Tu chodzi o bezpieczeństwo
Decyzją burmistrza miejscowa OSP z Janowa Podlaskiego została zmuszona do opuszczenia remizy i wyłączona z Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Strażacy ostrzegają przed wydłużeniem czasu dojazdu do zdarzeń i pogorszeniem poziomu bezpieczeństwa w gminie. 27 stycznia OSP w Janowie Podlaskim poinformowała o otrzymaniu pisma z urzędu gminy dotyczącego wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń w budynku remizo-świetlicy. Tego samego dnia strażacy otrzymali również wypowiedzenie porozumienia o włączeniu jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, w którym funkcjonowała od 1994 r.
Strażacy ostrzegają przed wydłużeniem czasu dojazdu do zdarzeń i pogorszeniem poziomu bezpieczeństwa w gminie. 27 stycznia OSP w Janowie Podlaskim poinformowała o otrzymaniu pisma z urzędu gminy dotyczącego wypowiedzenia umowy użyczenia pomieszczeń w budynku remizo-świetlicy. Tego samego dnia strażacy otrzymali również wypowiedzenie porozumienia o włączeniu jednostki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, w którym funkcjonowała od 1994 r.
Z pisma wynika także, że po interwencji burmistrza Karola Michałowskiego z listy na szkolenie podstawowe strażaka-ratownika OSP skreślono dwóch kandydatów tej jednostki.
Władze mówią: dość
30 stycznia włodarz zwołał konferencję prasową, która odbyła się przed siedzibą urzędu i remizą OSP. Wzięli w niej udział: burmistrz K. Michałowski, jego zastępca Krzysztof Radzikowski, przedstawiciele rady gminy oraz byli strażacy.
– Od dłuższego czasu współpraca z OSP Janów Podlaski układa się po prostu źle. Nie dotyczy to pozostałych jednostek funkcjonujących w zasobach gminnych. ...
JS