Ostatni unicki proboszcz
W ubiegłym roku ukazała się książka Pana autorstwa poświęcona unitom. Jak doszło do jej powstania, bo do kanonu publikacji o tej tematyce trudno już dzisiaj dodać coś nowego, tym bardziej że - tak jak wody Bugu - czas płynie nieubłaganie, zacierając wspomnienia.
Tematem unitów interesuję się od lat. Byłem ciekawy historii ludzi żyjących na pograniczu i zbierałem różne wspomnienia, materiały, również archiwalne. W 2023 r. w „Radzyńskim Roczniku Humanistycznym” ukazał się mój artykuł pt. „Uciemiężeni. Tułaczy los Leona Horoszewicza i Andrzeja Błyskosza - dołhobrodzkich obrońców wiary”.
Kolejny, poświęcony żołnierskim losom Mikołaja Lalko, który pochodził z Kuzawki, również z rodziny unickiej, opublikowałem rok później w „Roczniku Lubelskim”. Do przygotowania osobnej publikacji dotyczącej unitów zachęcił mnie natomiast pochodzący z Dołhobrodów wybitny polski malarz prof. Stanisław Baj, by wiedzą o unitach podzielić się z lokalnymi mieszkańcami.
Sam proces pisania pracy był dla mnie niezwykłą przygodą, bo wiązał się z rozmowami ze starszymi osobami, które pamiętały z opowieści swoich rodziców czy dziadków historie związane z unitami. Udało mi się też dotrzeć do materiałów archiwalnych, zdjęć ks. Leona Horoszewicza i Andrzeja Błyskosza oraz do zachowanych po nich pamiątek. Udało mi się również nawiązać kontakt z prawnuczką ks. Leona, która podzieliła się swoimi wspomnieniami i przekazała drzewo genealogiczne rodziny. To wszystko dodatkowo inspirowało mnie do zgłębienia tematu.
W swojej książce zarysował Pan uwarunkowania unii brzeskiej, następnie likwidacji przez władze carskie Kościoła unickiego i unickiej diecezji chełmskiej skutkującej prześladowaniami. ...
Monika Lipińska