Żeby Polska była Polską
„Żeby Polska była Polską”. Jakże wiele to mówi. Polska, czyli państwo, w którym żyjemy, i Polska – wielka idea. Nasz codzienny los spleciony z wielkimi polskimi zwycięstwami, potężną kulturą, kształtowaną przez gigantów myśli. Codzienne boje, będące odległym echem tak wielu walk, które musieli stoczyć nasi przodkowie, by Polska była.
Ale samo „bycie” Polski to za mało. Wspaniały refren pieśni Jana Pietrzaka, będącej niejako naszym drugim hymnem narodowym, niesie ze sobą znacznie więcej. Bo Polska nie tylko musi być, istnieć. Ona musi być sobą, musi być Polską prawdziwą – wierną swojemu chrześcijańskiemu dziedzictwu, czerpiącą bez kompleksów z ponadtysiącletniej historii, dumnie wyprostowaną.
Polska nie będzie Polską bez patriotycznego etosu, umiłowania wolności, własnego języka i obyczajów. Tym wartościom wierna pozostaje wielka rzesza ludzi chroniąca od zapomnienia najpiękniejsze karty naszych dziejów. W tym miejscu chciałbym na przykład podziękować Towarzystwu Przyjaciół Kodnia, które organizuje 22 stycznia marsz upamiętniający wybuch Powstania Styczniowego. Jego finał zaplanowano pod zbudowanym przez nas wspólnie kodeńskim pomnikiem ku czci zwycięskiej bitwy o Kodeń.
O tym śpiewa i mówi od dekad Jan Pietrzak. Ale przede wszystkim – on pozostaje tym wartościom wierny w swoich życiowych wyborach. Jest krytykiem kosmopolitycznego liberalizmu, sprzeciwia się uzależnianiu Polski od obcych, zawsze dzielnie broni konserwatywnego światopoglądu. Mógł wybrać grube pieniądze i ciepły kącik wśród naszych, pożal się Boże, artystycznych elit. Mógł wybrać postkomunistów, Tuska czy Trzaskowskiego. Wybrał wierność sobie i Polsce, popierając Lecha i Jarosława Kaczyńskich czy ostatnio Karola Nawrockiego.
Poznałem Jana Pietrzaka, jak wszyscy Polacy z mojego pokolenia, z pięknych, pełnych żaru, ale i humoru pieśni. „Żeby Polska była Polską” – śpiewaliśmy wszyscy w czasach, gdy jako bardzo młody chłopak wchodziłem w świat antykomunistycznej opozycji. Językiem Pietrzaka mówili prezydent Stanów Zjednoczonych Ronald Reagan czy królowa brytyjska Elżbieta II. „Let Poland be Poland” – tak brzmiało ich polityczne i moralne przesłanie w mrocznych latach 80. To naprawdę było wtedy ważne, to było coś!
Z tym większym wzruszeniem i dumą odbierałem niedawno nagrodę Towarzystwa Patriotycznego Jana Pietrzaka za projekt ustawy repatriacyjnej, przekazany przeze mnie do Kancelarii Prezydenta.
Ale jeszcze cenniejszym wyróżnieniem jest dla mnie sama znajomość z Mistrzem. Poznaliśmy się osobiście wiele lat temu, a każda rozmowa z nim to dla mnie zawsze wielka przyjemność. Jest człowiekiem pełnym dobroci, ciepła, a poza tym – wspaniałym gawędziarzem, jak na świadka współczesnej historii przystało.
Bardzo się cieszę, że będzie mi dane gościć Jana Pietrzaka u nas, w Białej Podlaskiej. Jego koncert uświetni noworoczne spotkanie członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości. Zapraszamy Państwa 23 stycznia, o godz. 17.00, do Auli Akademii Bialskiej im. Jana Pawła II.
GRZEGORZ BIERECKI – SENATOR RP
Więcej moich komentarzy można znaleźć na portalu www.wpolsce24.tv.
