18 lutego 2019 r. Imieniny obchodzą: Konstancja, Maksym, Bernadeta

Pogoda: Siedlce

Numer 7
14-20 lutego 2019r.

menu

NEWS

W jaki sposób osoby niepełnosprawne mogą wnioskować o wsparcie z PFRON? Szczegóły w bieżącym numerze ECHA!

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Kultura

 
 

SIEDLCE W 100-lecie urodzin

15 października 2008 r.

Pasjonat światowej sławy


fot. ARCHIWUM

Wspomnienie jednego z najwybitniejszych polskich hydrobiologów zdominuje spotkanie „pod Jackiem” 23 października. Powód? Mieszkańcy miasta chcą złożyć hołd odkrywcy o światowej renomie w 100-lecie jego urodzin.

Doc. Jerzy Wiszniewski pochodził z Siedlec. A jako synowi lekarza Szpitala Miejskiego i senatora RP, przy tym wnuka weteranki zrywu niepodległościowego z 1863 r. nieobce były mu tradycje patriotyczne. Zanim jednak los rzucił go w szeregi batalionu walczącego w powstaniu warszawskim, miał okazję rozwijania pasji przyrodniczej. Po ukończeniu „Żółkiewskiego” podjął stosowne studia na Uniwersytecie Warszawskim i w latach trzydziestych asystował już prof. Latyńskiemu w Stacji Hydrobiologicznej nad Wigrami. Tam też poznał swoją przyszłą żonę Aleksandrę. Pobyt nad jeziorem zaowocował ponadto odkryciem przez niego drobnych organizmów w środowisku piasków podwodnych, którym nadał nazwę „psammon”, wprowadzając termin do nauki światowej.

W dziedzinie przyrody Wiszniewski zasłynął jako znawca wrotków. Na obszarze Polski odkrył ich około 200 gatunków, w tym kilkadziesiąt nigdy wcześniej nieznanych. W jeziorze Wołłosowo na obszarze dzisiejszej Białorusi natrafił na 3 reliktowe gatunki skorupiaków. Dokonał przy tym wielu obserwacji dotyczących żyzności wody i wprowadził do nauki szereg nowych pojęć, uzasadniając je szczegółową analizą.

W 1936 r., 4 lata po obronie doktoratu w dziedzinie zoologii na UW, J. Wiszniewski uzyskał tytuł docenta. Pełnił wówczas funkcję asystenta w katedrze zoologii SGGW i prowadził wykłady dla przyrodników. Rezultaty badań nad psammonem prezentował w wielu czasopismach krajowych i zagranicznych. Uczestniczył przy tym w międzynarodowych kongresach limnologicznych oraz zwiedzał stacje hydrobiologiczne.

Po objęciu funkcji kierowniczej w stacji w Pińsku, docent nawiązał współpracę z ośrodkami naukowymi z kraju i zagranicy. Dla uczniów szkół średnich organizował zaś kilkudniowe kursy. W tym czasie pełnił też rolę delegata Państwowej Rady Ochrony Przyrody na wybrane powiaty.

W 1939 r. jako podporucznik rezerwy wziął udział w kampanii wojennej. Gdy wrócił do Stacji, badania naukowe prowadził równolegle z pomocą potrzebującym. Zmuszony do opuszczenia lokum, ukrywał się we wsi na Polesiu. W jego losach znalazł się też epizod związany z funkcją palacza na Politechnice Lwowskiej. Mając gwarancje bezpieczeństwa i zatrudnienia, Wiszniewski zdecydował się na powrót do Stacji. Pracował w niej do czerwca 1941 r. Po opanowaniu miasta przez Niemców wyniósł się na peryferie i, zakonspirowawszy, kontynuował badania naukowe. A w czerwcu 1944 r., gdy zacieśniał się wokół niego krąg aresztowań, podjął decyzje o wyjeździe wraz z rodziną do Warszawy.

W czasie powstania warszawskiego Jerzy Wiszniewski był projektantem i budowniczym barykady na ul. Kilińskiego. Zginął 29 sierpnia pod gruzami kamienicy, a jego ciała nigdy nie odnaleziono.

Po wojnie córka doktora poleciła wykuć na rodzinnym grobowcu Wiszniewskich w Siedlcach pamiątkowy napis. Nazwisko wielkiego przyrodnika umieszczono również na tablicach poległych wychowanków „Żółkiewskiego” i pracowników UW. Zaś prof. Marian Gieysztor zadedykował docentowi nowy gatunek wrotka. Siedlczanie okazję do złożenia hołdu jego pamięci będą mieli już 22 października!


3 PYTANIA

 

MARIUSZ KRASUSKI, PRACOWNIK MUZEUM REGIONALNEGO W SIEDLCACH

Uciekając przed aresztowaniem, doc. Wiszniewski zabrał ze sobą jedynie walizkę rękopisów prac naukowych. Poprosił też o skreślenie z listy zdominowanego przez niemieckich członków Międzynarodowego Towarzystwa Limnologicznego. Czy ideały i honor mają dziś jeszcze rację bytu?

Obecnie dla większości z nas ideały i honor nie są nadzwyczaj ważnymi cechami. Tymczasem w dwudziestoleciu międzywojennym i czasach II wojny światowej, kiedy żyli nasi dziadkowie, były one niezwykle cenione.

A co Pana urzekło w tej postaci?

Jego pracowitość. Przy tym skromność, pomimo że dokonał wielu ważnych dla nauki odkryć. Wiszniewski urzeka do dziś również swoją bezinteresowną chęcią niesienia pomocy innym. Po 1939 r. pomagał wszystkim, którzy uciekali przed wojną, udzielając im schronienia. Był wielkim patriotą, brał udział w kampanii wrześniowej, uczestniczył w ruchu oporu i walczył w powstaniu warszawskim. Uciekając z rodziną przed aresztowaniem i ratując rękopisy swoich prac badawczych, również kierował się patriotyzmem. Chciał, aby wyniki jego badań przetrwały zawieruchę i mogły w wolnej Polsce posłużyć innym badaczom.

Stąd pomysł czwartkowego spotkania...

27 października przypada 100. rocznica urodzin J. Wiszniewskiego. Spotkaniu przyświecała idea przybliżenia postaci przyrodnika - niewątpliwie mało znanej w jego rodzinnym mieście, o której rozpisują się nawet najbardziej popularne encyklopedie i słowniki.

Spotkanie odbędzie się 23 października o 18.00 w siedzibie Muzeum Regionalnego w Siedlcach. Honorowy patronat objął bp Zbigniew Kiernikowski. Spotkanie jest otwarte dla wszystkich. Swój udział zapowiedzieli: córka Jerzego Wiszniewskiego dr Ewa Bizoń, dr Wojciech Płaski i wiele innych osób związanych ze środowiskiem naukowym.

WA

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Uroczystości w Pratulinie


23 stycznia w pratulińskim sanktuarium odbyły się doroczne uroczystości z racji wspomnienia bł. Męczenników Podlaskich. Wydarzeniu towarzyszyło poświęcenie Domu Pielgrzyma. Uroczystościom przewodniczyli kard. Kazimierz Nycz oraz bp Kazimierz Gurda i bp Piotr Sawczuk. [fot. AWAW]

FOTOGALERIA

Dzień Życia Konsekrowanego


Każdy dzięki Duchowi Świętemu odkrywa swój własny sposób ofiarowania się Ojcu Niebieskiemu. Własny, ale otrzymany i przyjęty od Boga; własny, ale jednocześnie potwierdzony przez Kościół, w którym jest obecny i działa Boży Duch; własny, ale w odniesieniu do Jezusa Chrystusa, bowiem żadne ofiarowanie siebie poza Chrystusem nie może być przyjęte przez Ojca. Tylko Jego ofiara została przyjęta - podkreślił bp Kazimierz Gurda w homilii podczas Eucharystii sprawowanej w święto Ofiarowania Pańskiego. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Bal karnawałowy 2019
Caritas Diecezji Siedleckiej Środowiskowy Dom Samopomocy w Białej Podlaskiej organizuje już po raz 17 bal karnawałowy skierowany do osób z niepełnosprawnością.
więcej »
Warsztaty biblijne
Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana” w Warszawie zaprasza młodzież szkół ponadgimnazjalnych wraz z katechetami do udziału w pierwszej edycji warsztatów biblijnych pt. „Poznaj list św. Pawła do Rzymian”.
więcej »
Tropem Wilczym
3 marca, po raz piąty we Włodawie, odbędzie się Bieg Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie są biegi na dystansie 5 km oraz na symbolizującym datę śmierci ostatniego z wyklętych odcinku 1963 m.
więcej »
 

POLECAMY


O oczekiwaniu i obecności
Jedyną właściwą odpowiedzią na tę dojmującą tęsknotę jest Bóg. Papież Benedykt XVI przypomina, że chrześcijanie oczekują powtórnego przyjścia Pana, jednocześnie już żyjąc tym, czego się spodziewają.
więcej »
O księżach z krwi i kości
Dlaczego jedni stawiają księży na świeczniku, a drudzy wdeptują ich w ziemię? Bo nie rozumieją, czym jest kapłaństwo i kim tak naprawdę jest kapłan.
więcej »
Unici przed kamerą
31 stycznia zakończyły się zimowe zdjęcia do filmu „Z ziemi podlaskiej”. Produkcja przybliża wstrząsające losy naszych unitów.
więcej »
 

SONDA

 

Wyrzucanie żywności uważam za...

grzech

marnotrawstwo

problem współczesnego świata

nieodpowiedzialność

nie uważam tego za coś złego



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR