Presja ma sens
Szczególna odpowiedzialność spoczywa tutaj na tych, którzy reprezentują Polaków, czyli parlamentarzystach, samorządowcach, liderach opinii. A szczególnie ważny czas na pełne podjęcie tej odpowiedzialności jest właśnie teraz, kiedy naszym krajem rządzą ludzie słabi, bez wizji, nieudolni, a często po prostu realizujący obce interesy.
Dzisiaj Polski trzeba pilnować bardziej niż zwykle. Reagować na zło i zaniedbania, wywierać presję, chronić to, co jest do ochronienia. Mówię tu nie tylko o sprawach wielkich, jak obrona wartości czy gwarantująca nam bezpieczeństwo polityka międzynarodowa, ale też o kwestiach zupełnie praktycznych, wpływających bezpośrednio na codzienne życie Polaków.
Weźmy choćby projekty infrastrukturalne, których realizacja jest niezbędna dla dalszego rozwoju naszego regionu. Przypomnijmy sobie, jak było z autostradą A-2 z Warszawy, Siedlec, Białą Podlaską do granicy. Ileż było w czasach pierwszych rządów Donalda Tuska dyskusji na ten temat i jak bardzo nic z nich nie wynikało. Dopiero po zmianie władzy nasza walka zaczęła przynosić efekty. Udało się wywalczyć ostateczny, uwzględniający potrzeby lokalnych społeczności kształt projektu, zdobyć finansowanie, doprowadzić do podpisania umów.
Nasze działania, w których wspierała mnie grupa przyjaciół z Południowego Podlasia, musiały być nie tylko kontynuowane po 13 grudnia, ale wręcz zintensyfikowane. Czy myślicie Państwo, że gdyby nie ciągła presja, monity i pilnowanie władzy, moglibyśmy się cieszyć dziś z oddawanych do użytku odcinków nowej trasy? Jestem przekonany, że nie. Koalicja Tuska robi coś dobrego tylko wtedy, gdy jest do tego przymuszana.
Dlatego nadal będę walczył o kolejną, jeszcze bardziej przełomową dla regionu inwestycję, jaką jest budowa suchego portu w Małaszewiczach. To my, rząd Prawa i Sprawiedliwości, stworzyliśmy warunki, żeby budowa mogła zostać zainicjowana, przede wszystkim gwarantując specustawą finansowanie przedsięwzięcia. Niestety, oni, ekipa 13 grudnia, robią wszystko, by ten naprawdę historyczny dla całej Polski wschodniej projekt pogrzebać. Przeciwstawiamy się temu od początku. Dzięki współpracy z samorządowcami powstały dwie rezolucje Sejmiku Województwa Lubelskiego w tej sprawie, rzecz była omawiana wiele razy w Senacie, na bieżąco monitujemy politycznie odpowiedzialnego za gigantyczne opóźnienie inwestycji ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka z PSL.
W przypadku Małaszewicz też udało nam się przymusić rząd do jakiegokolwiek działania. Przeciągana w nieskończoność techniczna de facto procedura przejęcia Cargotoru przez PKP PLK ma zostać, na mocy podpisanej niedawno umowy, sfinalizowana w marcu br. Czy to oznacza, że inwestycja wkrótce ruszy? Moim zdaniem – nie, jestem przekonany, że ludzie Tuska mają po prostu złe intencje w tej sprawie i chcą Małaszewicze pogrzebać. Nie będziemy jednak się temu bezradnie przyglądać. Presja z naszej strony będzie trwała, a kiedy uda się wreszcie przegonić tę nieudolną ekipę, przystąpimy do realizacji wielkiego marzenia o centralnym dla całej Europy hubie logistycznym na naszej ziemi.
GRZEGORZ BIERECKI, SENATOR RP
