Opinie
Tęsknota za Polską
45/2026 (1625) 2026-11-04

Tęsknota za Polską

Tam, na Syberii, Polska śniła się im po nocach. Do domu wracali po sześciu latach wygnania jak na skrzydłach, chociaż ta wolność, jaką zastali, miała gorzki smak. - W tym roku minęło 80 lat od naszego powrotu - mówi Kazimierz Miłkowski, ostatni żyjący Sybirak z rodziny i ostatni w Siedlcach z grona zrzeszonych w Związku Sybiraków.

Nie wygląda na swoje 90 lat. Pamięć - godna pozazdroszczenia. Kiedy zaczynamy rozmowę, na stole, z boku, leży 11 stron maszynopisu. To wspomnienia z ich rodzinnej syberiady spisane przez mamę pana Kazimierza - Jadwigę. - Wzięła się za to trochę za późno, bo i pamięć już szwankowała, i drżała ręka. Tyle że wcześniej nie wolno im się było przyznać, że byli na Syberii - wyjaśnia żona pana Kazimierza - Rozalia.
Nie buduje się wielkości na miernocie
45/2026 (1625) 2026-11-04

Nie buduje się wielkości na miernocie

W przeddzień obchodów Święta Niepodległości powracają, niczym bumerang, pytania: jaki ma być nowoczesny patriotyzm? W jaki sposób mówić dziś o Polsce - w czasach, gdy triada „Bóg, Honor, Ojczyzna” w wielu środowiskach jest mocno podejrzana, zaś każdy, kto manifestuje swoją miłość do Polski, przywiązanie do jej historii i tradycji, nazywany jest faszystą, ksenofobem, nacjonalistą?

Jak przeciwstawiać się sączonej konsekwentnie od lat do serc i umysłów Polaków pedagogice wstydu? Wdeptywaniu w ziemię wszystkich próbujących mówić o jej wielkości? Wreszcie: jak dostrzec zagrożenia dla jej niepodległości? Bł. kard. Stefan Wyszyński pisał przed laty: „Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się”.
44/2026 (1624) 2026-10-29
„Był czystą miłością” - mówi Randy o Jezusie. Opowiada, jak bardzo chciał zostać w niebie - z sercem przy sercu Boga, i z jakim bólem przyjął Jego wolę - słowo: „Wracasz”, ale z zapewnieniem: „Ja cię uzdrowię”.

Umierając, spotkał Jezusa. Swoją książkę - świadectwo wizyty w niebie dedykuje wszystkim dotkniętym cierpieniem. „Jesteście kochani bardziej, niż możecie pojąć. Wiem to” - przekonuje. Skąd ta pewność? Błogosławionych owoców cierpienia Randy Kay doświadczył na swoim przykładzie. Od dzieciństwa cierpiał na astmę, a jako dorosły - na przewlekłą obturacyjną chorobę płuc. Uczucie paniki, „gdy nie da się oddychać”, nie było mu zatem obce… A jednak cieszył się umiarkowanie dobrym zdrowiem i do pewnego czasu także finansowym powodzeniem.
44/2026 (1624) 2026-10-29
Są dziwy w niebie i na ziemi, o których ani śniło się waszym filozofom.

Jakoś nie za bardzo chcemy uwierzyć w przywołane powyżej, powszechnie znane z szekspirowskiego dramatu słowa. Bo i po co? Każde zdarzenie można przecież racjonalnie tłumaczyć. A co poza racjonalnością - to tylko ułuda, imaginacja, to oszukaństwo jest. Może filozofom się nie śniło. Za to prostaczkom - tak. Wczesna jesień 1944 r. Władek - z żoną i dwoma kilkuletnimi synami - mieszka na skraju lasu. Wojna w jego wsi w zasadzie już się skończyła. Po wrześniowym boju został tu prowizoryczny cmentarz z zabitymi w potyczce z Niemcami żołnierzami. Od co najmniej paru tygodni nic się w okolicy już nie dzieje.
43/2026 (1623) 2026-10-22
Nie wiem, czy będziemy wyniesieni na ołtarze, ale możemy żyć tak, żeby w oczach Boga być świętymi, czyli trzymać się blisko Niego, tak jak Alicja.

Nawrócić się i żyć dla Niego - mówiła Dorota Lenczewska, bratowa i świadek życia Alicji Lenczewskiej. W ramach Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej spotkała się 13 października z widzami filmu „Mistyczka”. Rozmowę przed prezentacją filmu, który w cyklu filmowych rekolekcji zaprezentowało NoveKino, poprowadził ks. dr Mateusz Czubak. Podkreślił, że obecność pani Doroty jest ważna podwójnie. Nikt nie znał Alicji tak dobrze i tak długo i nie miał z nią tak bliskiej relacji jak żona nieżyjącego już Sławomira Lenczewskiego, brata mistyczki. Ponadto spędziła miesiąc na planie zdjęciowym filmu, więc wie o nim najwięcej.
43/2026 (1623) 2026-10-22
Przez całe życie kobieta przygotowuje się do tego, by być matką. Kiedy pod jej sercem zaczyna bić serce dziecka, choć go nie widzi, zaczyna je kochać, czuć, rozumieć.

Instynkt podpowiada resztę. Organizm dostosowuje się do nowej sytuacji, przygotowuje do momentu, kiedy nowe życie ma przyjść na świat. Zamienia się w czekanie. Nie zawsze jednak tak jest. Czasem mały płomyk zgaśnie, zanim zdąży na dobre rozbłysnąć. Co wtedy? Kinga urodziła się w szpitalu martwa. Była wcześniakiem. Udusiła się pępowiną przy pierwszych skurczach porodowych. Lekarze nie zdołali jej uratować. „Widziałam, jak ją mierzono i ważono” - opowiadała Beata, mama dziewczynki, takim tonem, jakby to była sytuacja z filmu, który zaraz się skończy. W głosie czuć było tępy ból i rezygnację.
42/2026 (1622) 2026-10-15
Nie milkną echa tragicznych w skutkach ataków, do jakich doszło w minionych dniach w szkołach. Pojawiły się setki analiz, opinii, prób odpowiedzi na pytanie: dlaczego?

Także wzajemnego obwiniania się, oskarżeń, ubijania politycznych interesów na sianiu dezinformacji, wykorzystywania ludzkiego nieszczęścia jako zasłony dymnej dla ukrywania szwindli i przepychania sejmowych ustaw. Zatem nie o tym będzie ten felieton. Problem okrucieństwa młodych ludzi, totalnego pogubienia aksjologicznego, moralnego nie zaczął się dzisiaj. Erozja wartości trwa od lat nie tylko u nas, ale na całym świecie. Nie jest żadnym zaskoczeniem, że nasila się wtedy, gdy władzę przejmuje liberalno-lewicowa część sceny politycznej, wprowadzając w życie neomarksistowskie wyobrażenia ziemskiego raju, gdzie wszystko wolno, nie ma miejsca dla Pana Boga i Dekalogu.
42/2026 (1622) 2026-10-15
Aborcja coraz częściej przedstawiana jest nie jako dramatyczna decyzja, lecz jako zwyczajna usługa, którą można sfinansować, odebrać z automatu, a nawet promować za pomocą gadżetów.

Tyle że za tą „ofertą” nie stoi zwykły produkt, ale ludzkie życie. Najpierw były „czarne marsze”, hasła o wolności kobiet czy wyznania celebrytek przekonujących, że aborcja jest oznaką rozsądku w sytuacji, gdy na trzecie dziecko ma się… za małe mieszkanie. W maju Aborcyjny Dream Team opublikował nagranie, w którym opisał, jak pomógł parze w „usunięciu jednego z bliźniąt”, bo dwójka dzieci nie mieściła się w planach rodziców. Teraz mamy „abortomat”, z którego można odebrać tabletki poronne, oraz polityków publicznie finansujących zabicie dziecka i pozujących z pamiątkowymi bluzami.
41/2026 (1621) 2026-10-07
Ósme przykazanie nie dotyczy jedynie kłamstwa wypowiedzianego przed sądem.

Biblia pokazuje, że można nie składać fałszywych zeznań, a jednocześnie okradać drugiego z dobrego imienia, zaufania i prawa do obrony. Jezus prowadzi nas jeszcze głębiej: prawda nie jest tylko zgodnością słów z faktami. Prawda ma twarz Chrystusa. Żyjemy w świecie, w którym kłamstwo coraz rzadziej nazywa się kłamstwem. Bywa „wersją wydarzeń”, „dobrze poprowadzoną narracją”, „zabiegiem wizerunkowym” albo „niewinnym przemilczeniem”. Plotkę nazywa się troską, obmowę - szczerością, oszczerstwo - odwagą mówienia tego, czego inni nie chcą usłyszeć.
41/2026 (1621) 2026-10-07
Z rozrzewnieniem ogląda się wypowiedzi polityków, dziennikarzy sprzed kilku dekad, niezależnie od tego, jaką stronę sceny politycznej reprezentowali, co komentowali i jakie emocje temu towarzyszyły.

Może czerwoni towarzysze z proletariackiego awansu jeszcze „jechali gomulszczyzną”, ale robili, co mogli, aby „jakoś” wypaść. Telewizory były małe, widać było piksele, nie było jakości HD i 4K - nie to, co dzisiaj, ale była kultura słowa. Przynajmniej podejmowano starania, aby nie kląć na wizji, utrzymać względny poziom. A jak już się komuś wypsnęło, przynajmniej nie było oklasków. Dziś wszystko nam spsiało, zeszło do poziomu bruku.