Opinie
UNSPLASH.COM
UNSPLASH.COM

Gdzie nasza odpowiedzialność?

Dobiega końca lato: czas obfitujący w różnego rodzaju festiwale, wydarzenia, które ogólnie określa się mianem „kulturalnych”.

Na obszarach wiejskich w kolejnych miejscowościach odbywają się dożynki. Zwykle w ich program wpisane są również koncerty, podczas których występują i lokalni artyści, i popularne gwiazdy. Wciąż dużym zainteresowaniem cieszy się gatunek disco polo. To muzyka, która łatwo wpada w ucho, dobrze się przy niej tańczy. Można by przy tej okazji podebatować o kształtowaniu gustów muzycznych, ale priorytetowe wydaje się pytanie o treść utworów przemycaną słuchaczom, jakby zaczarowanym przez skoczne melodie. Bardzo wyrazistym przykładem w ostatnim czasie jest twórczość Konrada Skolimowskiego.

Popularność jedynym kryterium?

Krążące po internecie nagrania pokazują, jak dobrze bawią się na jego koncertach nie tylko dorośli, ale też, o zgrozo, dzieci. A co znajdziemy w tekstach Skolima? Sporą dawkę niezbyt zawoalowanych aluzji seksualnych. „Król latino” śpiewa m.in.: „Ona jest rozebrana, siedzi teraz ze mną, chociaż planowałeś randki, obok łóżka leżą tylko airmaxy i majtki, więcej do niej nie dzwoń, bo ją trzymam za pośladki” („Temperatura”), „Rozkładam nogi twoje i biorę to co moje” („Wyglądasz idealnie”), „Zrobię ją na ladzie, chociaż wygląda na damę, zrobię ją na blacie, lubi rzeczy zakazane. Znów się przy mnie kładzie i ma wszystko rozebrane, zrobię ją na blacie, lubi rzeczy po*ebane” („Kamikaze”).

O ile samo używanie wulgaryzmów może być uzasadnione i służyć po prostu wyrażeniu emocji, to tu rzuca się w oczy głębszy problem…

– W tych piosenkach promuje się taki obraz relacji między kobietą i mężczyzną, która nie wymaga żadnego wysiłku i zaangażowania, która zadowala się samą tylko chwilową przyjemnością. ...

Pozostało jeszcze 85% treści do przeczytania.

Posiadasz 0 żetonów
Potrzebujesz 1 żeton, aby odblokować ten artykuł