2 sierpnia 2021 r. Imieniny obchodzą: Karina, Gustaw, Stefan

Pogoda: Siedlce

Numer 30
29-04 sierpnia 2021r.

menu

NEWS

W najnowszym wydaniu ECHA: o rekolekcjach, jakich jeszcze nie było, z okazji beatyfikacji Prymasa Tysiąclecia. Polecamy lekturę!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Misyjne wspomnienia ks. Mieczysława Kłaka

14 lipca 2021 r.

Włączyć we wspólnotę Kościoła


fot. ARCHIWUM

Nie jedziemy nawracać, bo ci ludzie są już ochrzczeni, często jednak wyłączeni ze wspólnoty parafialnej. Dlatego musimy do nich wychodzić - mówi ks. Mieczysław Kłak, który od 30 lat przebywa w Brazylii i jest najdłużej pracującym misjonarzem diecezji siedleckiej.

O wyjeździe na misje ks. Mieczysław myślał już podczas nauki w seminarium. - Kiedy opowiedziałem o swoich planach ówczesnemu biskupowi Janowi Mazurowi, odpowiedział: najpierw musisz „odpracować” seminarium, a dopiero potem cię wypuszczę - zdradza. Rok po święceniach, w 1986 r., ks. Kłak rozpoczął studia na kierunku misjologia na Akademii Teologii Katolickiej (obecnie Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego) w Warszawie. - Na zajęcia dojeżdżałem z Osiecka, gdzie w tamtym czasie byłem wikarym - wspomina. Cztery lata później otrzymał pozwolenie na wyjazd na misje, ale bez określenia kierunku. - W tamtym czasie do kraju przyjechał polski biskup w Brazylii, który szukał księży. Mój pierwszy proboszcz, ks. Franciszek Hołda, powiedział, że ma w Brazylii kolegę, który mnie przyjmie. Muszę mieć tylko zgodę bp. Mazura. Udało się - podkreśla kapłan. - W sumie na misję wyjechałem rok po pozwoleniu, ale wykorzystałem ten czas na naukę portugalskiego. Skończyłem magisterkę z misjologii - zaznacza.

Po wyjeździe do Brazylii ks. Mieczysław spędził trzy miesiące w seminarium redemptorystów w Salvadorze. Potem pracował w kilku parafiach. A 11 lat temu trafił do miasta Itabuna. - Znajduje się ono w stanie Bahia, który jest dwa i pół razy większy od Polski, a ma niecałe 18 mln ludności, z kolei sama Itabuna 220 tys. mieszkańców. Położna jest na wybrzeżu, niedaleko oceanu, gdzie panuje klimat podzwrotnikowy. To największy region plantacji kakao w Brazylii. Niestety, w latach 90 uprawę dotknęła zaraza i region bardzo podupadł - zaznacza kapłan. Diecezja liczy 33 parafie, z czego 14 znajduje się w mieście, reszta w gminach. Posługę w nich sprawuje ok. 45 księży. - Pełnię funkcję proboszcza parafii pw. Matki Bożej Fatimskiej w Itabunie. Jestem tam jedynym „czynnym” obcokrajowcem. Na terenie parafii mieszka jeszcze dwóch emerytów: Włoch i Kolumbijczyk. Od trzech lat jestem także wikariuszem generalnym diecezji Itabuna - podkreśla misjonarz.

 

Ekipa liturgiczna

Diecezje, jak i parafie w Brazylii, szczególnie w północno-wschodniej i północnej części, obejmują ogromne obszary, w związku z tym posiadają wiele kościołów filialnych, kaplic czy ośrodków kultu religijnego, którymi są np. szkoły wiejskie albo większe domy prywatne. - W poprzedniej diecezji, w stanie Pernambuco, miałem do obsługi dwie parafie, do jednej z nich dojeżdżałem raz w tygodniu 60 km polną drogą - przyznaje ks. Mieczysław. - Funkcjonowało też coś takiego jak „desobriga”, czyli zwolnienie z obowiązków. Ksiądz raz w roku wyjeżdżał z miasta i przykładowo przez dwa tygodnie objeżdżał parafię. Jechał z jednej wioski do drugiej. Odprawiał Mszę św. w kaplicy czy innym punkcie do tego przeznaczonym, spowiadał, chrzcił, dawał śluby - zwraca uwagę kapłan. Jednocześnie podkreśla konieczność udziału osób świeckich w sprawowaniu Liturgii, w duszpasterstwie. Szafarze Eucharystii to ludzie świeccy, wybrani przez społeczność wiernych za zgodą proboszcza, którzy po ukończeniu specjalnych kursów i złożeniu egzaminu otrzymali od biskupów władzę udzielania Komunii św. - To tzw. ekipa liturgiczna: ktoś głosi słowo Boże, ktoś inny daje komunię - zaznacza ks. Kłak. I podkreśla, że w parafii działa wiele grup: liturgiczne, biblijne, Legion Maryi, a także wiele duszpasterstw. Szczególną uwagę zwraca na duszpasterstwo dziecka - Pastoral da Crianca. - Chodzi w nim o pomoc dla najbiedniejszych rodzin. Wolontariusze regularnie je odwiedzają, szkolą matki, jak dbać o dzieci, wychowywać, odżywiać. Zajmują się także kobietami w ciąży, aby wiedziały, jak przeżyć ten błogosławiony czas, żeby mogły urodzić zdrowe dziecko - zaznacza kapłan, dodając, że chodzi także o walkę ze zobojętnieniem, szczególnie wśród młodych rodzin, by interesowały się rozwojem duchowym swych dzieci, uczyły ich prostych modlitw. - Dużo ludzi jest obojętnych. Jeśli porównamy liczbę deklarowanych katolików a uczestniczących w nabożeństwach, widać sporą różnicę. Z sakramentów dużo mamy chrztów: pięć - osiem w miesiącu. Natomiast mała jest świadomość sakramentu małżeństwa. W zeszłym roku było tylko pięć ślubów. Być może wpływ miała także pandemia. Przeprowadzamy również śluby zbiorowe, żeby ci, którzy żyją ze sobą, mieli sakrament. Odpowiednio wcześniej wysyłamy zaproszenia, organizujemy kursy. Mało dzieci przystępuje też do Pierwszej Komunii św., a jeszcze mniej do bierzmowania - zauważa misjonarz.

 

Dizimo, czyli dziesięcina

Parafia utrzymuje się z comiesięcznej ofiary. - W języku portugalskim nazywa się to dizimo, czyli dziesięcina. I ma swoje korzenie w Biblii. Było to obowiązkowe świadczenie pieniężne lub rzeczowe w postaci dziesiątej części dochodu na rzecz Kościoła. Sam Pan Jezus potwierdził aktualność systemu dziesięcinowego (Mt 23,23) oraz obiecał swoje błogosławieństwo dzielącym się dobrami (Mt 6,31-34). Każdy więc, kto składa dziesięcinę, wspiera Kościół - wyjaśnia ks. Kłak. Są to ofiary dobrowolne zaangażowanych parafian. - Na każdej Mszy św. przy wejściu do kościoła siedzą dwie osoby, które przyjmują pieniądze, zapisują, dają potwierdzenie, przekazują proboszczowi i radzie ekonomicznej parafii. Dizimo przyjmowane jest też w sekretariacie parafii. To nasz główny dochód, bez tego nie udałoby się utrzymać parafii. W każdą pierwszą niedzielę miesiąca modlimy się za naszych darczyńców - wyjaśnia kapłan. Pieniądze z dziesięciny przeznaczane są na ubezpieczenie i pensję księdza, a także świeckich pracowników parafii: sekretarki prowadzącej kancelarię, kucharki, sprzątaczki czy dozorcy, budowy, remonty i wszystkie akcje duszpasterskie.

A z czego utrzymują się sami parafianie? - Mają sklepiki, są urzędnikami, pracują w szkołach. Sporo z nich żyje z transportu, a także tzw. bico, w tłumaczeniu dzioba: co udziobie, to jego. Chodzi o wszelkiego typu prace dorywcze. Niektórzy mają firmy budowlane. Jednym słowem klasa średnia i niżej. Nie ma bogaczy, może za wyjątkiem kilku osób, o których wiem, że radzą sobie bardzo dobrze finansowo - wylicza ks. Mieczysław. Dwie ulice na peryferiach parafii zajmują fawele, gdzie znajdują się domy zbudowane z najtańszych materiałów: blachy, dykty, tektury i desek. - Staramy się pomagać, ale pod względem religijnym idzie słabo. Przeprowadzaliśmy misje, nawet zdobyliśmy teren na kapliczkę. Niedawno jednak okazało się, że obszar zostanie wysiedlony, bo w tym miejscu będzie przebiegała droga na wybrzeże - tłumaczy kapłan.

 

Modlitwa z samochodu

Swoje piętno na funkcjonowaniu parafii odcisnęła także pandemia. - W mieście wszystkie kościoły od 20 marca do lipca ubiegłego roku były zamknięte. Msze św. transmitowano na youtube i facebooku. - Trzeba jednak przyznać, że była spora frekwencja. Byliśmy pierwszą parafią, która transmitowała trwające 11 dni święto parafialne przez internet. Objechaliśmy całą parafię samochodem z głośnikami. Zajęło nam to prawie dwie godziny. Tak też było podczas Wielkiego Czwartku. Nasza parafialna strona była najczęściej odwiedzaną - wspomina ks. Mieczysław.

W lipcu ubiegłego roku wróciły Msze z wiernymi, ale zajętych mogłaby być tylko jedna trzecia miejsc siedzących. - Prowadzimy zapisy przez telefon. Limit to 70 osób. Mszę odprawiamy w maseczkach, aby dać przykład wiernym. Podczas nabożeństwa ministrant psika płynem dezynfekującym ręce osobom przystępującym do komunii św. - zaznacza ks. Kłak. I dodaje, że w grudniu ubiegłego roku odbyło się kilkanaście pogrzebów osób zmarłych na Covid-19. - Z tego, co wiem, nie zarazili się w kościele, ale podczas urlopów, wakacji - podkreśla.

 

Wychodzić do ludzi

Oprócz bolączek dnia codziennego - zmęczenia pracą i tęsknotą za krajem - ks. Mieczysław mówi też o tym, co sprawia mu radość. - To świadomość, że Brazylijczycy cenią księdza, a ja dodatkowo jestem obcokrajowcem. Przebywam już na dziesiątej parafii i nigdy nie czułem się odrzucony. Są bardzo otwarci - przyznaje kapłan. I uwrażliwia, że jadąc do Brazylii, trzeba być przygotowanym na spotkanie innego modelu Kościoła. - Warto go poznać. Tam się nie jedzie nawracać, bo tamtejsi ludzie zostali już ochrzczeni, jednak często są wyłączeni ze wspólnoty parafialnej. Dlatego wychodzimy do nich z misją, odwiedzamy w domach, wręczamy folder parafialny. To przynosi owoce. Im biedniejsze diecezje, tym bardziej potrzebujące księży. Są otwarte na kapłanów z zagranicy - podkreśla ks. Kłak. I dodaje, że nie można brazylijskich realiów porównywać z Kościołem w Polsce. - Jeśli jest się w Brazylii, trzeba zacząć myśleć jak Brazylijczycy, by ich zrozumieć - zaznacza ks. Mieczysław i  jednocześnie dziękuje wszystkim wiernym w Polsce, którzy modlą się za niego, a szczególnie dekanatowi żelechowskiemu, w tym kółkom różańcowym. - Duchowe wsparcie to dla mnie ogromna motywacja. Wierzę w moc modlitwy, która realizuje się niespodziewanie w różnych sytuacjach.

HAH

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pielgrzymka Dziadków i Teściów


Starość jest etapem życia, ale może być nową drogą, czasem ponownych narodzin, szansą na pogłębienie przyjaźni z Panem Bogiem i okazją, by nauczyć wiary młode pokolenie - dzieci i wnuki. Do podjęcia tej misji zachęceni zostali uczestnicy II Diecezjalnej Pielgrzymki Dziadków i Teściów. [fot. Anna Kozak]

FOTOGALERIA

Muzycznie w Mordach


W niedzielę 25 lipca na rynku w centrum miasta Mordy mieszkańcy mieli okazję na żywo posłuchać koncertów w wykonaniu zespołów senioralnych z gminy. Przed publicznością wystąpili m.in.: zespół wokalny Złote Kłosy z Wyczółek, któremu akompaniował jak zwykle niezawodny Jerzy Kostecki, a śpiewem wspierała go żona Gala; Zaliwianki z Krzymosz z nowym akompaniatorem Andrzejem Kędziorą. Na scenie zagościł też zespół z najdłuższym stażem w gminie - Podlasianki. Wisienką na torcie był występ Zespołu Kameralnego Uniwersytetu Trzeciego Wieku pod kierunkiem Zofii Werle. Uwieńczeniem wieczoru był koncert Zespołu Maleńczuk Acustic Trio, który odbył się w ramach cyklu „Niedzielne popołudnia z…” organizowanego przez Miejsko-Gminny Ośrodek Kultury w Mordach.

PATRONAT "ECHO"


41 Piesza Pielgrzymka Podlaska na Jasną Górę
W święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła ogłoszone zostały tegoroczne logo oraz plakat pielgrzymkowy. Pątnikom towarzyszyć będzie w tym roku hasło: „Z wiarą i męstwem” - nawiązujące do bohaterskiej postawy Męczenników Podlaskich, którzy z oddaniem bronili wiary katolickiej.
więcej »
Kozirynek 2021
Radzyński Ośrodek Kultury zaprasza do udziału w II Radzyńskim Jarmarku Sztuki i Rękodzieła „Kozirynek 2021”. W sobotę 21 sierpnia ul. Ostrowiecka w Radzyniu Podlaskim zamieni się w deptak.
więcej »
Dożynki gminne
29 sierpnia na terenie zespołu pałacowo-parkowego w Rykach odbędą się dożynki gminne.
więcej »
Święto miodu
W niedzielę 1 sierpnia w Kobylanach odbędzie się II Bialskopodlaskie Święto Miodu. Impreza ma na celu promowanie pszczelich produktów prosto z lokalnych pasiek.
więcej »
Dożynki Gminy Kłoczew
22 sierpnia na boisku w Starym Zadybiu odbędą się Dożynki Gminy Kłoczew.
więcej »
 

POLECAMY


W hołdzie Największej Miłości
Utwory zebrane na płycie „Zakochani w Maryi” niosą dużo pozytywnej energii, ale też sprzyjają modlitwie, a zawarte w nich duchowe przesłanie zapada głęboko w serce. Warto posłuchać.
więcej »
Instrukcja obsługi
Dziś, w czasach licznych prób i zamętu w Kościele, św. Alfons Maria de Liguori daje receptę na to, jak oczyścić serca z grzechu, podążać wiernie wąską ścieżką zbawienia i trwać w obecności Boga.
więcej »
 

SONDA

 

Czy wybierasz się na pielgrzymkę na Jasną Górę?

tak, kto raz spróbował - wraca na szlak

będzie to mój pierwszy raz

obawiam się, że zabraknie mi sił

nie wyobrażam sobie wakacji bez dwutygodniowych rekolekcji w drodze

w ubiegłym roku pielgrzymkowe plany pokrzyżowała pandemia; ciekawe, jak będzie w tym roku...



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR