22 stycznia 2019 r. Imieniny obchodzą: Anastazy, Wincenty, Wiktor

Pogoda: Siedlce

Numer 3
17-23 stycznia 2019r.

menu

NEWS

Najnowsze badania przeprowadzone przez włoskich naukowców potwierdzają, że „człowiek, który został okryty Całunem Turyńskim, został wcześniej ukrzyżowany”. Określają też dokładne miejsce ciosu, zadanego włócznią, która przebiła bok Jezusa i potwierdzają autentyczność śladów krwi znajdujących się na Całunie. Więcej w bieżącym wydaniu ECHA...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Opinie

 
 

Pamięć o ks. Antonim Kresie

23 kwietnia 2008 r.

Duszpasterz


fot. ZE ZBIORÓW ARCHIWUM DIECEZJALNEGO W SIEDLCACH

Doprowadził do wybudowania kopca upamiętniającego Henryka Sienkiewicza, ale to nie jedyne dzieło, dzięki któremu pamięć o ks. Antonim Kresie przetrwała do dzisiaj.

Ks. Antoni Kresa urodził się 19 stycznia 1895 r. w Miedniku koło Stoczka Węgrowskiego. Po ukończeniu gimnazjum wstąpił do seminarium w Płocku. Na ostatni rok teologii przeniósł się do seminarium lubelskiego. Natomiast po utworzeniu diecezji siedleckiej w 1918 r. zgłosił się do nowo utworzonego Seminarium Duchownego w Janowie Podlaskim. Święcenia kapłańskie przyjął 29 czerwca 1919 r. z rąk bp. Henryka Przeździeckiego. W 1920 r. rozpoczął studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, zakończone licencjatem w 1922 r. Dziekan Wydziału Teologicznego, w liście do ordynariusza podlaskiego zachęcał, by ks. Kresa podjął studia doktorskie, jednak bp. Przeździecki skierował go do pracy w seminarium diecezjalnym. W 1925 r. wyjechał na upragnione studia w Uniwersytecie Angelicum do Rzymu. W teczce osobowej, należącej do Archiwum Diecezji Siedleckiej, zachował się list do bp. Przeździeckiego, w którym z radością uzasadnia chęć kształcenia: „trzeba się wyżej nastrajać...”. W 1927 r. otrzymał stopień doktora św. teologii. Po powrocie z zagranicy, został ponownie mianowany profesorem SD w Janowie, a w grudniu - jego wicerektorem. W 1929 r. ks. Kresę mianowano najpierw wikariuszem, a później proboszczem parafii pw. św. Piotra i Pawła w Okrzei w dekanacie żelechowskim.

Praca u podstaw

Jak pisze Anna Cybulska w przewodniku „Ocalić od zapomnienia. Dzieje kościoła i parafii w Okrzei”, ks. Kresa szybko dał się poznać jako świetny administrator. Kilka miesięcy po objęciu parafii założył Kółka Rolnicze. Gdy w marcu 1931 r. pożar w Okrzei strawił 3 domy mieszkalne, 38 stodół i 30 innych budynków, zatroskany o los poszkodowanych proboszcz utworzył Komitet Pomocy Pogorzelcom. Kiedy w 1937 r. Okrzei zaczęła zagrażać klęska głodu, napisał do prasy wzruszający apel o pomoc głodującym. O wsparcie zwrócił się też do biskupa. Zorganizował w Okrzei specjalne komitety pomocy. Przedsiębiorczy, zaradny, a przede wszystkim współczujący biednym, pukał do drzwi wielu instytucji, jak też osób prywatnych także rok później, kiedy przyszedł kolejny nieurodzaj.

Ks. Kresa z takim samym zaangażowaniem dążył do celu - czy była to budowa kopca, pomoc najuboższym, budowa ochronki dla dzieci, czy ufundowanie księgozbioru do biblioteki w jednej z najuboższych parafii diecezji. Zapewne dlatego wysunięto jego kandydaturę do rady powiatu, na co jednak pozwolenia nie dał bp. Przeździecki.

„Budował, karmił, uczył kochać Boga i Ojczyznę, zapalał do czynu, dbał o rozrywkę dla młodzieży, uważając, że zabawa zachęca do pracy, chroni przed występkiem, zapobiega rozprężeniu moralnemu” - pisze A. Cybulska. Wspólnie z młodymi przygotowywał przedstawienia. „Komedyjki”; wystawiane w sali wikariatu ściągały mnóstwo widzów. Także tutaj odbywał się zabawy wiejskie.

Ks. Kresa doprowadził do odnowienia kościoła w Okrzei. Do dzisiaj można podziwiać na sklepieniu kościoła powstałe wówczas malowidła Adama Kossowskiego, nawiązujące do powieści Sienkiewicza. W czasie remontu odrestaurowano też obraz Józefa Buchbindera „Przemienienie Pańskie” oraz odnalezione na kościelnym strychu dzieło Franciszka Smuglewicza „Święta Rodzina”

Dla Sienkiewicza i Okrzei

O zaangażowaniu ks. Kresy w budowę kopca, zainicjowaną przez bp. H. Przeździeckiego, ks. Ciołek mówi krótko: „bez niego kopca by nie było”. Właśnie Kresa przewodniczył pracom powołanego specjalnie Komitetu. To on propagował ideę uczczenia wielkiego Polaka w wystąpieniach radiowych i odezwach w prasie w kraju i zagranicą. W AD zachowało się pismo ks. Kresy z 23 października 1935 r., w którym prosi biskupa o pozwolenie, aby „dać w radjo odczyt i nawet przeprowadzić pewną łączność w dążeniach Sienkiewicza i Piłsudskiego”...

- Sienkiewicz, urodzony w Woli Okrzejskiej, a chrzczony w kościele w Okrzei, zyskał światową sławę. Kresa wiedział, że aby „wypromować” Okrzeję, trzeba coś dla niej zrobić. A przede wszystkim, był zakochany w twórczości pisarza - podkreśla ks. Ciołek.

2 października 1938 r. na uroczyste przekazanie kopca społeczeństwu, do Okrzei przybyło ponad 20 tys. osób. Ks. Kresa nie zdążył stworzyć muzeum noblisty, ale z takim pomysłem się nosił.

Okrzeja - Oświęcim

Ślady tragicznych wydarzeń 1940 r. w Okrzei i okolicach przetrwały w Archiwum Diecezjalnym w postaci kilku dokumentów. Pierwszym z nich jest list dziekana żelechowskiego do bp. Przeździeckiego, w którym informuje: „Otrzymałem pewną wiadomość, że ks. Kresa, ks. Władysław Jaworski i ks. Michał Bąkowski, kapłani parafii Okrzeja, przebywają obecnie w Lublinie, oddział 2. (...)” i prosi o starania o ich zwolnienie. Kolejny to informacja Komendanta Komisji Bezpieczeństwa i SD na dystrykt lubelski z 24 listopada 1941 r. o skazaniu ks. Kresy przez Sąd Doraźny na śmierć, za zbrodnie z par. 1 i 8 Rozporządzenia o zamachach z 1934 r., oraz wykonaniu wyroku 31 marca 1941 r. w Obozie Koncentracyjnym w Oświęcimiu. Na podstawie tego dokumentu, przesłanego do Kurii Siedleckiej, w parafii Okrzeja spisano akt zgonu. Jako świadków wezwano wówczas 2 mieszkańców Okrzei. Jednym z nich był żyjący do dzisiaj Bolesław Osial.

Ks. Kresę aresztowano wraz z liczącą ponad 40 osób grupą działaczy Związku Walki Zbrojnej, głównie inteligencji, wydanych przez zegarmistrza z Adamowa. Znalazł się tam również ks. Bąkowski - wikary z Okrzei, organista Kurek, oraz ks. kan. Konstanty Pabisiewicz z Adamowa. Ocalał organista, którego słowa wspomina B. Osial: - Opowiadał, że kiedy w więzieniu brali go na przesłuchanie, ksiądz zdążył mu powiedzieć: „Niech się pan nie boi. Im więcej biją, tym mniej boli” - cytuje.

Praca ks. Kresy w ruchu oporu nie jest udokumentowana, stąd pozostają tylko domysły o jego roli. „Pomagał żołnierzom gromadzącym się w pobliskich lasach. Plebania w Okrzei szybko stała się punktem kontaktowym” - pisze A. Cybulska.

Dyrektor Archiwum Diecezjalnego, ks. Bernard Błoński, podkreśla rolę księży jako duchowych przywódców zniewolonego narodu. Poza tym, Niemcy wiedzieli, że po walczących w tym rejonie Kleeberczykach zostało sporo broni, a to stwarzało zagrożenie akcji zbrojnej. Stąd dążenia, by wyeliminować tworzące się struktury wojskowe i przywódców.

Jak zaznacza obecny proboszcz Okrzei, istnieje teza, że ks. Kresa był ostrzegany przed aresztowaniem, a nawet namawiany do ukrycia się w lasach Kryńszczak-Jata, ostoi rodzącej się wówczas Armii Krajowej. Potwierdzają to przypuszczenie słowa Jadwigi Orzoł z Okrzei, która zapamiętała rozmowy domowników. Proszono proboszcza, żeby „zszedł” z parafii, ratował się, na co miał odpowiedzieć: „pasterz swych owiec zostawić nie może”. Ks. Ciołek rozwija ten wątek: - Ks. Kresa dowiedział się, że jeśli się nie zgłosi, zostanie rozstrzelanych 30 mieszkańców Okrzei. Dlatego zrezygnował z ukrycia się.

Ks. Rafał Łysanowicz, przebywający w więzieniu lubelskim w tym samym czasie co ks. Kresa, wspomina jego niezłomność i odwagę (Homo Dei RXVIII, nr 6[64], 1964 r.). Kiedy wychodził na spacer po dziedzińcu, nie wkładał czapki, „aby nie kłaniać się dozorującym gestapowcom”. Przetrwało także wspomnienie ks. Konrada Szwedy. „Ks. Kresę poznałem w Oświęcimiu. Wyczerpanego ciężka pracą i pobitego do nieprzytomności przyniesiono do obozowego szpitala (...). Kiedy w obawie, że może już umarł, dotykałem go lekko, otwierał oczy i mawiał krótko: Jest mi dobrze, niczego nie potrzebuję”. I dalej: „W rozmowach nie brał udziału, nie politykował. Dużo rozmawiał z Bogiem, modlił się w cichości (...). Potajemnie spowiadał, zachęcał do modlitwy w zgadzaniu się z wolą Bożą w cierpieniach”.

Z jego relacji wynika, że 31 marca 1941 r., do szpitala obozowego przyszła z kancelarii wiadomość o zwolnieniu ks. Kresy z obozu. Wbrew niej i oględzinom lekarskim zakończonym diagnozą „zdolny do transportu”, na oczach współwięźniów został dołączony do grupy około 80 Polaków, w której był też ks. kan. Pabisiewicz. Chwilę później wszyscy zostali rozstrzelani.

Wdzięczność i modlitwa

Zasługi księdza i zaangażowanie w działalność społeczną docenił za jego życia rząd Rzeczypospolitej Polskiej, przyznając mu Złoty Krzyż Zasług za pełną poświęcenia pracę i trud w służbie człowieka. W kronice parafialnej z 1948 r. widnieje wpis „Okrzeja długo nie zapomni o swoim proboszczu księdzu Antonim Kresie - tylko ciemny człowiek nie dozna uczucia wdzięczności i modlitwy dla swego Dobrodzieja, Opiekuna, Bohatera.”

Pamięć o ks. Kresie żyje w parafii także dzisiaj. Ks. proboszcz Czesław Ciołek chciałby, by jej wyrazem było nadanie nazwiska wielkiego poprzednika jednej z okrzejskich ulic.

Monika Lipińska

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

New Year’s Party


W sali „Podlasie” Miejskiego Ośrodka Kultury w Siedlcach odbył się koncert noworoczno-charytatywny pod nazwą „New Year’s Party 2019”. Wydarzeniu towarzyszył szereg atrakcji. Na scenie wystąpili słuchacze Europejskiego Centrum Szkolenia Językowego „Eurolingua” oraz podopieczni domów dziecka, na rzecz których organizowana jest akcja charytatywna „New Year’s Party 2019”. [fot. Monika Król]

FOTOGALERIA

Pamięć o unitach


Doroczne uroczystości upamiętniające męczeństwo Unitów Podlaskich zainaugurowała Msza św. w kościele parafialnym w Drelowie pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Następnie w Gminnym Centrum Kultury w Drelowie został wystawiony spektakl pt. „Matka Boska od Unitów” w wykonaniu młodzieży z Zespołu Szkół im. Unitów Drelowskich.

PATRONAT "ECHO"


 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
Cuda wciąż się zdarzają
Cuda miały miejsce nie tylko w pierwszych wiekach Kościoła. Mają miejsce także dzisiaj i są potwierdzeniem prawdy Ewangelii - przekonywał o. Dolindo, któremu sam Jezus podyktował słowa jednej z najskuteczniejszych modlitw.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
X Pielgrzymka Amazonek do Matki Bożej Kodeńskiej
Jubileuszowa pielgrzymka odbędzie się w niedzielę 3 lutego. Centralnym punktem uroczystości będzie Msza św. pod przewodnictwem biskupa siedleckiego.
więcej »
 

SONDA

 

Czego uczą nas bł. Męczennicy Podlascy?

że są wartości, których za wszelką cenę trzeba bronić, nawet za cenę życia

że wierność Bogu bardzo dużo kosztuje

zaufania mimo wszystko - z wiarą, że wyda ono błogosławione owoce

są wzorem odwagi - także, a może zwłaszcza, dla młodych ludzi

trudno powiedzieć - unici żyli w innych czasach, borykali się z innymi problemami



LITURGIA SŁOWA


Wtorek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR