25 marca 2019 r. Imieniny obchodzą: Maria, Wieńczysław, Ireneusz

Pogoda: Siedlce

Numer 12
21-27 marca 2019r.

menu

NEWS

Mamy dla Państwa osiem zaproszeń na seanse 2D do kina Helios w Siedlcach. By wziąć udział w konkursie, należy wysłać SMS o treści: ECHO2.odpowiedź na numer 7168 (1,23 zł z VAT) od czwartku, 21 marca, od godz. 10.00, do środy, 27 marca, do godz. 22.00. Wygra osiem osób, które najciekawiej odpowiedzą na pytanie: „Na jakie filmy lubisz chodzić do kina i dlaczego?”.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 12 - 21-27 marca 2019r.

 

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Salonowe pogróżki


Salonowe pogróżki

Tzw. salon grozi już nie tylko oponentom politycznym, ale również Kościołowi. Pomruki są coraz głośniejsze. Nienawiść - coraz konkretniej się materializuje. A to już nawiązanie do najgorszych praktyk z naszej tragicznej historii.

Kilka dni temu Tomasz Lis w tweecie zapowiadającym najnowszy numer tygodnika „Newsweek” napisał: „W TVN24 debata o tym, czy Kościół wspiera naszą demokrację. Odpowiadam na to w najnowszym Newsweeku. Kościół zerwał umowę z demokratycznym państwem prawa. Był jego największym beneficjentem, a stanął po stronie jego niszczycieli. Kontrakt zerwany. Nadchodzi rachunek!”. Nie pierwsza to groźba, która wychodzi ze środowisk tzw. salonu. Grożenie palcem przyjmuje postać groźnych pomruków (albo też wymachiwania zaciśniętą pięścią) zazwyczaj w okresie kampanii wyborczych, także wtedy, gdy Kościół po raz kolejny zajmuje jasne stanowisko wobec proponowanych rozwiązań niszczących tradycję, rodzinę, porządek społeczny. Nie wiadomo, co autor wpisu miał na myśli, sugerując zerwanie przez Kościół „umowy z demokratycznym państwem prawa” ani jak uzasadnić tezę, iż był jego „największym beneficjentem”. W jakim sensie? Kościół rządzi się autonomicznym prawem, zaś jego rolę w polskim porządku prawnym precyzują Konstytucja RP i konkordat. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Tzw. salon grozi już nie tylko oponentom politycznym, ale również Kościołowi. Pomruki są coraz głośniejsze. Nienawiść - coraz konkretniej się materializuje. A to już nawiązanie do najgorszych praktyk z naszej tragicznej historii. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wybrałem cię, zanim się urodziłeś


Wybrałem cię, zanim się urodziłeś

Być może żyję dzięki komuś, kto - w chwili, gdy moja mama otwierała drzwi gabinetu lekarskiego z zamiarem, by mnie zabić - prosił w mojej intencji. Jedno wiem na pewno: ta modlitwa jest niezwykła i porusza serce Boga - mówi o Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego ks. Maciej Bagdziński.

Dziś popularyzator tej inicjatywy, bo - jak podkreśla - dla Stwórcy każde dziecko jest cenne, ponieważ powierzono mu indywidualną misję do spełnienia na ziemi: życiowe powołanie. Na świadectwo Zofii Bagdzińskiej trafiłam wiele lat temu. To jedna z tych historii, które nie dają o sobie zapomnieć. Wydarzyła się w czasach, kiedy aborcja była wręcz powszechną usługą dostępną na życzenie w każdym szpitalu… „Będąc młodą matką rocznej Uli, dowiedziałam się, że znów zaszłam w ciążę. Praca kelnerki nie pozwalała mi dobrze zająć się jednym dzieckiem. Złe warunki materialne sprawiły, że za namową sąsiadek zdecydowałam się usunąć ciążę. Poszłam do ginekologa. W Szczecinie aborcji dokonywał wojskowy lekarz. Zbadał mnie i zdecydowanym głosem powiedział: „Nie usunę tej ciąży!”. Nie mogłam pojąć dlaczego. Odkryłam w tym interwencję Boga. Nie wróciłam do domu, ale poszłam do kościoła oo. jezuitów. Szlochając, przeszłam głęboką duchową przemianę. Oddałam Matce Najświętszej to nienarodzone dziecię. Uwierzyłam, że Ona najlepiej zna trudy ziemskiego macierzyństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Być może żyję dzięki komuś, kto - w chwili, gdy moja mama otwierała drzwi gabinetu lekarskiego z zamiarem, by mnie zabić - prosił w mojej intencji. Jedno wiem na pewno: ta modlitwa jest niezwykła i porusza serce Boga - mówi o Duchowej Adopcji Dziecka Poczętego ks. Maciej Bagdziński. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

A miłosierdzie Boże zwycięży

Dlaczego Jezus objawił się św. s. Faustynie i zażądał namalowania obrazu? Dlaczego słowo miłosierdzie występuje w jej Dzienniczku aż 1088 razy, a miłość 772? Dlaczego miłość i miłosierdzie Boga są takie ważne? więcej »

Szczytne hasła, nieczyste intencje

Pod pozorem realizacji haseł tolerancji i zakazu dyskryminacji, w ocenie rzecznika praw dziecka, dokument narusza konstytucyjne prawo rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. - Większość z nich jest po prostu przerażona tym, co prezydent Warszawy próbuje wprowadzić do szkół - dodaje Krzysztof Kasprzak z Fundacji Życie i Rodzina. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Kochaj Boga i bliźniego!


Kochaj Boga i bliźniego!

„Człowiek - to brzmi dumnie!” - pisał Maksym Gorki. Czy jego słowa są wciąż aktualne? Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Ile nam z tego zostało?

Myśląc o problemach, grzechach czy trudnościach, nierzadko powtarzamy: takie czasy. Idziemy z prądem życia. Pozwalamy, by kształtowało nas wszystko, tylko nie Ewangelia. Owszem, przychodzimy do kościoła, słuchamy kazań, czasem je nawet chwalimy, tylko nie dostrzegamy, że nie przekładamy tego na własne życie. Nie widzimy nawet takiej potrzeby. Nie czujemy tego zgrzytu, a przecież zgrzyta w nas bardzo mocno. To prawda, że nie uchronimy się od problemów, sytuacji, które będą wymagały radykalnych decyzji, od zranień zadawanych przez ludzi i to często najbliższych. Nikt nie obiecał nam, że zawsze będzie łatwo i przyjemnie. Pytanie brzmi: co zrobimy z naszym zagubieniem w wierze, w relacjach, w kształtowaniu siebie? Czy się do niego dostosujemy, czy raczej będziemy próbowali z niego wyjść? Czy damy się zmanipulować złemu i jego zasadzkom? Św. Ignacy Loyola przestrzegał, że człowiek ma dwie drogi, że może kroczyć albo pod sztandarem Boga, albo diabła. Nie ma nic pośrodku. Jeśli wybiera diabła, gardzi Bogiem i na odwrót. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

„Człowiek - to brzmi dumnie!” - pisał Maksym Gorki. Czy jego słowa są wciąż aktualne? Zostaliśmy stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Ile nam z tego zostało? więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Mniszki wielkiego połowu


Mniszki wielkiego połowu

Nocą 10 maja 2007 r. wylądowały w stolicy Kazachstanu - Astanie. Swojej Ziemi Obiecanej.

Cztery siostry z częstochowskiego Karmelu: trzy profeski (zakonnice, które złożyły śluby zakonne) wieczyste: N.M. Joanna Maria od Jezusa Zmartwychwstałego, s. Ewa Maria od Eucharystii, s. Dorota Maria od Najświętszego Oblicza i jedna profeska czasowa (w czerwcu następnego roku złożyła profesję wieczystą) - s. Elżbieta od NMP z Góry Karmel. Zanim poszły „na swoje”, pomieszkiwały w gościnnych klasztorach ss. Eucharystek i ss. Karmelitanek Bosych w Karagandzie. Oziornoje - posiołek w Północnym Kazachstanie, w rejonie Tainsza, gdzie w 1936 r. zostali deportowani Polacy, przyjęło siostry życzliwie. Córka polskich zesłańców ofiarowała im zbudowany z samanu (gliny zmieszanej ze słomą) domek. Tu misjonarki zamieszkały. Tu uczyły się Azji i miłości do mieszkańców wioski, ich mentalności, inności. Tu, podobnie jak miejscowi, przeżywały swoją codzienność. Tu starały się dawać świadectwo chrześcijańskiej nadziei. A było ono niezwykle potrzebne w miejscu, w którym przez całe lata totalitarny reżim przemocą wydzierał Boga z ludzkich serc. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Nocą 10 maja 2007 r. wylądowały w stolicy Kazachstanu - Astanie. Swojej Ziemi Obiecanej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wielkość tkwi w małych rzeczach

„Dla niektórych ludzi Twoje życie może być jedyną Biblią, jaką przeczytają”. To, czy możemy się pod tym podpisać, zależy tylko od nas samych. więcej »

Post… i czujesz, że żyjesz

Rozumienie postu głównie jako umartwienia może być niebezpieczne, bo idąc tym tropem, dochodzimy do wniosku, że Bóg się cieszy z tego, iż czegoś nie zjemy czy nie wypijemy. To absurd. Bogu nie sprawa to radości. Post ma otwierać na działanie Boga i poszerzać przestrzeń naszego serca dla drugiego człowieka. Uczyć walki, wolności, służyć radości i pełni życia. więcej »

   

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Na tropie krwi


Na tropie krwi

Rozmowa z Henrykiem Bejdą, pisarzem, redaktorem naczelnym miesięcznika „Cuda i łaski Boże”, autorem książki „Krew świętych i jej tajemnice”.

Nie wiem, czy ktokolwiek kiedykolwiek próbował to oszacować. Liczbę tę cechuje na pewno znaczna historyczna zmienność. W czasach baroku w Neapolu przechowywano ponoć aż 200 ampułek z krwią świętych i zmarłych w opinii świętości, przy czym wiele z tych „relikwii” właśnie w tamtej epoce utworzono. Krew pobierano wtedy bardzo często od osób szczególnie poważanych za swoje świątobliwe życie. Czyniono to zarówno po ich śmierci, jak i przed nią, np. pozyskując krew podczas stosowanych w tamtych czasach leczniczych zabiegów upuszczania krwi. Dziś liczbę relikwii krwi (a ściślej: relikwii z krwi) w Neapolu - nadal uznawanym zresztą z tego względu za „miasto krwi” - określa się na kilkanaście. Nota bene część z nich - z uwagi na to, że osoby, do których owa krew należała, nie zostały do tej pory wyniesione na ołtarze - powinna być raczej nazywana ampułkami z krwią lub też niezwykłymi pamiątkami po danym zmarłym. Trzeba wspomnieć, że ostatnio liczba relikwii krwi zwiększa się znacznie za sprawą... św. Jana Pawła II. Jego krew - pozyskana, kiedy jeszcze żył i celowo zabezpieczona przed skrzepnięciem - co roku trafia do kolejnych parafii i świątyń na całym świecie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Henrykiem Bejdą, pisarzem, redaktorem naczelnym miesięcznika „Cuda i łaski Boże”, autorem książki „Krew świętych i jej tajemnice”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Misja Jamajka


Misja Jamajka

Rozmowa z ks. Tomaszem Denickim, pochodzącym z diecezji siedleckiej misjonarzem na Jamajce.

Po opuszczeniu samolotu udałem się do urzędu migracyjnego, a tam zamiast klimatyzacji były zwykłe wiatraki. Ustawione na maksa przewracały urzędnikom papiery. Nieznośny upał, powietrze wymieszane z ludzkim potem i ogromna kolejka osób chcących dostać się do kraju - to pierwsze, co zobaczyłem. Po dokonaniu wszystkich formalności wyszedłem z lotniska i natychmiast dopadła mnie grupa taksówkarzy, hotelarzy i handlarzy oferująca swoje usługi. Dopiero jak wyszedł z lotniska kolejny pasażer, zdołałem odeprzeć ich natrętny atak. Z lotniska odebrał mnie ks. Wojciech Szpylma, misjonarz pochodzący z diecezji przemyskiej, jeden z czterech polskich księży pracujących na Jamajce i jedyny w mojej nowej diecezji - Montego Bay. Wsiedliśmy do poobcieranego ze wszystkich stron samochodu i pojechaliśmy do misji. Było tak gorąco, że aż nie dało się oddychać. Termometr w cieniu wskazywał 32°C. „Na razie jest jeszcze zima” - pocieszył mnie ks. Wojtek. Nie chcę sobie wyobrażać, co będzie, jak przyjdzie lato... Jechaliśmy drogą wzdłuż wybrzeża. Z jednej strony góry porośnięte buszem, a z drugiej - Morze Karaibskie. Na skrzyżowaniach dróg i ulic stali ludzie sprzedający jedzenie, jakieś chińskie rzeczy, marihuanę czy po prostu proszący o pieniądze bezdomni. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z ks. Tomaszem Denickim, pochodzącym z diecezji siedleckiej misjonarzem na Jamajce. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Film może być drogowskazem duchowym

O współczesne kino chrześcijańskie, wyznaczniki dobrego filmu i jego rolę w duchowym rozwoju - pytamy o. dr. Marka Kotyńskiego CSsR, dyrektora Studiów CIBnS Papieskiego Wydziału Teologicznego Collegium Joanneum w Warszawie, teologa duchowości, filmoznawcę więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Praca historyka nigdy się nie kończy


Praca historyka nigdy się nie kończy

Rozmowa z Tomaszem Dobrowolskim, historykiem, autorem publikacji „Unici ziemi łosickiej i ich walka o jedność Kościoła i polską wieś na Podlasiu”

Następstwem likwidacji unii - zamierzonym, ponieważ Rosjanom chodziło o rozbicie jedności i spacyfikowanie oporu w społeczeństwie - były antagonizmy między katolikami, tzw. opornymi, i prozelitami, tj. unitami, którzy poddali się przymusowi i przyjęli prawosławie. Zdarzało się, tak jak w Górkach czy Huszlewie, że katolicy, broniąc się przed likwidacją Kościoła zapowiadaną jako przestroga przed pomocą unitom, ulegali szantażowi. W dni świąteczne specjalne straże, z wójtem na czele, odganiały unitów od kościoła, co było potępiane przez księży. Oporni uważali tych, którzy przeszli, za zdrajców. Ci z kolei mówili o trwających w oporze, że są desperatami. Kiedy doszło do prześladowań unitów, matka pochodzącego z Łosic ks. Antoniego Szelemetki wręcz błagała syna, by przyjął prawosławie, tłumacząc, że powinien to zrobić dla rodziny. Odpowiedział, że droższe jest mu to, co ma w duszy, i wierność, niż „chleb”, który oferują mu władze carskie. Opisał ten przypadek „Głos Częstochowski”. Próbując zmusić księży do przejścia, Rosjanie posuwali się do tortur. Albo wręcz przeciwnie - wabili różnego rodzaju profitami. W Próchenkach księdzu zapłacono za zdradę. Jego parafianie nie chcieli mieć z nim nic wspólnego. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Tomaszem Dobrowolskim, historykiem, autorem publikacji „Unici ziemi łosickiej i ich walka o jedność Kościoła i polską wieś na Podlasiu” więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Niósł pomoc w nieludzkich czasach


Niósł pomoc w nieludzkich czasach

Policyjny mundur był dla niego dumą i zobowiązaniem. W latach niemieckiego terroru ocalił życie dziesiątek mieszkańców Ryk. Uczniowie Zespołu Szkół w Sobieszynie-Brzozowej przywrócili pamięć o Wacławie Kundziczu.

Martyna Markiewicz, Natalia Wawer i Aleksandra Matraszek wzięły udział w ogólnopolskim projekcie „Policjanci w służbie historii”. Z pomocą nauczyciela Wojciecha Niedziółki postanowiły przybliżyć lokalnej społeczności postać granatowego policjanta - bohatera II wojny światowej. Pomocne w zbadaniu jego losów okazały się warsztaty zorganizowane przez lubelski oddział Instytutu Pamięci Narodowej, Komendę Wojewódzką Policji w Lublinie, wsparcie krewnych bohatera i pasjonatów historii. W efekcie powstał trzyminutowy film, którego premierę można było obejrzeć w siedzibie powiatowej policji w Rykach. Wacław Kundzicz urodził się 29 maja 1899 r. w Michałowie, nieopodal Białegostoku. Jego rodzicami byli Jan i Maria. Choć na ich temat niewiele wiadomo, to zdaniem potomków można mieć pewność, że Wacław już w domu chłonął patriotyczne wzorce. To prawdopodobnie wychowanie sprawiło, że jako ochotnik zgłosił się do nowo tworzonego Wojska Polskiego. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Policyjny mundur był dla niego dumą i zobowiązaniem. W latach niemieckiego terroru ocalił życie dziesiątek mieszkańców Ryk. Uczniowie Zespołu Szkół w Sobieszynie-Brzozowej przywrócili pamięć o Wacławie Kundziczu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Kara miała sięgać poza grób

Łączka była przedmiotem tajemnicy wojskowej. To miejsce oficjalnie miało nie istnieć - mówiła Kamila Sachnowska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji Instytutu Pamięci Narodowej, tłumacząc, dlaczego prawda o nim ujrzała światło dzienne dopiero kilka lat temu. więcej »

Pamięć o dowódcy i ojcu

Był to żołnierz bez skazy, którego chciało zlikwidować UB - tak o swoim dowódcy Tadeuszu Tomaszewskim (1919-1995) mówi jego podwładny, dziś prezes włodawskiego koła Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej Edmund Brożek. więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Diabelskie nasienie

Diabelskie nasienie

To, co w ostatnich czasach dzieje się wokół Kościoła w Polsce, nie sposób nie nazwać działaniem złego ducha.

Owszem, początkowo wydawało się, że do czynienia mamy z ludźmi, którym „króliczki w głowie burmistrzują” (by odwołać się tylko do wspaniałego dzieła Cervantesa) lub też ideologicznie zmutowanymi w swym myśleniu osobnikami homo sapiens. Niestety, skoordynowanie tych akcji, a także z pozoru nierozumne wystąpienia chociażby młodych ludzi, którzy np. pomalowali Bogu ducha winne figury stacji Drogi Krzyżowej w jednym z sanktuariów, wskazuje jednoznacznie, iż mamy do czynienia nie tyle z ludzkim pomysłem, ile raczej z całokształtem diabolicznego planu. I nie chodzi o oskarżenia związane z niektórymi „czarnymi owcami” w szeregach duchowieństwa, bo myśląc o nich, sam osobiście mam chęć przywrócić do życia inkwizycję i to najlepiej w wydaniu anglikańskim (najbardziej sadystyczną i najbardziej krwawą). Problem bowiem leży nie w tym, co spektakularne i wywołujące sensację w społeczeństwie, lecz w tym, co zaakceptowaliśmy jako „normalne”. Nawet jeśli tylko poprzez przyzwyczajenie się do tego, że istnieje. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

To, co w ostatnich czasach dzieje się wokół Kościoła w Polsce, nie sposób nie nazwać działaniem złego ducha. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wara!

Wara!

Żeński kwartet wokalny Tulia będzie reprezentował Polskę podczas 64 Konkursu Piosenki Eurowizji.

W maju w Tel Awiwie artystki zaśpiewają utwór zatytułowany „Pali się” tłumaczony na potrzeby widowiska muzycznego jako „Fire of Love”. W pierwotnej, polskojęzycznej wersji teledysku promującego grupę - w jednej z pierwszych scen - widać charakterystyczny dla polskiego krajobrazu, przyozdobiony polnymi kwiatami przydrożny krzyż, obok którego przechodzą członkinie zespołu. W anglojęzycznej wersji klipu, przygotowanego specjalnie na potrzeby eurowizyjnej publiczności, krzyża już nie ma. Czy zatem na tegorocznej Eurowizji mamy do czynienia z jakąś formą cenzury? Drążąc temat i zagłębiając się w niezwykle pokrętne i groteskowe tłumaczenia ludzi odpowiedzialnych za wyjazd naszych artystek do Izraela, przyszła mi na myśl scenka z książki o Kubusiu Puchatku, kiedy to „im bardziej Puchatek zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było”. Przez kilka ostatnich dni nikt nie był w stanie sprecyzować, kto, kiedy, w jakich okolicznościach i na czyje polecenie wyretuszował krzyż. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Żeński kwartet wokalny Tulia będzie reprezentował Polskę podczas 64 Konkursu Piosenki Eurowizji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W poszukiwaniu pocieszenia

Od pewnego już czasu zauważam na większości polskich katolickich portali internetowych i na łamach prasy związanej z Kościołem gorączkowo zadawane pytanie o dalsze losy wspólnoty wierzących, zawarte w prostym zdaniu: Czy Kościół upadnie? więcej »

Sondażowo

No i proszę! Święto istnieje w Polsce od końca lat 80 (w postępowej Ameryce od 1934 r.), a ja się dopiero niedawno o tym dowiaduję. Po niewczasie. A w zasadzie po dwóch poniewczasach. Jeden to ten, że jakoś jego istnienie nie dotarło do mnie w ogóle, drugi, że mi i tegoroczne jego obchody umknęły. Sama jestem teściową i uważam, że 1. święto należy rozpropagować i 2. nadzwyczaj dostojnie obchodzić. więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Wołanie o pomoc dla Jemenu


Wołanie o pomoc dla Jemenu

17 marca w Centrum Duszpastersko-Charytatywnym w Siedlcach Francesco Martialis, dyrektor Caritas Dżibuti spotkał się z wolontariuszami Caritas Diecezji Siedleckiej.

Jako naoczny świadek wydarzeń w Jemenie opowiedział o kryzysie humanitarnym, z jakim mierzą się miliony Jemeńczyków. Mówił również o sytuacji chrześcijańskich wolontariuszy w muzułmańskim kraju. Wraz z zaproszonym gościem na spotkanie przybyli pracownicy Caritas Polska: Katarzyna Woźniak, wieloletnia wolontariuszka, obecnie pracująca w dziale projektów zagranicznych, która podczas spotkania tłumaczyła wypowiedzi dyrektora Caritas, oraz Maurycy Pieńkowski, który pojechał do Dżibuti, aby rozpoznać potrzeby jemeńskich uchodźców. - Sytuacja w Jemenie to największy kryzys humanitarny od czasów II wojny światowej. 22 mln z 29 mln mieszkańców potrzebuje natychmiastowej pomocy - mówił M. Pieńkowski. - Jemeńczycy są już u granic wytrzymałości. Ponad milion osób w ciągu ostatnich dwóch lat zachorowało na cholerę, ciężką chorobę, którą w warunkach europejskich można z powodzeniem leczyć, ale w Jemenie brakuje właściwie wszystkiego: lekarstw, lekarzy, szpitali - podkreślał. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

17 marca w Centrum Duszpastersko-Charytatywnym w Siedlcach Francesco Martialis, dyrektor Caritas Dżibuti spotkał się z wolontariuszami Caritas Diecezji Siedleckiej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Najkrótsza droga do Jezusa


Najkrótsza droga do Jezusa

W sobotę 16 marca w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim pod hasłem „Jak z Maryją poznawać Jezusa w tajemnicach Różańca?” przeżywaliśmy IV Kongres Różańcowy Diecezji Siedleckiej.

Kolejny raz w radzyńskim sanktuarium zgromadziła się liczna grupa czcicieli Różańca św. - zarejestrowano ponad 2,7 tys. osób. Zawiązaniu wspólnoty oraz modlitwom i śpiewom wprowadzającym przewodniczył ks. Grzegorz Suwała - wikariusz parafialny. Wszystkich przybyłych powitał ks. prałat Roman Wiszniewski - proboszcz parafii Matki Boskiej Nieustającej pomocy, kustosz sanktuarium, dziekan dekanatu radzyńskiego, oraz ks. Grzegorz Koc - diecezjalny moderator Kół Żywego Różańca. Następnie konferencję wygłosił ks. Zbigniew Kocoń - moderator Kół Żywego Różańca diecezji katowickiej. Wskazał na ogromne wartości, jakie niesie modlitwa różańcowa. Matka Boża prowadzi nas najlepszą i najkrótszą drogą do Jezusa. Wszyscy, którzy odmawiają Różaniec - powiedział - kochają Maryję, kochają Kościół, właśnie miłość do Kościoła cechowała założycielkę kół różańcowych Paulinę Jaricot. Różaniec jest wspólnotą, która ma mocny rys misyjny. Naszym zadaniem jest pokazywać młodym ludziom i dzieciom wartość modlitwy różańcowej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W sobotę 16 marca w sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim pod hasłem „Jak z Maryją poznawać Jezusa w tajemnicach Różańca?” przeżywaliśmy IV Kongres Różańcowy Diecezji Siedleckiej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cascia bliżej Siedlec

Wieści o dynamicznie rozwijającym się w Siedlcach kulcie świętej od róż dotarły do słonecznej Italii. Abp Renato Boccardo, ordynariusz diecezji, na terenie której znajduje się sanktuarium św. Rity, spotkał się z proboszczem parafii pw. Bożego Ciała ks. prałatem Stanisławem Wojteczukiem. więcej »

Karnawał i Wielki Post po boliwijsku

Ostatnie dni przed okresem Wielkiego Postu w całej Ameryce Południowej, tym samym i w Boliwii, upłyneły pod znakiem zabaw karnawałowych. Chyba wszyscy znają wielkie karnawałowe bale na ulicach Buenos Aires, San Paulo czy w naszym boliwijskim Oruro. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nauczyciele mówią: sprawdzamy!


Nauczyciele mówią: sprawdzamy!

Pracownicy oświaty głośno mówią o swoich obawach i planują strajk. Czy do niego dojdzie, przekonamy się już wkrótce.

Wyniki referendum, jakie jest prowadzone w skali całego kraju, poznamy zapewne pod koniec marca. Strajk nauczycieli, czyli całkowite odstąpienie od pracy, miałby rozpocząć się 8 kwietnia i trwać do odwołania. Jeśli nie doszłoby do porozumienia na linii pracownicy oświaty - rząd, może on zbiec się z egzaminami gimnazjalnymi (10-12 kwietnia), ósmoklasistów (15-17 kwietnia) czy maturalnymi (od 6 maja). Pytanie, na jakie odpowiadają biorący w referendum pracownicy oświaty, brzmi: „Czy wobec niespełnienia żądania dotyczącego podwyższenia wynagrodzeń zasadniczych nauczycieli, wychowawców, innych pracowników pedagogicznych i pracowników niebędących nauczycielami o 1000 zł z wyrównaniem od 1 stycznia 2019 r., jesteś za przeprowadzeniem w szkole strajku począwszy od 8 kwietnia br.?”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Pracownicy oświaty głośno mówią o swoich obawach i planują strajk. Czy do niego dojdzie, przekonamy się już wkrótce. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wypełnimy niszę


Wypełnimy niszę

W przyszłym roku w gminie Tuczna powstanie spółdzielnia socjalna. Przedsiębiorstwo będzie świadczyło usługi mechaniczne i cateringowe.

Pomysłodawcą przedsięwzięcia jest wójt gminy Zygmunt Litwiniuk. W rozmowie wspomina, że o utworzeniu spółdzielni w Tucznej myślał od kilku lat. - Zapoznałem się z regulacjami i stwierdziłem, że byłoby to dla nas bardzo dobre rozwiązanie. Brakowało nam tylko środków na uruchomienie takiej inicjatywy. Spółdzielnia miałaby profil mechaniczny i cateringowy. Mamy odpowiednich ludzi, ale nie posiadaliśmy funduszy na wyposażenie obu przedsiębiorstw. Oglądałem podobne spółdzielnie w Józefowie (w woj. lubelskim), zorganizowane przez miejscowego burmistrza - mówi wójt gminy Tuczna. Środki udało się pozyskać z Programu Rewitalizacji Obszarów Wiejskich. Samorząd otrzymał na ten cel 1,2 mln zł. Siedzibą przedsiębiorstwa być baza po dawnej spółdzielni kółek rolniczych. - Obiekt został przejęty przez gminę kilkanaście lat temu, częściowo za nieuregulowane należności podatkowe. Do tej pory służył do garażowania gminnego sprzętu, m.in. koparki - dodaje włodarz. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W przyszłym roku w gminie Tuczna powstanie spółdzielnia socjalna. Przedsiębiorstwo będzie świadczyło usługi mechaniczne i cateringowe. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wynajmij auto na minuty

Mieszkańcy miasta mogą już wypożyczać na minuty samochody elektryczne udostępnione przez PGE Nowa Energia. Do dyspozycji jest pięć charakterystycznych biało-niebieskich aut marki Renault Zoe z logo PGE. więcej »

Większe możliwości

Bialski szpital ukończył poprzedni rok z zyskiem wynoszącym ponad 1,2 mln zł. Dzięki zapowiedziom ministerstwa zdrowia pojawiła się też szansa na zmniejszenie kolejek do niektórych świadczeń. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Harcerska historia


Harcerska historia

W Muzeum Regionalnym w Łukowie została otwarta wystawa pn. „Niepodległość harcerstwem znaczona. 100. rocznica powstania Związku Harcerstwa Polskiego”. Wpisuje się ona w jubileusz 100- lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Głównym celem wystawy otwartej w piątek 15 marca jest przypomnienie kształtowania się idei harcerstwa i powstania ZHP w wyniku połączenia organizacji skautowych. Składają się na nią pamiątki, zdjęcia, kroniki i dokumenty przedstawiające historię ZHP na przestrzeni 100 lat. Rozpoczynając wernisaż, dyrektor Muzeum Regionalnego Mariusz Burdach powiedział, że wystawa powstała dzięki Muzeum Harcerstwa w Warszawie, Chorągwi Lubelskiej, Wojewódzkiej Bibliotece Pedagogicznej im. Hieronima Łopacińskiego w Lublinie oraz łukowskim harcerzom. Jeden z jej pomysłodawców - komendant Chorągwi Lubelskiej ZHP hm. Tomasz Sych podczas wernisażu zaznaczył, że wystawa była prezentowana już w ubiegłym roku w Gdańsku na zlocie ZHP, który zgromadził ok. 14 tys. młodych ludzi. Kolejnym punktem na mapie był Lublin - zakończenie wystawy nastąpiło w dniu uroczystości z okazji 100-lecia ZHP. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W Muzeum Regionalnym w Łukowie została otwarta wystawa pn. „Niepodległość harcerstwem znaczona. 100. rocznica powstania Związku Harcerstwa Polskiego”. Wpisuje się ona w jubileusz 100- lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Pigmalion z Łukowa


Pigmalion z Łukowa

Mówię do niego „mistrzu”. On zakłopotany tym określeniem odpowiada, że jest tylko rzeźbiarzem ludowym. Krzysztof Osak - artysta, członek Stowarzyszenia Twórców Ludowych, stypendysta ministra kultury i dziedzictwa narodowego w dziedzinie „twórczość ludowa”.

Gdy patrzy się na rzeźby Krzysztofa, uwagę zwraca przede wszystkim precyzja wykonania i dbałość o szczegóły. Każde pociągnięcie dłutem jest przemyślane i zasadne, nadając kawałkowi drewna swoiste życie. Krzysztof jest więc trochę takim współczesnym Pigmalionem. Jeśli rzeźba przedstawia sowę, to można policzyć niemal każde jej pióro i wręcz poczuć wzrok ptaszyska. Jeśli natomiast oglądamy ostatnią wieczerzę - to poza drobiazgowym oddaniem każdej postaci, odbiorca odczyta nastrój tajemnicy tego wydarzenia. Z kolei króla Władysława Jagiełłę K. Osak wyposażył nie tylko w insygnia władzy i akt lokacyjny miasta, ale także dał jego twarzy emocje. Perfekcyjny w każdym calu, co potwierdza żona Agnieszka. Tłumaczy, że Krzysztof rzadko bywa zadowolony z efektu swojej pracy, choć u odbiorców znajduje wielkie uznanie. Trochę nieśmiały, woli pracować niż o sobie mówić. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Mówię do niego „mistrzu”. On zakłopotany tym określeniem odpowiada, że jest tylko rzeźbiarzem ludowym. Krzysztof Osak - artysta, członek Stowarzyszenia Twórców Ludowych, stypendysta ministra kultury i dziedzictwa narodowego w dziedzinie „twórczość ludowa”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Księgozbiór już w muzeum

Do Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej trafiły kolejne cenne pamiątki po pisarzu. Tym razem to część księgozbioru noblisty, która przetrwała II wojnę światową. Wśród książek są takie, które już za czasów pisarza były białymi krukami, liczącymi po kilkaset lat. więcej »

Nie zamienię wsi na miasto

Do 29 marca w Małej Galerii Sztuki przy ul. Sienkiewicza 63 w Siedlcach można oglądać wystawę malarstwa Piotra Gajewskiego „Kilka wspomnień dawnej wsi”. Warto ją obejrzeć, bo wprowadza w klimaty, które wielu z nas nosi już tylko we wspomnieniach. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Podstępna i powolna


Podstępna i powolna

Jaskra jest - po zaćmie - drugą najczęstszą przyczyną utraty wzroku na świecie. Uważana jest za znacznie groźniejszą od zaćmy, ponieważ utrata wzroku w przebiegu jaskry jest nieodwracalna.

W Polsce choroba ta dotyka ok. 800 tys. osób. Niestety, tylko połowa z nich zostaje zdiagnozowana. W 90% przypadków jaskra przebiega bez żadnych objawów. Dlatego tak ważne są badania profilaktyczne, a wczesna diagnoza może pomóc ocalić wzrok. - Jaskra to grupa chorób oczu, które prowadzą do uszkodzenia nerwu wzrokowego, czyli nerwu przekazującego informacje do mózgu, dzięki czemu widzimy - tłumaczy dr n. med. Anna Maria Ambroziak, specjalista chorób oczu. - Nieleczona prowadzi do ubytków w polu widzenia, a w konsekwencji do nieodwracalnej ślepoty - wyjaśnia, dodając, że - niestety - panuje ogólne przekonanie, iż jaskra dotyka tylko osób starszych. - W grupie podwyższonego ryzyka znajdują się osoby po 35 r.ż., szczególnie te, u których w rodzinach występuje jaskra (np. u rodziców bądź dziadków), mające kłopoty z ciśnieniem tętniczym (u młodych osób czynnikiem ryzyka jest niskie ciśnienie tętnicze, u osób starszych zaś z zaburzoną autoregulacją wysokie). więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Jaskra jest - po zaćmie - drugą najczęstszą przyczyną utraty wzroku na świecie. Uważana jest za znacznie groźniejszą od zaćmy, ponieważ utrata wzroku w przebiegu jaskry jest nieodwracalna. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Perfekcyjne panie domu?


Perfekcyjne panie domu?

14 marca w świetlicy wiejskiej w Huszlewie odbył się gminny etap Olimpiady wiedzy o wiejskim gospodarstwie domowym, przedsiębiorczości i ekologii.

- To już tradycja - przyznaje Michał Soszyński, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Łosicach. - Co roku na terenie gmin powiatu łosickiego w swoich działaniach mamy organizację olimpiad gminnych i powiatowej. Ta atrakcyjna forma szkolenia popularyzuje wiedzę oraz integruje i aktywizuje społeczność wiejską kobiet. Szeroki jest zakres wiedzy, którą muszą wykazać się uczestniczki olimpiady. Dotyczy ona m.in.: zdrowej żywności, agroturystyki, ekologii, ogrodnictwa, sadownictwa, kwiaciarstwa, przetwórstwa i przechowywania żywności, estetyki gospodarstw, przedsiębiorczości oraz przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy - dodaje M. Soszyński. Wiedzę sprawdziło 55 pań z terenu gminy Huszlew. Uczestniczki olimpiady pisały test zawierający 40 pytań. Najlepsza okazała się Joanna Olesiejuk, uzyskując maksymalną ilość punktów. Drugie miejsce zajęła Alina Odnoczko, a trzecie - Krystyna Osiej. Wszystkie laureatki są mieszkankami Huszlewa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

14 marca w świetlicy wiejskiej w Huszlewie odbył się gminny etap Olimpiady wiedzy o wiejskim gospodarstwie domowym, przedsiębiorczości i ekologii. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Dar serca dla Stasia

Nasze serca pękają podczas każdego wkłucia w małe rączki, podczas każdego badania i pobytu w szpitalu. Drżymy ze strachu o bicie serduszka naszego synka - mówią rodzice 11-miesięcznego Stasia Kubiszewskiego, którego czeka poważna operacja. Trzeba ją przeprowadzić jak najszybciej, bo serce chłopczyka słabnie z każdym dniem. więcej »

Zamyślenia. Alfabet życia

„Ścierka”, „Tosia, Krysia i piasek”, „Upał i błoto”, „Woda, Allegro i „Teleexpress”, „Zalew” - to opowiadania, które zawarte są w książce „Zamyślenia”, napisanej przez o. Krzysztofa Pabiana OMI z parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Siedlcach. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Wystawa w bibliotece


W środę 20 marca odbył się wernisaż 16 edycji wystawy pokonkursowej twórczości plastycznej osób niepełnosprawnych „Siedlce, Podlasie i Anioły 2019”. W holu biblioteki Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach zgromadzili się goście i artyści, ich opiekunowie, nauczyciele, terapeuci, kierownicy placówek oraz rodzice. [fot. M. Król]

FOTOGALERIA

Pomoc dla Jemenu


17 marca w Centrum Duszpastersko-Charytatywnym w Siedlcach Francesco Martialis, dyrektor Caritas Dżibuti, spotkał się z wolontariuszami Caritas Diecezji Siedleckiej. Jako naoczny świadek wydarzeń w Jemenie opowiedział o kryzysie humanitarnym, z jakim mierzą się miliony mieszkańców tego kraju. Mówił również o sytuacji chrześcijańskich wolontariuszy w muzułmańskim kraju. [fot. M. Król]

PATRONAT "ECHO"


Konkurs Papieski
Czego nie wiemy o życiu i nauczaniu św. Jana Pawła II? Okazją do zweryfikowania wiedzy na temat spuścizny Papieża Polaka jest konkurs organizowany przez Instytut Tertio Millennio. Tegorocznej, jubileuszowej edycji przyświeca hasło „Dar na stulecie”.
więcej »
O Bożym miłosierdziu
„Miłość i Miłosierdzie” to niezwykła opowieść o polskiej zakonnicy, s. Faustynie - uznanej za świętą przez papieża Jana Pawła II, mistyczce i wizjonerce, która w swoim życiu stanęła przed wykonaniem bardzo ważnej misji.
więcej »
Mistrzostwa Polski w Halowej Piłce Nożnej Borowie 2019
13 i 14 kwietnia odbędą się finały XVIII Mistrzostw Polski Młodzieżowych Ośrodków Wychowawczych w Halowej Piłce Nożnej Borowie 2019.
więcej »
Dowartościować rolnictwo
5 kwietnia w Centralnej Bibliotece Rolniczej im. Michała Oczapowskiego w Warszawie odbędzie się konferencja pt. „Konstytucyjne uwarunkowania ustroju rolnego w Polsce - teoria i praktyka”.
więcej »
Wyjść naprzeciw wszystkim uczniom
29 marca odbędzie się konferencja informacyjna zorganizowana przez Poradnię Psychologiczno-Pedagogiczną we Włodawie we współpracy z wydziałem pedagogiki i psychologii UMCS. Jej temat to: „Edukacja włączająca - alternatywa i przestrzeń dla rozwoju”.
więcej »
Siedleckie Targi Pracy
W piątek 12 kwietnia, od 10.00 do 13.00, w hali sportowej „Samochodówki”, tj. Zespole Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 w Siedlcach, odbędą się XVI Siedleckie Targi Pracy.
więcej »
Wiosna na polu i w ogrodzie
W niedzielę 7 kwietnia przy ul. Kazimierzowskiej w Siedlcach odbędzie się XIII Wiosna na polu i w ogrodzie.
więcej »
Grand Prix Lubelszczyzny
31 marca w sali Gminnego Ośrodka Kultury w Kąkolewnicy odbędzie się XX turniej z cyklu Grand Prix Lubelszczyzny - Otwarte Mistrzostwa Powiatu Radzyńskiego w Szachach.
więcej »
 

POLECAMY


Rekolekcje z filmem
NoveKino Siedlce zaprasza na kolejną odsłonę cyklu Filmowe Rekolekcje, która odbędzie się 2 kwietnia, o 19.00. Tego dnia można będzie obejrzeć najnowszą produkcję Michała Kondrata „Miłość i miłosierdzie”.
więcej »
Czy to już koniec naszej cywilizacji?
Takie i podobne im pytania w historii świata stawiane było po wielokroć. Najczęściej padały w momentach przełomowych, gdy wydawało się, iż „nieuchronne” jest tuż obok, że wszystko, co dotąd było znane, co konstytuowało ład społeczny, zniknie.
więcej »
Krzyż znakiem nadziei
Podążanie za Jezusem śladem Jego Drogi Krzyżowej warto pogłębić odpowiednimi rozważaniami.
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

udziału w nabożeństwach wielkopostnych, jak Gorzkie żale czy Droga Krzyżowa

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR