20 czerwca 2021 r. Imieniny obchodzą: Bogna, Florentyna, Rafał

Pogoda: Siedlce

Numer 24
17-23 czerwca 2021r.

menu

NEWS

Porzucenie Kościoła to najdramatyczniej-sza decyzja życia. Jak ratować wiarę tych, którzy myślą o apostazji?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kościół

 
 

S. Maria Laura Mainetti

2 czerwca 2021 r.

Męczennica codzienności


fot. ARCHIWUM

Kiedy zadawały jej śmiertelne ciosy, prosiła: „Panie, przebacz im…”. Maria Laura Mainetti - włoska zakonnica zamordowana przez trzy nastoletnie satanistki - jest nową błogosławioną Kościoła katolickiego.

6 czerwca 2000 r., o 21.45 w domu Zgromadzenia Córek Krzyża w Chiavennie dzwoni telefon. Rozmowa zostaje przełączona do pokoju przełożonej. Po drugiej stronie „młody głos” prosi o pomoc… S. Maria Laura udaje się na spotkanie z dziewczyną podającą się za „Ericę”, która rzekomo została zgwałcona i jest w ciąży. W rzeczywistości okazuje się nią 17-letnia Veronica. Kiedy s. Mainetti wraz z nową podopieczną oraz jej koleżankami Mileną i Ambrą kieruje się w stronę samochodu, zostaje uderzona cegłą w głowę przez jedną z dziewczyn. Następnie we trzy zadają ofierze ciosy nożem. Zaatakowana zakonnica nie myśli o ucieczce, ale stara się za wszelką cenę powstrzymać morderczynie. W odpowiedzi słyszy wypowiedziane bez litości: „Suko, musisz umrzeć”! Zdając sobie sprawę z determinacji oprawczyń, s. Maria Laura klęczy na ziemi i się modli: „Panie, przebacz im…”. Rankiem po miasteczku na północy Włoch oddalonym o 14 km od granicy ze Szwajcarią rozchodzi się wieść: „Zabito siostrę!”. Pogłoska okazuje się prawdą.

Na miejsce przybywa policja i pogotowie. Uwagę zwraca pozycja ciała, w jakiej leży ofiara: nogi ugięte jak do modlitwy, i jej zmasakrowana twarz, w którą wymierzone były ciosy (łącznie 19 pchnięć nożem). Siostrę udaje się zidentyfikować dopiero po obrączce. Z czasem detektywi natrafiają na jeszcze jeden ślad: na murze obok miejsca morderstwa widnieje napis: „Zabijemy was wszystkich”, a tuż obok rysunki - symbole satanistyczne.

S. Mainetti w chwili śmierci miała 61 lat. Była znaną pedagog i katechetką, a przede wszystkim siostrą, która niosła pomoc każdemu i zawsze! „Ten, kto tak umarł, musiał mieć głębokie życie” - mówił o zmarłej bp Alessandro Maggiolini. Na pogrzebie żegnały ją tłumy. Jednocześnie piętrzyły się hipotezy dotyczące sprawcy morderstwa. Wskazanie winnych po kilku tygodniach, a zwłaszcza wyjaśnienie okoliczności zbrodni, wprawiły w szok mieszkańców Chiavenny i wszystkich Włochów.

21 lat temu wiadomość o bestialskim zabójstwie zakonnicy nie schodziła z pierwszych stron gazet. „Zabił ją szatan”, „W imię szatana” - krzyczały nagłówki prasowe. Z mediów dowiedziała się o niej także Aleksandra Zapotoczny, mieszkająca na stałe we Włoszech autorka książki „Panie, przebacz im…”. - Detale morderstwa i fakt, że sprawczynie miały po kilkanaście lat, a kluczem do zrozumienia tak bestialskiego zabójstwa miał być satanizm, przyprawiały człowieka o dreszcze - przyznaje. Morderczynie miały w planie, że każda zada siostrze po sześć ciosów, dzięki czemu powstałaby cyfra szatana. Podczas ataku - jak zeznały oskarżone - zakonnica nie przestawała mówić, starając się za wszelką cenę je ocalić. Zaskoczone jej przebaczeniem zadały o jeden cios za dużo, tym samym psując rytuał.

Przypadek?

 

Kamienie wołać będą

Bycia męczennikiem - jak zauważa Francesca Consolini, postulator procesu beatyfikacyjnego s. Marii Laury - nie można zaimprowizować. „Ich śmierć jest zawsze ukoronowaniem życia przeżytego w Bożym świetle” - tłumaczy.

Po pogrzebie s. Mainetti, porządkując jej rzeczy, współsiostry natrafiły na liczne wskazówki pisane odręcznie na marginesach kalendarzy i agend. Pogrążone w żałobie po lekturze pism odzyskały duchową radość. Przyjaźniąca się z s. Marią Laurą s. Beniamina Mariani stała się jej biografką. „Uczynna, uprzejma, wiecznie w ruchu” - charakteryzuje zmarłą przełożoną. Życiu s. Mainetti przyświecały trzy żelazne zasady: pewność obecności Jezusa, wynikająca z niej radość i miłość bliźniego. „Najważniejsze jest wykonywać nawet najmniejszą rzecz z wiarą, miłością i entuzjazmem” - pisała, co pozwala patrzeć na jej życie jako „męczeństwo codzienności”. O bezdomnych i potrzebujących, którym niosła pomoc, mówiła: „Oni są moimi Jezusami”. Teraźniejszość i przyszłość chciała budować na młodzieży. To właśnie miłość do młodych - jak zauważa s. B. Mariani - „pchnęła ją, by wyjść z domu tamtego wieczoru…”.

Nikt nie przypuszczał, że w tej historii nad złem może zatriumfować dobro. Dopiero otwarcie procesu beatyfikacyjnego rzuciło na sprawę zupełnie inne światło. Paradoksalnie - o czym przypomina A. Zapotoczny - do jego otwarcia przyczyniły się zeznania zabójczyń, a konkretnie słowa o przebaczeniu, jakie padły z ust mordowanej siostry.

Proces beatyfikacyjny trwał dziesięć lat. Kandydatura do chwały ołtarzy s. Mainetti rozpatrywana była w kontekście jej męczeńskiej śmierci „in odium fidei” („z nienawiści do wiary”). Relikwią poniesioną w procesji podczas beatyfikacji w niedzielę 6 czerwca będą kamienie poplamione krwią zakonnicy.


3 PYTANIA

Aleksandra Zapotoczny - autorka książki „Panie, przebacz im…”

 

Co skłoniło Panią do opisania historii s. Marii Laury?

 

Z propozycją przygotowania publikacji o s. Mainetti zwróciło się do mnie Wydawnictwo św. Stanisława. Jak to zwykle bywa, zadany dziennikarzowi temat - poszukiwanie faktów i weryfikacja wiadomości - staje się pracą na długie lata… Moja „przygoda” z s. Marią Laurą miała swój początek w rzymskiej siedzibie Zgromadzenia Córek Krzyża. „Jaka była s. Mainetti, odkryłyśmy dopiero po jej śmierci” - usłyszałam wówczas od jej współsióstr. Zapiski, na jakie natrafiły, ukazywały s. Marię Laurę jako postać niezwykłą. Otrzymałam niepublikowane wtedy jeszcze materiały i notatki autorstwa zakonnicy, co pozwoliło mi rozpocząć prywatne „śledztwo” nie tylko w sprawie jej zabójstwa, ale też życia.

Po przejrzeniu licznej dokumentacji i artykułów prasowych postanowiłam osobiście wybrać się do Chiavenny. Miałam świadomość, że dotykam delikatnej sprawy: walki dobra ze złem, gdyż siostra zginęła z ręki szatana. Wizyta w miejscu zbrodni - co odnotowuję w książce - rzeczywiście przyspiesza bicie serca…

Z s. Mainetti „spotkałyśmy się” więc przy kamiennym krzyżu upamiętniającym jej męczeńską śmierć. Poznawałam ją, nawiedzając jej grób i mieszkanie, spacerując ulicami miasta i rozmawiając z ludźmi, którzy ją znali bądź pracowali przy obu procesach: karnym i beatyfikacyjnym. Wreszcie „poznałam ją”, czytając jej zapiski. Teksty, które wyszły spod pióra siostry, można określić mianem życiowych duchowych ćwiczeń i są one dowodem jej nieustannej pracy nad sobą.

Moja „znajomość” z s. Marią Laurą trwa… Od pierwszej publikacji minęło osiem lat. Z okazji beatyfikacji postanowiłam raz jeszcze zaprezentować polskim czytelnikom postać nowej męczennicy.

 

Czego my, współcześnie żyjący, możemy uczyć się od „świętej z naprzeciwka”, jak można określić s. Mainetti?

 

Z pewnością otwartości na drugiego człowieka i gotowości do niesienia pomocy potrzebującym. S. Maria Laura zawsze była w ruchu, kończąc jedną pracę, zaczynała następną. Na uwagę sióstr o potrzebie odpoczynku odpowiadała: „Jeszcze nie przelałam swojej krwi”. Rozkochana w Bogu, człowieku i swojej codzienności wszystko, co robiła, czyniła na chwałę Bożą. „To jest twoja misja. Jesteś posłana - nieważne czy na szczyt, czy na dno. Miłość umacnia wszystko. Pozwól Mu działać” - notowała. Przekonana, że przez każdego człowieka Bóg chce czynić cuda, pisała też: „Nie musimy wykonywać wielkich rzeczy, wystarczy utonąć w codzienności”.

S. Mainetti przez całe życie pragnęła być „zjadana” przez bliźnich. „Pozwólmy sobie przeszkadzać, bo On chce nas odwiedzić, nawrócić, kochać”. Centrum jej życia byli biedni i młodzież. Siostra uczy nas miłości do drugiego człowieka. Oddała swoje życie, modląc się za tych, którzy ją zabijali, co jest swego rodzaju anomalią - jak zauważa psycholog Vittorino Andreoli: „Nikt, kto jest zabijany, nie może przejmować się swoim zabójcą”. Postulator procesu Francesca Consolini przyznaje, że s. Mainetti nie można rozpatrywać jako ofiary morderstwa, gdyż jej męczeństwo jest ukoronowaniem życia przeżytego w świętości.

 

6 czerwca, w 21 rocznicę swojej męczeńskiej śmierci, s. Maria Laura zostanie wyniesiona do chwały ołtarzy.

 

Beatyfikacja uznaje osobę zmarłą za błogosławioną i zezwala na publiczny kult, ale ma on charakter lokalny. Stąd też osoba bł. s. Mainetti jest znana głównie w diecezji Como. Jednak dzięki publikacjom sporządzonym przez Zgromadzenie Córek Krzyża historia jej życia zawitała do księgarń w całych Włoszech. S. Maria Laura „dotarła” także do Francji, Hiszpanii, Kanady, Argentyny, Brazylii i Afryki, gdzie zgromadzenie ma swoje placówki. Imię nowej błogosławionej nosi również coraz więcej szkół, instytutów, domów starców, centrów Caritas czy akcji charytatywnych. Jak powtarza jej biografka: „S. Mainetti nawet po śmierci nie zaprzestała czynienia dobra”.

AW

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Diecezja ma nowych kapłanów


W sobotę 12 czerwca bp Kazimierz Gurda udzielił święceń prezbiteratu dziewięciu diakonom. Uroczystą Mszę św. wraz z biskupem koncelebrowali: ks. kan. Piotr Paćkowski - rektor Wyższego Seminarium Duchownego naszej diecezji, oraz ks. Maciej Majek - ojciec duchowny kleryków. Nowi księża diecezji siedleckiej to: ks. Damian Gadamer z par. pw. św. Jadwigi w Mokobodach, ks. Adrian Gendek z par. pw. św. Józefa w Trąbkach, ks. Grzegorz Góraj z par. Najświętszego Zbawiciela w Rykach, ks. Paweł Konieczny z par. Trójcy Przenajświętszej w Staninie, ks. Patryk Krzymowski z par. pw. św. Mikołaja w Międzyrzecu Podlaskim, ks. Adrian Kubak z par. Świętej Rodziny w Sobolewie, ks. Łukasz Kwasowiec z par. pw. Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podl., ks. Kacper Osak z par. Chrystusa Króla w Międzyrzecu Podlaskim, ks. Robert Piegdoń z par. Podwyższenia Krzyża Świętego w Łukowie.

FOTOGALERIA

Święcenia diakonatu


Wypełniając chętnie wolę Bożą, w duchu miłości służcie z radością Bogu i ludziom - mówił bp Grzegorz Suchodolski w homilii podczas święceń diakonatu. Święcenia diakonatu przyjęli trzej alumni Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej: Mateusz Pasek z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Zarzeczu Łukowskim, Bartosz Švăbik z parafii Najświętszego Zbawiciela w Rykach oraz Jakub Wąsowski z parafii św. Jana Chrzciciela w Parczewie.

PATRONAT "ECHO"


...bo Niepodległa jest dla wszystkich
Gminne Centrum Kultury w Kobylanach realizuje projekt pt. „... bo Niepodległa jest dla wszystkich”.
więcej »
41 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę
W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ogłoszone zostały tegoroczne logo oraz plakat pielgrzymkowy. Pątnikom towarzyszyć będzie w tym roku hasło: „Z wiarą i męstwem” - nawiązujące do bohaterskiej postawy Męczenników Podlaskich, którzy z oddaniem bronili wiary katolickiej.
więcej »
Charytatywna gra krajoznawcza
20 czerwca, między 10.00 a 18.00, na ulicach Siedlec i w okolicach odbędzie się Charytatywna Rowerowa Gra Krajoznawcza „Jednośladem powstań śladem”. Jest to kolejna akcja w ramach kampanii #małysprzętWIELKAPOMOC, w ramach której Fundacja Le Natiga zbiera pieniądze na mobilne USG.
więcej »
 

POLECAMY


Po pierwsze miłość
Przyjaźń, zakochanie, narzeczeństwo, małżeństwo, rodzicielstwo - większość z nas choć raz doświadczyła którejś z tych rzeczywistości.
więcej »
Nadzieja i ocalenie
W tym roku będziemy świętować wielkie jubileusze poświęcone Sercu Jezusowemu. Sto lat temu, 3 czerwca 1921 r., po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, biskupi dokonali aktu poświęcenia ojczyzny Najświętszemu Sercu Jezusa.
więcej »
 

SONDA

 

Czerwiec to dla mnie....

miesiąc poświęcony Najświętszemu Sercu Pana Jezusa

czas wyczekiwania wakacji

najpiękniejszy miesiąc w roku

okazja do refleksji nad szybko mijającym czasem

miesiąc jak każdy inny



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR