Batuta – ostatecznie
Rozmowa z dyrygentem Piotrem Mitelskim.
Kiedy i w jaki sposób w Twoim życiu zagościła muzyka?
W moim przypadku - w kościele. W parafii Miłosierdzia Bożego w Siedlcach organistką była przed laty s. Gabriela, pasjonistka. Jako dziecko byłem zafascynowany jej pięknym głosem i śpiewami. W końcu zmusiłem ojca, żeby zaprowadził mnie na chór. I zostałem tam, śpiewając w scholii, na dość długo, bo do czasu wyjazdu na studia. Pewnego razu starsza koleżanka - Natalia Kordecka przyszła ze skrzypcami.
Kiedy i w jaki sposób w Twoim życiu zagościła muzyka?
W moim przypadku - w kościele. W parafii Miłosierdzia Bożego w Siedlcach organistką była przed laty s. Gabriela, pasjonistka. Jako dziecko byłem zafascynowany jej pięknym głosem i śpiewami. W końcu zmusiłem ojca, żeby zaprowadził mnie na chór. I zostałem tam, śpiewając w scholii, na dość długo, bo do czasu wyjazdu na studia. Pewnego razu starsza koleżanka - Natalia Kordecka przyszła ze skrzypcami.