murzynka Bambo jako prymitywnego dzikusa, który ucieka na drzewo przed kąpielą, bo „boi się, że się wybieli”. A o tym, że to „nasz koleżka’, że „uczy się pilnie przez całe ranki” i że „szkoda, że Bambo czarny, wesoły/ nie chodzi razem z nami do szkoły” - sza. Jeszcze dalej poszedł interpretator, który zwrócił uwagę, że samo imię Bambo jest rytmiczne jak brzmienie tam-tamów. I że może wywoływać skojarzenia z bambusem, obraźliwym określeniem mieszkańców Afryki.

„Murzynek Bambo” był jednym z ulubionych wierszy polskich dzieci. I dopóki nie odkryli tego tropiciele politycznej poprawności, nikomu do głowy nie przyszło, że niesie ze sobą rasistowskie treści. Dla każdego oczywistym było, że skoro Murzynek, to w Afryce mieszka. Naiwni. Życie pokazało, że wcale nie musi tak być. Że miejsce zamieszkania wcale nie powinno być takie oczywiste.

 

Doglądanie standardów

Czuwająca nad zrównoważonym rozwojem dzieci polityczna poprawność wskazuje też im bajki. Te, które mogą przeczytać, i których przeczytać nie mogą. Zapomnijcie zatem, drogie dziatki, o wulkanie energii Pippi Långstrump, która poprawnym naraziła się tym, że o jej ojcu mówi się w książce jako o „królu czarnych”. A takie nazewnictwo w żaden sposób nie przystoi „unijnym standardom”. Toż to ksenofobia i rasizm w jednym kawałku! Niech się mają też na baczności autorzy baśni. Albo może już na ostrzeżenie za późno. Spróbujcie znaleźć księgarnię, która ma do sprzedaży oryginalne (tłumaczone, ale bez przeróbek) teksty braci Grimm albo Andersena. Są wyłącznie opracowania, historyjki „na podstawie” albo „w oparciu o”. I pamiętajcie, dzieci, o zakazie czytania książek, które pokazują, że mężczyzna - tata zarabia na dom, a kobieta - mama tym domem się zajmuje, czyli wychowuje dzieci i dba o rodzinną atmosferę.  Teksty typu „moja mama obiad gotuje i porządku w domu pilnuje” wykształcą w was obraz sprzeczny z obowiązującą równością płci. A po co wam takie konserwatywne poglądy?


Floyd a sprawa (nie tylko) polska

Choć mamy za sobą oficjalne zniesienie segregacji rasowej, prezydenta Obamę i ślub angielskiego księcia z potomkinią Afroamerykanów, sytuacja kolorowych nie zawsze jest – nomen omen -kolorowa. Ale czy protesty i zamieszki po śmierci Floyda to wyłącznie wynik przelania się czary goryczy czarnoskórych Afroamerykanów i solidaryzujących się z nimi białych, czy może przyczyna leży gdzie indziej, a przypadek Floyda był tylko dogodnym pretekstem do zaaranżowania pewnych sytuacji? Bo niech mi ktoś wyjaśni, jaki związek z głoszonymi przez demonstrantów hasłami poszanowania, równości i tolerancji ma demolowanie ulic czy grabienie cudzej własności. A może tak naprawdę chodzi o coś innego. „Kto rządzi przeszłością, w tego rękach jest przyszłość; kto rządzi teraźniejszością, w tego rękach jest przeszłość."  Może to jest klucz do odczytania prawdziwych intencji politycznej poprawności. Damy się na to złapać?                              

Anna Wolańska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Chorego


2 lipca w sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej świętowano odpust ku czci Patronki i tradycyjnie obchodzono Diecezjalny Dzień Chorego. Uroczystościom przewodniczył o. Paweł Zając, prowincjał Polskiej Prowincji Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej.[fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Występ zespołu Guadalupe


28 czerwca w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starym Opolu odbyły się uroczystości odpustowe. Uświetnił je występ zespołu Guadalupe.

PATRONAT "ECHO"


Najświętsze Serce
Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100 rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100 rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
więcej »
I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów
W niedzielę 26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Parczewie odbędzie się I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów.
więcej »
 

POLECAMY


Nabici w Facebooka
„Nie masz profilu na Facebooku? To cię nie ma!” - ileż razy ową przestrogę wielu czytelników (szczególnie tych „fejsbukoodpornych”) słyszało w swoim życiu. Okazuje się, że można bez niego żyć, choć zadanie jawi się proporcjonalnie trudniejsze wraz z malejącym wiekiem respondentów.
więcej »
Ona zawsze stoi po naszej stronie
Wzrok Maryi pełen miłości utkwiony jest także w nasze życie. Gdy tylko spostrzeże, że dzieje się cos złego, woła Jezusa: „Nie maja wina” - jak wtedy na weselu w Kanie. Nie przejdzie nigdy obojętnie wobec naszej krzywdy, naszych smutków - zapewnia ks. Dolindo Ruotolo.
więcej »
Kto się boi Jana Pawła II?
Książka stawia ważne pytania: dlaczego w Kościele i poza nim są osoby, które kwestionują dorobek świętego papieża? Dlaczego marginalizuje się rolę, jaką odegrał Jana Paweł II w przeobrażeniu Kościoła i świata?
więcej »
 

SONDA

 

Sport sposobem na...

nudę

kształtowanie charakteru

zawieranie nowych przyjaźni

to strata czasu

energię życiową można wykorzystać w inny, lepszy sposób



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR