8 marca 2021 r. Imieniny obchodzą: Beata, Stefan, Wincenty

Pogoda: Siedlce

Numer 9
04-10 marca 2021r.

menu

NEWS

W wielkopostnym cyklu „Echa” - o trzech warunkach dobrego postu.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 9 - 04-10 marca 2021r.

 

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Supermenki mimo wszystko


Supermenki mimo wszystko

Pandemia obnażyła smutną prawdę: to kobiety odpowiadają za większość obowiązków w domach, ale też tę pozytywną: panie potrafią pokonać każdą przeszkodę.

Ubiegły rok był bardzo trudny dla wielu samotnych matek, które straciły pracę lub znacznie ograniczono im możliwość zarobkowania. - W mojej firmie był przestój i szef zaproponował 1/8 etatu lub rozwiązanie umowy - wspomina Teresa, mama trójki dzieci w wieku szkolnym. - Wiedziałam, że nowej pracy nie znajdę w tym trudnym czasie, poza tym musiałam zająć się dziećmi, które zaczęły nauczanie zdalne. Z miesiąca na miesiąc było coraz gorzej, wpadłam w długi i musiałam poprosić o pomoc. Na szczęście wokół jest tyle osób dobrej woli i z ogromną wrażliwością, że jakoś udało mi się wyjść na prostą. Ale tylko ja wiem, ile nieprzespanych nocy, ile wylanych łez mnie to kosztowało... Tym, co stanowiło dla pań największe wyzwanie, był brak bezpośredniego kontaktu z innymi kobietami. Zgodnie przyznają, iż rozmowa telefoniczna nigdy nie zrekompensuje osobistego spotkania z mamą, siostrą, przyjaciółką. - Kocham swoją rodzinę, uwielbiam z nimi spędzać czas, ale w czasie zdalnej nauki i pracy zabrakło pewnego wentylu bezpieczeństwa - tłumaczy Kamila, dla której spotkanie z dwiema siostrami zawsze stanowiło formę darmowej terapii psychologicznej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Pandemia obnażyła smutną prawdę: to kobiety odpowiadają za większość obowiązków w domach, ale też tę pozytywną: panie potrafią pokonać każdą przeszkodę. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Apostołka miłości


Apostołka miłości

Życie bł. Clelii Merloni, włoskiej zakonnicy, było prawdziwą próbą wiary. Doświadczyła wielu krzywd, bólu i cierpienia. Mimo to w najtrudniejszych chwilach powtarzała: „tylko Bóg”.

Bł. Merloni żyła na przełomie XIX i XX w. we Włoszech. Otrzymała gruntowne wykształcenie. Wiarę Clelii pielęgnowała jej pobożna macocha Maria Giovanna. Szybko jednak dziewczynka doświadczyła w swoim życiu cierpienia - ojciec Clelii rozstał się z Marią i związał z despotyczną kobietą. Merloni postanowiła opuścić dom. Wybrała drogę zakonną, która była naznaczona wieloma przeciwnościami. W 1894 r. matka Clelia założyła zakon Apostołek Najświętszego Serca Jezusa. Do zabezpieczenia materialnego zgromadzenia wykorzystała spadek po ojcu. Majątek jednak przepadł wskutek nieuczciwości zarządcy. Z czasem Merloni zaczęła doświadczać prześladowań ze strony sióstr. Kierowane pod jej adresem oskarżenia spowodowały odwołanie jej z funkcji przełożonej generalnej, aż po wydalenie ze zgromadzenia - musiała przeprowadzić się do innego domu. Przez wiele lat cierpiała odrzucona przez swoją wspólnotę. Przede wszystkim martwiło ją to, że jej przełożeni dali wiarę oszczerstwom. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Życie bł. Clelii Merloni, włoskiej zakonnicy, było prawdziwą próbą wiary. Doświadczyła wielu krzywd, bólu i cierpienia. Mimo to w najtrudniejszych chwilach powtarzała: „tylko Bóg”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Koń trojański

Kilka dni temu przedstawiający się jako „zwykli księża” - ks. Adam Boniecki, ks. prof. Wierzbicki, o. Gużyński i inni - napisali kolejny list. W poprzednim, opublikowanym jesienią 2020 r., pupile TVN i „Gazety Wyborczej” (którym w tym przypadku nie przeszkadza „wtrącanie się do polityki”) m.in. pośrednio dali do zrozumienia, iż ochrona życia nienarodzonych jest „manipulacją polityczną”. Cóż takiego znalazło się w nowym manifeście? więcej »

Wolontariusze pilnie poszukiwani!

Na byciu z nami można tylko zyskać - reklamują swoje stowarzyszenie. Dzielą się przy tym planami wakacyjnego wyjazdu, którego powodzenie zależy od wsparcia ludzi dobrej woli. więcej »

Pod łachmanami jest człowiek

Na ulicach Lwowa, parkowych ławkach, dworcach można spotkać bezdomnych mężczyzn i kobiety z dziećmi. Najgorzej jest zimą, bo nie mają gdzie się schronić. - Mówimy o nich, że to zmarznięte kwiaty ulicy, które trzeba podnosić i dawać nadzieję na lepsze jutro. Mrozy i trwająca pandemia jeszcze bardziej pokazały, jak potrzebne jest przytulisko - podkreśla pochodząca z diecezji siedleckiej s. Hieronima Dorota Kondracka, albertynka. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Na uleczenie ludzkich dusz


Na uleczenie ludzkich dusz

Gdy doznajecie przykrości lub gdy cierpienie was przygniata, złóżcie to czym prędzej w Moje Rany, a ból się uciszy - to jedna z 12 obietnic, jaką Jezus złożył s. Marii Marcie Chambon, której zawdzięczamy kult Ran Jezusa i koronkę ku ich czci. Ci, którzy regularnie odmawiają tę modlitwę, zapewniają, że jest ona wyjątkowym darem dla człowieka.

M.M. Chambon przyszła na świat w ubogiej, chłopskiej rodzinie. W 1862 r., mając 21 lat, wstąpiła do Zakonu Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Chambèry jako świecka pomoc kuchenna. Dwa lata później złożyła tam śluby zakonne. Z posłuszeństwem i pokorą wypełniała wszystkie powierzone jej obowiązki. Choć nie posiadała żadnego wykształcenia, prowadziła bogate życie duchowe. Już w dzieciństwie obdarzona została łaską widzenia w hostii Dzieciątka Jezus, Ukrzyżowanego Chrystusa czy Najświętszej Maryi Panny. Odwiedzali ją również święci i dusze czyśćcowe. To właśnie jej Pan Jezus zlecił niezwykłą misję: przypomnienie ludziom o wartości nabożeństwa do Jego Świętych Ran. Stało się to podczas ekstatycznego widzenia we wrześniu 1867 r. Jezus powiedział wówczas do s. Marii: „To jest mi najcięższym, że są dusze, które mniemają, że nabożeństwo do Moich Ran jest czymś niegodnym uwagi i dla nich nieodpowiednim. Dlatego to nabożeństwo ostyga i zaciera się. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Gdy doznajecie przykrości lub gdy cierpienie was przygniata, złóżcie to czym prędzej w Moje Rany, a ból się uciszy - to jedna z 12 obietnic, jaką Jezus złożył s. Marii Marcie Chambon, której zawdzięczamy kult Ran Jezusa i koronkę ku ich czci. Ci, którzy regularnie odmawiają tę modlitwę, zapewniają, że jest ona wyjątkowym darem dla człowieka. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Trzy warunki dobrego postu

Trzy warunki dobrego postu

Zdarzyło mi się tankować auto w Środę Popielcową. No cóż, samochód nie pości… Sprzedawca obsługujący kasę jednej ze stacji benzynowych rutynowo zaproponował mi zakup popularnego hot doga. Odmówiłem, tłumacząc się, że dzisiaj post, co on dowcipnie zripostował: proszę nie mieć obiekcji - mówią, że w tych parówkach w ogóle już nie ma mięsa.

Sondażownie dowodzą, jakoby z roku na rok coraz więcej Polaków świadomie decydowało się na 40-dniową wstrzemięźliwość od alkoholu, mięsa, słodyczy, chemii itd. Jedni mają pościć z pobudek religijnych, inni dla oczyszczenia organizmu po zimie. Niestety, duszpasterskie obserwacje zdają się temu przeczyć, przynajmniej jeśli chodzi o zdeklarowanych katolików. W miarę zwiększania się dobrobytu, a z nim konsumizmu, radykalnie stygnie gorliwość wielu polskich katolików nie tylko w zachowywaniu ścisłego postu w takie dni jak Popielec czy Wielki Piątek, ale i zwykłej piątkowej wstrzemięźliwości od mięsa. O ile starsze pokolenie, które mogłoby się już od tej praktyki dyspensować, generalnie przestrzega obowiązku postu i rozumie jego sens, o tyle wśród młodzieży poszczą jednostki. W miejsce postu religijnego pojawia się moda na różnego rodzaju oczyszczające głodówki, które współczesna medycyna pochwala, o ile - rzecz jasna - stosuje się je z głową. Już w starożytności posty traktowano jako metodę leczniczą. Głodówką leczył słynny Hipokrates i średniowieczny uczony Awicenna. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Zdarzyło mi się tankować auto w Środę Popielcową. No cóż, samochód nie pości… Sprzedawca obsługujący kasę jednej ze stacji benzynowych rutynowo zaproponował mi zakup popularnego hot doga. Odmówiłem, tłumacząc się, że dzisiaj post, co on dowcipnie zripostował: proszę nie mieć obiekcji - mówią, że w tych parówkach w ogóle już nie ma mięsa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cudotwórcza modlitwa skruchy

Tradycja mówi, że św. Augustyn po swoim chrzcie nigdy nie przystąpił do spowiedzi. Nam, współczesnym, wydaje się to nieprawdopodobne, ale to fakt. Augustyn nie potrzebował spowiedzi. Jego nawrócenie okazało się tak głębokie, a wiara tak silna, że do samej śmierci wytrwał w łasce uświęcającej, nie popełniając ani jednego ciężkiego grzechu. więcej »

Przy krzyżu unitów

Pamiętaj, masz go odnowić i modlić się przy nim - powiedział wzruszony ks. Józef Szajda, oddając krzyż, pamiątkę z czasów, gdy unici w Dawidach potajemnie zbierali się na nabożeństwa. więcej »

Dziesięć wskazówek od Maryi

Członkowie Żywego Różańca nie tylko modlą się przez wstawiennictwo Matki Bożej, ale też dążą do tego, by Ją naśladować. Jak to robić? Odpowiedź dają księża marianie i siostry anuncjatki. więcej »

   

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Dobrze odrobiona lekcja historii


Dobrze odrobiona lekcja historii

Rozmowa z Agnieszką Dziewulską, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Żołnierzy Wyklętych w Borkach-Kosach.

Żołnierze wyklęci to bohater zbiorowy odnoszący się do postaci sztandarowych, krystalicznych. W. Pilecki, Ł. Ciepliński, Danuta Siedzikówna są postaciami, którym nie da się niczego zarzucić. Jak przypuszczam, w przypadku patrona jednoimiennego, zwłaszcza z jakichś względów kontrowersyjnego, łatwiej „narazić” się pewnym środowiskom. Patron szkoły w Borkach-Kosach odnosi się też do „ludzi stąd”, którzy z racji tego, że są znani i bliscy, nie powodują ambiwalentnych uczuć. Nasza placówka była drugą - po szkole w Białej k. Radzynia Podlaskiego - która zdecydowała się na takie imię. Więcej szkół obiera jako patrona pojedynczych bohaterów, np. na Podlasiu liczne są szkoły imienia Danuty Siedzikówny. Obranie bohatera zbiorowego ma ten dodatkowy walor, że uczniowie naszej szkoły co roku poznają losy i działania innego żołnierza wyklętego. Daje to nam perspektywę szerszego oglądu sytuacji i wprowadzania młodzieży w te sprawy, o których jeszcze dziesięć lata temu trudno się mówiło. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Agnieszką Dziewulską, dyrektor Szkoły Podstawowej im. Żołnierzy Wyklętych w Borkach-Kosach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Mamy prawo do prawdy

Czy mamy do czynienia z działaniami zmierzającymi do przypisania Polakom współodpowiedzialności za Holokaust, mówi Piotr Gontarczyk, politolog, historyk i publicysta, pracownik Instytut Pamięci Narodowej. więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Tym gorzej dla faktów…

Tym gorzej dla faktów…

Rzeczywistość społeczna, która coraz bardziej wyłania się z opanowanego epidemią świata, wygląda coraz rozpaczliwiej. Dominującym uczuciem większości ludzi jest po prostu zmęczenie, zniechęcenie i wściekłość.

Zastanawiającym w ostatnich tygodniach są błagalne wręcz stwierdzenia polityków w różnych krajach, już nie świętujące zwartości społecznej wobec zagrożenia czy też przekonanych o zwycięskim marszu współczesnej nauki w walce z wirusem, ale po prostu błagające społeczności poszczególnych państw o kilka miesięcy jeszcze wytrwałości i znoszenia ograniczeń. Wskazują one na dominujące wśród elektorów wrzenie, które może zaowocować wybuchami społecznymi. W tym względzie nasze społeczeństwo nie odbiega w niczym od innych, zarówno na kontynencie europejskim, jak i na innych. Lecz ta sytuacja ma jeszcze jeden aspekt. Pod wpływem ograniczeń pandemicznych i ich przeżywania przez poszczególnych ludzi rodzi się nowy typ społeczeństwa, a właściwie jego hybryda. Człowiek z natury swojej nie może istnieć bez socjalnych odniesień. Fakt, iż żyjemy w społecznościach, a nie w stadach, wynika z naszej istoty. Z tego, że jesteśmy ludźmi. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rzeczywistość społeczna, która coraz bardziej wyłania się z opanowanego epidemią świata, wygląda coraz rozpaczliwiej. Dominującym uczuciem większości ludzi jest po prostu zmęczenie, zniechęcenie i wściekłość. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Koronarocznica

Koronarocznica

Trudno w to uwierzyć, ale 4 marca minęła pierwsza rocznica, kiedy media z przerażeniem doniosły, że w Polsce pojawił się tzw. pacjent zero.

Przestraszeni ludzie natychmiast rzucili się do sklepów, by ogołocić półki z papieru toaletowego, oliwy z pierwszego tłoczenia i spirytusu. Kilka dni później, po ogłoszeniu stanu epidemii na terytorium całego kraju, rozpoczął się formalnie pierwszy lockdown. Od tamtej pory Polacy zostali zmuszeni do diametralnej zmiany stylu życia. Stracili poczucie bezpieczeństwa i uświadomili sobie, że nie są już kowalami własnego losu. Nasze podstawowe prawa, w tym do wolności i własności, zaczęły być coraz bardziej ograniczane. Każdy, kto ma choć odrobinę zdrowego rozsądku i umiejętność samodzielnego myślenia, doskonale to widzi i rozumie. Widzi, co dzieje się z psychiką młodzieży zmuszonej do siedzenia przed ekranami komputerów. Dostrzega samotność starszych ludzi, których od miesięcy nie odwiedzają własne dzieci, bo im wmówiono, że są zagrożeniem dla seniorów. Widzi upadek kolejnych branż i gałęzi gospodarki. Odczuwa wzrost cen. Zauważa postępującą laicyzację. Pyta, co stało się z katolikami, których skutecznie przekonano, że kościół jest największym źródłem zarazy, a księża siewcami wirusa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Trudno w to uwierzyć, ale 4 marca minęła pierwsza rocznica, kiedy media z przerażeniem doniosły, że w Polsce pojawił się tzw. pacjent zero. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Teoria przypadku

Jako ksiądz nie powinienem używać wyrazów powszechnie uznanych za niecenzuralne. Zresztą polski język wystarczająco obfituje w przymiotniki dające możliwość wyrażania emocji własnych bez konieczności ciągłego odwoływania się do wulgaryzmów. Ale są sytuacje, kiedy człowiek po prostu zdzierżyć nie może, a odpowiednie wyrażenia same cisną się na usta. więcej »

Najsłynniejszy obraz na świecie

Jest najbardziej rozpowszechnionym wizerunkiem Chrystusa na kuli ziemskiej, popularniejszym niż odbicie Ukrzyżowanego z Całunu Turyńskiego, ikony Andrieja Rublowa czy płócien mistrzów renesansu. więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

W bliskości najlepszego Opiekuna


W bliskości najlepszego Opiekuna

W naszej diecezji na czas obchodów Roku św. Józefa ustanowiono sześć kościołów stacyjnych. Za ich nawiedzenie i spełnienie wyznaczonych warunków można uzyskać odpust zupełny.

Postanowiliśmy zajrzeć do każdego z nich i dowiedzieć się, jak propagowany jest w nich kult Oblubieńca NMP. Zacznijmy od parafii św. Józefa w Siedlcach. - Każdego dnia, na zakończenie Mszy św., odmawiamy specjalną modlitwę do naszego patrona. Nabożeństwa do św. Józefa organizujemy w każdą środę i 19 dnia miesiąca. Te ostatnie są dosyć długie, bo kończą się ok. północy. 19 marca rozpoczniemy wielkopostne rekolekcje, a do liturgicznego wspomnienia Oblubieńca NMP będziemy przygotowywać się przez nowennę. Założyliśmy też księgę nowennową, do której wpisujemy intencje zanoszone przez wstawiennictwo św. Józefa. Są one przedstawienie Bogu podczas tzw. zbiorowych Mszy św. sprawowanych w środowe wieczory - wylicza ks. kan. Sławomir Olopiak, proboszcz siedleckiej parafii pw. św. Józefa. Nie ukrywa, że cieszy się z coraz bardziej popularnych czuwań organizowanych 19 dnia miesiąca. - W programie jest m.in. piękny akatyst ku czci św. Józefa, który gromadzi wielu czcicieli naszego patrona - dopowiada. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W naszej diecezji na czas obchodów Roku św. Józefa ustanowiono sześć kościołów stacyjnych. Za ich nawiedzenie i spełnienie wyznaczonych warunków można uzyskać odpust zupełny. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Święty, który mówi czynami


Święty, który mówi czynami

27 lutego w sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim odbył się VI Kongres Różańcowy Diecezji Siedleckiej. Spotkanie zorganizowano pod hasłem „Św. Józef - wzór cnót i patron na trudne czasy”.

Pierwszym punktem kongresu była konferencja wygłoszona przez o. Bogusława Jaworskiego ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny. Zakonnik tłumaczył, na czym polega fenomen św. Józefa. Podkreślał, że o tym wielkim patronie nie można mówić inaczej, niż w kontekście Świętej Rodziny. - Józef odsłania się nam jako obrońca ludzkiego życia. Gdyby wystawił Maryję na publiczne zhańbienie i śmierć, to równocześnie wystawiłby na śmierć życie, które się w Niej poczęło, a to życie nie było przecież niczemu winne. Nie można obwiniać dziecka o to, że poczęło się pod sercem matki! Bóg znał serce Józefa i wiedział, że on tak zrobi. Dziś Opiekun Jezusa i Matki Bożej, patrząc na naszą rzeczywistość, powiedziałby: „Ludzie, opamiętajcie się! W większości krajów świata doprowadziliście do tego, że najbardziej przerażającym miejscem dla maleńkiego dziecka jest łono jego własnej matki”. W wielu krajach nienarodzone dzieci nie mają bowiem już żadnych praw - głosił o. Bogusław. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

27 lutego w sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim odbył się VI Kongres Różańcowy Diecezji Siedleckiej. Spotkanie zorganizowano pod hasłem „Św. Józef - wzór cnót i patron na trudne czasy”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

O Józefie, ratuj nas...

...w życiu, śmierci, w każdy czas - proszą, zawierzając świętemu patronowi codzienne cierpienia i troski. O sile wstawiennictwa św. Józefa świadczy liczba pielgrzymów uczestniczących każdego roku w nowennowych uroczystościach. więcej »

W rytmie męki Chrystusa

W parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Hannie znajduje się Zegar Męki Pańskiej - miejsce, gdzie godzina po godzinie możemy prześledzić drogę Jezusa od ostatniej wieczerzy aż do śmierci krzyżowej. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Zostaliśmy na lodzie


Zostaliśmy na lodzie

Średni i mali przedsiębiorcy skarżą się, że są pozostawieni sami sobie, a lokalne władze nie kwapią się z pomocą.

- Właśnie dostałam rachunek za gaz na 2 tys. zł - mówi pani Joanna, która jest właścicielką sali weselnej. - Budynek ogrzać muszę, bo przy tych mrozach zamarzłyby rury i ewentualne straty byłyby jeszcze większe - tłumaczy, dodając, że czuje się pozostawiona sama sobie. - Odmówiono mi możliwości zarabiania, ale wszelkie podatki i opłaty muszę regulować na bieżąco, nawet za śmieci, których przecież nie produkuję, bo nie organizuję żadnych imprez. Z tarczy dostałam 5 tys. zł, chyba na otarcie łez, bo to żadna pomoc… A działalności zawiesić nie mogę, bo ciągle karmią nas nadzieją, że może za chwilę odmrożą, pozwolą na małe wesela itp. Gdyby od razu powiedzieli, że cały sezon jesienno-zimowy nie będziemy mogli działać, nasze straty byłyby o wiele mniejsze… Branża weselna, restauracje, kluby fitness w obecnej chwili jedynie liczą straty. Brak dochodów nie przekłada się na zmniejszenie liczby opłat czy podatków lub niweluje w niewielkim stopniu. Przedsiębiorcy muszą płacić za wynajem lokalu, ogrzanie go, prąd, wywóz śmieci, pensje pracowników itp. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Średni i mali przedsiębiorcy skarżą się, że są pozostawieni sami sobie, a lokalne władze nie kwapią się z pomocą. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W takie przedsięwzięcia warto inwestować


W takie przedsięwzięcia warto inwestować

W budynku po byłej katowni przy ul. Warszawskiej 5A w Radzyniu Podlaskim ma powstać muzeum dwóch totalitaryzmów. Samorząd zapowiada, że w tym roku zarezerwował w budżecie 112 tys. zł na remont obiektu.

W czasie II wojny światowej przy ul. Warszawskiej 5A działał areszt Gestapo, a w latach 1944-1954 katownia Urzędu Bezpieczeństwa, kontynuując zbrodniczą działalność, zwłaszcza w stosunku do żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego. Mury te są świadkiem tragedii tysięcy osób, które były katowane najpierw przez Niemców, a potem przez komunistów. W piwnicach, gdzie znajdowały się cele aresztu, zachowały się oryginalne drzwi z judaszami, a na ścianach - wyryte przez więzionych tam w latach 1944-1954 inskrypcje. „Cela więzienna to żywy grób”, Jezu, pamiętaj o mnie”, „Jezu, wyprowadź mnie stąd. Matko najłaskawsza, ratuj” - to tylko niektóre z napisów świadczących o dramacie osadzonych. Dzisiaj trwają starania u upamiętnienie tego miejsca, miejsca nazistowskiej i komunistycznej kaźni. Pomysł nie jest nowy, bo już w 1946 r. Polski Związek Byłych Więźniów Politycznych Hitlerowskich Więzień i Obozów Koncentracyjnych złożył do urzędu miasta wniosek, by przy ul. Warszawskiej 5A powstało muzeum pamiątek. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W budynku po byłej katowni przy ul. Warszawskiej 5A w Radzyniu Podlaskim ma powstać muzeum dwóch totalitaryzmów. Samorząd zapowiada, że w tym roku zarezerwował w budżecie 112 tys. zł na remont obiektu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cywilizacyjna szansa dla regionu

W Małaszewiczach ma powstać największy w Europie park logistyczny. Inwestycję zrealizuje spółka Cargotor. Powstał już projekt, a firma złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. więcej »

Co dalej z Pogonią?

Trwa spór pomiędzy zarządem klubu piłkarskiego Pogoń Siedlce a Agencją Rozwoju Miasta Siedlce zarządzającą obiektami sportowymi, z których korzysta zespół. Amerykański inwestor zawiesił finansowanie Pogoni i żąda zmiany prezesa ARMS. Pieniędzy na funkcjonowanie klubu wystarczy jedynie do końca kwietnia. więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

(Wielko)postne jadło


(Wielko)postne jadło

Dawniej w czasie Wielkiego Postu nie spożywano mięsa, słoniny, mleka ani masła. Zastępował je kwaśny żur, ziemniaki w łupinach, kiszona kapusta, śledzie i olej.

Wielkopostne menu w dawnej Polsce nie było zbyt urozmaicone. Żur, kapusta i ziemniaki dominowały od Środy Popielcowej. W związku z tym, że nie używano tłuszczu pochodzenia zwierzęcego, dania omaszczano olejem lnianym. Mieszkający w okolicach rzek i jezior jadali w tym czasie również ryby. Wiele osób na cały post dobrowolnie rezygnowało z picia alkoholu czy palenia tytoniu. Wstrzemięźliwość od pokarmów często wymuszona były nie tylko przez względy religijne, ale również konieczność - następował wówczas tzw. przednówek, tj. okres, w którym kończyły się zapasy żywności. Do niedawna zachowywano jeszcze ścisły post przez wszystkie dni Wielkiego Tygodnia. Dziś wiele osób nie przyjmuje pokarmów przez cały Wielki Piątek, posilając się tylko chlebem i wodą. - Podstawą do sporządzania posiłków w okresie Wielkiego Postu były ziemniaki oraz kasze: gryczana, jaglana, pęczak - wyjaśnia Maria Kozłowska z Woli Wereszczyńskiej w gminie Urszulin w powiecie włodawskim. Potrawy przygotowywało się głownie z warzyw: kapusty, grochu, fasoli, cebuli, marchwi, pietruszki, buraków, pasternaku czy brukwi. Kapusta z grochem i tak była syta; na niedzielny obiad omaszczano ją dodatkowo skwarkami z zasmażką przygotowywaną na tłuszczu z mąką, zaś w dni postne, czyli we środy i piątki - podawano z olejem. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Dawniej w czasie Wielkiego Postu nie spożywano mięsa, słoniny, mleka ani masła. Zastępował je kwaśny żur, ziemniaki w łupinach, kiszona kapusta, śledzie i olej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Zabytkowa pralnia do wzięcia


Zabytkowa pralnia do wzięcia

Budynek po byłej pralni, która kiedyś wykorzystywana była przez żołnierzy stacjonującego w mieście 1 Pułku Strzelców Konnych, od kilkunastu lat spędza sen z powiek władzom Garwolina.

Obiekt niszczeje, a chętnego na jego zakup i odnowienie nie było. Blisko dwa lata temu sąd rejonowy zaproponował przejęcie budynku w zamian za inną działkę Skarbu Państwa na terenie miasta. Radni miejscy zaakceptowali rekomendowaną przez burmistrz propozycję sądu, ale przy okazji powróciła inicjatywa zorganizowania w obiekcie... muzeum. - Na chwilę obecną nie potrafię odpowiedzieć, co będzie: czy muzeum, czy archiwum sądu - mówi Albert Baran, zastępca burmistrza Garwolina. - Sprawa przekazania i zagospodarowania budynku po byłej pralni na terenie osiedla mieszkaniowego Koszary toczy się od 2007 r. Pasjonaci historii zwrócili się wówczas do władz miasta o przekazanie tego budynku na cele utworzenia muzeum lub izby pamięci. Nie doszło jednak do przekazania lokalu stowarzyszeniom. Po przedyskutowaniu przez komisje i radę miasta tematu zagospodarowania tego terenu z budynkiem w 2016 r. podjęto uchwałę o przeznaczeniu działki wraz z obiektem na sprzedaż - wyjaśnia A. Baran. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Budynek po byłej pralni, która kiedyś wykorzystywana była przez żołnierzy stacjonującego w mieście 1 Pułku Strzelców Konnych, od kilkunastu lat spędza sen z powiek władzom Garwolina. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Nauczyć umiłowania polskości

Wychowanie patriotyczne zaczyna się w rodzinie. Żywa historia kraju i dziejów rodu przekazana przez dziadków w formie wspomnień wywiera niezatarty ślad w naszej pamięci. więcej »

W te ściany wsiąkały krew i strach

19 lutego odbyła się online promocja książki prof. Dariusza Magiera pt. „Tajemnice nazistowskiej i komunistycznej katowni w Radzyniu Podlaskim”. W budynku przy ul. Warszawskiej 5A w czasie II wojny światowej działał areszt Gestapo, a w latach 1944-1954 katownia Urzędu Bezpieczeństwa. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Podoba mi się wszystko, co jest ładne


Podoba mi się wszystko, co jest ładne

Z farbami i sztalugą nie rozstaje się nawet na jeden dzień. Marcin Jędrzejewski we własnym, małym atelier przelewa na płótno wyobraźnię i otaczający świat.

Pozornie zwykłe mieszkanie na jednym z ryckich osiedli od roku stało się pracownią miejscowego artysty. Epidemia koronawirusa spowodowała, że wrócił w rodzinne strony po kilku latach spędzonych w Norwegii. Teraz to w Rykach tworzy dzieła, które rozchodzą się na lokalnym i nieco szerszym, krajowym rynku. A kto wie, może niedługo znów trafią zagranicę... Obok pasji M. Jędraszewskiego trudno przejść obojętnie. Nie ma w tym nic dziwnego, bo już od najmłodszych lat przejawiał artystyczne uzdolnienia. - Moja mama do dziś ma rysunek, na którym jest portret jej i taty. Narysowałem go w wieku pięciu lat. Gdy teraz na niego patrzę, nie mogę uwierzyć, że jest dziełem tak małego dziecka - wspomina artysta. Z biegiem lat postanowił rozwijać swoje zainteresowania. Ale gdy zaczęły powstawać kolejne malarskie dzieła, pojawiło się i wyzwanie. - Miałem duże problemy z alkoholem. Coraz bardziej się w nim zatracałem, a to zaczęło przekładać się na relacje z rodziną - przyznaje M. Jędrzejewski. W kryzysie otrzymał jednak wsparcie od najbliższej osoby. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Z farbami i sztalugą nie rozstaje się nawet na jeden dzień. Marcin Jędrzejewski we własnym, małym atelier przelewa na płótno wyobraźnię i otaczający świat. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Z miłości do książek


Z miłości do książek

Zamiłowanie do czytania książek, pielęgnowane od dzieciństwa, czasami zamienia się w twórczą pasję - tak jest w przypadku mieszkanki gminy Wyryki.

Książka wychowuje i kształtuje człowieka od najmłodszych lat - jest o tym przekonana emerytowana nauczycielka i wieloletni dyrektor Szkoły Podstawowej w Kaplonosach Walentyna Kuszpa, która w lutym otrzymała nagrodę główną w kategorii „dorośli”, dyplom i złote pióro wójta gminy Wyryki za najciekawsze hasło promujące bibliotekę i czytanie. Zwycięska sentencja wyraża treść życia i postępowania jej autorki: „Biblioteka - kochać i żyć! Człowiek nieczytający książek to człowiek pozbawiony drogi do świętości, mądrości i wrażliwości”. Zamiłowanie do czytania, rozbudzone zazwyczaj we wczesnym dzieciństwie, nie zawsze utrzymuje się przez całe życie. U pani Walentyny jest inaczej - z książkami nie rozstaje się nigdy. - Chęć do czytania wyniosłam z domu, a w piątej klasie szkoły podstawowej zaczęły się rozwijać moje zainteresowania literackie - mówi W. Kuszpa. Potem była studentką filologii rosyjskiej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej i z racji wybranego kierunku studiów zapoznawała się z obszerną literaturą. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Zamiłowanie do czytania książek, pielęgnowane od dzieciństwa, czasami zamienia się w twórczą pasję - tak jest w przypadku mieszkanki gminy Wyryki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Czują się jak w teatrze polskiego radia

Aktorzy amatorskiego teatru Niby Nic nagrywają własny audiobook. Z autorskiej interpretacji „Pana Tadeusza” skorzystają internauci, a może nawet i uczniowie. więcej »

Wielkie zmiany w Sienkiewiczówce

Rozpoczął się remont Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. Nowe oblicze zyskają dworek, park i poświęcony pisarzowi kopiec. Prace, które przebiegają w ramach projektu pn. „Centrum Kultury Sienkiewiczowskiej”, mają zakończyć się w kwietniu 2022 r. Przez ten czas eksponaty z Sienkiewiczówki będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Terapia, opieka i wsparcie


Terapia, opieka i wsparcie

19 lutego oficjalnie otwarto Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne w Dubowie. Jego oferta skierowana jest do osób z niepełnosprawnością.

Centrum zlokalizowano w budynku, w którym przez lata mieściła się szkoła podstawowa. - Powstał jeszcze przed II wojną światową, a dokończono go w latach 40 ubiegłego wieku. Od kilku lat był niewykorzystany. Obecnie jest pozbawiony barier architektonicznych. Pokoje są w pełni wyposażone i dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Pomieszczenia centrum wyposażono w system monitorująco-alarmowy oraz przyzywowy, a także w niezbędny sprzęt rehabilitacyjny, pomocniczy, codziennego użytku, sprzęt gospodarstwa domowego i wypoczynkowy. Na zewnątrz obiektu znajdują się siłownia, altana i ławki - wylicza wójt gminy Łomazy Jerzy Czyżewski. Przebudowa i remont budynku oraz załatwianie formalności, związanych z uruchomieniem COM trwały półtora roku. - Koszt przystosowania i wyposażenia wyniósł ponad 2 mln zł. Ponad 1,5 mln zł pochodziło z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, reszta z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych - podkreśla włodarz. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

19 lutego oficjalnie otwarto Centrum Opiekuńczo-Mieszkalne w Dubowie. Jego oferta skierowana jest do osób z niepełnosprawnością. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Najlepszym antidotum jest terapia


Najlepszym antidotum jest terapia

Na początku kwietnia obchodzony jest Dzień Świadomości Autyzmu. O tym, jak rozpoznać autyzm i gdzie szukać pomocy, mówi Barbara Sienkiewicz, prezes fundacji „Żółty Latawiec”.

Świadomość społeczeństwa na temat autyzmu i zespołu Aspergera i istoty problemu jest większa, chociażby przez kampanie, lepszy dostęp do diagnozy. Na pewno wiedza jest jednak niewystarczająca w szkołach i przedszkolach, czyli placówkach oświatowych, ale również np. w urzędach. Ludzie z tego typu zaburzeniami, gdy pojawiają się w przestrzeni publicznej, bardzo często nie są rozumiani. W mojej opinii, każdy człowiek ma swoją „instrukcję obsługi”. Dobrze by było, aby każde dziecko, które jest w placówce, miało stworzoną taką instrukcję, bo dzieci z zaburzeniem autyzmu lub Aspergera rodzą się bez pewnych umiejętności. Ich rozwój jest nieharmonijny, stąd mówi się o autyzmie - zaburzenie. W niektórych obszarach dziecko czy osoba dorosła rozwija się wyśmienicie, natomiast deficyty w innych obszarach powodują, że bardzo często taki człowiek nie jest w stanie funkcjonować samodzielnie. To problem bardzo skomplikowany i złożony, dotyczy ludzi dorosłych, młodych i dzieci. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Na początku kwietnia obchodzony jest Dzień Świadomości Autyzmu. O tym, jak rozpoznać autyzm i gdzie szukać pomocy, mówi Barbara Sienkiewicz, prezes fundacji „Żółty Latawiec”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cukrzycę można obłaskawić

Rozmowa z lek. Pauliną Mikulską, ordynatorem oddziału dziecięcego Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach. więcej »

Wspieranie rodziny i przedsiębiorców to priorytet

Już 185 mld zł popłynęło w dobie pandemii z państwowego budżetu na ratowanie miejsc pracy, zapewnienie płynności finansowej polskich firm i jako wsparcie dla rodzin. - Z optymizmem patrzymy w przyszłość, podejmując trudne, odpowiedzialne działania - zaznaczyła minister Marlena Maląg. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Z okazji jubileuszu


„Bądźcie doskonałymi jako Ojciec wasz niebieski doskonałym jest” - to tytuł wystawy zorganizowanej przez Muzeum Regionalne w Łukowie z okazji 100 rocznicy utworzenia parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego. W wernisażu odbywającym się w budynku poklasztornym za kościołem wzięli udział przedstawiciele instytucji diecezjalnych, kultury, lokalnych samorządów oraz łukowscy duszpasterze. Obecni byli również członkowie rad parafialnych, rady muzealnej oraz osoby, które dla potrzeb wystawy udostępniły ze swoich zbiorów fotografie i inne przedmioty kultu religijnego. Uroczystego otwarcia ekspozycji, na której znalazło się wiele ciekawych eksponatów, dokumentów oraz zdjęć związanych z historią parafii, dokonał bp Grzegorz Suchodolski. Patronat honorowy nad wystawą objęli: bp Kazimierz Gurda oraz starosta łukowski Dariusz Szustek.

FOTOGALERIA

Kongres różańcowy


27 lutego w sanktuarium MBNP w Radzyniu Podlaskim odbył się VI Kongres Różańcowy Diecezji Siedleckiej. Spotkanie zorganizowano pod hasłem „Św. Józef - wzór cnot i patron na trudne czasy”. Uroczystości rozpoczęła konferencja wygłoszona przez o. Bogusława Jaworskiego ze Zgromadzenia Misjonarzy Świętej Rodziny. Kolejnym punktem była modlitwa różańcowa zakończona aktem oddania św. Józefowi diecezji, rodzin i życia osobistego. Centralną część kongresu stanowiła Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem bp. Kazimierza Gurdy. Zjazd zakończyła modlitwa Koronką do Bożego Miłosierdzia. [fot. Beata Fijałek]

PATRONAT "ECHO"


Warsztaty uwielbienia
W dniach 26-28 marca przy parafii Chrystusa Króla oraz Zespole Placówek Oświatowych nr 3 im. Jana Pawła II w Międzyrzecu Podlaskim odbywać się będą IV Międzyrzeckie Warsztaty Muzyczno-Liturgiczne „W Jego ranach nasze zdrowie”.
więcej »
Ojcowskie serce
Profeto.pl przygotowało rekolekcje wielkopostne zatytułowane „Ojcowskie serce”. Ośmioodcinkowy cykl to rozważania modlitwy „Ojcze nasz” z perspektywy św. Józefa. Wideorozważania prowadzi bp Artur Ważny, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej.
więcej »
#NaszaFlagaPL
„230 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja” - tak brzmi hasło ogólnopolskiego konkursu plastycznego #NaszaFlagaPL skierowanego do uczniów szkół podstawowych. Na czym polega rywalizacja?
więcej »
Odkryj sekrety zaświatów
Ludzie od najdawniejszych czasów zastanawiali się, co czeka ich po śmierci? I chociaż nikomu nie udało się zgłębić sedna tajemnicy, to na przestrzeni wieków pojawiały się osoby, które... wiedziały i widziały więcej.
więcej »
Dzień Kobiet z Haliną Frąckowiak
W niedzielę 7 marca, o 18.30, w sali widowiskowej Łosickiego Domu Kultury wystąpi jedna z najpopularniejszych polskich wokalistek Halina Frąckowiak.
więcej »
 

POLECAMY


Nowenna w Roku św. Józefa
W dniach 10-18 marca, o 19.30, w parafii Szpaki sprawowane będą Msze św. z modlitwą nowennową ku czci św. Józefa. Tradycyjnie będą one transmitowane przez Katolickie Radio Podlasie.
więcej »
Kobieta. Kapłaństwo serca
Charakterystycznym rysem minionego półwiecza stało się poszukiwanie kobiecej tożsamości. Kobiety stały się pełnoprawnymi partnerkami w wypełnianiu zadań społecznych, na polu myśli ludzkiej, w kształtowaniu obrazu rzeczywistości.
więcej »
Krok w krok za Jezusem
Jak dobrze, czyli w pełni, przeżyć mękę, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa? Idąc u Jego boku. Ta niewielka książeczka może być istotną pomocą przede wszystkim w zrozumieniu istoty Drogi krzyżowej. I w kroczeniu nią obok Pana.
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

w kontekście pandemii - okazją do przewartościowania swojego życia i hierarchii wartości

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA


Poniedziałek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR