Zapolują na lotnisku
Decyzję o tak zdecydowanych działaniach podjął sejmik województwa lubelskiego, uchwalając stosowne przepisy. O wprowadzenie odstrzału wnioskowała sama jednostka wojskowa. Dokument nie dotarł jeszcze formalnie do Dęblina, jednak z treści uchwały wynika, że w ciągu najbliższych trzech lat myśliwi będą musieli uporać się z: lisami, zającami, sarnami, bażantami, kunami, dzikami i borsukami.
Jak wyjaśnia oficer prasowy 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego w Dęblinie por. Marlena Kuna, odstrzały redukcyjne nie są niczym nadzwyczajnym. – To działania cykliczne, prowadzone od kilku lat również w innych jednostkach wojskowych w Polsce. Ich celem jest zapewnienie bezpieczeństwa operacji lotniczych i zminimalizowanie ryzyka zderzenia samolotu ze zwierzętami, które może prowadzić do poważnych skutków – od uszkodzenia maszyny aż po groźny wypadek lotniczy – informuje. Do takiego incydentu doszło na dęblińskim lotnisku w 2021 r.
Planowana akcja będzie realizowana zgodnie z Ustawą o ochronie zwierząt. Pozytywne opinie wydały już Regionalna Rada Ochrony Przyrody oraz Liga Ochrony Przyrody. Polski Związek Łowiecki nie zgłosił zastrzeżeń w wyznaczonym terminie, co uznano za akceptację.
Zające, sarny, bażanty, kuny i dziki będą wyłapywane w humanitarne metalowe klatki i – bez wyrządzania im krzywdy – przewożone do sąsiedniego obwodu łowieckiego. Lisy i borsuki zostaną natomiast objęte odstrzałem redukcyjnym.
Tomasz Kępka