Aktualności
Niedziela radości

Niedziela radości

Fioletowa aura adwentowego oczekiwania w Kościele zostaje przełamana kolorem różu. Gaudete - rozbrzmiewa w liturgii zachęta do radości, która płynie z bliskości Pana.

„Niech się rozweselą pustynia i spieczona ziemia, niech się raduje step i niech rozkwitnie! (…) niech się rozraduje, skacząc i wykrzykując z uciechy”.

W czasach wzmożonego pośpiechu i piętrzących się wokół trudności, nowych wyzwań, ale i zawiłych spraw, dziwnych zjawisk i nieznanych dotąd chorób, braku cierpliwości i utraty sensu istnienia, słowo Boże wciąż wzywa do radości. Nie chodzi tu jednak o chwilową poprawę nastroju, ale o wewnętrzną niesłabnącą nadzieję, że to, co nas teraz uwiera, może zamienić się w coś, o czym mówi prorok Izajasz: „Odkupieni przez Pana powrócą, przybędą na Syjon z radosnym śpiewem, ze szczęściem wiecznym na czołach; osiągną radość i szczęście, ustąpi smutek i wzdychanie”.

Może te słowa zrodzą w nas wątpliwość, czy rzeczywiście to nastąpi – bo tyle już było Adwentów w moim życiu, tyle Niedziel Gaudete… Cóż szczególnego może się wydarzyć właśnie dzisiaj? Słowo Boże, jak  zwykle, nie pozostawia nas bez odpowiedzi. „Trwajcie cierpliwie, bracia, aż do przyjścia Pana… Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków”.

Nowy rok duszpasterski przeżywać będziemy pod hasłem „Uczniowie – misjonarze”. Pan Bóg wskazuje w Kościele drogę, którą powinniśmy podążać na spotkanie Chrystusa. „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Z Biblii i z historii Kościoła możemy się uczyć słuchać jak uczniowie, a potem głosić jak misjonarze, aby w ten sposób – zarówno w swoim sercu, jak i w sercach bliźnich – torować drogę przychodzącemu Panu. Jednym z głosicieli słowa Bożego był bł. Honorat Koźmiński działający na przełomie XIX i XX w. i wiernie wypełniający swoją misje. On też udziela wskazówek, w jaki sposób czynić to owocnie: „Aby nauczać dobrze, trzeba szukać tylko chwały Pana Jezusa, nie podobania się; trzeba gorąco pożądać dusz”; „trzymając z Chrystusem, weszliśmy do służby Jego, aby Go podtrzymywać i nie tylko sami służyć temu Królowi, ale i drugich namawiać. Potrzeba wam przeto naprzód samym spełniać Ewangelię świętą, a potem drugich nauczać”.

S. KATARZYNA PYL