Mówią „dość” i apelują do władz państwowych
Rada powiatu włodawskiego jednogłośnie przyjęła stanowisko sprzeciwiające się kierowaniu nielegalnych migrantów do ośrodka opiekuńczego w Izdebnie.
Jak podkreśla starosta Iwona Kurowska, placówka przeznaczona jest dla dzieci z rodzin w kryzysie, a obecna praktyka - jej zdaniem - zagraża bezpieczeństwu, stabilności wychowanków i finansom samorządu. Decyzja zapadła w formie uchwały i - jak zaznacza starosta - nie jest gestem symbolicznym, lecz wyrazem narastającego problemu, z którym powiat zmaga się od dłuższego czasu. Chodzi o kierowanie do Ośrodka Pomocy Dziecku „Zielone Izdebno” w Izdebnie-Kolonii nielegalnych migrantów, najczęściej osób deklarujących niepełnoletniość, które wcześniej przebywały w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców.
Jak podkreśla starosta Iwona Kurowska, placówka przeznaczona jest dla dzieci z rodzin w kryzysie, a obecna praktyka - jej zdaniem - zagraża bezpieczeństwu, stabilności wychowanków i finansom samorządu. Decyzja zapadła w formie uchwały i - jak zaznacza starosta - nie jest gestem symbolicznym, lecz wyrazem narastającego problemu, z którym powiat zmaga się od dłuższego czasu. Chodzi o kierowanie do Ośrodka Pomocy Dziecku „Zielone Izdebno” w Izdebnie-Kolonii nielegalnych migrantów, najczęściej osób deklarujących niepełnoletniość, które wcześniej przebywały w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców.
– Uważamy, że to jest potężny problem dla naszego powiatu, ale wiemy też, że dotyczy on wielu innych samorządów w Polsce – mówi I. Kurowska. – Brałam udział w posiedzeniu komisji sejmowej poświęconej temu zagadnieniu i skala zjawiska jest naprawdę duża – dodaje.
Procedura, której nie da się zatrzymać
Jak tłumaczy starosta, ośrodek w Izdebnie regularnie otrzymuje zapytania od straży granicznej dotyczące wolnych miejsc. Każdorazowo placówka odpowiada, że ich nie ma. Mimo to migranci są do niej przywożeni. – To nie jest kwestia naszej decyzji. ...