Jest kontrakt na wiadukt
Umowa opiewa na 30,75 mln zł, z czego 25 mln pokryje dotacja z programu Fundusze Europejskie dla Mazowsza. Wykonawcą będzie firma Domost z Małkini Górnej. Kontrakt zawarto w formule „zaprojektuj i wybuduj”, co oznacza, że wejście na plac budowy nie nastąpi od razu. Najbliższe pół roku zajmie sporządzenie szczegółowego projektu oraz uzyskanie wszystkich uzgodnień i pozwoleń, co – jak powiedział prezes Łukasz Siwek – bywa trudniejsze od samej budowy. Roboty budowlane, czyli wyburzenie starego wiaduktu i zastąpienie go nową konstrukcją, potrwają od marca do grudnia 2027 r.
Nowy wiadukt będzie miał 64 m długości. Będzie wyższy od starego, co wiąże się z nowymi przepisami dotyczącymi tzw. skrajni kolejowych. Przebiegnie więc nie 5,6, ale 7,5 metra nad torami. Będzie też szerszy, co pozwoli zrobić po obu stronach wygodne pasy dla pieszych oraz rowerzystów i oddzielić je fizyczną barierą od jezdni.
Związane z budową zamknięcie ul. Warszawskiej będzie niewątpliwie ogromnym utrudnieniem. Tym bardziej że na przyszły rok zaplanowano przebudowę ul. Garwolińskiej. Władze Siedlec zapewniają, że już myślą o objazdach, a wspomniana Garwolińska będzie robiona po kawałku, bez zamykania w całości. Sporym wyzwaniem będzie też koordynacja prac z koleją. Pod wiaduktem przechodzą linie z Siedlec do Sokołowa Podlaskiego i z Terespola do Warszawy. Ta pierwsza nie stanowi problemu, bo znajduje się właśnie w przebudowie. Druga jest jednak jedną z najważniejszych dróg żelaznych w Europie i tutaj wykonawca będzie musiał się mocno postarać, by utrzymać ruch pociągów.
Cała inwestycja jest opóźniona względem wcześniejszych planów o dwa lata. Miasto spodziewało się otrzymać wspomnianą dotację w roku 2024 i ruszyć z robotami w 2025. Przeprowadziło nawet przetarg na wykonawstwo, ale w konkursie na pieniądze wylądowało na liście rezerwowej. Trzeba było wielu starań i sporej pomocy dzielącego unijną kasę samorządu Mazowsza, by środki na to działanie zostały zwiększone i cztery równo punktowane projekty z listy rezerwowej dostały finansowanie. Umowę w tej sprawie podpisano 2 lipca, a kilka dni później – aneks aktualizujący harmonogram inwestycji.
Budowę nowego wiaduktu planowano od dawna. Obecny ma już 72 lata, a jego zużycie spowodowało, że od kilku lat nie mogą nim już jeździć samochody ciężarowe. Miasto poważnie liczyło się z tym, że pogarszający się stan techniczny wymusi wkrótce jego całkowite zamknięcie. Zastąpienie go nową konstrukcją jest więc koniecznością.
Adam Białczak