21 września na pl. Sikorskiego w Siedlcach odbędzie się XI Integracyjny Piknik „Jesteśmy tacy sami”.
Aktualności
Ostrzegam państwa, pilnujcie swoich portfeli. Dzisiaj naprawdę poważna załoga zaczyna się zabierać za wasze portfele i za wasze złotówki - alarmował w marcu 2006 r. Donald Tusk. Jak się okazało, były to słowa prorocze i szybko zaczęły obracać się przeciwko ich autorowi.
Działo się tak za dwóch pierwszych gabinetów Tuska, kiedy po przejęciu władzy w 2007 r., w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy drakońsko podniesiono podatki i wprowadzono kilka nowych danin, jak choćby podatek od miedzi i srebra, podatek bankowy czy e-myto via toll. Tuż przed ucieczką Tuska do Brukseli zadłużenie sektora finansów publicznych stanowiło ponad 57% produktu krajowego brutto.
Działo się tak za dwóch pierwszych gabinetów Tuska, kiedy po przejęciu władzy w 2007 r., w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy drakońsko podniesiono podatki i wprowadzono kilka nowych danin, jak choćby podatek od miedzi i srebra, podatek bankowy czy e-myto via toll. Tuż przed ucieczką Tuska do Brukseli zadłużenie sektora finansów publicznych stanowiło ponad 57% produktu krajowego brutto.
Być może pamiętają jeszcze Państwo zdarzenie związane z Jakubem Żulczykiem, który pięć lat temu, w opublikowanym w mediach społecznościowych poście, nazwał Andrzeja Dudę debilem.
Nie spodobała się bowiem pisarzowi forma wysłanych przez polskiego prezydenta gratulacji po wygranych przez Joe Bidena w USA wyborach . Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który umorzył ją z powodu znikomej szkodliwości społecznej („w ramach wolności wypowiedzi można krytykować organy państwa w imię dobra społecznego”). Żulczyk chyba jednak poczuł się po tym mocno związany z prezydentem Dudą, bo kiedy ten kończył swoją drugą kadencję, pisarz nie omieszkał zabrać głosu.
Nie spodobała się bowiem pisarzowi forma wysłanych przez polskiego prezydenta gratulacji po wygranych przez Joe Bidena w USA wyborach . Sprawa ostatecznie trafiła do Sądu Najwyższego, który umorzył ją z powodu znikomej szkodliwości społecznej („w ramach wolności wypowiedzi można krytykować organy państwa w imię dobra społecznego”). Żulczyk chyba jednak poczuł się po tym mocno związany z prezydentem Dudą, bo kiedy ten kończył swoją drugą kadencję, pisarz nie omieszkał zabrać głosu.
W niedzielę 14 września wspólnota parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Łaskarzewie przeżywała jubileusz 700-lecia powstania.
W uroczystościach, które rozpoczęło procesyjne przejście od kaplicy w tzw. Gorczycewie do kościoła parafialnego, uczestniczyło wielu hierarchów kościelnych, około 50 kapłanów związanych z dekanatem łaskarzewskim, parlamentarzyści, samorządowcy, poczty sztandarowe, harcerze oraz liczne grono wiernych. Potem nastąpił obrzęd poświęcenia nowych wież kościoła i nowej figury Matki Bożej Niepokalanej. Dokonali go bp Kazimierz Gurda i proboszcz parafii ks. prałat Sławomir Niewęgłowski. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył pasterz Kościoła siedleckiego.
W uroczystościach, które rozpoczęło procesyjne przejście od kaplicy w tzw. Gorczycewie do kościoła parafialnego, uczestniczyło wielu hierarchów kościelnych, około 50 kapłanów związanych z dekanatem łaskarzewskim, parlamentarzyści, samorządowcy, poczty sztandarowe, harcerze oraz liczne grono wiernych. Potem nastąpił obrzęd poświęcenia nowych wież kościoła i nowej figury Matki Bożej Niepokalanej. Dokonali go bp Kazimierz Gurda i proboszcz parafii ks. prałat Sławomir Niewęgłowski. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył pasterz Kościoła siedleckiego.
Przez wstawiennictwo Maryi dziękujemy Panu Bogu za rolników, sadowników, ogrodników, pszczelarzy, hodowców, leśników, myśliwych.
Dziękujemy za chleb i wszystko, co znajdujemy na naszych stołach dzięki waszej pracy. Niech Pan Bóg wam wynagradza, a Maryja otacza swoją matczyną opieką - zwracał się bp Kazimierz Gurda do uczestników diecezjalnych dożynek. W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 8 września, dziękowano Stwórcy za plony w sanktuarium Matki Bożej Patronki Żołnierzy Września. Organizatorami tegorocznych uroczystości byli ojcowie karmelici z przeorem o. Aleksandrem Pikorem na czele, samorząd gminy Trojanów z wójtem Michałem Jaskiem oraz diecezjalny duszpasterz rolników ks. Grzegorz Suwała.
Dziękujemy za chleb i wszystko, co znajdujemy na naszych stołach dzięki waszej pracy. Niech Pan Bóg wam wynagradza, a Maryja otacza swoją matczyną opieką - zwracał się bp Kazimierz Gurda do uczestników diecezjalnych dożynek. W święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 8 września, dziękowano Stwórcy za plony w sanktuarium Matki Bożej Patronki Żołnierzy Września. Organizatorami tegorocznych uroczystości byli ojcowie karmelici z przeorem o. Aleksandrem Pikorem na czele, samorząd gminy Trojanów z wójtem Michałem Jaskiem oraz diecezjalny duszpasterz rolników ks. Grzegorz Suwała.
W nocy z 9 na 10 września rosyjskie drony naruszyły polską przestrzeń powietrzną i spadły na terenie pięciu województw, głównie na Lubelszczyźnie. Jeden z obiektów uszkodził dom mieszkalny.
Mieszkańcy wschodniej Polski mówią o strachu i poczuciu zagrożenia. Służby apelują: zachowajmy czujność i nie dajmy się dezinformacji. Podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę część dronów zboczyła z kursu i naruszyła polską przestrzeń powietrzną. - W Czosnówce (pow. bialski), w Krzywowierzbie Kolonii (pow. parczewski), w Wohyniu (pow. radzyński), w Wielkim Łanie (pow. włodawski), w Kolonii Zabłocie (pow. bialski), w Bychawce Trzeciej (pow. bialski) znaleziono drony, których uszkodzenia powstały wyłącznie wskutek upadku na ziemię.
Mieszkańcy wschodniej Polski mówią o strachu i poczuciu zagrożenia. Służby apelują: zachowajmy czujność i nie dajmy się dezinformacji. Podczas zmasowanego rosyjskiego ataku na Ukrainę część dronów zboczyła z kursu i naruszyła polską przestrzeń powietrzną. - W Czosnówce (pow. bialski), w Krzywowierzbie Kolonii (pow. parczewski), w Wohyniu (pow. radzyński), w Wielkim Łanie (pow. włodawski), w Kolonii Zabłocie (pow. bialski), w Bychawce Trzeciej (pow. bialski) znaleziono drony, których uszkodzenia powstały wyłącznie wskutek upadku na ziemię.
12 września oddano do użytku nowy pawilon, w którym będzie świadczona opieka długoterminowa. Jest on częścią zakładu opiekuńczo-leczniczego działającego w ramach tzw. Domowego Szpitala w Białej Podlaskiej.
Placówka mieści się przy ul. Spółdzielczej 5 i funkcjonuje w strukturach Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. Na Domowy Szpital składają się hospicjum i ZOL. Ten ostatni do niedawna dysponował 60 miejscami. Dzięki rozbudowie powiększył się o 35 łóżek. - W nowym pawilonie mamy sale jedno-, dwu- i trzyosobowe. Obiekt jest dostosowany do potrzeb osób wymagających opieki długoterminowej.
Placówka mieści się przy ul. Spółdzielczej 5 i funkcjonuje w strukturach Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Białej Podlaskiej. Na Domowy Szpital składają się hospicjum i ZOL. Ten ostatni do niedawna dysponował 60 miejscami. Dzięki rozbudowie powiększył się o 35 łóżek. - W nowym pawilonie mamy sale jedno-, dwu- i trzyosobowe. Obiekt jest dostosowany do potrzeb osób wymagających opieki długoterminowej.
„Oj, chmielu” znana była w całej Polsce, z kolei pieśni weselne związane z wypiekaniem i dzieleniem korowaja jedynie na Lubelszczyźnie, chociaż brzmiały one inaczej na Podlasiu czy w okolicach Zamościa - wyjaśnia dr Beata Maksymiuk z Instytutu Nauk o Kulturze Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Na dawne, tradycyjne zaślubiny składał się cykl wydarzeń trwający kilka dni, podczas którego obrzędy i podniosłe ceremonie przeplatały się z huczną zabawą. Wszystkim tym etapom, gdy młoda para przechodziła w stan małżeński, towarzyszył śpiew.
Na dawne, tradycyjne zaślubiny składał się cykl wydarzeń trwający kilka dni, podczas którego obrzędy i podniosłe ceremonie przeplatały się z huczną zabawą. Wszystkim tym etapom, gdy młoda para przechodziła w stan małżeński, towarzyszył śpiew.
Samorząd województwa mazowieckiego zakupił posiadłość dworsko-parkową w Paplinie w gminie Korytnica. Znajdzie się tam filia Muzeum Zbrojowni w Liwie, któremu powierzono też opiekę nad zabytkiem.
Posiadłość w Paplinie oceniana jest jako jeden z najpiękniejszych obiektów wschodniego Mazowsza. W jej skład wchodzą: modrzewiowy dwór, dawna kuchnia dworska, spichlerz, oficyna, kaplica, stajnia, studnia oraz garaż. Całość otacza zabytkowy park, w którym dominują dęby, lipy i jesiony. Niektóre z nich są pomnikami przyrody. Cały teren liczy ponad 3,7 ha powierzchni.
Posiadłość w Paplinie oceniana jest jako jeden z najpiękniejszych obiektów wschodniego Mazowsza. W jej skład wchodzą: modrzewiowy dwór, dawna kuchnia dworska, spichlerz, oficyna, kaplica, stajnia, studnia oraz garaż. Całość otacza zabytkowy park, w którym dominują dęby, lipy i jesiony. Niektóre z nich są pomnikami przyrody. Cały teren liczy ponad 3,7 ha powierzchni.
Ujawniony XVIII-wieczny fresk przedstawiający św. Nepomucena przeczy przekonaniu powtarzanemu od lat, że malowidła Antoniego Herliczki w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Siedlcach nie ocalały. - To nasz „święty Graal” - mówi o randze odkrycia proboszcz parafii ks. kan. Jerzy Duda.
Malowidło znajduje się w bocznej nawie, po prawej stronie od wejścia do kościoła. Z oddali jest nieczytelne - przypomina dużą szarobeżową plamę. Podchodząc bliżej, w jego dolnej części można zauważyć postać z krzyżem, a nad nią monumentalną architekturę w postaci dwóch kanelowanych kolumn oraz roślinność. Od 1753 r. fresk nie widział światła dziennego.
Malowidło znajduje się w bocznej nawie, po prawej stronie od wejścia do kościoła. Z oddali jest nieczytelne - przypomina dużą szarobeżową plamę. Podchodząc bliżej, w jego dolnej części można zauważyć postać z krzyżem, a nad nią monumentalną architekturę w postaci dwóch kanelowanych kolumn oraz roślinność. Od 1753 r. fresk nie widział światła dziennego.
- « Następne
- 1
- …
- 37
- 38
- 39
- 40
- 41
- …
- 67
- Poprzednie »