Aktualności
Wy jesteście solą ziemi

Wy jesteście solą ziemi

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wzywa wszystkich swoich uczniów do bycia solą ziemi i światłem świata.

W kontekście małżeństwa te słowa nabierają szczególnego znaczenia jako powołanie do bycia znakiem miłości Boga. Małżonkowie powinny być świadkami Ewangelii w codziennym życiu. Wyznawane przez nich wartości chrześcijańskie mają rozpraszać ciemności tego świata, a jedność, wierność i miłość nadawać życiu smak. Małżonkowie poprzez swoją wzajemną miłość oraz wychowywanie dzieci w wierze świadczą o Bogu, będąc światłem dla świata. Są oni drogowskazem wiary przede wszystkim dla swoich dzieci.

Bycie solą ziemi i światłem świata to również aktywna postawa, przeciwstawianie się obojętności wobec Boga, który jest żywy i obecny w każdym naszym problemie. Oddziałujemy na świat poprzez codzienne postawy, decyzje, czyny i słowa, poprzez uczestnictwo we wspólnocie Kościoła. Naszym zadaniem jest inspirowanie innych do czynienia dobra.

Sól jednak nie może stracić swojego smaku. Nasze zaangażowanie w relację z Bogiem jest fundamentem, a także sposobem na to, by samemu stawać się lepszym i bardziej dostrzegać potrzeby drugiego człowieka. Im bliżej jesteśmy Pana, tym bliżej jesteśmy współmałżonka. Nieustanne szukanie kontaktu z Panem Bogiem poprzez modlitwę, czytanie słowa Bożego, adorację i sakramenty święte – przemienia serca.

To, co nadaje smak naszej rodzinie, to kontakt z Bogiem – który uczy nas miłości, przemienia życie i relacje. Bardzo ważna jest dla nas wieczorna wspólna modlitwa rodzinna. Dzięki niej zbliżamy się do siebie, poznajemy swoje troski, przepraszamy siebie nawzajem i Boga za wszelkie zło w danym dniu. Razem zawierzamy Bogu Ojcu to, co trudne i niezrozumiałe dla nas, a Bóg w swej miłości prowadzi nas ku sobie, dając najlepsze rozwiązania.

W naszym małżeństwie zdarzają się również chwile trudne, konflikty, kiedy mało rozmawiamy, a częściej mamy do siebie o coś pretensje. Odsuwamy się nieświadomie od siebie nawzajem i od Boga, w konsekwencji przestajemy się razem modlić. Wtedy właśnie nasza sól wietrzeje, traci swój smak. Trudno w takim momencie być autentycznym w wychowywaniu dzieci i w każdej innej dziedzinie życia. Jednak Miłosierny Bóg zawsze czeka na nas w sakramencie pojednania, gdzie sól znowu nabiera smaku.

Agnieszka i Łukasz Ozimkiewiczowie