12 maja 2021 r. Imieniny obchodzą: Joanna, Dominik, Pankracy

Pogoda: Siedlce

Numer 18
06-12 maja 2021r.

menu

NEWS

W najnowszym numerze: „Dajmy młodym Słowo” - materiały formacyjne dla tych, co przed i po przyjęciu bierzmowania.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

Wspólnota Betlejem

7 kwietnia 2021 r.

Obudzić godność


fot. ARCHIWUM

Najpiękniejszą rzeczą, jaką jeden człowiek może ofiarować drugiemu, to obudzić w nim godność i poczucie wolności - tą myślą kieruje się ks. Mirosław Tosza, założyciel wspólnoty „Betlejem”, której celem jest niesienie pomocy osobom bezdomnym, uzależnionym i ubogim.

Dzięki jego staraniom udało się pozyskać i wyremontować budynek starej, zrujnowanej szkoły podstawowej w Jaworznie, która od 2000 r. jest domem księdza i bezdomnych. Inspiracją do nazwania tego miejsca „Betlejem” była książka „Niewygodne Ewangelie” Alessandra Pronzatto, włoskiego księdza, który pisze o pierwszej adoracji w historii Kościoła. „Adoracji, do której zostali zaproszeni ubodzy pasterze, ludzie pogubieni, wywodzący się właśnie z tego szemranego środowiska. To był wybór Boga, żeby pierwszymi, którzy Go przywitają na ziemi i oddadzą Mu hołd, byli ubodzy” - mówi ks. M. Tosza w książce „Dzisiaj w Betlejem”. „I przez trzydzieści trzy lata On był w tym szalenie konsekwentny, bo umarł też między ubogimi - dwoma łotrami, bezimiennymi przestępcami. Spotkania z Jezusem zmieniają tych, którzy przychodzą z dobrą intencją. O tym piszą Mateusz i Łukasz, podkreślając, że pasterze odeszli z radością, a mędrcy inną drogą. Tak samo definiujemy nasze Betlejem: jako miejsce spotkania zmieniającego ludzi ubogich i bogatych, prostych i mędrców”.

W budynku po ponadstuletniej szkole mieszka obecnie ok. 20 osób. Większość z nich ma za sobą bolesne doświadczenie bezdomności, uzależnienia, rozbitego małżeństwa, utraty wolności i odrzucenia. Żyją razem, by się wzajemnie wspierać, odzyskać nadzieję, odnajdywać cel i sens życia, służyć innym. Ks. M. Tosza zwraca uwagę, aby to miejsce nazywać domem, a nie schroniskiem dla bezdomnych czy przytułkiem. „Jeśli przyjmujemy ludzi bezdomnych, podstawowym brakiem, jakiego doświadczają, jest brak domu, więc chcemy im go dać. Dom to trochę więcej niż noclegownia, przytułek czy schronisko” - przyznaje. Kapłan podkreśla, że osoby, które w nim mieszkają, są kimś więcej niż anonimowymi bezdomnymi. „Są przede wszystkim ludźmi - ludźmi z imionami, historią, pytaniami, tęsknotami, marzeniami, porażkami. Sam muszę cały czas o tym pamiętać, bo przywykliśmy mówić o bezdomnych jak o bezosobowej masie, w której wszyscy mają te same oczekiwania i te same potrzeby, a tak nie jest. Każdy z nich jest niepowtarzalną jednostką, osobowością”.

 

Ikony ze spalonego drewna

Członkowie wspólnoty starają się utrzymywać z pracy własnych rąk. „To naprawdę nie jest udawane: praca, którą wykonują mieszkańcy, nie jest po to, by ich zająć, żeby się nie nudzili i nie myśleli o głupotach. My naprawdę chcemy pracą i jej owocami uczciwie zarabiać na życie! Czasami zjawiają się ludzie, którzy proponują pracę do wykonania, mówiąc: «Pewnie panowie chętnie zarobią, siedzą i nic nie robią». Ciśnie mi się wtedy na usta odpowiedź: «To nieprawda! My nie siedzimy! My leżymy, ale w godzinach od dwudziestej trzeciej do szóstej». Pokutuje takie myślenie o domu dla bezdomnych, że tutaj nikt nie pracuje, więc można ich zatrudnić za półdarmo albo za paczkę papierosów” - podkreśla założyciel wspólnoty.

Kilka lat temu mieszkańcy „Betlejem” dzięki swojej pracy uzbierali 50 tys. zł na odbudowę spalonej katedry w Sosnowcu. „Następnego dnia po pożarze zadzwoniłem do księdza kanclerza naszej kurii i spytałem, czy nie potrzebują pomocy (...). Chwilę później oddzwonił, że strażakom przydałaby się pomoc przy sprzątaniu drewna. Zapakowaliśmy piłę i pojechaliśmy. (...) Zapytałem proboszcza, co się stanie z tym spalonym stuletnim drewnem, a kiedy powiedział, że wszystko pójdzie na wysypisko, zaproponowałem, że my to weźmiemy i jakoś wykorzystamy. (...) Kiedy zaczęto szacować straty, wszyscy w diecezji bardzo się przejęli i my na tej fali zaproponowaliśmy, że dołożymy nasze pięć chlebów i dwie ryby” - opowiada ks. M. Tosza. Jego podopieczni postanowili zrobić ikony ze spalonych belek i dachówki z katedry. Dzięki informacji o inicjatywie w lokalnej telewizji, ikony świetnie się sprzedawały.

 

Wyruszyć w drogę

Członkowie wspólnoty „Betlejem” także pielgrzymują. Wszystko zaczęło się w 2005 r. od krakowskich Błoni, gdzie oglądali transmisję z pogrzebu Jana Pawła II. „Jeden z naszych mieszkańców powiedział, że całe życie marzył, żeby się spotkać z ojcem świętym, ale pił, kiedy papież przyjeżdżał do Polski. A jak wytrzeźwiał, papież umarł. «Chciałbym choć raz pojechać na jego grób» - powiedział” - wspomina ks. M. Tosza. Do Rzymu pojechali rowerami. Rok później byli w drodze do Ziemi Świętej. „Pomyślałem, że pozostawienie naszej codzienności problemów raz na jakiś czas i wyruszenie w drogę może być naprawdę dobre” - zwraca uwagę kapłan. W 2009 r. członkowie wspólnoty wyruszyli szlakiem św. Pawła przez całą Grecję. Dwa lata później polecieli na Maltę, by wziąć udział w biegu maratońskim w ramach zbierania funduszy na operację serca dla małego Filipa. Później był Rzym i spotkanie z papieżem Franciszkiem na placu św. Piotra. W 2016 r. - Roku Miłosierdzia - ks. M. Tosza zorganizował swoim podopiecznym wyjątkową „pielgrzymkę pojednania” z Jaworzna do Lisieux. „Obchodziliśmy wtedy dwudziestolecie istnienia naszej wspólnoty, więc postanowiliśmy udać się do swojej patronki, św. Teresy” - zaznacza ks. M. Tosza. Jej oryginalność polegała na tym, że pielgrzymi, wzorem bohatera filmu Davida Lyncha „Prosta historia”, przemierzyli 1,6 tys. km na minitraktorkach. „W dokumencie napisanym na okazję Roku Miłosierdzia papież wyjaśniał, że w pielgrzymce nie chodzi tylko o to, żeby dotrzeć do jakiegoś świętego miejsca i przejść przez świętą bramę, żeby uzyskać odpust. Pielgrzymka ma za zadanie wywołać w nas pewien wewnętrzny efekt. Mówił, że dobrze odbyta pielgrzymka to taka, dzięki której przestajemy krytykować i oceniać innych, a jesteśmy bardziej skorzy do przebaczenia i hojniejsi w dawaniu” - zaznacza kapłan.

Za działalność na rzecz ubogich i odrzuconych w 2017 r. ks. M. Tosza otrzymał nagrodę Tischnera. Wspólnota „Betlejem” - jak podkreśliła kapituła przyznająca nagrodę - nie tylko daje bezdomnym schronienie, ale pracuje nad ich nadzieją, pomaga odzyskać cel życia. Ks. M. Tosza pokazuje piękno Kościoła, do którego zaprasza papież Franciszek.


3 PYTANIA

ks. Mirosław Tosza

 

Są takie głosy, także w Kościele, że ubodzy i bezdomni bywają sami sobie winni.

 

W taki sam sposób są sobie winne, jak my jesteśmy winni z powodu naszych grzechów. Nie robiłbym różnicy między osobami bezdomnymi a „domnymi” w takim sensie, że każdy z nas mógłby być w innym miejscu, bardziej się rozwinąć, czynić dobro, a tego nie robimy, bo popadamy w grzechy. W przypadku osób bezdomnych jest to bardziej widoczne na zewnątrz. To wypadkowa odpowiedzialności za życie czy jej braku, często też warunków, w jakich się wychowywali, skąd pochodzili. Przez te 25 lat istnienia wspólnoty mieszkało u nas ok. tysiąc osób. Wychowywali się często bez rodziców, w domach dziecka, doświadczali przemocy. Z czasem coraz bardziej brnęli w różne złe rzeczy, łącznie z uzależnieniem, więzieniem. Ale bywa też tak, że ktoś wychował się w bardzo dobrej rodzinie i zaczął na jakimś etapie robić błędy. Był u nas dwukrotny mistrz Polski w boksie - Sylwek. Ma świetnych rodziców, dobrze wychowany. Odniósł sukces jako młody chłopak. Niestety, nie potrafił tego udźwignąć, popadł w uzależnienie od alkoholu.

 

Co dla takich osób jest najważniejsze?

 

Znalezienie sensu w życiu. Żeby ktoś odnalazł motywację i siłę do zmagania się z nałogami, przeszłością, musi mieć dla kogo to robić. Jednym z najważniejszych pytań nie jest: „jak?”. Tylko: „dla kogo?”. Dla kogo ma żyć, dla kogo ma się starać, nawracać. Często problemem ludzi bezdomnych jest samotność, która staje się konsekwencją wyborów dokonywanych w życiu. Jak prześledzimy historię naszych podopiecznych - którzy przyszli do nas w jakiejś kryzysowej sytuacji, a potem się odbili, wynajęli mieszkanie, podjęli pracę - to w większości są to osoby, które znalazły kogoś, z kim chcą dzielić życie. Wtedy odnajdują wewnętrzną siłę biorącą się z wzajemnej miłości. Bezdomnym nie przestaje się być wtedy, kiedy ma się adres i dach nad głową, ale wtedy, gdy ma się ludzi przy sobie. I ma się dla kogo żyć.

 

W pierwszą niedzielę po Wielkanocy obchodzone jest Święto Miłosierdzia Bożego. O czym powinniśmy pamiętać?

 

Miłosierdzie to jest imię Boga, czyli jeżeli my jesteśmy ochrzczeni w Jego imię, to jest coś, co stanowi o naszej istocie. Miłosierdzie to nasze chrześcijańskie DNA. Punktem wyjścia w świadczeniu miłosierdzia jest uznanie, że ja go potrzebuję, ale Bóg mi daje miłosierdzie, żebym mógł je przekazywać innym, którym go brakuje. Jezus w wieczerniku dał nowe przykazanie: „abyście się wzajemnie miłowali, jak ja was umiłowałem”. Ideałem miłości chrześcijańskiej jest wzajemność, czyli przyjmuję tę miłość i daję komuś innemu. Miłosierdzie w nas działa nie tylko, kiedy z niego korzystamy, ale wtedy, kiedy je świadczymy innym. Brak miłosierdzia wobec innych blokuje działanie miłosierdzia Bożego w nas.

HAH

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 

11 maja 2021 r.

I Diecezjalny Kongres Służby Liturgicznej
22 maja, o 10.00, rozpocznie się I Diecezjalny Kongres Służby Liturgicznej. więcej »
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezjalny Dzień Rodziny


Trzeba przez pośrednictwo Maryi Królowej prosić Boga, aby w naszych rodzinach zapanowała miłość. Ona jest fundamentem i motywem każdego małżeństwa i każdej rodziny, szczególnie katolickiej - podkreślił bp Kazimierz Gurda podczas Diecezjalnego Dnia Rodziny, który odbył się w Parczewie. W niedzielę 9 maja do bazyliki mniejszej przybyli narzeczeni, małżeństwa i rodziny z dziećmi. Tego dnia obchodzono także 20 rocznicę koronacji cudownego obrazu MB Królowej Rodzin.

FOTOGALERIA

IV Ojcowski Poligon Duchowy


17 kwietnia w sanktuarium bł. Męczenników Podlaskich w Pratulinie odbył się IV Ojcowski Poligon Duchowy. Organizatorami spotkania - ph. „Wychowanie do wiary i męstwa” - były Kluby Ojca z Siedlec, Łukowa i Łosic. W programie „poligonu” były m.in.: konferencja wygłoszona przez dr. hab. Mieczysława Guzewicza, konsultora rady ds. rodziny KEP, oraz świadectwo Krzysztofa Plażuka, ojca trójki dzieci, przeniesionego do rezerwy podpułkownika Wojska Polskiego. Pielgrzymi wzięli udział również w nabożeństwie Drogi Światła. Zwieńczeniem, a zarazem punktem kulminacyjnym wydarzenia była Eucharystia sprawowana o północy.

PATRONAT "ECHO"


Fulla na ekranie
„Świętych obcowanie” - to tytuł filmu o życiu i mistycznych doświadczeniach Fulli Horak. Ruszyła zbiórka pieniędzy umożliwiających powstanie dokumentu.
więcej »
Jubileuszowa edycja
Organizatorzy Ogólnopolskiego Konkursu Wiedzy Biblijnej informują, że z uwagi na trwające obostrzenia planowana na 19 maja część pisemna konkursu nie odbędzie się w formie stacjonarnej, tylko online!
więcej »
...bo Niepodległa jest dla wszystkich
Gminne Centrum Kultury w Kobylanach realizuje projekt pt. „... bo Niepodległa jest dla wszystkich”.
więcej »
Eurolingua dzieciom
12 czerwca, o 17.00, w Centrum Kultury i Sztuki w Siedlcach odbędzie się XVIII Gala Charytatywna Hot Summer Party 2021 w ramach akcji „Dzieci Eurolingua - Dzieciom lokalnie i międzynarodowo”.
więcej »
Z Matką nadziei
W dniach 4-5 czerwca odbędzie się IX Ogólnopolska Pielgrzymka Żywego Różańca na Jasną Górę. Hasło tegorocznego spotkania brzmi: „Z Maryją, Matką nadziei”.
więcej »
 

POLECAMY


W drodze do Pana Boga
Wspólnota wiary jest konieczna, aby łaska wiary nie została zmarnowana i pierwsze zakochanie w Bogu przemieniło się w dojrzałą miłość do Pana i braci - pisze bp Adam Bab, polecając książkę ks. Krzysztofa Kralki SAC.
więcej »
Na styku nauki i wiary
Stygmaty, nienaruszone rozkładem ciała po śmierci, objawienia, profetyczne sny, cudowne uzdrowienia… Począwszy od Jezusa i jego pierwszych uczniów, a skończywszy na współczesnych mistykach, cuda ubarwiają całą historię Kościoła katolickiego.
więcej »
Piękny projekt
W Roku Rodziny Amoris Laetitia duszpasterstwo rodzin naszej diecezji wychodzi z propozycją zatytułowaną „Rodzinna niedziela”. Pierwsza z nich, której tematem będzie „Małżeństwo i rodzina - piękny Boży projekt”, zaplanowana została na 16 maja.
więcej »
 

SONDA

 

Miesiąc z Maryją...

uczestniczę w nabożeństwach majowych

kojarzy się mi z wiosną i polnymi kapliczkami

odmawiam Litanię loretańską

nabożeństwo do Maryi nie powinno ograniczać się do jednego miesiąca

maj to miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA


Środa
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR