Komentarze
Leszek Sawicki

Na artystę

W komedii Stanisława Barei z 1972 r. pt. „Poszukiwany poszukiwana” grany przez Wojciecha Pokorę historyk sztuki Stanisław Maria Rochowicz tłumaczy pewnemu malarzowi: „Zakupy muzealne są formą pomocy dla malarzy, a pański obraz został zakupiony nie po to, aby go ktoś oglądał, tylko po to, by pan miał z czego żyć”.

I właściwie na tym można by skończyć pisanie felietonu, bowiem to najlepszy komentarz do projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, jaki właśnie zaprezentowała gawiedzi uśmiechnięta brygada Tuska.
Kilka dni temu sąd uniewinnił żołnierza, który pełniąc służbę na tzw. granicznym pasku, użył broni. Zdaniem prokuratury mógł zagrozić nielegalnym imigrantom forsującym wtedy polską granicę bądź swoim kolegom. Sam zainteresowany bronił się, że były to strzały ostrzegawcze, zgodne z procedurami i uzasadnione agresywnym zachowaniem naruszycieli granicy.

Było wokół tej sprawy sporo szumu. Opozycja wytykała władzy obłudę: skoro opowiada, jak bardzo szanuje polskich żołnierzy i jak poprawia ochronę granicy po poprzednikach - nieudacznikach, to czemu ciąga chłopa po sądach?
22/2026 (1602) 2026-05-28
Niewiele dni temu Justyna Wydrzyńska - działaczka nie tylko opowiadającego się za, ale wręcz propagującego legalizację przerywania ciąży Aborcyjnego Dream Teamu (Zespołu Marzeń) - pochwaliła się w mediach społecznościowych, jak pięknie „lukę w systemie ochrony zdrowia” wypełnia jej organizacja i jak bardzo potrzebna jest kobietom w „trudnej sytuacji życiowej”.

Wedle opowieści działaczki udzielili oni pomocy kobiecie, której „trudną sytuacją życiową” była niechciana ciąża. Znaczy - ciąża chciana, tyle że nie bliźniacza. Para (małżeństwo?) planowała bowiem tylko jedno dziecko, wobec czego informacja, że urodzą się bliźnięta, bardzo ją zaniepokoiła. Ten „nadprogramowy” potomek mógł bowiem obniżyć komfort ich życia, czyli zrujnować sprecyzowane już plany.
22/2026 (1602) 2026-05-28
Budzi się człowiek rano i ciekaw, czy w kraju jest wreszcie w miarę normalnie, przegląda różne media. A tam zonk zonka zonkiem pogania. Żadnej nadziei, żadnych perspektyw, żadnego światełka w tunelu.

Z jednej strony - przepraszam za wyrażenie - idioci i nieudacznicy. Z drugiej chamy i prostaki. Prawica zajęta wewnętrznymi rozgrywkami nie ma pomysłu na siebie i, nie umiejąc wykorzystać nieudolności rządzących, robi wszystko, by ci nadal trwali przy władzy. Z kolei ekipa 13 grudnia, czego się tylko dotknie, natychmiast rozpada się jej to w rękach. Skrajna głupota walczy z nadętym przeintelektualizowaniem i nie pozostawia miejsca dla zdrowego rozsądku.
21/2026 (1601) 2026-05-20
„Dziś prąd z wiatru kosztuje ok. 220 zł, a ten z węgla ponad 800 zł. Tę ogromną różnicę widzisz co miesiąc w swoich rachunkach. Dlatego w rządzie odblokowujemy inwestycje, które latami stały w miejscu. Budujemy wielkie farmy wiatrowe na Bałtyku i ułatwiamy stawianie wiatraków na lądzie. To nie tylko ekologia. To czysta ekonomia i stabilność dla Twojego domu i Twoich rachunków” - powiedziała moja ulubienica z uśmiechniętej brygady - sekretarz stanu w resorcie klimatu i środowiska Urszula Sara Zielińska.

Wypowiedź pani Uli - tej samej, co to niegdyś słusznie spostrzegła, że „co do zasady słońca nie ma w nocy i brakuje go zimą” - wpadła mi w ucho w tym samym czasie, gdy ze skrzynki pocztowej wyjąłem kolejny rachunek wystawiony przez mojego dostawcę energii elektrycznej.
21/2026 (1601) 2026-05-20
„Sprzeda! Przehandluje Putinowi! Wystawi do wiatru! Znowu zostaniemy sami! Panowie, zdrada! Po trzykroć hańba! Cóż my teraz poczniemy?!”. Tego rodzaju okrzyki przewaliły się przez polską infosferę na wieść o tym, że Amerykanie zastanawiają się nad rotacją swoich jednostek w Polsce i zmniejszeniem obecności wojskowej w Niemczech. Znowu pojawiły się nawiązania do sojuszników z 1939 r., ktoś tam wyciągnął Jałtę… Jednym słowem - wszystko pojechało utartym schematem.

Żeby nie powiedzieć: głęboko wyżłobioną w niektórych mózgach koleiną. Nie chce mi się liczyć, który to już raz, ale od momentu rozpoczęcia drugiej prezydentury Donalda Trumpa takich apokalips, zmierzchów Zachodu i rozsypań światowego porządku mieliśmy już co najmniej kilka.
20/2026 (1600) 2026-05-14
Mamy to! Rządowy plan B zrealizowany! Polska podpisała umowę SAFE! Donald Tusk przekazał światu, że pokonał wewnętrznych oponentów, a w zasadzie „wrogów czytelnych ewidentnych, dla których silna Polska i silna Europa to jest naprawdę bardzo poważny problem”.

Nie obyło się, bo i jakżeby, bez złośliwości wobec prezydenta Karola Nawrockiego. Brawo premier pan! Odfajkowany kolejny odwet za przegraną z Lechem Kaczyńskim w prezydenckich wyborach. Dopiero co straszył nieuniknionym konfliktem z Rosją, a tu, proszę, nagle - za sprawą pożyczkowej czarodziejskiej różdżki - deklaruje nadzieję, ba, pewność niemal, że konflikt nas ominie. I przekonuje, ile to Polska - polskie bezpieczeństwo, polski przemysł zbrojeniowy, polskie firmy - na tej pożyczce zyska.
20/2026 (1600) 2026-05-14
Dojechać, lekceważyć, ignorować, sponiewierać, a na końcu z nonszalanckim uśmiechem podziękować za skończoną misję. Tak swoje kariery kończyli np. Jan Rokita czy Grzegorz Schetyna. Teraz czas na Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz i Szymona Hołownię. Bo taki rodzaj polityki najbardziej kocha uśmiechnięty i mściwy Donald Tusk.

I nie bez kozery padł tu przymiotnik mściwy. - To facet, który jest wyjątkowo mściwy. Jest rudy i mściwy - powiedział niegdyś o Tusku były prezydent Aleksander Kwaśniewski. - Kanalia, nawet bym powiedział - dorzucił szef prezydenckiej kancelarii Ryszard Kalisz. Pod nagranymi przed laty w knajpie „Sowa & Przyjaciele” słowami byłych członków PZPR podpisałby się dziś zapewne niejeden Polak.
19/2026 (1599) 2026-05-06
W mediach wciąż nie milkną echa po głośnej zbiórce na rzecz fundacji Cancer Fighters (dosłownie: wojownicy z rakiem), którą w kawalerce na warszawskim Gocławiu przeprowadził młody artysta o pseudonimie Łatwogang.

Przyznam, że o 23-letnim polskim influencerze po raz pierwszy usłyszałem kilka dni temu, gdy zakończyła się trwająca nieprzerwanie przez 222 godziny (ponad 9 dni) akcja charytatywna, w trakcie której zebrano ponad 251 mln zł na pomoc dzieciom chorym na raka.
19/2026 (1599) 2026-05-06
Kilka dni po narodowym święcie wypadałoby napisać coś budującego, choć przyznam, że ostatnie wydarzenia raczej utrudniają wejście we wzniosły nastrój.

Na prezydencką propozycję wspólnego zaprojektowania nowej ustawy zasadniczej rządząca większość demonstracyjnie odwróciła się zadem. Ale najbardziej dołująca okazała się fala komentarzy, która przetoczyła się przez społecznościówki pod koniec kwietnia. Zaraz po tym, jak kilku wojskowych i polityków napomknęło o konieczności odwieszenia poboru do wojska. O matko Polko, co się wtedy rozpętało!