Spotkania z przyrodą na Lubelszczyźnie
Poleski Park Narodowy (PPN), utworzony w 1990 r., obejmuje około 10 tysięcy hektarów. Posiada status rezerwatu biosfery, o wybitnych w skali światowej walorach przyrodniczych i krajobrazowych. Spotkać tu można żółwia błotnego, którego nie zaobserwujemy w żadnym innym parku narodowym. Występuje tu także wiele gatunków ptaków wodno-błotnych, m.in. bocian czarny, rybołów oraz orzeł bielik. Park jest miejscem lęgowym dla rzadkich gatunków ptaków, co przyciąga ornitologów z całego świata. Szczególną uwagę poświęca się tutaj ochronie ekosystemów wodnych, takich jak torfowiska, jeziora i bagna.
Spotkać żółwia błotnego
Atrakcję turystyczną stanowi żółw błotny, nazywany niekiedy klejnotem Polesia. Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim znajduje się największa nie tylko w Polsce, ale także w Europie Środkowo-Wschodniej populacja tego gatunku, zagrożonego wyginięciem i wpisanego do tzw. czerwonej księgi zwierząt.
Prowadzenie jego czynnej ochrony jest koniecznością. Zabezpieczaniem gniazd, monitoringiem żółwic składających jaja i w razie potrzeby doinkubowaniem jaj zajmuje się powołany w 1998 r. Ośrodek Ochrony Żółwia Błotnego. – To tutaj możemy zobaczyć małe osobniki, które wykluły się w danym roku. Osoby odwiedzające to miejsce mają okazję obejrzeć również diaporamę, czyli krótki film z komentarzem, oraz uzyskać od pracownika ośrodka informacje na temat tego rzadkiego gatunku gada – mówi specjalista ds. edukacji i udostępniania Poleskiego Parku Narodowego Sandra Pierepieńko. – Oczywiście żółwie błotne można spotkać też w naturze, np. spacerując ścieżką przyrodniczą Perehod, która prowadzi przez porośnięte roślinnością szuwarową płytkie zbiorniki wodne z mulistym dnem. Trzeba przyjechać o właściwej porze roku. Najlepszym momentem do obserwacji jest wiosna, wtedy roślinność nie jest jeszcze zbyt wysoka. W maju, kiedy trwają lęgi, jest szansa na zobaczenie samic, które wychodzą na piaszczysty ląd, aby złożyć jaja. Małe osobniki, po okresie chowu w inkubatorach, spotkać można, idąc Bagnem Bubnów niedaleko ścieżki Czahary. Turyści, odwiedzający PPN, dają nam znać, że trafiają na żółwie błotne, spacerując po ścieżce Spławy. Podczas wędrówek po parku należy pamiętać o tym, aby nie niepokoić żółwi, równie dobrze możemy je obserwować z dalszej odległości – wyjaśnia.
Żuraw w logo PPN
Z kolei kiedy zbliża się koniec lata, warto przyjechać do Poleskiego Parku Narodowego, aby zobaczyć żurawie. – Ten duży ptak, obdarzony pięknym, donośnym głosem zwanym klangorem, przylatuje tutaj, znajdując dla siebie dogodne warunki bytowania. Na terenie PPN jest kilkanaście do kilkudziesięciu par lęgowych. Podczas jesiennych przelotów, kiedy przygotowuje się do opuszczenia Polski i przemieszczenia się w ciepłe kraje, osobników może być nawet do trzech tysięcy, np. na rozlewisku Bagna Bubnów – wyjaśnia S. Pierepieńko.
Większość par tego gatunku ptaka gniazduje w lasach na terenach z niewysychającymi lustrami wody. Niewystarczający jej poziom może utrudniać im życie i zagrażać gniazdom. – W tym roku, kiedy zima była praktycznie bezśnieżna i poziom wód gruntowych obniżył się, żurawie poradziły sobie w taki sposób, że zmieniły swoje lęgi, to znaczy nie zatrzymały się w tych samych miejscach, jak w poprzednich latach. Na terenie naszego parku są one schowane w szuwarach, gdzie mają ciszę i spokój – mówi pracownik PPN.
Obserwację i liczenie ptaków – w ramach cyklicznego wydarzenia pod nazwą „Pożegnanie żurawi” – PPN organizuje wczesną jesienią, we współpracy z Urzędem Gminy Urszulin oraz Centrum Spotkania Kultur w Lublinie. Przyciąga ono rzesze fanów z regionu. Nie dziwi, że na logo PPN widnieje właśnie żuraw.
Park jest domem dla około 200 gatunków ptaków, również rzadkich i zagrożonych, takich jak derkacz, dubelt czy czapla biała. Spotkać tam można zwierzęta, np. wilki, łosie, jelenie, sarny, lisy. Pracownicy PPN chętnie o nich opowiadają, organizując m.in. we wrześniu wydarzenie poświęcone jednemu z najbardziej charakterystycznych mieszkańców bagien – łosiowi euroazjatyckiemu.
Przejść ścieżką przyrodniczą
Park czynny jest cały rok, natomiast ścisły sezon turystyczny trwa od kwietnia do października i wtedy jest okazja do zwiedzenia Ośrodka Dydaktyczno-Muzealnego w Urszulinie czy Ośrodka Edukacyjnego „Poleskie Sioło” w Wytycznie, gdzie zgromadzone zostały eksponaty związane z tradycyjnym poleskim domostwem. Odbywają się tam warsztaty i zajęcia edukacyjne pokazujące trudy życia codziennego na wsi.
Nie tylko w ciepłych miesiącach, ale i jesienią oraz zimą dostępne są ścieżki przyrodnicze. – Poszczególne trasy różnią się nie tylko długością, ale także ekosystemami, które są siedliskami wielu rzadkich roślin i zwierząt. Niektóre ze szlaków, np. Czahary, prowadzą przez torfowiska otwarte, skrajem Bagna Bubnów, inne wiodą do jezior, np. Dąb Dominik, na której to ścieżce zobaczyć można okazałe drzewo, liczące ponad 300 lat. Imię otrzymało na cześć botanika prof. dr. hab. Dominika Fijałkowskiego, który zaproponował utworzenie na tych terenach parku narodowego. Poza dębem szypułkowym zobaczymy różne typy lasów: grąd niski, ols, bór bagienny i zarastające jezioro Moszne. Wiosną, kiedy poziom wód podwyższa się, tworzą się piękne rozlewiska, na których można spotkać m.in. żółwia błotnego i żurawia, to także dobre miejsce do obserwacji stanowisk owadożernej rośliny – rosiczki – podkreśla S. Pierepieńko.
Pod koniec roku do użytku turystycznego oddane zostaną – dostosowane do potrzeb rodzin z dziećmi w wózkach oraz osób z niepełnosprawnością – Spławy, tj. ścieżka, która zaprowadzi do jeziora Łukie, największego zbiornika PPN. Z pływającego pomostu można obserwować ptaki: łabędzie nieme, perkozy, łyski, a nawet bielika. Inny szlak to Perehod. – Na tej ścieżce nie ma kładek, przystosowana jest dla rowerzystów. Dla miłośników dwóch kółek proponujemy także liczącą 20 km Mietiułkę. Warto pamiętać, że tam, gdzie położone są kładki dla pieszych zwiedzających, nie należy poruszać się rowerem – mówi S. Pierepieńko.
W PPN należy poruszać się wyłącznie w ciągu dnia i po wyznaczonych szlakach turystycznych, zachowując ciszę i nie niszcząc przyrody. Ograniczenia i zakazy służą możliwie jak najlepszemu zabezpieczeniu cennych walorów przyrodniczych.
Aby takie gatunki, jak rosiczka i relikty polodowcowe: krzewinki, wierzba borówkolistna oraz lapońska, a także miejsca zakładania gniazd przez orliki czy rybitwy miały szansę istnieć, potrzebna jest działalność Polskiego Parku Narodowego.
