5 grudnia 2020 r. Imieniny obchodzą: Krystyna, Sabina, Norbert

Pogoda: Siedlce

Numer 49
03-09 grudnia 2020r.

menu

NEWS

Na czym polega procedura Niebieska Karta? Jakie są rodzaje przemocy domowej? Zachęcamy do lektury najnowszego numeru ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Komentarze

 
 

Felieton

11 listopada 2020 r.

Złoty strzał


fot. PIXABAY.COM

Każda rewolucja, nawet ta kieszonkowa, ma to do siebie, że przypomina wrzucenie granatu do szamba. Efekt wizualny i zapach cokolwiek nie przypominają perfumy, którą winien pachnieć nowy wspaniały świat, a wszystko wokół jest raczej obryzgane i skażone. Dlatego pierwszym zadaniem porewolucyjnym jest posprzątanie.

Nawet jeśli ma ono być tylko zbieraniem trupów, jest to działanie konieczne, by oczyścić naturalny charakter ziemi, na której mają mieszkać pozostali przy życiu. To, czego doświadczamy dzisiaj w naszej ojczyźnie, ma wszelkie znamiona rewolucji. Że sterowanej, to już inna sprawa. Zbyt wiele mamy „zbiegów okoliczności”, by można było sądzić, iż jest to „spontaniczny odruch” społeczeństwa. Atak przygotowany był bardzo precyzyjnie, a fakt wiodącej roli pewnych koncernów medialnych oraz fundacji powiązanych z G. Sorosem wskazuje jednoznacznie na celowy i wycyzelowany metodycznie charakter tejże batalii. Inną sprawą jest to, iż wykorzystanie do konstruowania społecznego „niezadowolenia” materiałów z teczek dawnej ubecji, niestety często zawierających prawdziwe informacje na temat skłonności czy przewin ludzi Kościoła, pokazuje słabość tejże instytucji w kwestii umiejętności samooczyszczenia i rozliczenia się z przeszłością.

Już bowiem na samym początku transformacji ustrojowej powinna ona odrzucić wszystko, co mogło być balastem przeszłości. Jednakże wszystkie komisje od pamięci i pojednania okazały się zwykłą fikcją, a przegranym stawali się ci, którzy chcieli jasności i przejrzystości. Ten balast jest dzisiaj kamieniem młyńskim ciągnącym Kościół coraz bliżej dna.

 

Bezrozumna obrona gorsza niźli atak

Ratunek jest konieczny. Problem jednak w tym, że zamiast prób odwiązania balastu lub przynajmniej systematycznego wykorzystania sił i umiejętności, by wydostać się na powierzchnię i złapać konieczny oddech, mamy do czynienia z jednej strony z potępieńczymi oskarżeniami wszystkich i wszystkiego wokół, z drugiej zaś strony - nerwowym i chaotycznym machaniem rączętami, w niczym nieprzypominającym sprawnego pływania. Weźmy pierwszy z brzegu przykład. Dążność do samooczyszczenia - chwalebne i konieczne działanie - dla niektórych uzdrowicieli Kościoła oznaczać ma powrót do tzw. Kościoła ewangelicznego, czyli wspólnoty wierzących żyjących tak, jak społeczności chrześcijan najbliższe czasom ziemskiego życia Chrystusa. Zdawać by się mogło, iż jest to kierunek najlepszy. Problem jednak w tym, że takiego samego argumentu i takiej samej taktyki używali zazwyczaj wszelkiej maści… heretycy, czyli ludzie chcący zmienić nie tyle wspólnotę wiary, ile dokonać zmian w depozycie wiary. Negowanie wszystkiego, co zrodziło się z wiekowego doświadczenia Kościoła, rozpoznającego na ścieżkach czasu prawdę Bożą, stanowiło ich punkt wyjścia i podstawę do tworzenia własnych struktur kościelnych, opartych na mrzonkach i marzeniach. Co więcej, gdyby nawet przyjąć taki sposób działania, to przecież odczytywanie zawartego w Ewangeliach przekazu dokonuje się za pomocą narzędzi współczesnych i zakłada całe dotychczasowe doświadczenie wiary Kościoła. Innymi słowy: wskazywanie na tzw. Kościół ewangeliczny ma niewiele wspólnego z głoszoną tezą o prawdziwości tego ostatniego, a wiele posiada w sobie z ideologicznych twierdzeń, które na grzbiecie takowego tworu mogą wjechać do świątyni Pana. Powrót do źródeł nie może być więc negacją wszystkiego, co dzieli nas od historycznego początku, gdyż tylko ignoranci mogą twierdzić, że źródło wiary jest umiejscowiono przede wszystkim czasowo w dziejach.

 

Ucieczka do przodu? To też nie metoda

W próbach uzdrowienia i oczyszczenia wspólnoty wierzących pojawia się także teza o konieczności restartu. To twierdzenie niesie ze sobą egzaltowane przekonanie, iż całkowite zapomnienie o dotychczasowym grzechu spowoduje możliwość oczarowania ludzi zupełną nowością. Niestety, to również nie jest rozwiązanie. Wcześniej czy później zakończy się ono poszukiwaniem sprawnych i stuprocentowych metod oczarowywania tłumów bez najmniejszej refleksji nad tym, co właściwie mamy głosić pośród spalonej ziemi. Dzieje się tak niezależnie od najszczytniejszych zamierzeń piewców tej formy powstawania z martwych. Odcięcie się i zapomnienie o przeszłości po pierwsze stanowi utratę gruntu pod nogami, co daje w efekcie próbę stąpania po bagnistym terenie, gdzie balast prawdy jest łatwy do odrzucenia, zaś z drugiej strony - zamiana prawdy na ideologiczne marzenia rodzi potrzebę natychmiastowej reklamy niosącej pewność sprzedania produktu. To zaś jest prostą ścieżką do skupienia się na tym, w jaki sposób głosimy, z równoczesnym zapomnieniem o tym, co głosimy. Oznacza to ni mniej, ni więcej degrengoladę teologiczną, w której zapomniany zostaje rozum na rzecz infantylnych zagrań emocjonalnych. Widoczne to już jest od kilkudziesięciu lat chociażby w wystroju naszych świątyń i sposobach sprawowania liturgii, w których element przekazu ideologicznego oraz katechetyczna mania wyprzedza potrzebę modlitewnego zjednoczenia z Bogiem i wprowadzanie człowieka w życie Najwyższego. Po prostu tylko pouczamy o konieczności chrześcijańskiego życia, a wejście w nie traktujemy już po macoszemu. Odcinanie od przeszłości jest logiczną konsekwencją takich właśnie założeń. Tylko że wówczas chrześcijaństwo staje się kolejną ideologiczną utopią na oceanie chętnych do rządzenia masą ludzką i przypomina złoty strzał w narkotycznym widzie.

 

Bicie piany, a nie w piersi?

W tej próbie obrony wiary niektórzy sięgają po oskarżanie wspólnoty wierzących, a minimalizują to, co jest sprawnym działaniem szatana we współczesnym świecie. Nie mam zamiaru zaprzeczać, iż Kościołowi potrzebna jest pokuta, lecz apoteoza współczesnego człowieka przy oskarżaniu własnego gniazda nie jest dobrą i właściwą drogą. Tą drogą jest prawda. Kościół musi powrócić do medytacji nad depozytem wiary, ale rozumianym nie jako dywagacje gramatyczne nad greckim czy hebrajskim zapisem ksiąg natchnionych, lecz ujmowanym jako działanie żywego Ducha w Kościele, przez wieki jego zachwytu nad dziełem Boga. Papież Leon XIII (szkoda, że nikt nie pomyślał o jego kanonizacji) w swojej encyklice „Aeterni Patris” jasno wskazał tę właśnie drogę: „Ludzie przez prawdę wyzwoleni, tylko przez prawdę zostaną ocaleni”.

Ks. Jacek Świątek

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pod sztandarem Chrystusa


W uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata Akcja Katolicka i Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży obchodziły swoje święto patronalne. Podczas Mszy św. o 10.00 poświęcono nowy sztandar oddziału katedralnego AK i przyjęto do wspólnoty KSM 13 nowych członków. Ponadto statuetką Zwiastun Dobrej Nowiny uhonorowano Fundację Siedleckie Hospicjum Domowe dla Dzieci. [fot. Piotr Grabowski]

PATRONAT "ECHO"


Świąteczna akcja
Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży działający przy parafii pw. Chrystusa Króla w Jedlance kolejny raz zaprasza do konkursu „Razem tworzymy tradycję”. Jest on adresowany do uczniów szkół podstawowych i ponadpodstawowych.
więcej »
Orszak św. Mikołaja
Z uwagi na sytuację epidemiologiczną w ramach tegorocznego Orszaku św. Mikołaja 6 grudnia odwołany zostaje sam pochód - korowód ze Starego Miasta na plac przy kościele św. Mikołaja w Lublinie.
więcej »
Warsztaty świąteczne
Szkoła Językowa „Eurolingua” zaprasza do udziału w warsztatach świątecznych „Language & Art & Crafts”. Odbędą się one 12 grudnia.
więcej »
Święta są w nas
21 grudnia, o 18.00, w kościele Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Woli Osowińskiej odbędzie się koncert ph. „Święta są w nas”.
więcej »
Ruszamy w DROGĘ
„Droga” - to tytuł tegorocznych internetowych rekolekcji adwentowych prowadzonych przez ks. Michała Olszewskiego SCJ.
więcej »
 

POLECAMY


Pokażą nasze zabytki
W każdy piątek o 19.45 w TVP Warszawa program o zabytkach diecezji siedleckiej pt. „Sztuka cenniejsza niż czas”. Zachęcamy do oglądania!
więcej »
Rekolekcje ODDANIE33
Zapraszamy z CAŁEGO SERCA do udziału w rekolekcjach ODDANIE33, które rozpoczną się 29 listopada i potrwają do 31 grudnia. Zwieńczeniem będzie akt oddania się Panu Jezusowi przez Maryję - 1 stycznia 2021 r.
więcej »
Adwentowe rekolekcje w internecie
Adwent jest czasem radosnego i pobożnego oczekiwania na powtórne przyjście Pana, ale też na celebrację tajemnicy Wcielenia i Bożego Narodzenia, czyli pierwszego przyjścia Zbawiciela na ziemię.
więcej »
Ziarno słowa dla małżonków
Bóg przez to „Ziarno słowa dla małżonków“ zaprasza cię do refleksji nad swoim życiem. Wykonaj adwentową pracę dla siebie i twojego małżeństwa.
więcej »
Uzdrawiająca moc Boga
Dlaczego kochający nas Bóg pozwala na cierpienie? Czy ono ma w ogóle jakiś sens? Jak sobie z nim poradzić?
więcej »
Pontyfikat na czasy zamętu
Dominikanin jeszcze raz analizuje wielki pontyfikat papieża z Polski, pokazując, iż aktualność nauczania Jana Pawła II nie skończyła się z jego odejściem.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, ponieważ potrzebujemy czasu na wyciszenie;

nie, Adwent dawno stracił swój charakter i sens;

tak, ale jeśli powrócimy do dawnych tradycji, rorat, wieńców adwentowych;

tak, bo bez niego święta nie będą smakować;

nie, dla mnie to czas jak każdy inny.



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR