Świętość w Stumilowym Lesie
Mija 100 lat od ukazania się pierwszej opowieści o Kubusiu Puchatku autorstwa A.A. Milne’a. Pomysłem Ojca na uczczenie rocznicy - prezentem z okazji urodzin uwielbianego przez dzieci i darzonego sentymentem przez dorosłych misia - jest książka „Świętość w Stumilowym Lesie” z podtytułem „Katechezy nie tylko dla dorosłych”. Skąd pomysł?
Pomysł na książkę o Kubusiu chodził mi po głowie od paru lat. Dlaczego? Może miałem ochotę wrócić do lektury z czasów dzieciństwa i szukałem dobrego pretekstu? (śmiech) A tak serio, myślę, że w dzisiejszym świecie Puchatek (zwłaszcza z kongenialnym przekładem Ireny Tuwim) pozostaje jednym z naprawdę nielicznych punktów odniesienia. Coraz mniej ludzi zna twórczość H. Sienkiewicza, a przecież komunikacja międzyludzka wymaga pewnego kodu kulturowego, odwołania do czegoś, co jest odbiorcom bliskie. Kubuś jakoś się w tym zwariowanym świecie trzyma.
Poza tym, i to jest rzecz, której niestety wielu dorosłych nie rozumie, książki dla dzieci zawierają dużo mądrości – mniej czy bardziej ukrytej, ale prawdziwej. Warto do nich wracać w wieku dojrzałym, co doskonale rozumiał np. C.S. Lewis, który mając dziesięć lat, wstydził się, że czyta bajki, później dorósł i odrzucił dziecinny strach przed… dziecinnością. Jako 50-latek czytał już bajki całkiem bezwstydnie.
„Miś o bardzo małym rozumku” – jak mówi o sobie Puchatek – okazuje się skutecznym pedagogiem i propagatorem uniwersalnych prawd. ...
AW