Kościół
PIXABAY.COM
PIXABAY.COM

Przyszłość w moich rękach

Znów minął nam rok - dla jednych liczony jeszcze w liczbach „-naście”, „-eścia”, lecz dla wielu już czas odmierza się w „-siątkach”.

Widzimy, że czas płynie - nie tylko wpatrując się w bieg wskazówek zegara - ale również ten upływ czasu obserwujemy na naszej twarzy, dostrzegamy go w kolorze włosów czy innych symptomach upływu lat. Każdy początek nowego roku stawia przed człowiekiem pytanie: jak będzie? W dzisiejszych czasach to „będzie” jest o tyle niepokojące, że nikt nie wie, jak będzie i co to będzie. Na większość bowiem spraw nie mamy najmniejszego wpływu i możemy być jedynie ich biernymi obserwatorami lub zmuszonymi do uczestnictwa w nich statystami.

Niemniej początek nowego roku może rozbrzmiewać w umyśle każdego człowieka – człowieka kobiety i człowieka mężczyzny – pytaniem: jaki będę. I tu to „będę” już nie jest poza mną, lecz tkwi głęboko we mnie. Ono jest moim, gdyż zależy ode mnie.

Powie ktoś: „Wiem, do czego zmierzasz! Znów będzie gadka o postanowieniach noworocznych, które przecież nigdy nie wychodzą”. Nie do końca chcę mówić o noworocznych postanowieniach. Raczej chcę, byśmy na początku roku powrócili do początku.

 

Powróćmy do chrztu

Chrzest święty jest początkiem drogi życia chrześcijańskiego. W nim człowiek zostaje postawiony na drodze Jezusa Chrystusa. Jednak, co najważniejsze, zostaje włączony w Jego potrójną misję: królewską, prorocką i kapłańską.

Jestem królem

Moje królestwo to ja – całe moje wnętrze jest domeną mego panowania. Człowiek winien w sposób rozumny zarządzać sobą, by w żaden sposób nie poddać się pod żadną dominację. Król dba o suwerenność swego „państwa”. Tylko w ten sposób: on jako wolny może w sposób wolny kierować innymi.

Jestem prorokiem

W mocy chrztu świętego człowiek jest wezwany do głoszenia Prawdy, Dobra i Piękna. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł