26 listopada 2022 r. Imieniny obchodzą: Konrad, Leonard, Sylwester

Pogoda: Siedlce

Numer 47
24-30 listopada 2022r.

menu

NEWS

W najnowszym wydaniu ECHA m.in.: co oznacza dziś wiara w Kościół? I jak nie zmarnować czasu Adwentu?

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Kościół

3 listopada 2021 r.

Propozycja od Kościoła


fot. PIXABAY.COM

Jak patrzeć na ludzi będących w związkach niesakramentalnych przez pryzmat naszej wiary? Czy takie osoby tracą więź z Bogiem? Nie rzucajmy łatwych odpowiedzi.

Żyją obok nas, w naszych rodzinach, środowiskach pracy, parafiach. Jedni, wstępując w taki związek, nierzadko biorą rozwód z Kościołem, inni próbują łączyć te dwie rzeczywistości. Anna i Andrzej przeżyli ze sobą kilkadziesiąt lat. Ona była wolna, on rozszedł się z pierwszą żoną. Anna doskonale zdawała sobie sprawę ze swojej sytuacji. Wiedziała, że wiążąc się z Andrzejem, zamyka sobie drogę do sakramentów. Żyli w niewielkiej wsi, trudno było o anonimowość. Została przy swoim partnerze do jego śmierci, wspierała go w chorobie. Nigdy nie porzuciła Boga i Kościoła. Zawsze się modliła, przychodziła na Mszę, obchodziła katolickie święta.

W innej sytuacji znalazł się Paweł. W czasie studiów „chodził” z Kaśką. On - zrównoważony, cichy, uprzejmy. Ona mocno zwariowana i lekkoduch. Wszyscy patrzyli na ich związek z przymrużeniem oka. Z zaskoczeniem przyjęto fakt, że po obronie „zakochana para” wzięła kościelny ślub. Byli ze sobą niespełna rok. Kaśka rzuciła Pawła i wyjechała za ocean. Być może mogliby starać się o stwierdzenie nieważności małżeństwa, ale jej na tym nie zależy. Ma już nowego partnera i zadomowiła się za granicą. Paweł po kilku latach też sobie kogoś znalazł i wziął ślub cywilny.

 

Warto rozmawiać

Pewien ksiądz opowiadał, jak w jednej z warszawskich parafii chodził po  kolędzie. Drzwi uchyliła dojrzała kobieta. Patrząc na niego, powiedziała: „Może tym razem zaryzykuję i wpuszczę księdza”. Zaczęli rozmawiać. Okazało się, że żyją w cywilnym związku. - Słuchałem ich. Niewiele mówiłem. Nie oceniałem, nie potępiałem. Na końcu razem się pomodliliśmy. Kobieta popłakała się. Dziękowała, że wreszcie jakiś ksiądz chciał ich wysłuchać, a nie z miejsca krytykował i potępiał. Zrozumiałem, że nie mam prawa nikogo ganić, że w Kościele za mało słuchamy siebie nawzajem - wspominał.

Kim są niesakramentalni? - W tak postawionym pytaniu kryje się pewien błąd, który jest dość powszechny. Nie mówimy o osobach niesakramentalnych, ale o osobach żyjących w związkach niesakramentalnych. Św. Jan Paweł II w adhortacji „Familiaris consortio”, której 40-lecie ogłoszenia będziemy obchodzić 21 listopada, wyróżnił cztery grupy osób, określając je mianem „sytuacji nieprawidłowych”. Są to: małżeństwa na próbę, rzeczywiste wolne związki, katolicy złączeni tylko ślubem cywilnym, żyjący w separacji, którzy nie zawarli nowego związku oraz rozwiedzeni, którzy zawarli nowy związek - wylicza ks. Jakub Kozak z duszpasterstwa rodzin diecezji siedleckiej.

 

Zapraszamy na spotkanie!

Duszpasterstwo rodzin zapoczątkowało spotkania dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Pierwsze już się odbyło. - Ich cel to zaproszenie i uświadomienie osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych, że Kościół ma dla nich konkretną propozycję. Chcemy głosić im Ewangelię, gdyż także w ich sytuacji Jezus ma dla nich Dobrą Nowinę. Następnie pragniemy stworzyć wspólnotę osób, by rozbudzić życie Boże. Po to jesteśmy! Chcemy ich wzywać i razem to życie nazywać oraz realizować. Jeśli będzie odpowiednia gotowość, to zaprosimy takie osoby do rozeznawania konkretnych sytuacji, w których się znaleźli. Bardzo serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie 5 grudnia, o 16.00, w domu rekolekcyjnym w Siedlanowie - zachęca ks. Jakub.


Towarzyszyć - rozeznawać - włączać

 

ROZMOWA ks. Jakub Kozak z Wydziału Duszpasterstwa Rodzin Diecezji Siedleckiej

 

Jak Kościół podchodzi dziś do osób będących w związkach niesakramentalnych?

Zadaniem Kościoła zawsze jest robić to, co zrobiłby Jezus i nie robić nic z tych rzeczy, których nie zrobiłby Jezus. Ta sama zasada odnosi się do osób żyjących w związkach niesakramentalnych. Kościół powinien mieć coś z ewangelicznego Dobrego Pasterza, który szuka zagubionej owcy i ją odnajduje, prowadzi na pastwiska i karmi, a jeśli potrzebuje pomocy - opatruje. Kościół ma stać się jak gospoda z przypowieści o miłosiernym samarytaninie, a więc miejscem, gdzie poraniony człowiek zostanie otoczony potrzebną opieką. Papież Franciszek nieraz przywołuje podobny obraz Kościoła jako szpitala polowego. Kościół wpatruje się też w scenę ewangelicznego spotkania przy studni Jakubowej, gdzie Jezus nie tylko zaprosił Samarytankę do współpracy, stając w roli potrzebującego pomocy, ale doprowadził ją samą do wyznania prawdy o sobie i tego, by dawała świadectwo, a także innych doprowadziła do spotkania ze Zbawicielem.

Spojrzenie Kościoła wyrażają dwie adhortacje papieskie: wspomniana już św. Jana Pawła II „Familiaris consortio” oraz „Amoris laetitia” Franciszka, są też inne dokumenty. Ta spójna wizja dąży do tego, aby zauważyć, że osoby żyjące w związkach niesakramentalnych są w Kościele, a nie poza Kościołem!

Znaczące są słowa tytułu ósmego rozdziału „Amoris laetitia”, który mówi o osobach żyjących w związkach niesakramentalnych: towarzyszyć - rozeznawać - włączać. Kościół ma pragnienie odnaleźć osoby żyjące w związkach niesakramentalnych. Może właśnie przez taki tekst w prasie? Być może te osoby same zaczną poszukiwać więzi z Kościołem, gdy usłyszą o formacji albo że są w Kościele chciane, stanowią jego część.

Kościół chce też wyjść z pomocą w rozeznawaniu ich sytuacji. To bardzo trudny etap, zarówno dla duszpasterzy, jak i samych zainteresowanych. Tutaj jest miejsce na nazwanie po imieniu swojej obecnej sytuacji, jak i tego, co być może miało miejsce w przeszłości. Trzeci etap - włączanie w życie Kościoła - to ten moment, do którego prowadzimy jako duszpasterstwo. Nie zawsze będzie możliwe włączenie pełne, ale przecież są takie przestrzenie, gdzie rodzice żyjący w związkach niesakramentalnych mają takie same zadania jak ci, którzy żyją w związkach sakramentalnych. Włączenie się nie jest łatwe, ale możliwe.

 

Dlaczego opieka i wsparcie ze strony Kościoła są tak istotne?

Bo opierają się na zamyśle Chrystusa, który chce zbawić wszystkich, każdemu dać szansę i pokazać drogę do jedności z Ojcem będącym w niebie. Wynikają również z obowiązku, jaki Kościół ma wobec wszystkich wierzących. Wiemy, że ostatecznie o owocności tego wsparcia decyduje postawa osób żyjących w związkach niesakramentalnych. To ich wybór. Ale ze strony Kościoła trzeba wychodzić jak miłosierny ojciec i wyglądać każdego dziecka, przyjąć wszystkich, którzy chcą wrócić do domu z większej bądź mniejszej „odległości”, na jaką oddalił go grzech czy ludzka krzywda.

 

Jak osoby z takich związków czują się w Kościele? Zależy im na „byciu” w Kościele?

Przede wszystkim one są częścią Kościoła przez chrzest. Niestety, często czują się z różnych powodów odrzuceni, zaś sytuacja, w której się znaleźli, jest skomplikowana, wynika z pewnych zranień, niepowodzeń, słabości, błędów czy grzechu. W praktyce osoby te spotykają się z odmową udzielenia chrztu świętego dziecku, rozgrzeszenia w sakramentalnej spowiedzi, a wreszcie Komunii św.. Bywa, że kiedy chcą skorzystać z tych sakramentów, dochodzi do wielu napięć z duszpasterzami. Osoby żyjące w związkach niesakramentalnych, mogąc mieć poczucie odrzucenia, nierzadko rezygnują z życia kościelnego, czasem sądzą, iż są niechciani w Kościele. Z drugiej strony nierzadko zdarza się tak, że właśnie brak możliwości korzystania z sakramentów rodzi tęsknotę za nimi.

Trzeba też powiedzieć o tym, że osoby żyjące w związkach niesakramentalnych mogą się modlić zarówno w domach jak i wspólnotach. Są wezwani do słuchania słowa Bożego, mogą uczestniczyć w Mszy św. Nie będzie to udział pełny, ale nie znaczy, że nie otrzymają żadnej łaski od Pana Boga. Mogą szukać wsparcia w rozmowach z duszpasterzami, praktykować ducha pokuty, umartwienia.

 

Jakie są ich największe pragnienia i trudności?

Na to pytanie najlepiej odpowiedzą osoby żyjące w takich związkach. Mogą się bać odrzucenia albo nazwać lękiem to, że jednak Kościół nie od razu spełni ich oczekiwania w odniesieniu do środków duszpasterskich. Sądzę, że jednak największym ich pragnieniem, obok całej sfery życia sakramentalnego, jest bycie przyjętym przez Kościół, a nie odrzuconym. Trudności natomiast dotyczą bardziej konfrontacji ze społeczeństwem. W naszych realiach diecezjalnych, jak sądzę, jest to dość powszechne. Inna trudność to brak odwagi w pójściu za kościelnym wezwaniem...

 

Dziękuję za rozmowę.

AWAW

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Otwarcie wystawy


„Amor Deo, Amor Patriae, Amor Familiae. Rzecz o rodzinie Matejków” - to tytuł wystawy, którą można oglądać w Muzeum Diecezjalnym w Siedlcach. Ekspozycja jest poświęcona rodzinie, w której urodził się i wychował Jan Matejko, oraz tej, którą sam założył. [fot. ks. Marek Weresa]

FOTOGALERIA

Zapłacili daninę krwi


Dokładnie tutaj, gdzie stoi kaplica, Niemcy przelali niewinną krew - powiedział ks. Adam Krasuski, proboszcz parafii Matki Bożej Częstochowskiej, przed - jak zaznaczył - spóźnioną o prawie 80 lat Mszą św. pogrzebową w intencji ofiar pogromu w Gręzówce, jaki miał miejsce 28 i 29 grudnia 1942 r.

PATRONAT "ECHO"


Młodzi o świętym
Uczniowie szkół podstawowych i ponadpodstawowych mogą zgłaszać się do Ogólnopolskiej Franciszkańskiej Olimpiady Wiedzy o św. Maksymilianie.
więcej »
Dni Muzyki Kościelnej
W dniach 20-26 listopada w Siedlcach organizowane są Dni Muzyki Kościelnej. Rozpocznie je celebracja uroczystych nieszporów ku czci Chrystusa Króla.
więcej »
Profesjonalna bliskość
Tematy związane z odejściem, żałobą, tęsknotą za tymi, których już nie ma pomiędzy nami, w listopadzie - jak w żadnym innym okresie roku - stają się przedmiotem naszej refleksji, tematem rozmów, zadumy. Wpisując się w tę refleksję, zapraszamy do udziału w konferencji pt. „Profesjonalna bliskość: jak zapewnić dobrą opiekę do końca życia”.
więcej »
Orszak św. Mikołaja
W niedzielę 4 grudnia - już po raz dziewiąty - ulicami Lublina przejdzie Orszak św. Mikołaja. Wśród imprez towarzyszących wspomnieniu świętego z Miry są m.in. jarmarki i konkursy.
więcej »
 

POLECAMY


Prorok
„Prorok” to film fabularny o kard. Stefanie Wyszyńskim - prymasie Polski, który po trzech latach internowania przez władze komunistyczne ponownie staje na czele Kościoła w Polsce. W kinach - od 11 listopada!
więcej »
Publikacja na jubileusz
„Kapituła Kolegiacka Łukowska. 25 lat w służbie Kościoła” to tytuł publikacji, która ukazał się w ramach srebrnego jubileuszu tej kapituły.
więcej »
 

SONDA

 

Czy czas Adwentu jest nam potrzebny?

tak, ponieważ jest on przygotowaniem na Boże Narodzenie;

tak, dlatego że w codziennym zabieganiu zapominamy o tym, co jest najważniejsze: Bogu, który przychodzi;

tak, ale jeśli powrócimy do dawnych tradycji, rorat, wieńców adwentowych;

tak, ponieważ inaczej zagubimy sens Bożego Narodzenia;

nie, dla mnie to czas jak każdy inny.



LITURGIA SŁOWA


Sobota
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR