Wołanie z czyśćca
W Katechizmie Kościoła Katolickiego czytamy: „Śmierć kończy życie człowieka jako czas otwarty na przyjęcie lub odrzucenie łaski Bożej ukazanej w Chrystusie” (KKK 1021). Dusze w czyśćcu - według nauki Kościoła - nie mogą już zadośćuczynić Bożej sprawiedliwości. Ich los zależy od miłosierdzia Boga i modlitwy ludzi żyjących. O tym, co może skrócić ich cierpienia, mówią świadectwa świętych i mistyków.
Papież, który błagał o pomoc
Innocenty III uznawany jest za jednego z najpotężniejszych i najbardziej wpływowych papieży późnego średniowiecza. To on m.in. zezwolił na założenie Zakonu Braci Mniejszych, zwołał w 1215 r. sobór laterański IV, podjął działania, by zwalczać herezje w Europie. Jego pontyfikat trwał 18 lat. Choć w ziemskim życiu był postacią wpływową i czczoną, po śmierci potrzebował pomocy modlitewnej. Podobno ukazał się św. Ludgardzie, prekursorce nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa, która słynęła z wielu mistycznych wizji. Powiedział, że na razie niebo jest dla niego zamknięte, ponieważ musi odpokutować za winy, których się dopuścił. „Niestety! To jest straszne i będzie trwać przez wieki, jeśli nie przyjdziesz mi z pomocą. W imię Maryi, która wyjednała mi łaskę zwrócenia się do ciebie, pomóż mi!” – miał poprosić zakonnicę. Kiedy św. Ludgarda opowiedziała o swojej wizji współsiostrom, cały klasztor wypełnił się modlitwą za duszę papieża. Świadectwo to jest pewną wskazówką, że nawet najwięksi z ludzi potrzebują duchowego wsparcia po śmierci i że nikt nie jest wolny od potrzeby oczyszczenia.
Biada!
W jednym z mistycznych doświadczeń św. ...
DY