16 stycznia 2021 r. Imieniny obchodzą: Marceli, Włodzimierz, Bernard

Pogoda: Siedlce

Numer 2
14-20 stycznia 2021r.

menu

NEWS

W bieżącym wydaniu ECHA - m.in. odpowiedź na pytanie, co powinna zrobić osoba, u której zdiagnozowano chorobę otępienną, by zabezpieczyć swoją przyszłość...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Wspomnienie o śp. ks. Czesławie Jakubcu

6 stycznia 2021 r.

Kochał Boga, ludzi i otaczający go świat


fot. ARCHIWUM

Odszedł do Pana nagle 27 października na plebanii w Brzozowicy Dużej, gdzie był proboszczem od 2013 r.

Śp. ks. Cz. Jakubiec jako wikariusz pracował w parafiach: Korytnica Węgrowska, Kosów Lacki, Łomazy, Korytnica Łaskarzewska, Radzyń Podlaski MB Nieustającej Pomocy, Łaskarzew, Górki. Jako proboszcz posługiwał na samodzielnych placówkach duszpasterskich w parafiach w Łuzkach, Hrudzie i Brzozowicy Dużej, gdzie zmarł. Przeżył 60 lat, w tym 35 lat w kapłaństwie. Często odwiedzał rodzinne Wilczyska, spotykając się z najbliższymi. Gościł również u ks. kan. Romualda Pawluczuka, proboszcza tamtejszej parafii Niepokalanego Serca NMP. - Bywał tu co miesiąc, nawet co dwa tygodnie, pragnąc przekazać swoim najbliższym jak najwięcej Bożego błogosławieństwa. W związku z tym, że święcenia kapłańskie otrzymaliśmy w tym samym roku (1985), przez lata umacnialiśmy się wzajemnie w tym, co realizujemy dla Boga - podkreśla ks. R. Pawluczuk.

- Mocno kochał Boga, ludzi i otaczający go świat - wspomina swojego wujka Paulina Lazurek. - Właśnie tą miłością zarażał otaczających go ludzi oraz zgodnie z nią realizował swoje plany i marzenia. Kochał książki i z roku na rok powiększał swoją prywatną bibliotekę. Uwielbiał czytać, łaknął wiedzy, która pozwalała mu lepiej zrozumieć otaczający go świat. Dzielił się nią z rodziną, parafianami i przyjaciółmi - mówi pani Paulina. Zaznacza, że był człowiekiem twórczym. - Przez całe życie zapraszał znajomych do świata swoich talentów i pasji: muzyki, poezji śpiewanej, literatury - wyjaśnia siostrzenica. Chętnie grał na gitarze, pianinie i akordeonie. - Jako jego rodzina mogliśmy doświadczyć tego w sposób szczególny, kiedy brał gitarę i grał nam przy okazji świąt, podczas wspólnego rodzinnego kolędowania. Wujek pisał wiersze religijne, a potem je śpiewał - wspomina. Podkreśla, że jako człowiek wrażliwy i wyrozumiały służył pomocą, dobrym słowem i modlitwą. Wiele czasu poświęcał swoim parafianom, wykazując się cierpliwością i życzliwością. Takiego zapamięta go najbliższa rodzina.

 

Przepięknie śpiewał kolędy

Był lubianym proboszczem, troszczył się o parafian - stwierdza Józef Ojcewicz ze wsi Hrud, gdzie w latach 2003-2013 posługiwał ks. Czesław. Pan Józef pamięta do dziś słowa ks. bp. Zbigniewa Kiernikowskiego, które skierował do wiernych parafii Zwiastowania NMP podczas uroczystości przywitania nowego proboszcza. Biskup mówił o okazywaniu szacunku względem nowego kapłana i zaufaniu; tłumaczył, „wówczas on przylgnie do was”. Drogi pana Józefa i ks. Czesława często się ze sobą schodziły w czasie tych dziesięciu lat, kiedy kapłan posługiwał w Hrudzie.

- Byłem w radzie parafialnej, miałem częsty kontakt z proboszczem. Niemal co roku przyjeżdżał do mojego domu na wielkanocne śniadanie albo odwiedzał nas przed Pasterką. Miał ze sobą gitarę, a po posiłku zwykł mówić: „za gościnkę trzeba pograć”. Grał i śpiewał, mówił wiersze. Przepięknie śpiewał kolędy, aż żal, że nie zdążyliśmy nagrać księdza - wspomina J. Ojcewicz. Ponieważ mieszka na skraju wsi, kolęda zawsze rozpoczynała się od jego domu i to u niego czekał na kapłana poczęstunek.

W trakcie rozmów i zrodziły się ważne inicjatywy w parafii. - Ks. Czesław był czcicielem Matki Bożej Fatimskiej, a w związku z tym, że byłem w portugalskim sanktuarium, dopytywał o różne sprawy - wyznaje pan Józef. - Zorganizował w parafii peregrynację figury Matki Bożej Fatimskiej. Codziennie w kościele była sprawowana Msza św., następnie rodziny odczytywały prośby i podziękowania do Maryi i przyjmowały kolejno figurę do domów. Kolejnym wyzwaniem proboszcza była organizacja pielgrzymek, np. do Kodnia, Szpak, Woli Gułowskiej, w trakcie których towarzyszył nam śpiew i nieodłączna gitara ks. Czesława. Byliśmy też w Wilnie, a pragnieniem księdza było odprawienie Mszy św. przed wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej, co też się dokonało. Odbyliśmy kilkadziesiąt pielgrzymek i z każdej wracaliśmy cali i zdrowi - mówi pan Józef. Jest przekonany, że to dzięki modlitwom odmawianym w trakcie podróży autokarem oraz błogosławieństwie, jakiego przed każdym wyjazdem udzielał proboszcz w rodzimej parafii nikomu nie stało się nic złego.

- Był wspaniałym, wrażliwym i rodzinnym człowiekiem - tak o swoim proboszczu mówi organista Andrzej Borysewicz. – W przerwach między nabożeństwami często zapraszał mnie na herbatę, była okazja do rozmów. Otrzymałem od księdza wiele śpiewników, a że obaj bardzo lubiliśmy śpiew, wspólnie przygotowywaliśmy młodzież ze scholi. Ksiądz Czesław cenił nabożeństwo Drogi krzyżowej, w sposób szczególny modlił się za misjonarzy. Po śmierci księdza, przez cały listopad modliłem się na Różańcu wraz z żoną o spokój jego duszy. Pozostanie na zawsze w mojej pamięci - wyznaje Borysewicz.

 

Świątynia wypiękniała

Jako proboszcz parafii św. Maksymiliana Kolbego w Brzozowicy Dużej ks. Czesław posługiwał od 2013 r. Zmarł na plebanii 27 października. O siedmioletniej posłudze mówił podczas Mszy św. żałobnej 4 listopada w imieniu rady parafialnej Rafał Matejek. Przypomniał inicjatywy, które zrealizował ks. Czesław, m.in. instalację nowego witrażu z wizerunkiem św. Maksymiliana i pozyskanie relikwii tego świętego, a także nowych obrazów: św. Jana Pawła II i św. Siostry Faustyny, odrestaurowanie parkanu przy kościele i przeprowadzenie prac remontowych na plebanii oraz zakup organów. - Dokonał tak wiele, że trudno sobie dziś wyobrazić kościół parafialny bez śladów jego dłoni - wspominał zmarłego proboszcza. - Dzięki jego zaangażowaniu nasza świątynia wypiękniała wewnątrz i na zewnątrz, a parafia zyskała wiele łask w wymiarze duchowym i materialnym.

Joanna Szubstarska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Kolędnicy misyjni


W imieniu Papieskich Dzieł Misyjnych Dzieci wyrażam wdzięczność rodzicom i dzieciom, kapłanom i paniom katechetkom za kolędowanie misyjne na rzecz masajskich dzieci. Czas pandemii nie zatrzymał misyjnego zapału. W naszej diecezji były parafie, w których ta akcja została zrealizowana - mówi ks. Kazimierz Jóźwik, referent misyjny. Dziękujemy za nadesłane fotografie.

PATRONAT "ECHO"


Trwa głosowanie w konkursie „Spacer Orszakowy - Siedlce 2021”
Głosowanie rozpoczęło się 7 stycznia, od 12.00, i będzie trwało do 30 stycznia, do 12.00. Na każdego z uczestników można wysłać jeden głos dziennie z jednego adresu e-mail.
więcej »
 

POLECAMY


Pokażą nasze zabytki
W każdy piątek o 19.45 w TVP Warszawa emitowany jest program o zabytkach diecezji siedleckiej pt. „Sztuka cenniejsza niż czas”. W piątek 15 stycznia będziemy mogli obejrzeć odcinek o parafii Górki koło Łosic.
więcej »
Święty na trudne czasy
Św. Roch był pielgrzymem, który miał do spełnienia jedną misję: opiekować się chorymi podczas zarazy. Pandemia to doskonały czas do modlitwy za jego wstawiennictwem.
więcej »
Niedzielne gadanie o słowie
Nieodżałowany ks. Piotr Pawlukiewicz w jednym z wywiadów powiedział: „Z Szustakiem można się sprzeczać, nie zgadzać, ale to jest gość”.
więcej »
 

SONDA

 

Za co kochamy babcie i dziadków?

za ich bezgraniczną i bezinteresowną miłość;

za czas poświęcany wnukom;

za to, że zawsze można na nich liczyć;

za ich mądrość i doświadczenie;

za to, że są...



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR