Kultura
Obejrzenie wystawy prac Bolesława Biegasa zmusza do wędrówki. Dosłownie - bo odwiedzić trzeba trzy różne miejsca na mapie miasta. I w sensie przenośnym, ponieważ to podróż po różnorodnych motywach, tematach i symbolach.

Wernisaż wystawy miał miejsce 29 października w rektoracie Uniwersytetu w Siedlcach mieszczącym się w pałacu Ogińskich. Ekspozycję uroczyście otworzyli: dyrektor Muzeum Diecezjalnego w Siedlcach ks. kan. dr Robert Mirończuk, bp Grzegorz Suchodolski, rektor UwS prof. Mirosław Minkina oraz Jan Wiktor Sienkiewicz, profesor historii sztuki.
Podczas prac przy budowie nowego parkingu w okolicach sanktuarium natrafiono na pozostałości dawnej karczmy i studni. Mogą one pochodzić z przełomu XVII i XVIII w.

- W każdą niedzielę i święto borykamy się z brakiem miejsc parkingowych. Zdarza się bardzo często, że zarówno parafianie, jak i pielgrzymi, którzy przybywają bardzo licznie do sanktuarium, nie mają gdzie zostawić swoich aut. Dlatego zdecydowaliśmy o budowie nowego parkingu na 85 miejsc postojowych. W ramach inwestycji przewidzieliśmy także prace archeologiczne. Dysponujemy mapami Leśnej Podlaskiej z 1800 r., według których na działce przeznaczonej pod parking stały dawniej jakieś budynki. Badania to potwierdziły - zaznacza Paweł Kazimierski, wójt gminy Leśna Podlaska.
Uzyskali poparcie samorządów miasta i powiatu, ale niezależnie od tego poinformowali o swoim problemie mieszkańców miasta.

Zrobili to w sposób najbardziej bezpośredni z możliwych: głośną pikietą przed siedleckim dworcem PKP w porze popołudniowych powrotów z pracy. Pracownicy dalej walczą o utrzymanie Zakładu Linii Kolejowych w Siedlcach. Przypomnijmy: półtora miesiąca temu PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły zamiar włączenia sześciu z 23 Zakładów Linii Kolejowych do zakładów sąsiednich, uzasadniając to chęcią efektywniejszego zarządzania zasobami. Załogom obiecano, że obędzie się bez zwolnień, ale działające na kolei związki zawodowe tym zapewnieniom nie dowierzają.
Podczas Eucharystii sprawowanej w święto św. Szymona i Judy Tadeusza czterech alumnów trzeciego roku Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Siedleckiej zostało przyjętych do grona kandydatów do diakonatu i prezbiteratu.

Centralnym punktem obchodów uroczystości głównych patronów diecezji siedleckiej przypadającej 28 października była Msza św. sprawowana w katedrze pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Obecna była społeczność seminaryjna na czele z rektorem ks. Andrzejem Karwowskim, liczne grono księży oraz wierni świeccy.
Święci to nie są smutni ludzie ze statycznymi aureolami na głowie, ale ci, którzy żyją radością wiary - mówił bp Grzegorz Suchodolski podczas VI Siedleckiego Marszu Świętych, który przeszedł ulicami miasta 31 października.

To inicjatywa Centrum Duszpasterstwa Młodych Diecezji Siedleckiej, której celem jest zwrócenie uwagi na chrześcijański wymiar uroczystości Wszystkich Świętych i przypomnienie, że 1 listopada to nie czas zadumy nad śmiercią, lecz radosne dziękczynienie za tych, którzy już żyją w niebie i wskazują nam drogę do świętości.
Kilka dni temu w sieci pojawiło się wideo prezentujące mieszkanie o powierzchni niespełna 11 m², które wzbudziło ogromne emocje wśród internautów.

Zlokalizowano je w centrum Warszawy. Mieszkanie można wynająć. Właściciel, reklamując je, stwierdził, iż zawiera „wszystko, co potrzebne do życia”. Składa się nań m.in. mała antresola z łóżkiem, na którą można dostać się po drabinie. Na „parterze” jest aneks kuchenny, mały stolik z dwoma krzesłami oraz niewielka łazienka. Dodatkowo w lokalu znalazło się nawet miejsce na pralkę! Czy ktoś zdecydował się na wynajem (2,5-3 tys. zł miesięcznie)? Nie wiadomo.
To już przeszło 20 lat, odkąd dwa wzajemnie zwalczające się - a jednocześnie niemogące bez siebie funkcjonować - plemiona polityczne fundują rodakom rytualne przedstawienia.

Przed kilku dniami dobiegły końca kolejne manewry zorganizowane głównie z myślą o twardych elektoratach obydwu ugrupowań. Mam tu na myśli katowicką konwencję programową Prawa i Sprawiedliwości oraz kongres zjednoczeniowy Koalicji Obywatelskiej w Warszawie. Obydwie imprezy pokazały, że w myśleniu i postępowaniu wodzów głównych klanów od dwóch dekad nic się nie zmienia.
Przy okazji konferencji „Evangelium vitae - jesień, czyli jak współcześnie radzić sobie z chorobą i cierpieniem?” zorganizowanej z okazji 100-lecia istnienia Apostolstwa Chorych, warto przypomnieć, czym ono jest.

W jaki sposób przynależność doń może stać się istotnym wsparciem w przeżywaniu swojej choroby, samotności? Sama idea zrodziła się w 1925 r. w sercu ks. Jakuba Willenborga, który szukał sposobów na odnowienie życia duchowego w parafii. Zaczął gromadzić chorych, osoby w podeszłym wieku, które pragnęły ofiarować swoje cierpienie w intencji Kościoła i świata, jednoczyć ich wokół Jezusa, wysyłać do nich co miesiąc list, z prostotą i zaufaniem mówić o trudnych sprawach, ograniczeniach, a przede wszystkim pokazywać, że w nowej, często trudnej do zaakceptowania sytuacji ich życie ma sens, wartość!
Rozmowa z ks. kan. Januszem Sałajem, proboszczem parafii św. Filipa Neri w Kąkolewnicy.

Pierwsze dni listopada kierują naszą uwagę ku zmarłym i sprawom życia wiecznego. Zgodnie z nauką Kościoła zadaniem wierzących jest wspieranie tych, którzy w drodze do nieba muszą przejść drogę czyśćca, czyli duchowego oczyszczenia.

Pismo Święte wyraźnie mówi, że możemy pomóc zmarłym, przyjmując prawdę o świętych obcowaniu - czyli przenikaniu się świata żywych i zmarłych. Służą temu modlitwa, post, jałmużna. Za dobry czyn, zamówione Msze, modlitwę zyskujemy łaskę dla siebie, którą jako dobrodziejstwo przeznaczamy osobie zmarłej.
Dobra śmierć jest łaską. Dotyczy ona nie tyle okoliczności odchodzenia, co stanu naszej duszy. Warto o nią prosić dla siebie i innych. Na taką modlitwę nigdy nie jest też… za wcześnie.

Sformułowanie „dobra śmierć” jest dziś pojmowane bardzo różnie i dla wielu oznacza coś zupełnie innego. Dawniej to wyrażenie było związane bardziej ze sferą duchową. Niestety, wraz ze zmianą podejścia do śmierci bywa rozumiane opacznie. - Dziś „dobrą śmiercią” nazywa się eutanazję. To koncepcja świata zupełnie świecka i oderwana od wiary i tradycji chrześcijańskiej - zauważa ks. Piotr Krupa ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny, który od niedawna działa jako duszpasterz Apostolstwa Dobrej Śmierci.