„Zaczytajmy Mazowsze. Mazowieckie biblioteki inspirują” - to cykl konferencji, której kolejna edycja odbędzie się w Bibliotece Pedagogicznej im. Heleny Radlińskiej w Siedlcach 19 listopada, w godz. 10.00-14.00.
Aktualności
Stowarzyszenie Cantores Lukovienses zaprasza na koncerty chóralno-instrumentalne ku czci św. Cecylii - patronki muzyki i muzyków.
14 listopada, o 17.00 i 20.00, na deskach Sceny Teatralnej Miasta Siedlce pokazany zostanie kolejny spektakl w ramach XIII Ogólnopolskiego Festiwalu „Sztuka plus komercja”.
Co roku w miastach naszego regionu prowadzone są zbiórki środków na renowacje zabytkowych nagrobków.
W Żelechowie otwarto nowoczesną halę sportową przy Zespole Szkół Ponadpodstawowych im. Ignacego Wyssogoty Zakrzewskiego.
Uroczystość, która miała miejsce 29 października, połączono z obchodami Powiatowego Dnia Edukacji. - To ogromny sukces powiatu garwolińskiego - podkreślała starosta Iwona Kurowska. - Oddanie do użytku hali w Żelechowie stanowi nie tylko inwestycję w infrastrukturę, ale przede wszystkim w młodych ludzi, ich pasje i rozwój. To największa inwestycja oświatowa w historii naszego powiatu - powiedziała.
Uroczystość, która miała miejsce 29 października, połączono z obchodami Powiatowego Dnia Edukacji. - To ogromny sukces powiatu garwolińskiego - podkreślała starosta Iwona Kurowska. - Oddanie do użytku hali w Żelechowie stanowi nie tylko inwestycję w infrastrukturę, ale przede wszystkim w młodych ludzi, ich pasje i rozwój. To największa inwestycja oświatowa w historii naszego powiatu - powiedziała.
O stresie, złych emocjach i ziołowych receptach na dobre samopoczucie - w rozmowie z Agnieszką Kruczyńską, naturoterapeutką i fitoterapeutką.
Zacznijmy od… meliski - na stres i spokojny sen. Dlaczego jeszcze warto po nią sięgać?
Gdy ktoś się zdenerwuje, często słyszy: „zaparz sobie melisę” - i nie jest to tylko puste powiedzenie. Melisa lekarska od ponad 2 tys. lat znana jest z właściwości uspokajających i rozluźniających. Dawniej podawano ją osobom niespokojnym, smutnym czy nadmiernie pobudzonym. Swoje działanie zawdzięcza przede wszystkim olejkom eterycznym, czyli substancjom nadającym charakterystyczny zapach. To one wpływają na układ nerwowy, łagodząc napięcie i ułatwiając zasypianie.
Zacznijmy od… meliski - na stres i spokojny sen. Dlaczego jeszcze warto po nią sięgać?
Gdy ktoś się zdenerwuje, często słyszy: „zaparz sobie melisę” - i nie jest to tylko puste powiedzenie. Melisa lekarska od ponad 2 tys. lat znana jest z właściwości uspokajających i rozluźniających. Dawniej podawano ją osobom niespokojnym, smutnym czy nadmiernie pobudzonym. Swoje działanie zawdzięcza przede wszystkim olejkom eterycznym, czyli substancjom nadającym charakterystyczny zapach. To one wpływają na układ nerwowy, łagodząc napięcie i ułatwiając zasypianie.
Czy Meksykanie często myślą o śmierci? Czym naprawdę jest Día de Muertos i dlaczego jego nieodłącznym elementem są czaszki i kościotrupy?
Wreszcie, co wspólnego ma z tym James Bond? O tym wszystkim opowiadała Aleksandra Synowiec, podróżniczka, latynoamerykanistka, autorka książki „Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk”, która była gościem 57 edycji Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami. Wydarzenie odbyło się w sali parafialnej przy kościele Świętej Trójcy i rozpoczął je gospodarz miejsca - proboszcz parafii ks. kan. Krzysztof Pawelec. - Uroczystość Wszystkich Świętych i wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych to dla Kościoła bardzo ważne dni, kiedy odnosimy się do tajemnicy śmierci i życia wiecznego - mówił.
Wreszcie, co wspólnego ma z tym James Bond? O tym wszystkim opowiadała Aleksandra Synowiec, podróżniczka, latynoamerykanistka, autorka książki „Dzieci Szóstego Słońca. W co wierzy Meksyk”, która była gościem 57 edycji Radzyńskich Spotkań z Podróżnikami. Wydarzenie odbyło się w sali parafialnej przy kościele Świętej Trójcy i rozpoczął je gospodarz miejsca - proboszcz parafii ks. kan. Krzysztof Pawelec. - Uroczystość Wszystkich Świętych i wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych to dla Kościoła bardzo ważne dni, kiedy odnosimy się do tajemnicy śmierci i życia wiecznego - mówił.
„Płomień rozgryzie malowane dzieje,/ Skarby mieczowi spustoszą złodzieje,/ Pieśń ujdzie cało….”.
Tak Adam Mickiewicz przekonywał w „Konradzie Wallenrodzie” o sile i nieśmiertelności poezji, a ściśle mówiąc - jej ustnego przekazu z pokolenia na pokolenie. Bo taki właśnie przekaz jest w stanie przetrwać nawet najgorsze zniszczenia. Tę „wieść gminną” nazywa Mickiewicz „arką przymierza”, która łączy przeszłość z teraźniejszością, zagrzewa do walki w obronie ojczyzny. Pieśń - a wraz z nią pamięć o narodzie - będzie żyła dopóty, dopóki ludzie będą chcieli ją śpiewać. Ale żeby móc i chcieć tę pamięć przechować, trzeba wiedzieć, kim się jest. Jak najwcześniej określić swoją narodową tożsamość. Tę pomógł nazwać polskim dzieciom Władysław Bełza, autor wielu skierowanych do nich wierszyków.
Tak Adam Mickiewicz przekonywał w „Konradzie Wallenrodzie” o sile i nieśmiertelności poezji, a ściśle mówiąc - jej ustnego przekazu z pokolenia na pokolenie. Bo taki właśnie przekaz jest w stanie przetrwać nawet najgorsze zniszczenia. Tę „wieść gminną” nazywa Mickiewicz „arką przymierza”, która łączy przeszłość z teraźniejszością, zagrzewa do walki w obronie ojczyzny. Pieśń - a wraz z nią pamięć o narodzie - będzie żyła dopóty, dopóki ludzie będą chcieli ją śpiewać. Ale żeby móc i chcieć tę pamięć przechować, trzeba wiedzieć, kim się jest. Jak najwcześniej określić swoją narodową tożsamość. Tę pomógł nazwać polskim dzieciom Władysław Bełza, autor wielu skierowanych do nich wierszyków.
O pszczelarstwie, parczewskich lasach i barciach, które w nich założył, Mirosław Kasperczuk mówi krótko: to mój świat. Chciałby nie tylko ocalić pamięć o gospodarce bartnej, z której przed laty słynęła Rzeczpospolita, ale też zachować łączność i duchową więź ze swymi poprzednikami.
Pszczelarstwem zajmuję się od 50 lat. To jeden z moich wyuczonych zawodów - skończyłem szkołę w Pszczelej Woli - a od ćwierć wieku wykonywany. Kontynuuję też tradycje rodzinne - przyznaje pszczelarz z Parczewa. Tutaj prowadzi pasiekę liczącą ponad 100 rodzin. Jak mówi, znając tajniki chowu pszczół i mając wiedzę z zakresu bartnictwa, od dawna nosił się z pomysłem, żeby „chodzić” nie tylko przy ulach, ale też przy barciach. Miał szansę to marzenie spełnić dzięki temu, że blisko miejsca jego życia i pracy rozciągają się lasy ze starym drzewostanem i piękną historią, w którą wpisane jest bartnictwo.
Pszczelarstwem zajmuję się od 50 lat. To jeden z moich wyuczonych zawodów - skończyłem szkołę w Pszczelej Woli - a od ćwierć wieku wykonywany. Kontynuuję też tradycje rodzinne - przyznaje pszczelarz z Parczewa. Tutaj prowadzi pasiekę liczącą ponad 100 rodzin. Jak mówi, znając tajniki chowu pszczół i mając wiedzę z zakresu bartnictwa, od dawna nosił się z pomysłem, żeby „chodzić” nie tylko przy ulach, ale też przy barciach. Miał szansę to marzenie spełnić dzięki temu, że blisko miejsca jego życia i pracy rozciągają się lasy ze starym drzewostanem i piękną historią, w którą wpisane jest bartnictwo.
W Kąkolewnicy znów było głośno od śmiechu. Na scenie Gminnego Ośrodka Kultury zaprezentowali się artyści z Lubelszczyzny i Mazowsza, udowadniając, że dobry humor nie zna wieku.
Podczas XXIV Wojewódzkich Spotkań Kabaretowych „Kąkolewisko”, które odbyły się 26 października, publiczność mogła zobaczyć barwne scenki, inteligentne żarty i obyczajowe skecze, w których odbijało się życie codzienne - z jego radościami, troskami i przywarami.
Podczas XXIV Wojewódzkich Spotkań Kabaretowych „Kąkolewisko”, które odbyły się 26 października, publiczność mogła zobaczyć barwne scenki, inteligentne żarty i obyczajowe skecze, w których odbijało się życie codzienne - z jego radościami, troskami i przywarami.
- « Następne
- 1
- …
- 15
- 16
- 17
- 18
- 19
- …
- 67
- Poprzednie »