Życzenia, klątwy i uroki
Przed kilkoma dniami Centrum Badania Opinii Społecznej opublikowało wyniki przeprowadzanych regularnie badań mających na celu wskazanie polityka, którego rodacy darzą największym zaufaniem. Od pewnego czasu liderem sondaży jest prezydent Karol Nawrocki. Z ostatniego rankingu wynika, że ufa mu więcej niż połowa Polaków (52%).
Na pudle znalazł się jeszcze wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz cieszący się zaufaniem 46% respondentów oraz wicepremier Radosław Sikorski z wynikiem 45%.
No cóż, ranking jak to ranking. Większość w ogóle go nie zauważyła. Po innych spłynął jak woda z topniejącego śniegu do strumyka, zaś nieliczni – głównie analitycy, politycy i komentatorzy – próbowali go jakoś analizować i na swój sposób rozkminiać. Znalazła się jednak wybitna osoba profesorska, niejaka Magdalena Ciupak po mężu Środa, która w internetach zamieściła coś w rodzaju życzeń dla przeszło połowy rodaków: „Jak czytam, że Karol Nawrocki cieszy się zaufaniem ponad połowy społeczeństwa, to myślę sobie: a niech na to społeczeństwo spadną wszystkie zarazy, i autorytaryzm, i faszyzm, i ludzka głupota, bo jesteśmy warci chyba właśnie takich beznadziejnych, despotycznych «polityków» jak Trump, Duda, Orban i Nawrocki…”.
Ja już chyba kiedyś pisałem, że gdyby ktoś mądry chciał dowieść znanymi i sprawdzonymi metodami badawczymi, że prof. Środa nie znalazła swojej profesury w promocyjnej paczce niesolonych orzeszków ziemnych, to miałby ogromny problem. Cytowany wpis pani filozofki specjalizującej się w etyce to nie jest krytyka jakichś tam ludzi. To bezpośredni atak na miliony osób ufających prezydentowi. To erupcja tolerancji, klasy, subtelności, empatii i intelektu niekwestionowanego autorytetu uśmiechniętej Polski. Ale żeby było jasne, takie słowa wyrywają się z gardeł całych legionów celebrytów i medialnych cyngli śliniących się na widok Tuska oraz wiszących na klamkach Brukseli czy Berlina. Lewicowo-liberalne elity wręcz prześcigają się w takich wypowiedziach. Żeby nie być gołosłownym, zacytuję słowa kolejnego profesora – tym razem socjologa i politologa Rafała Markowskiego – który rolników protestujących przeciwko umowie Unia Europejska – Mercosur uznał „za całkowicie nieproduktywną i bardzo bogatą grupę ludzi w Polsce”. Po czym dodał, „że należałoby rozpocząć ruch sprzeciwu wobec niesłusznej eksploatacji reszty społeczeństwa przez rolników”. W tym miejscu można by jeszcze przytaczać dziesiątki podobnych wypowiedzi różnych Mannów, Szczepkowskich, Skib, Olbrychskich, którzy od chwili zakończenia dwugodzinnej prezydentury Trzaskowskiego grają tylko w jedną grę – eskalację podziału.
Od połowy ubiegłego roku celownik mainstreamu wyraźnie przesunął się z prezesa PiS na prezydenta Nawrockiego, który wydaje się być dla owych elit III RP potężnym zagrożeniem. To właśnie obecny Prezydent RP – a nie jak do niedawna Jarosław Kaczyński – może stać się osobą, wokół której dokona się proces zjednoczenia centroprawicy mogącej skutecznie zablokować obecny postmagdalenkowy układ wynoszący ludzi pokroju Czarzastego na najwyższe urzędy w państwie. I stąd takie wycie. Stąd ta nienawiść do Polski. Stąd rzucanie w kierunku Polaków różnych klątw i uroków.
PS
Zupełnie nie w temacie. Ludzie, zacznijcie wreszcie odrywać te nakrętki od butelek! Niech ta zima wreszcie minie! Przecież jak taka pogoda przeciągnie się do marca, to nasze ekoelity będą musiały dogrzewać się w trzeciej linii metra.
Leszek Sawicki