Dla tych, co szukają prawdy
To najbardziej osobiste moje opowiadania – zwierza się autor. – Oczami małego chłopca widzimy ukraińskie ludobójstwo na Kresach. W tym chłopcu odbijają się moje przeżycia, ból, cierpienie i lęki II wojny światowej.
Przeżyłem bowiem tam piekło. Moja wieś została ograbiona i spalona. Zanim jednak to się stało, w domu zbierała się Rada Starszych, dziadkowie, Piotr i Ignacy, oraz wujowie – Marian i Tośko, i rozprawiali o najnowszych wydarzeniach, o tym, gdzie płoną polskie wsie, kto został zamordowany, a kto ocalał i żyje. A mnie cierpła skóra i uciekałem do psiej budy.
I tę psią budę pokazał Smarzowski w filmie „Wołyń”. Wiele z tych opowieści wplotłem do książki, choćby historię święcenia noży, którymi banderowcy podcinali naszym rodakom gardła, czy wątek scyzoryka, którym chciał zamordować mojego kuzyna jego ukraiński przyjaciel. Te i inne opowiadania ujawniają brutalną prawdę o przerażających ukraińskich zbrodniach.
Przyznaję – „Święcenie noży” to nie jest łatwa lektura. Nie o zemstę, lecz o pamięć woła. Tym bardziej ją polecam.