25 lutego 2021 r. Imieniny obchodzą: Wiktor, Cezary, Zygfryd

Pogoda: Siedlce

Numer 8
25-03 marca 2021r.

menu

NEWS

W materiałach formacyjnych dla kół różańcowych: Koronka 10 cnót ewangelicznych Najświętszej Maryi Panny.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 8 - 25-03 marca 2021r.

 

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Mamy prawo do prawdy


Mamy prawo do prawdy

Czy mamy do czynienia z działaniami zmierzającymi do przypisania Polakom współodpowiedzialności za Holokaust, mówi Piotr Gontarczyk, politolog, historyk i publicysta, pracownik Instytut Pamięci Narodowej.

Generalnie jestem przeciwny rozstrzyganiu spraw historii w sądach. To powinna być kwestia wolności badań naukowych. Ale z drugiej strony nie można odmawiać krewnym osób pomówionych o denuncjację czy współudział w zabójstwie kilkudziesięciu Żydów dochodzenia sprawiedliwości w sądzie. Prawo do sądu i obrony dobrego imienia to jedno z podstawowych praw człowieka. Wiarygodne źródła są jednoznaczne w tej sprawie: Edward Malinowski pomagał Żydom, ratował ich. Kiedy na skutek wiejskich konfliktów został pomówiony o to, że przyczynił się do śmierci Żydów, troje z nich podczas procesu sądowego zeznało jednoznacznie: jemu zawdzięczali życie. Pani Engelking natomiast oparła się na relacji jednej osoby, która nawet nie była wówczas w okolicy, tylko w Prusach Wschodnich, a zeznania złożyła kilkadziesiąt lat później. Co ciekawe, dokładnie wiadomo, że chodziło o zabicie przez Niemców około 14 osób w leśnym bunkrze, a Engelking napisała o „kilkudziesięciu” osobach. Taka to nauka. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Czy mamy do czynienia z działaniami zmierzającymi do przypisania Polakom współodpowiedzialności za Holokaust, mówi Piotr Gontarczyk, politolog, historyk i publicysta, pracownik Instytut Pamięci Narodowej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W oczekiwaniu na decyzje

O tym, kiedy uczniowie wrócą do szkół, czy nauczanie zdalne pozostanie z nami na dłużej, a także na czym będzie polegać nowa formuła wspierania dzieci i uczniów, zwłaszcza z niepełnosprawnością, oraz ich rodzin, mówi minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. więcej »

I kwiaty, i ciernie

Rozmowa z ks. prałatem dr. Zbigniewem Sobolewskim, autorem książki „Święta Rita. Życie usłane różami” więcej »

   

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Koń trojański


Koń trojański

Kilka dni temu przedstawiający się jako „zwykli księża” - ks. Adam Boniecki, ks. prof. Wierzbicki, o. Gużyński i inni - napisali kolejny list. W poprzednim, opublikowanym jesienią 2020 r., pupile TVN i „Gazety Wyborczej” (którym w tym przypadku nie przeszkadza „wtrącanie się do polityki”) m.in. pośrednio dali do zrozumienia, iż ochrona życia nienarodzonych jest „manipulacją polityczną”. Cóż takiego znalazło się w nowym manifeście?

Najkrócej mówiąc: są za, a nawet przeciw. Za życiem. Powołują się przy tym na encyklikę św. Jana Pawła II, gdzie jak wół stoi, że „poczęte dzieci to odrębne ludzkie istoty, a nie organy ciała kobiety”. Cytują słowa papieża, iż „nawet samo prawdopodobieństwo istnienia osoby ludzkiej wystarczyłoby dla usprawiedliwienia najbardziej kategorycznego zakazu wszelkich interwencji zmierzających do zabicia embrionu ludzkiego” („Evangelium Vitae”, p. 60). Ale zarazem są przeciw! Dlaczego? Pozwolę sobie zacytować dłuższy fragment: „Z drugiej strony sprawa dlatego jest tak bolesna, że dotyczy matki, ojca i ich dziecka obciążonego ciężką chorobą, która wedle najlepszej wiedzy lekarskiej przyniesie im ciężki los, pełen ogromnego, po ludzku nieznośnego, niekiedy długotrwałego cierpienia. Czy można w tej sytuacji nakazać kobiecie urodzić dziecko, skazane na bezmierny ból, a matkę, bo niestety często kobiety zostają w tej sytuacji same, obarczyć obowiązkiem opieki nad tym dzieckiem, co ją może do głębi unieszczęśliwić? […] Czy troska o poczęte dziecko, nawet ciężko chore, nie przesłania tu troski o jego matkę, której odbiera się elementarne prawo do własnego planowania godnego życia?”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Kilka dni temu przedstawiający się jako „zwykli księża” - ks. Adam Boniecki, ks. prof. Wierzbicki, o. Gużyński i inni - napisali kolejny list. W poprzednim, opublikowanym jesienią 2020 r., pupile TVN i „Gazety Wyborczej” (którym w tym przypadku nie przeszkadza „wtrącanie się do polityki”) m.in. pośrednio dali do zrozumienia, iż ochrona życia nienarodzonych jest „manipulacją polityczną”. Cóż takiego znalazło się w nowym manifeście? więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wolontariusze pilnie poszukiwani!


Wolontariusze pilnie poszukiwani!

Na byciu z nami można tylko zyskać - reklamują swoje stowarzyszenie. Dzielą się przy tym planami wakacyjnego wyjazdu, którego powodzenie zależy od wsparcia ludzi dobrej woli.

Potrzebujemy zarówno pomocy materialnej, co pozwoli nam pokryć koszty wyjazdu osób, których nie stać na wniesienie wpisowego, jak też wsparcia wolontariuszy - mówi Beata Grochowska, prezes siedleckiego oddziału Katolickiego Stowarzyszenia Niepełnosprawnych. Zaangażowanie opiekunów - jak tłumaczy - to warunek uczestnictwa w tzw. letnim plenerze artystycznym m.in. osób na wózkach inwalidzkich. Członkowie KSN od trzech lat wakacje spędzają w Okunince nad Jeziorem Białym i bardzo chwalą sobie to miejsce. - Ośrodek jest w pełni dostosowany do naszych potrzeb, a bliskość wody sprzyja rekreacji na świeżym powietrzu - podkreśla B. Grochowska. Wskazując hasło ostatniego pleneru: „Każdy ma coś, co może dać innym”, zauważa, iż celnie oddaje ono sens letnich wyjazdów. - Wszyscy posiadamy talenty, a plener, jak uczy 20-letnie doświadczenie, stanowi doskonałą okazję, by wydobyć te umiejętności na światło dzienne - zaznacza, przypominając, iż wypoczynek połączony jest z zajęciami terapeutycznymi, w tym warsztatami plastycznymi i teatralnymi. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Na byciu z nami można tylko zyskać - reklamują swoje stowarzyszenie. Dzielą się przy tym planami wakacyjnego wyjazdu, którego powodzenie zależy od wsparcia ludzi dobrej woli. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Pod łachmanami jest człowiek


Pod łachmanami jest człowiek

Na ulicach Lwowa, parkowych ławkach, dworcach można spotkać bezdomnych mężczyzn i kobiety z dziećmi. Najgorzej jest zimą, bo nie mają gdzie się schronić. - Mówimy o nich, że to zmarznięte kwiaty ulicy, które trzeba podnosić i dawać nadzieję na lepsze jutro. Mrozy i trwająca pandemia jeszcze bardziej pokazały, jak potrzebne jest przytulisko - podkreśla pochodząca z diecezji siedleckiej s. Hieronima Dorota Kondracka, albertynka.

O planach budowy placówki pisaliśmy w sierpniowym numerze „Echa Katolickiego”, tuż po uroczystości wmurowania kamienia węgielnego pod inwestycję. Od tamtej pory wiele się zmieniło. - Od 4 października budowa postępuje bardzo dynamicznie. Wykonano najtrudniejsze i najbardziej pracochłonne rzeczy. Wyszliśmy na poziom ziemi. Są już piwnice i zalane fundamenty. Można wznosić mury. Jednak jesteśmy uzależnieni od finansów, a te topnieją w szybkim tempie - opowiada s. Hieronima. Przytulisko na lwowskim osiedlu Majorówka, które będzie nosiło nazwę Dom Miłosierdzia bł. s. Bernardyny Jabłońskiej, współzałożycielki Zgromadzenia Sióstr Albertynek Posługujących Ubogim, gdzie schronienie i pomoc znajdzie ok. 40 bezdomnych kobiet i matek z dziećmi, powstaje dzięki ofiarności ludzi dobrej woli, głównie z Polski. - Codziennie dziękujmy Bogu za ich wrażliwość. Staramy się odwdzięczyć, zamawiając każdego miesiąca Msze św. za naszych darczyńców i ich rodziny. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Na ulicach Lwowa, parkowych ławkach, dworcach można spotkać bezdomnych mężczyzn i kobiety z dziećmi. Najgorzej jest zimą, bo nie mają gdzie się schronić. - Mówimy o nich, że to zmarznięte kwiaty ulicy, które trzeba podnosić i dawać nadzieję na lepsze jutro. Mrozy i trwająca pandemia jeszcze bardziej pokazały, jak potrzebne jest przytulisko - podkreśla pochodząca z diecezji siedleckiej s. Hieronima Dorota Kondracka, albertynka. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Cyberkaznodzieje

Różaniec z ks. Teodorem, a może z o. Adamem? Katecheza - jedna z setek dostępnych na youtube - ks. Piotra Pawlukiewicza? Nie ma problemu. A może krótki film na rozbudzenie „zassany” z profilu „Langusta na palmie” o. Adama Szustaka? Nie ta wrażliwość? OK. Idziemy dalej. więcej »

Kupuj POLSKIE. Dlaczego warto?

„Wybierając POLSKIE produkty, wspierasz POLSKICH przedsiębiorców!” - apelują na ulotkach i w przestrzeni internetowej. Celem ich działań jest budzenie w społeczeństwie ducha patriotyzmu gospodarczego. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Cudotwórcza modlitwa skruchy


Cudotwórcza modlitwa skruchy

Tradycja mówi, że św. Augustyn po swoim chrzcie nigdy nie przystąpił do spowiedzi. Nam, współczesnym, wydaje się to nieprawdopodobne, ale to fakt. Augustyn nie potrzebował spowiedzi. Jego nawrócenie okazało się tak głębokie, a wiara tak silna, że do samej śmierci wytrwał w łasce uświęcającej, nie popełniając ani jednego ciężkiego grzechu.

W Kościele aż do VI w. można było tylko raz w życiu skorzystać z sakramentalnej pokuty. Ta zasada miała swoje źródło w nieco innym niż dziś rozumieniu tego sakramentu, który uznawano za „drugi chrzest”, a skoro chrztu nie można powtarzać, to i pokuty. Ponadto, jak się wydaje, w pierwszych wiekach wyznawcy Chrystusa bardzo poważnie traktowali chrześcijańskie powołanie do bezgrzeszności, czyli do życia bez popełnienia grzechu śmiertelnego, który zrywałby więź z Chrystusem. v „Wiemy, że każdy kto się narodził z Boga [przyjął chrzest] nie grzeszy” (1 J 5,18) - pisząc te słowa, św. Jan Apostoł daje wyraz wierze pierwotnej wspólnoty Kościoła, że dzięki mocy Pana Jezusa można, mimo ludzkiej słabości, nigdy nie utracić łaski uświęcającej. Oczywiście nie dzieje się to wskutek jakiegoś nadludzkiego wysiłku, lecz dzięki obietnicy, że Bóg może chrześcijanina ustrzec od grzechu. Kiedy Jezus zwrócił się do wleczonej na ukamienowanie jawnogrzesznicy: „Idź i nie grzesz więcej!”, nie był to tylko nakaz, lecz przede wszystkim obietnica. Z czasem owa świadomość zaczęła wśród chrześcijan słabnąć na tyle, że Kościół zdecydował się na powtarzanie sakramentu pokuty. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Tradycja mówi, że św. Augustyn po swoim chrzcie nigdy nie przystąpił do spowiedzi. Nam, współczesnym, wydaje się to nieprawdopodobne, ale to fakt. Augustyn nie potrzebował spowiedzi. Jego nawrócenie okazało się tak głębokie, a wiara tak silna, że do samej śmierci wytrwał w łasce uświęcającej, nie popełniając ani jednego ciężkiego grzechu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Przy krzyżu unitów


Przy krzyżu unitów

Pamiętaj, masz go odnowić i modlić się przy nim - powiedział wzruszony ks. Józef Szajda, oddając krzyż, pamiątkę z czasów, gdy unici w Dawidach potajemnie zbierali się na nabożeństwa.

O unickich korzeniach swojej rodziny Stanisław Kusiuk dowiedział się od mamy Józefy. - Powtarzała często, że kiedy poumierają jej rodzice ze swojego rodzinnego domu zabierze tylko jedną pamiątkę: stary drewniany krzyż. Jak opowiadała, w czasach zaborów przy tym właśnie krzyżu w obejściu jej dziadka, w wielkiej tajemnicy, odprawiane były nabożeństwa - tłumaczy S. Kusiuk. Pragnieniu pani Józefy stało się zadość. Po śmierci Anny i Stefana Deneków leciwy krucyfiks trafił do jej domu, a następnie - do domu Teresy i Stanisława Kusiuków, gdzie znajduje się do dzisiaj. Strzępy wspomnień dotyczących krzyża, jakie zachowały się w rodzinie, uzupełniły po latach informacje uzyskane od ks. Józefa Szajdy. Krzyż, który w domu S. Kusiuka od kilkudziesięciu lat zajmuje poczesne miejsce, należał do Kornela Deneki, również mieszkającego w Dawidach. Jak mówi S. Kusiuk, tajnym nabożeństwom w domostwie jego pradziadka sprzyjała zabudowa: niewielkie podwórko otoczone było budynkami gospodarskimi tak, że z zewnątrz nie było widać, co dzieje się w zagrodzie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Pamiętaj, masz go odnowić i modlić się przy nim - powiedział wzruszony ks. Józef Szajda, oddając krzyż, pamiątkę z czasów, gdy unici w Dawidach potajemnie zbierali się na nabożeństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Dziesięć wskazówek od Maryi


Dziesięć wskazówek od Maryi

Członkowie Żywego Różańca nie tylko modlą się przez wstawiennictwo Matki Bożej, ale też dążą do tego, by Ją naśladować. Jak to robić? Odpowiedź dają księża marianie i siostry anuncjatki.

Najpierw przenieśmy się do Lasu Grąblińskiego k. Lichenia, w którym przed laty prosty pasterz Mikołaj zobaczył Maryję. Na pamiątkę tych wydarzeń powstała tam m.in. plenerowa droga krzyżowa. W 2010 r. na terenie tegoż kompleksu wybudowano kościół i klasztor dla mniszek Zakonu Najświętszej Maryi Panny (anuncjatek). Świątynia jest otwarta dla pielgrzymów. Urzeka prostotą. W ołtarzu głównym można zobaczyć płaskorzeźbę przedstawiającą Matkę Bożą. Jej postać otoczona jest napisami przypominającymi wstęgi. Umieszczono tam następujące słowa: najczystsza, najroztropniejsza, najpokorniejsza, najwierniejsza, najpobożniejsza, najposłuszniejsza, najuboższa, najcierpliwsza, najmiłosierniejsza i najboleśniejsza. O co chodzi? Ten zbiór odzwierciedla dziesięć ewangelicznych cnót Maryi. - Ewangelicznych, bo można je odnaleźć w Ewangelii. Matka Najświętsza została w niej ukazana jako ewangeliczny wzór dla całego Kościoła. Pierwsi chrześcijanie, rozważając opowieści biblijne, patrzyli na Maryję szczególnie jako na niezrównany wzór miłości i służby. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Członkowie Żywego Różańca nie tylko modlą się przez wstawiennictwo Matki Bożej, ale też dążą do tego, by Ją naśladować. Jak to robić? Odpowiedź dają księża marianie i siostry anuncjatki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Pokuta? Uprzejmie polecam!

W latach dwutysięcznych jeden z polskich księży przebywający w ramach tzw. wakacyjnego zastępstwa na niewielkiej niemieckiej parafii w Bawarii w czasie homilii podjął temat spowiedzi. Nie głosił żadnych teologicznych rewelacji. Ot, kilka podstawowych faktów katechizmowych: pięć warunków dobrej spowiedzi itp. Jakie mogło być jego zdumienie, gdy wychodząc po zakończonej Mszy z kościoła, usłyszał kierowaną pod jego adresem recenzję: „Herr Pfarrer, dawno nie słyszałem tak odważnego i kontrowersyjnego kazania!”. więcej »

Stacje zbawienia

Córko Moja, rozważaj często cierpienia Moje, które dla ciebie poniosłem, a nic ci się wielkim nie wyda, co ty cierpisz dla Mnie. Najwięcej Mi się podobasz, kiedy rozważasz Moją bolesną mękę... - mówił Jezus do św. s. Faustyny (Dz 1512). więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Teoria przypadku

Teoria przypadku

Jako ksiądz nie powinienem używać wyrazów powszechnie uznanych za niecenzuralne. Zresztą polski język wystarczająco obfituje w przymiotniki dające możliwość wyrażania emocji własnych bez konieczności ciągłego odwoływania się do wulgaryzmów. Ale są sytuacje, kiedy człowiek po prostu zdzierżyć nie może, a odpowiednie wyrażenia same cisną się na usta.

Otóż w tym tygodniu dwie takie sytuacje wzbudziły moje własne prywatne tsunami emocjonalne, które zmiotło wszelkie granice, z etykietą włącznie. Pierwszym z nich było wystąpienie tzw. zwykłych księży, a drugim - wyznania wiceministra zdrowia na temat trzeciej fali pandemii. Urzędnik polskiego ministerstwa zdrowia oznajmił był z całkowitą szczerością, iż szczytu „trzeciej fali” pandemii w Polsce należy oczekiwać, zgodnie z wyliczeniami matematycznymi, na przełomie marca i kwietnia. Każdy z nas ucieszyłby się na wiadomość, iż modele matematyczne są w stanie dość dokładnie obliczyć, kiedy spodziewać się możemy szczególnej zjadliwości siejącego grozę mikroba. Kiedy jednak sięgnie się do kalendarza, wówczas radość zmienia się cokolwiek w złość. Otóż na przełomie marca i kwietnia w tym roku wypadają… Święta Wielkanocne. Już od dawna krążą opowieści, że mamy do czynienia z najbardziej pobożnym wirusem świata. Czuły na doznania religijne omija wielkopowierzchniowe sklepy, ale z uporem maniaka walczy o wstęp do wszelakich świątyń i miejsc modlitwy. A teraz dochodzi jeszcze jeden aspekt, a mianowicie nasz narodowy charakter pobożności tegoż wirusa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Jako ksiądz nie powinienem używać wyrazów powszechnie uznanych za niecenzuralne. Zresztą polski język wystarczająco obfituje w przymiotniki dające możliwość wyrażania emocji własnych bez konieczności ciągłego odwoływania się do wulgaryzmów. Ale są sytuacje, kiedy człowiek po prostu zdzierżyć nie może, a odpowiednie wyrażenia same cisną się na usta. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Najsłynniejszy obraz na świecie

Najsłynniejszy obraz na świecie

Jest najbardziej rozpowszechnionym wizerunkiem Chrystusa na kuli ziemskiej, popularniejszym niż odbicie Ukrzyżowanego z Całunu Turyńskiego, ikony Andrieja Rublowa czy płócien mistrzów renesansu.

Można go spotkać we wszystkich krajach, gdzie żyją katolicy, nie tylko w kościołach, ale w prywatnych domach i miejscach pracy. Mowa, rzecz jasna, o obrazie Jezusa Miłosiernego. Niedawno minęło dokładnie 90 lat od przekazania przez Jezusa prośby s. Faustynie Kowalskiej o namalowanie Jego obrazu zgodnie z wizją, jaką ujrzała. Pod datą 22 lutego 1931 r. (przebywała wtedy w Płocku) zanotowała w „Dzienniczku”: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony, a drugi biały. W milczeniu wpatrywałam się w Pana, dusza moja była przejęta bojaźnią, ale i radością wielką. Po chwili powiedział mi Jezus: «Wymaluj obraz według rysunku, który widzisz, z podpisem: Jezu, ufam Tobie. Pragnę, aby ten obraz czczono najpierw w kaplicy waszej i na całym świecie»”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Jest najbardziej rozpowszechnionym wizerunkiem Chrystusa na kuli ziemskiej, popularniejszym niż odbicie Ukrzyżowanego z Całunu Turyńskiego, ikony Andrieja Rublowa czy płócien mistrzów renesansu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Taniec marionetek

Granice zainteresowań watykańskich gremiów są jak granice kosmosu - nie do oznaczenia przez nasz ludzki umysł. Taka konstatacja przyszła mi do głowy po przyjęciu do wiadomości przesłania papieskiego z okazji Światowego Dnia Roślin Strączkowych. więcej »

Wolność i swoboda

Radosław Markowski, polski socjolog, politolog, nauczyciel akademicki i publicysta, profesor nauk społecznych, specjalista w zakresie porównawczych nauk politycznych i analizy zachowań wyborczych (podaję za Wikipedią dla niezorientowanych, jednak w nadziei, że profesora nie obrażam), wszem wobec i każdemu z osobna ogłosił, że nie tankuje na Orlenie. więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

O Józefie, ratuj nas...


O Józefie, ratuj nas...

...w życiu, śmierci, w każdy czas - proszą, zawierzając świętemu patronowi codzienne cierpienia i troski. O sile wstawiennictwa św. Józefa świadczy liczba pielgrzymów uczestniczących każdego roku w nowennowych uroczystościach.

Wiernych gromadzi pewność, że św. Józef nie zawodzi. „Pomnij, o najczystszy Oblubieńcze Maryi, o mój najmilszy Opiekunie...” - modlą się. Przybywają, by prosić, ale też dziękować, a przy tym pooddychać atmosferą miejsca, gdzie - w co szczerze wierzą - niebo szczodrze obdarza łaskami. Dla mieszkańców Szpaków marzec - już od dziesięcioleci - to czas nowenny. Dzięki radiowej transmisji uroczystości, ale też świadectwom ludzi ufnie powierzających się Bożej pieczy, wieść o skuteczności dziewięciodniowego szturmowania nieba za przyczyną patrona parafii zatacza coraz szersze kręgi. Przyjeżdżają wierni z sąsiednich parafii, jak również z odległych miejscowości - indywidualnie i w grupach zorganizowanych - motywowani wiarą, że przecież - jak głoszą słowa modlitwy - nigdy nie słyszano, aby ktokolwiek wzywający opieki św. Józefa i jego pomocy błagający pozostał bez pociechy... „Idźcie do Józefa” - wskazując na szyld widniejący nad drzwiami kościoła w Szpakach, proboszcz parafii ks. Sławomir Harasimiuk zauważa, że św. Józef to skuteczny patron na czasy, jakie obecnie przeżywamy. - Jak w suplikacji śpiewamy: „od powietrza, głodu, ognia i wojny, wybaw nas Panie!”, tak do św. Józefa wołamy: „ratuj nas w życiu, w śmierci, w każdy czas”. On nam dopomoże! - podkreśla, zachęcając do obecności i modlitewnej łączności w dniach nowenny. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

...w życiu, śmierci, w każdy czas - proszą, zawierzając świętemu patronowi codzienne cierpienia i troski. O sile wstawiennictwa św. Józefa świadczy liczba pielgrzymów uczestniczących każdego roku w nowennowych uroczystościach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W rytmie męki Chrystusa


W rytmie męki Chrystusa

W parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Hannie znajduje się Zegar Męki Pańskiej - miejsce, gdzie godzina po godzinie możemy prześledzić drogę Jezusa od ostatniej wieczerzy aż do śmierci krzyżowej.

Każda godzina to oddzielna kapliczka z modlitwą, pieśnią, cytatem z Ewangelii oraz fotografią. Miejsce to powstało z myślą o pielgrzymach odwiedzających utworzone w 2019 r. Centrum Religijno-Zabytkowe. W zespole zabytkowych budynków w Hannie jest XVIII-wieczny drewniany kościół, który na początku był cerkwią unicką, później funkcjonował jako cerkiew prawosławna, a obecnie jest kościołem katolickim. Znajduje się w nim obraz Matki Bożej Hanneńskiej będący kopią obrazu MB Poczajowskiej. W świątyni znajdują się również barokowe ołtarze, inne zabytkowe obrazy, polichromie płócienne oraz ikony. Na tyłach budynku mieści się ogród probostwa oraz scena widowiskowa, trochę dalej - Zegar Męki Pańskiej. Obchodząc 21 kapliczek i trzy pale symbolizujące pobyt Chrystusa w ciemnicy, rozważamy Drogę krzyżową Jezusa - od umycia nóg apostołom przez Chrystusa po złożenie Ciała Pana do grobu. W centrum znajduje się Golgota, na której stoi wysoki krzyż z kamiennym ołtarzem. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Hannie znajduje się Zegar Męki Pańskiej - miejsce, gdzie godzina po godzinie możemy prześledzić drogę Jezusa od ostatniej wieczerzy aż do śmierci krzyżowej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Święty, który zawstydza i inspiruje

Ta postać nas zawstydza, ale też inspiruje, jest siłą, kiedy mamy pokusę się poddać - tak o św. J. Sanchezie del Rio mówił ks. Paweł Siedlanowski podczas wspomnienia świętego, które 10 lutego obchodzono w parafii Bożego Ciała w Siedlcach. więcej »

Pustka, która odnawia

Bracia kapucyni posługujący w Serpelicach budują pustelnię. Obiekt ma służyć osobom duchownym, konsekrowanym i świeckim. Będzie miejscem modlitwy i odosobnienia. więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nauczyć umiłowania polskości


Nauczyć umiłowania polskości

Wychowanie patriotyczne zaczyna się w rodzinie. Żywa historia kraju i dziejów rodu przekazana przez dziadków w formie wspomnień wywiera niezatarty ślad w naszej pamięci.

W patriotycznym wychowaniu młodego pokolenia ważną rolę odgrywają opowiadania o przełomowych momentach w życiu narodu i państwa, które nabierają większego znaczenia, gdy ich uczestnikami byli członkowie rodziny. Istotnym elementem kształtowania postaw patriotycznych są wycieczki krajoznawcze, którym towarzyszy komentarz i spotkania ze świadkami historii. Podobnie - udział w uroczystościach związanych z upamiętnieniem rocznic wydarzeń istotnych dla naszego narodu. W taki sposób rodzi się postawa obowiązku wobec własnej ojczyzny. - Powinniśmy mieć świadomość, że to, co posiadamy, zawdzięczamy ludziom, którzy poświęcili swoje życie i przelali krew w obronie ojczyzny - mówi J. Niekłań z Osiecka, która wraz z mężem Stanisławem pielęgnuje w domu wartości patriotyczne. Ona - urodzona w 1941 r., on - w 1936 r. przekazują dzieciom i wnukom umiłowanie polskości. - Żyjemy według zasady miłości: jeśli Bóg jest na pierwszym miejscu, wszystko inne jest na właściwym miejscu - mówi pani Jadwiga. - Jako dziadkowie jesteśmy wraz z mężem przekonani, że postawa religijna jest mocnym oparciem dla wartości patriotycznych - dodaje. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Wychowanie patriotyczne zaczyna się w rodzinie. Żywa historia kraju i dziejów rodu przekazana przez dziadków w formie wspomnień wywiera niezatarty ślad w naszej pamięci. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

W te ściany wsiąkały krew i strach


W te ściany wsiąkały krew i strach

19 lutego odbyła się online promocja książki prof. Dariusza Magiera pt. „Tajemnice nazistowskiej i komunistycznej katowni w Radzyniu Podlaskim”. W budynku przy ul. Warszawskiej 5A w czasie II wojny światowej działał areszt Gestapo, a w latach 1944-1954 katownia Urzędu Bezpieczeństwa.

Jak podkreślił na wstępie autor publikacji, jest to miejsce szczególne, ponieważ wiąże się z dwoma totalitaryzmami, które dotknęły Polskę w XX w. Od 1939 r. znajdował się tam areszt Gestapo, który w 1944 r. - po zaledwie miesiącu pustostanu - zasiedlił Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa Publicznego, kontynuując zbrodniczą działalność, zwłaszcza w stosunku do żołnierzy polskiego podziemia niepodległościowego. Obiekt ten jest świadkiem tragedii tysięcy osób, które były katowane najpierw przez Niemców, a potem przez komunistów. W piwnicach, gdzie znajdowały się cele aresztu, zachowały się oryginalne drzwi z judaszami, a na ścianach - wyryte przez więzionych tam w latach 1944-1954 inskrypcje. „Cela więzienna to żywy grób”, „Jezu, pamiętaj o mnie”, „Jezu, wyprowadź mnie stąd. Matko najłaskawsza, ratuj” - to tylko niektóre z napisów świadczących o dramacie osadzonych. Dzisiaj trwają starania u upamiętnienie tego miejsca, miejsca nazistowskiej i komunistycznej kaźni. Działalność Gestapo w budynku przy ul. Warszawskiej 5A przybliżył Damian Sitkiewicz, doktorant Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

19 lutego odbyła się online promocja książki prof. Dariusza Magiera pt. „Tajemnice nazistowskiej i komunistycznej katowni w Radzyniu Podlaskim”. W budynku przy ul. Warszawskiej 5A w czasie II wojny światowej działał areszt Gestapo, a w latach 1944-1954 katownia Urzędu Bezpieczeństwa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Rozmyślajmy dziś, wierni chrześcijanie…

Pewnie każdy statystyczny Polak potrafi zanucić jakąś kolędę albo chociaż jej fragment. Z wielkopostnymi pieśniami jest dużo gorzej. więcej »

Opowieść z wątkiem i osnową

Wszystkie tkaniny zaprezentowane na tej wystawie są wykonane ręcznie. Najczęściej nazywano je dywanami, narzutami, kapami, derkami. Służyły do zaścielania łóżek, co nie zmienia faktu, że wyszły z warsztatu tkaczek, które wcale nie na wyrost można nazwać wiejskimi artystkami. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Czują się jak w teatrze polskiego radia


Czują się jak w teatrze polskiego radia

Aktorzy amatorskiego teatru Niby Nic nagrywają własny audiobook. Z autorskiej interpretacji „Pana Tadeusza” skorzystają internauci, a może nawet i uczniowie.

Czasy pandemii nie należą do łatwych. Od roku przekonują się o tym wszyscy, w tym lokalni artyści z „łabędziego grodu”. Grupa teatralna skupiona przy Annie Kapczyńskiej planowała wystawić nową sztukę. Tradycyjnie miała to być komedia, ale z racji obostrzeń premiera, niestety, musiała zostać przełożona. Wszelkie próby i spotkania też uległy zawieszeniu. Nadszedł jednak czas, że aktorzy powiedzieli pandemii dość. Chociaż do normalności jeszcze daleko, grupa zaczęła na nowo pracować. Powody takiej decyzji były oczywiste. - Po długiej przerwie stęskniliśmy się za sobą - przyznaje kierowniczka i założycielka teatru. Chęci do działania nie brakowało, ale pojawił się problem z wyborem odpowiedniego repertuaru, który mógłby nadawać się do zrealizowania w czasie obostrzeń. - Zastanawialiśmy się nad Sienkiewiczem lub bajkami dla dzieci. Chodziło o takie teksty, które podtrzymują na duchu i służą pokrzepieniu serc. W końcu w toku dyskusji ktoś zaproponował „Pana Tadeusza”, bo akurat ostatnio go przeczytał. Pomysł natychmiast został podchwycony przez wszystkich - zauważa A. Kapczyńska. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Aktorzy amatorskiego teatru Niby Nic nagrywają własny audiobook. Z autorskiej interpretacji „Pana Tadeusza” skorzystają internauci, a może nawet i uczniowie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wielkie zmiany w Sienkiewiczówce


Wielkie zmiany w Sienkiewiczówce

Rozpoczął się remont Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. Nowe oblicze zyskają dworek, park i poświęcony pisarzowi kopiec. Prace, które przebiegają w ramach projektu pn. „Centrum Kultury Sienkiewiczowskiej”, mają zakończyć się w kwietniu 2022 r. Przez ten czas eksponaty z Sienkiewiczówki będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie.

- Ten rok możemy nazwać rokiem, kiedy H. Sienkiewicz będzie w podróży. Bardzo się cieszymy, że tak długo wyczekiwany remont wreszcie się rozpoczyna - podkreśla Beata Skwarek, dyrektor Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej, która 12 lutego oficjalnie przekazała klucze od placówki wykonawcy prac. Plany są ambitne. W Woli Okrzejskiej powstanie Centrum Kultury Sienkiewiczowskiej. To zadanie z rozmachem. Dlatego zostało podzielone na dwa etapy. W ramach pierwszego zaplanowano modernizację elementów, które pamiętają jeszcze lata 60, czyli - instalacji elektrycznej, wodno- kanalizacyjnej i przeciwpożarowej. Do tego wymiana podłóg, schodów, docieplenie strychu i nowy monitoring. - Najważniejsze jest jednak wykonanie ogrzewania. Postawiliśmy na odnawialne źródła energii. Pompy ciepła zapewnią odpowiednią temperaturę nie tylko muzealnym eksponatom, ale również pracownikom i turystom. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozpoczął się remont Muzeum Henryka Sienkiewicza w Woli Okrzejskiej. Nowe oblicze zyskają dworek, park i poświęcony pisarzowi kopiec. Prace, które przebiegają w ramach projektu pn. „Centrum Kultury Sienkiewiczowskiej”, mają zakończyć się w kwietniu 2022 r. Przez ten czas eksponaty z Sienkiewiczówki będzie można oglądać w Muzeum Regionalnym w Łukowie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Uchwycić moment

Za pomocą fotografii pokazuje piękno Podlasia. Jednak nie przywiązuje wagi do aparatu, jakim robi zdjęcia. Bo aby uwiecznić w kadrze ten jeden, jedyny moment, liczy się coś innego niż sprzęt. - Trzeba potrafić się zatrzymać w tym zapędzonym życiu, dostrzec to coś i dopiero nacisnąć spust migawki - mówi fotograf Artur Bieńkowski. więcej »

Kreatywność nie ma granic

Rozmowa z siedlczanką Eweliną Protasewicz, logopedą, pedagogiem, twórczynią Rysopisów, czyli rysunków opisujących myśli. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Cywilizacyjna szansa dla regionu


Cywilizacyjna szansa dla regionu

W Małaszewiczach ma powstać największy w Europie park logistyczny. Inwestycję zrealizuje spółka Cargotor. Powstał już projekt, a firma złożyła wniosek o pozwolenie na budowę.

Park logistyczny będzie częścią Nowego Jedwabnego Szlaku. Ma obsługiwać obrót towarowy prowadzony koleją z Chin do krajów Unii Europejskiej. Zdaniem władz spółki Cargotor przedsięwzięcie jest cywilizacyjną szansą dla regionu. Inwestycja, która powstanie na terenach gmin Terespol, Zalesie i Piszczac - na łącznej powierzchni ponad 30 km² - docelowo ma być najnowocześniejszym i największym hubem przeładunkowym w Europie. To kluczowe miejsce na trasie Nowego Jedwabnego Szlaku łączącego Azję ze Starym Kontynentem. Wprawdzie funkcjonuje tam już „suchy” port, w którym towary przeładowuje się z taboru szerokotorowego na normalnotorowy, skąd do Europy trafia nawet 90% towarów sprowadzanych koleją z Chin. W projekcie Parku Logistycznego Małaszewicze nie chodzi więc o budowanie czegoś od podstaw. Jednak projekt nie mieści się w kategoriach zwykłej modernizacji czy rozbudowy. Ma to być kompleksowe, wielowymiarowe przedsięwzięcie inwestycyjne związane z chińską koncepcją Nowego Jedwabnego Szlaku. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W Małaszewiczach ma powstać największy w Europie park logistyczny. Inwestycję zrealizuje spółka Cargotor. Powstał już projekt, a firma złożyła wniosek o pozwolenie na budowę. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Co dalej z Pogonią?


Co dalej z Pogonią?

Trwa spór pomiędzy zarządem klubu piłkarskiego Pogoń Siedlce a Agencją Rozwoju Miasta Siedlce zarządzającą obiektami sportowymi, z których korzysta zespół. Amerykański inwestor zawiesił finansowanie Pogoni i żąda zmiany prezesa ARMS. Pieniędzy na funkcjonowanie klubu wystarczy jedynie do końca kwietnia.

Przypomnijmy: w sierpniu ubiegłego roku amerykański przedsiębiorca polskiego pochodzenia Sławomir Kiełbus zadeklarował finansowe wsparcie 2 mln zł rocznie II-ligowej Pogoni Siedlce. Drugie tyle miało wpływać z budżetu miasta. Nowy sponsor wyraził także chęć sprawowania pieczy nad obiektami sportowymi, którymi obecnie zarządza ARMS. Ostatecznie uzgodniono, że administrowanie nimi pozostanie w rękach ARMS, ale Pogoń oraz sprowadzani tu przez nią inni użytkownicy mieliby korzystać z infrastruktury na preferencyjnych warunkach. Kilkanaście dni temu S. Kiełbus skierował list otwarty, w którym poinformował o wstrzymaniu finansowania Pogoni. Powodem ma być zła współpraca z ARMS, która zarządza obiektami sportowymi. Inwestor przyznał, że zwrócił się do prezydenta miasta o odwołanie prezesa agencji. „W zeszłym roku postanowiłem zainwestować prywatne pieniądze w MKP Pogoń Siedlce pomimo tego, że klub był w trudnej sytuacji finansowej (1 mln zł długu) oraz wizerunkowej (afera dopingowa)” - napisał w liście biznesmen. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Trwa spór pomiędzy zarządem klubu piłkarskiego Pogoń Siedlce a Agencją Rozwoju Miasta Siedlce zarządzającą obiektami sportowymi, z których korzysta zespół. Amerykański inwestor zawiesił finansowanie Pogoni i żąda zmiany prezesa ARMS. Pieniędzy na funkcjonowanie klubu wystarczy jedynie do końca kwietnia. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Otwarcie z poślizgiem

Z powodu epidemii przełożono w czasie oficjalne otwarcie Bialskiej Onkologii na bliżej nieokreślony termin. Natomiast zaplanowane na połowę lutego przeniesienie do nowego gmachu oddziałów onkologii klinicznej, hematologii, chemioterapii jednego dnia oraz poradni onkologicznej odbędzie się pod koniec pierwszego kwartału. więcej »

Od września dzwonek już tam nie zabrzmi

Trwające kilka miesięcy analizy przyniosły trudne, ale konieczne rozstrzygnięcia. Gminni radni podjęli decyzję o likwidacji Szkoły Podstawowej w Starym Zadybiu. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Cukrzycę można obłaskawić


Cukrzycę można obłaskawić

Rozmowa z lek. Pauliną Mikulską, ordynatorem oddziału dziecięcego Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach.

Epidemiolodzy nie znaleźli jak dotąd odpowiedzi na pytanie o czynniki powodujące niszczenie wysp trzustkowych, zatem nie jesteśmy w stanie wskazać przyczyn wzrostu zachorowań. Hipotez jest wiele, niektóre mówią o korelacji z zapadalnością na cukrzycę typu I pewnych infekcji wirusowych. Jednak dopóki naukowcom nie uda się odkryć konkretnego podłoża cukrzycy, możemy mówić tylko o faktach: obserwujemy skok w statystykach, ale nie wiemy, skąd ten wzrost. Jeśli chodzi o cukrzycę typu II, jest to de facto zupełnie inna choroba. Obydwa typy łączy tylko nazwa i to, że towarzyszy im podwyższony poziom cukru we krwi. Odmienny jest natomiast mechanizm ich powstawania. O ile w cukrzycy typu I dochodzi do niszczenia wysp trzustkowych produkujących insulinę, o tyle w cukrzycy typu II, która często koreluje z otyłością dzieci, mamy do czynienia z insulinoopornością: insuliny jest we krwi dużo, ale tkanki są na nią oporne. To, że przybywa zachorowań na cukrzycę typu II, wiązać trzeba ze zwiększającą się liczbą dzieci z nadwagą. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z lek. Pauliną Mikulską, ordynatorem oddziału dziecięcego Mazowieckiego Szpitala Wojewódzkiego im. św. Jana Pawła II w Siedlcach. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Wspieranie rodziny i przedsiębiorców to priorytet


Wspieranie rodziny i przedsiębiorców to priorytet

Już 185 mld zł popłynęło w dobie pandemii z państwowego budżetu na ratowanie miejsc pracy, zapewnienie płynności finansowej polskich firm i jako wsparcie dla rodzin. - Z optymizmem patrzymy w przyszłość, podejmując trudne, odpowiedzialne działania - zaznaczyła minister Marlena Maląg.

Spotkanie z udziałem szefowej resortu rodziny i polityki społecznej, parlamentarzystami oraz prezesem Zakładu Ubezpieczeń Społecznych odbyło 19 lutego w Siedlcach. Podczas konferencji politycy wypowiadali się w kontekście programów społecznych prowadzonych przez państwo podczas pandemii. Informowali również o instrumentach pomocowych, oferowanych w ramach tarcz antykryzysowych. Jak zauważyła M. Maląg, Siedlce są wyjątkowe pod względem współczynników powiązanych z dzietnością, promocją rodziny: - W skali kraju poziom zastępowalności pokoleń wynosi ok. 1,42%. Tu natomiast ten wskaźnik kształtuje się na poziomie 1,79%, co pokazuje pozytywne wyniki w zakresie polityki prorodzinnej. Analizując również ilość zawieranych małżeństw, to właśnie Siedlce są na szóstym miejscu spośród 73 regionów. Polityka polskiego rządu oparta jest na stabilnym fundamencie rodziny. By ją wspierać, realizowany jest szereg programów społecznych, które od pięciu lat mają przede wszystkim przywrócić godność polskiej rodzinie, wzmocnić ją finansowo, ale także to potężna inwestycja w kapitał ludzki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Już 185 mld zł popłynęło w dobie pandemii z państwowego budżetu na ratowanie miejsc pracy, zapewnienie płynności finansowej polskich firm i jako wsparcie dla rodzin. - Z optymizmem patrzymy w przyszłość, podejmując trudne, odpowiedzialne działania - zaznaczyła minister Marlena Maląg. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Sen na zdrowie

Ile godzin snu potrzebuje dorosły człowiek? Jak radzić sobie z bezsennością? Czego oznaką może być chrapanie i skąd bierze się lunatykowanie? więcej »

To był bielik

Nie wyobraża sobie życia bez obserwacji przyrody, a szczególnie ptaków. O skrzydlatych, które można dostrzec w lasach włodawskich i sobiborskich, opowiada pasjonatka ptaków z gminy Włodawa. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

FACEBOOK

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

PATRONAT "ECHO"


Warsztaty uwielbienia
W dniach 26-28 marca przy parafii Chrystusa Króla oraz Zespole Placówek Oświatowych nr 3 im. Jana Pawła II w Międzyrzecu Podlaskim odbywać się będą IV Międzyrzeckie Warsztaty Muzyczno-Liturgiczne „W Jego ranach nasze zdrowie”.
więcej »
Ojcowskie serce
Profeto.pl przygotowało rekolekcje wielkopostne zatytułowane „Ojcowskie serce”. Ośmioodcinkowy cykl to rozważania modlitwy „Ojcze nasz” z perspektywy św. Józefa. Wideorozważania prowadzi bp Artur Ważny, biskup pomocniczy diecezji tarnowskiej.
więcej »
#NaszaFlagaPL
„230 rocznica uchwalenia Konstytucji 3 maja” - tak brzmi hasło ogólnopolskiego konkursu plastycznego #NaszaFlagaPL skierowanego do uczniów szkół podstawowych. Na czym polega rywalizacja?
więcej »
 

POLECAMY


Pokutny Marsz Różańcowy
W niedzielę 28 lutego odbędzie się kolejny, 52 Pokutny Marsz Różańcowy ulicami Siedlec. Uczestnicy spotkają się o 14.00 przy pomniku św. Jana Pawła II.
więcej »
Nigdy cię, świecie, nie porzucę...
Decyzja, która zmieniła bieg historii i losy ludzi, to Boże: „JESTEM”! On jest, a wraz z Nim - o czym przekonują nas dzieje biblijnych bohaterów - wszystko jest możliwe.
więcej »
Wystawa na 100-lecie parafii
Muzeum Regionalne w Łukowie we współpracy z parafią pw. Podwyższenia Krzyża Świętego przygotowało wystawę pt. „Bądźcie doskonałymi jako Ojciec wasz niebieski doskonałym jest”.
więcej »
Za wstawiennictwem św. Józefa
Jan Paweł II nabożeństwo, jakie mamy do św. Józefa, określał mianem kontynuacji czci, z jaką traktował swojego opiekuna sam Jezus.
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

w kontekście pandemii - okazją do przewartościowania swojego życia i hierarchii wartości

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA


Czwartek
Czytania:
;
Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR