5 lipca 2020 r. Imieniny obchodzą: Karolina, Antoni, Filomena

Pogoda: Siedlce

Numer 27
02-08 lipca 2020r.

menu

NEWS

W najnowszym numerze m.in. o nowej inicjatywie duszpasterstwa rodzin: I Diecezjalnej Pielgrzymce Teściowych i Teściów...

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Historia

 
 

Sposób na rekreację

29 lipca 2015 r.

Spływ pełen atrakcji


fot. ARCHIWUM

Wakacje to nie tylko czas odpoczynku, ale i aktywności fizycznej. 19 lipca odbył się spływ kajakowy Wisznice - Studzianka po rzece Zielawa. Była to pierwsza tego typu impreza gromadząca blisko 50 uczestników.

Postanowiliśmy z żoną przy pomocy mieszkańców Studzianki zorganizować spływ na trasie liczącej ponad 20 km - zaznacza Łukasz Węda, prezes Stowarzyszenia Rozwoju Miejscowości Studzianka, wtajemniczając w kolejne etapy rekreacyjnej imprezy.

- Spływ rozpoczął się o 12.25. Czas dotarcia do Studzianki oszacowaliśmy na minimum pięć godzin. Na początku nie było tak łatwo… Duża ilość roślinności powodowała, że trzeba było mocno wiosłować. Na Zielawie pływa się trudniej niż na Krznie czy Bugu - zauważa Ł. Węda z uwagą, że z czasem jednak każdy nabierał obycia, a poniesiony trud rekompensowała uczestnikom bogata roślinność i liczne mostki. - Najbardziej malowniczy to ten w Dubicy koło Wisznic. Można było odnieść wrażenie, że jest się w obrazie Claude’a Moneta „Japoński mostek w Giverny” - sugeruje.

Pierwszy postój odbył się po godzinie. - Na wysokości miejscowości Dubica Dolna Zielawa jest nieco szersza, stąd odcinek ten stał się dogodnym miejscem na odpoczynek. Dalsza część wyprawy to już zmagania z zielem i wąskim korytem rzeki - przyznaje, dodając, iż miejscami nie było jak się minąć, a próba przyspieszenia kończyła się na tataraku lub sitowiu. Organizator przedsięwzięcia nie ukrywa jednak, iż duża ilość zakrętów do pokonania stanowiła zarazem znaczne urozmaicenie wyznaczonej trasy.

I tak zanim uczestnicy spływu dotarli do miejsca drugiego postoju, musieli m.in. przepłynąć, leżąc w kajaku, pod dużym przywalonym przez rzekę drzewem. Na trasie zauważalne były też efekty „pracy” bobrów, jednak takie przeszkody - co zgodnie podkreślają organizatorzy przedsięwzięcia - dodawały tylko wyprawie smaku.

Z dopingiem mieszkańców

Dalszy etap trasy wiodącej w kierunku Rossosza to - co sygnalizuje Ł. Węda - widoki m.in. urokliwych miejsc przy moście wiodącym w stronę Bordziłówki. - Tutaj po raz pierwszy musieliśmy wysiąść z kajaków i przenieść je kilka metrów, jako że wystające kamienie uniemożliwiały przepłynięcie - tłumaczy, zdradzając, iż wysiłek wynagrodził im widok pięknej miniplaży za mostem. - Slalomem mijaliśmy wystające z wody konary drzew i kołki. Między miejscowością Szelest a Jusaki-Zarzeka duża ilość zakrętów dawała złudzenie, że płyniemy w kółko. Podczas dalszej trasy mieliśmy okazję zaobserwować wieżę kościoła neogotyckiego pw. św. Piotra i Pawła w Łomazach z 1911 r. Na moście witali nas mieszkańcy. W Łomazach tama jest opuszczona, więc płynęliśmy bez postoju - kontynuuje. - W oddali widać było drzewo z opuszczonym gniazdem bocianim. To Głuch - miejsce bitwy, gdzie 15 września 1769 r. zginął płk Franciszek Ksawery Pułaski, brat Kazimierza. W 1931 r. lub 1932 r. niejaki Bojczewski z Studzianki odnalazł w tym miejscu szkielety ludzkie, szczątki trumien i zbroje. Około 1935 r. cmentarz zaorano. Z kajaka niestety nie widzieliśmy tablicy opisującej to miejsce, a która jest zlokalizowana blisko Zielawy. Z koryta rzeki dało się natomiast dostrzec po prawej stronie punkt widokowy pierwszego w Studziance gospodarstwa agroturystycznego „U Kovala”. Minęliśmy most z witającymi nas mieszkańcami. Był to już 19 km spływu. Nurt okazał się tu silniejszy, a i wody było zdecydowanie więcej. Kierowaliśmy się w stronę Szenejek, dawnego majątku rodu Szenejko, którzy od 1672 r. do 1939 r. byli właścicielami folwarku. W pobliżu mostu w czasie II wojny światowej istniało minigetto, gdzie pracowali Żydzi. Na moście witał nas transparent „Studzianka” i brawa mieszkańców. Po sześciu godzinach dotarliśmy do celu - podsumowuje.


Zwycięskie załogi

Mimo trudnych warunków pierwsi uczestnicy spływu - Monika Stasiewska i Artur Polubiec - dotarli do Studzianki, na most w Szenejkach, po ponad czterech godzinach. Za nimi przypłynęli Cezary Kukawski i Paweł Bojarczuk ze Studzianki. Następnie Łukasz Wróbel i Grzegorz Rychlik z Międzyrzeca Podlaskiego, a tuż po nich Krzysztof Kowalewski i Mirosław Węda ze Studzianki. Kolejne osady dopływały co kilka minut. Ostatni - Przemek i Michał z Łomaz - pokonali trasę w ciągu siedmiu godzin. Na uczestników spływu czekał obiad kuchni regionalnej i tatarskie przysmaki.

Po zakończeniu spływu uczestnicy wzięli udział w turnieju łuczniczym. Zawody wygrał Konrad Radzikowski z Białej Podlaskiej, przed Cezarym Kukawskim i Pawłem Krywczukiem (obaj ze Studzianki). Nagrodę fair play otrzymała Małgorzata Bielecka z Białej Podlaskiej. Ponadto chętni mieli okazję wziąć udział w turnieju łuczniczym.

WA

Powrót

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Na straży wspólnoty


Od niedzieli 21 czerwca w łukowskiej kolegiacie na stałe zagościła figura św. Michała Archanioła, pobłogosławiona przez biskupa pomocniczego diecezji siedleckiej Grzegorza Suchodolskiego, który przewodniczył też Mszy o 12.00. [fot. J. Kiciński]

FOTOGALERIA

Występ zespołu Guadalupe


28 czerwca w parafii pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Starym Opolu odbyły się uroczystości odpustowe. Uświetnił je występ zespołu Guadalupe.

PATRONAT "ECHO"


Najświętsze Serce
Film trafia do kin w szczególnym okresie. W tym roku przypada 100 rocznica kanonizacji św. Małgorzaty Marii Alacoque oraz 100 rocznica zawierzenia losów naszej ojczyzny Najświętszemu Sercu Pana Jezusa.
więcej »
I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów
W niedzielę 26 lipca w sanktuarium Matki Bożej Królowej Rodzin w Parczewie odbędzie się I Diecezjalna Pielgrzymka Teściowych i Teściów.
więcej »
 

POLECAMY


Nabici w Facebooka
„Nie masz profilu na Facebooku? To cię nie ma!” - ileż razy ową przestrogę wielu czytelników (szczególnie tych „fejsbukoodpornych”) słyszało w swoim życiu. Okazuje się, że można bez niego żyć, choć zadanie jawi się proporcjonalnie trudniejsze wraz z malejącym wiekiem respondentów.
więcej »
Ona zawsze stoi po naszej stronie
Wzrok Maryi pełen miłości utkwiony jest także w nasze życie. Gdy tylko spostrzeże, że dzieje się cos złego, woła Jezusa: „Nie maja wina” - jak wtedy na weselu w Kanie. Nie przejdzie nigdy obojętnie wobec naszej krzywdy, naszych smutków - zapewnia ks. Dolindo Ruotolo.
więcej »
 

SONDA

 

Sport sposobem na...

nudę

kształtowanie charakteru

zawieranie nowych przyjaźni

to strata czasu

energię życiową można wykorzystać w inny, lepszy sposób



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR