Słuszną linię ma nasza władza
Słuszną linię ma nasza władza
Gdyby nie ten „nagły a niespodziewany” atak zimy, i ten śnieg wszechleżący, który na biało świat nam przemalował, to po noworocznym przemówieniu pana premiera mogłabym uwierzyć, że jesteśmy nie tylko zieloną, ale nawet kolorową wyspą.
Okraszone jakby zawstydzonymi uśmieszkami wystąpienie pierwszego ministra uświadomiło mi, kim tak naprawdę jesteśmy i w jakim dobrobycie żyjemy. Tuż przed świętami badająca kondycję finansową polskich obywateli firma ogłosiła, że jako społeczeństwo jesteśmy bogaci, bo w tym roku wydamy najwięcej pieniędzy.
Okraszone jakby zawstydzonymi uśmieszkami wystąpienie pierwszego ministra uświadomiło mi, kim tak naprawdę jesteśmy i w jakim dobrobycie żyjemy. Tuż przed świętami badająca kondycję finansową polskich obywateli firma ogłosiła, że jako społeczeństwo jesteśmy bogaci, bo w tym roku wydamy najwięcej pieniędzy.
Nieco później dodała, że kupimy za nie znacznie mniej niż w minionych latach. Ot i paradoksik. Nie, żebym narzekała, bo pan premier zawyrokował, że jego władza zatrzymała drożyznę i zakazał narzekania na trudne czasy. ...
Anna Wolańska