29 marca 2020 r. Imieniny obchodzą: Wiktoryna, Cyryl, Eustachy

Pogoda: Siedlce

Numer 13
26-01 kwietnia 2020r.

menu

NEWS

Jak pobrać e-wydanie ostatniego numeru ECHA? Na stronie głównej www.echokatolickie.pl pod zdjęciem okładki ostatniego numeru „EK” jest adnotacja: „pobierz pełne wydanie”. Klikamy w nią, a następnie w zdjęciem jedynki z numerem, który chcemy pobrać. Aby uzyskać dostęp do wybranego e-wydania należy wysłać SMS o treści DOSTEP na nr 7168. Koszt SMS to 1,23 zł z VAT.

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Artykuły w wydaniu 13 - 26-01 kwietnia 2020r.

 

Rozmowy

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

W duchowej łączności


W duchowej łączności

W jaki sposób obecna sytuacja epidemiologiczna wpłynie na celebrację nabożeństw Triduum Paschalnego, mówi ks. kan. mgr lic. Jacek Wł. Świątek, dyrektor biura i rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej Siedleckiej.

Chrześcijanin z natury jest optymistą, gdyż każdy z nas wierzy, że ostateczne zwycięstwo jest już dokonane w Jezusie Chrystusie. Nie może to jednak być optymizm nierealistyczny. Obecna sytuacja niesie ze sobą z jednej strony ogromny ładunek nadziei, z drugiej zaś rodzi obawy. Nadzieja wypływa z faktu, że przynajmniej w większości naszych rodzin wzrosła odpowiedzialność za duchowe przeżywanie wiary i pogłębienie jej wpływu na nasze postępowanie w zaciszu domowym. Ta nadzieja podbudowywana jest także rozsądną odpowiedzialnością za całość wspólnoty wierzących i wspólnoty narodowej. Nadzieją również jest owa tęsknota za wspólnotowym przeżywaniem wiary. Z drugiej zaś strony lęk budzi możliwość „przyzwyczajenia się” niektórych wierzących do rozwiązań stanu nadzwyczajnego. W tej sytuacji wiele zależy od wspólnot parafialnych, a zwłaszcza podtrzymywania ich jedności chociażby poprzez transmisje internetowe z kościoła parafialnego lub też podejmowanie działań charytatywnych we wspólnotach parafialnych. Ilość takich działań pozwala na patrzenie w przyszłość z nadzieją. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W jaki sposób obecna sytuacja epidemiologiczna wpłynie na celebrację nabożeństw Triduum Paschalnego, mówi ks. kan. mgr lic. Jacek Wł. Świątek, dyrektor biura i rzecznik prasowy Kurii Diecezjalnej Siedleckiej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Człowiek i inne zwierzęta


Człowiek i inne zwierzęta

O ideologii ekologizmu, jej pochodzeniu i skutkach oraz miejscu człowieka we wszechświecie - w rozmowie z dr. hab. Robertem T. Ptaszkiem, prof. KUL z Wydziału Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II.

Twórcy ekologizmu, czy też - jak to Pani nazywa, „zielonej ekologii” - zapomnieli, że człowiek jest dzieckiem Boga. A święty Franciszek poprzez pochwałę stworzeń tak naprawdę chwali ich Stwórcę. Pokazuje to wyraźnie „Pieśń słoneczna” - chyba najbardziej znane z dzieł św. Franciszka. Czytając ją, widzimy, że jego zachwyt nad pięknem stworzonego przez Boga świata był sposobem, w który oddawał cześć Bogu Stwórcy. To właśnie wiara, że Bóg jest pełen dobroci i miłości sprawiała, że św. Franciszek traktował istoty żywe jako swoich braci i siostry. Uznanie Boga za Ojca wszystkich stworzeń pozwalało też Franciszkowi widzieć świat przyrody jako miejsce przyjazne dla człowieka. Z tego samego powodu uważał, że świat powinien być miejscem braterskiego i harmonijnego współistnienia wszystkich istot żywych. Dlatego uważam, że „zielona ekologia”, która zapomina zupełnie o Bogu Stwórcy i Zbawicielu świata nie byłaby dla św. Franciszka zrozumiała, a tym bardziej możliwa do akceptacji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

O ideologii ekologizmu, jej pochodzeniu i skutkach oraz miejscu człowieka we wszechświecie - w rozmowie z dr. hab. Robertem T. Ptaszkiem, prof. KUL z Wydziału Filozofii Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Zawierzmy Bogu siebie i innych

Rozmowa z ks. Kazimierzem Matwiejukiem, liturgistą. więcej »

Przebudzenie będzie bardzo miłe

Jak radzić sobie z obecną sytuacją spowodowana pandemią koronawirusa i czy wyciągniemy z niej wnioski, mówi socjolog dr hab. Robert Szwed z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego im. św. Jana Pawła II. więcej »

   

Kościół

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Dawajcie, a będzie wam dane


Dawajcie, a będzie wam dane

Człowiek wiary powinien mieć otwarte oczy i serce nie tylko na Boga, ale i na bliźniego. Tego, co otrzymujemy, nie możemy zazdrośnie strzec jedynie dla siebie.

„Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie” (Mt 10,8) - głosił Jezus. Możesz powiedzieć: zarobiłem te pieniądze ciężką pracą i poświeceniem, zdobyłem wykształcenie i zawód kosztem wielu wyrzeczeń, mam samochód i dom, bo oszczędzałem. Tak, to prawda, ale nie mielibyśmy tego wszystkiego, gdyby nie Boże błogosławieństwo. To Bóg dał zdrowie, mądrość oraz siły ciała i ducha, abyśmy mogli zdobyć to, co teraz posiadamy. Pomoc innym kojarzy się nam przede wszystkim ze wsparciem materialnym. Owszem, często nie da się pomóc inaczej. Choremu dziecku wymagającemu operacji za granicą nie pomożemy innym sposobem niż ofiarowaniem datku. Podobnie jest z bezdomnymi lub ubogimi, którymi opiekują się fundacje i stowarzyszenia. Tylko czy to wystarczy? Wpłata na konto, wrzucenie monety lub banknotu do puszki przychodzą nam stosunkowo łatwo. A może potrzeba czegoś więcej? Jasne, warto dzielić się pieniędzmi, ale nie można na tym poprzestać. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Człowiek wiary powinien mieć otwarte oczy i serce nie tylko na Boga, ale i na bliźniego. Tego, co otrzymujemy, nie możemy zazdrośnie strzec jedynie dla siebie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Nie zaprzestawać modlitwy


Nie zaprzestawać modlitwy

Nie ugięła się, nie zaparła swojej wiary, choć to pozwoliłoby uniknąć więzienia. Jej życie stało się wołaniem w obronie chrześcijan okrutnie prześladowanych w wielu krajach świata.

Asia Bibi była pierwszą kobietą skazaną na śmierć na mocy drakońskiej ustawy za obrazę islamu. Pakistańska chrześcijanka trafiła do więzienia w 2009 r. Jej jedyną winą okazała się wiara w Chrystusa. Na wolności pozostał jej mąż oraz czworo dzieci.​ Był upalny, czerwcowy, wypełniony ciężką pracą dzień, jakich wiele w Ittanwali - małej wsi w prowincji Pendżab w Pakistanie. 40-letnia Asia Bibi razem z innymi kobietami od wielu godzin zbierała owoce na cudzym polu. Pakistanki dobrze się znały. Razem pracowały, zwykle razem spędzały przerwy, jadły posiłki. Tym razem miało być podobnie. Ale nie było. Asia włożyła kubek do wiadra, z którego wcześniej piły muzułmanki. Jedna z kobiet stwierdziła wtedy, że po tym woda jest nieczysta, bo Asia - chrześcijanka - zaczerpnęła z naczynia, które należy do muzułmanek. Ta absurdalna sytuacja przerodziła się w kłótnię. Podczas niej jedna z kobiet powiedziała Asii, żeby ta przeszła na islam. Asia miała odpowiedzieć: „Ty urodziłaś się w muzułmańskiej rodzinie, a ja w chrześcijańskiej. Nie ma potrzeby, żebym przechodziła na islam”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Nie ugięła się, nie zaparła swojej wiary, choć to pozwoliłoby uniknąć więzienia. Jej życie stało się wołaniem w obronie chrześcijan okrutnie prześladowanych w wielu krajach świata. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Pieniądze to nie wszystko

Pracuj rzetelnie, bo z owoców twej pracy korzystają inni, jak Ty korzystasz z pracy drugich (Prymas Tysiąclecia). więcej »

Nieznana twarz prymasa

Na zewnątrz surowy i dostojny - bo tego wymagała powaga jego urzędu - prywatnie był człowiekiem ciepłym, delikatnym i serdecznym. Gejzer humoru i radości - tak o prymasie Stefanie Wyszyńskim mówił świadek jego życia, dziennikarz Grzegorz Polak, pierwszy prelegent „Wieczorów prymasowskich”. więcej »

   

Opinie

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Edukacja kontra koronawirus


Edukacja kontra koronawirus

W związku z pandemią szkoły zostały zamknięte, a większość uczniów otrzymuje zadania do rozwiązania w domu pod kierunkiem rodziców, którzy - chcąc, a raczej nie chcąc - zostali „nauczycielami”.

Koronawirus sparaliżował system nauczania. Decyzją premiera szkoły pozostaną zamknięte do świąt wielkanocnych. Nauka, według rekomendacji ministra edukacji, powinna przenieść się do sieci. Jednak - po pierwsze - nie wszyscy mają internet. Po drugie - nie wszyscy mają komputer. Po trzecie - część ma limity internetu. Po czwarte - wielu uczniów nie ma drukarek. Po piąte - części rodziców nie ma w domu i nie mogą doglądać pracy dzieci. Po szóste - młodsze dzieci mają problem z samodzielnym wykorzystywaniem narzędzi internetowych. Jednym słowem: raczej nie jesteśmy przygotowani na e-naukę. Do tej pory nauczyciele, którzy również starają odnaleźć się w nowej sytuacji, przesyłali uczniom materiały do przerobienia za pomocą Librusa. Zdaniem rodziców jest tego o wiele za dużo, o czym świadczą wpisy na internetowych forach. Narzekają zwłaszcza ci, którzy mają młodsze dzieci, pracę i mnóstwo innych obowiązków, podkreślając, że to na nich spada ciężar edukacji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

W związku z pandemią szkoły zostały zamknięte, a większość uczniów otrzymuje zadania do rozwiązania w domu pod kierunkiem rodziców, którzy - chcąc, a raczej nie chcąc - zostali „nauczycielami”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Czasem można uśmiać się do łez


Czasem można uśmiać się do łez

Kiedy wracam z synem do domu, słychać krzyk radości pozostałych dzieci, bo przyszedł Igorek - mówi pani Dagmara, mama dziecka z zespołem Downa.

Na początku był szok i niepokój. Mnożyły się pytania o przyszłość: „Jak sobie poradzimy?”. To przyszło jak przysłowiowy koniec świata. Najtrudniejsze były dwa tygodnie po stwierdzeniu wady genetycznej u Igora, który urodził się w listopadzie 2017 r. w rodzinie Dagmary i Piotra w gminie Hanna w powiecie włodawskim. - Kiedy byłam w ciąży, nie wiedziałam, jakim dzieckiem będzie nasz syn. Dopiero tydzień po cesarskim cięciu lekarz prowadzący poinformował mnie o podejrzeniu wady. Po badaniu cytogenetycznym, na którego wynik czekaliśmy z ogromnym niepokojem dwa tygodnie, potwierdziło się, że to zespół Downa. Bardzo baliśmy się z mężem. To był naprawdę bardzo trudny czas, który wypadł tuż po okresie Bożego Narodzenia - mówi pani Dagmara. Igor urodził się razem z siostrą bliźniaczką, w rodzinie jest też rok starsza Zuzia. Dla bardzo młodych rodziców pojawienie się na świecie dziecka z wadą genetyczną było sporym wyzwaniem. Na szczęście mieli wsparcie w rodzinie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Kiedy wracam z synem do domu, słychać krzyk radości pozostałych dzieci, bo przyszedł Igorek - mówi pani Dagmara, mama dziecka z zespołem Downa. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Takie małe coś

Abp Grzegorz Ryś w jednej ze swoich książek napisał, że koniecznym warunkiem rozpoczęcia wielkopostnej metanoi jest, aby popiół sypany na nasze głowy w Środę Popielcową nie zatrzymał się na nich, ale dotarł do ludzkiego serca, wniknął w głąb duszy. Czy realne zagrożenie pandemią może nam pomóc w owym nowym początku? więcej »

Ratujmy dzieci!

„Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych” - podkreślają wdzięczni rodzice, którym w dniu zakończenia duchowej adopcji rodziły się własne dzieci. „Ile tu dzieci... Skąd te dzieci?” - miał powtarzać przed śmiercią mężczyzna zaangażowany w modlitewną krucjatę w obronie życia. Inna z kobiet działanie na rzecz ochrony poczętego dziecka uczyniła ekspiacją za grzech aborcji. I nikt tu nie ma wątpliwości: dziewięciomiesięczna modlitwa czyni cuda! więcej »

   

Komentarze

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Miejcie nadzieję…

Miejcie nadzieję…

Zasypywani jesteśmy lawiną informacji. Wszyscy spieszą z wyjaśnieniami medycznymi, organizacyjnymi, prawnymi, ekonomicznymi etc. Angażowane są różne autorytety, by uzasadnić zachowanie spokoju i wskazać możliwe sposoby przetrwania w tym trudnym dla każdego czasie.

Internet zawalony jest poradami od przaśno-praktycznych po cudownościowe i niesamowite. Informacje od cioci, babci, pani z magla mieszają się z wiadomościami podawanymi z wysokości katedr profesorskich i naukowych tytułów. Czy to źle? Z jednej strony nie, gdyż można w tym galimatiasie przy zastosowaniu nikłych zdolności logicznych wyłowić cenne wskazówki. Jednakże, i to jest druga strona medalu, chaos informacyjny trochę na własne życzenie powoduje, iż zaczynamy się czuć jak dzieci we mgle. A tego efektem najbardziej dojmującym jest dzisiaj deficyt nadziei. Proste pytanie: co dalej? przenika każdy umysł i każde serce. Potrzebujemy nadziei. Łatwość, z jaką większość polskiego społeczeństwa poddaje się ostrym rygorom stany epidemii, nie jest tylko czy głównie wynikiem zorganizowania społecznego naszego narodu, choć zapewne i w tym może mieć swoje korzenie. To poszukiwanie stabilnej podstawy naszego istnienia i oglądu rzeczywistości. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Zasypywani jesteśmy lawiną informacji. Wszyscy spieszą z wyjaśnieniami medycznymi, organizacyjnymi, prawnymi, ekonomicznymi etc. Angażowane są różne autorytety, by uzasadnić zachowanie spokoju i wskazać możliwe sposoby przetrwania w tym trudnym dla każdego czasie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Stan gotowości

Stan gotowości

No i tak oto, po oczekiwaniu z nadzieją wielką, że nas to doświadczenie ominie, znaleźliśmy się jednak w sytuacji nie dość, że całkiem dla nas nowej, to jeszcze w dodatku śmiertelnie niebezpiecznej.

Być może nie dla wszystkich i w takim samym stopniu, ale przez to, że nowej i przewidywalnej w bardzo niewielkim stopniu, to tak samo dla wszystkich groźnej. W różnych zapewne obszarach, ale jednak… Czy można być na taką sytuację przygotowanym? Czy to możliwe, żeby dysponować zapleczem medycznym, ekonomicznym i fachowym rozbudowanym do tego stopnia, by stwierdzić z całą mocą, iż nic nas nie zaskoczy? Z pewnością nie, bo przecież nawet jeśli taki wirus jak ten, którego paraliżującego działania doświadczamy teraz, już nas więcej nie zaskoczy, to może pojawić się coś zupełnie nowego, a zaskakującego i paraliżującego jeszcze bardziej. O asteroidach z Ziemią na trasie przelotu też już przecież filmy prorocze powstawały… więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

No i tak oto, po oczekiwaniu z nadzieją wielką, że nas to doświadczenie ominie, znaleźliśmy się jednak w sytuacji nie dość, że całkiem dla nas nowej, to jeszcze w dodatku śmiertelnie niebezpiecznej. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Inwazja szczurów

Wszystkim krytykom mojego ubiegłotygodniowego felietonu na samym początku odpowiadam, iż z całą stanowczością podtrzymuję wszystkie zawarte w nim tezy. więcej »

Nie ma tego złego?

Internet pełen zdjęć pustych półek i sposobów na wypełnienie czasu podczas domowej kwarantanny. Sąsiadka, której nie podejrzewałam o skłonność do histerii, robi zapasy żywności, przekonując, że teraz czuje się bezpieczniej. więcej »

   

Region

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Pierwsi pozytywni


Pierwsi pozytywni

Dwaj mieszkańcy Siedlec poniżej 50 lat i dziecko w wieku przedszkolnym - to pierwsi chorzy na COVID-19 w regionie siedleckim.

24 marca szpital miejski otrzymał wyniki testów 11 kolejnych osób. Dwa okazały się pozytywne. Chodzi o dwóch mężczyzn, mieszkańców Siedlec. Pierwszy jest w wieku między 30 a 40 rokiem życia. Kiedy poczuł się źle, pobrano od niego próbki, a on sam czekał na wyniki w domu. - Jesteśmy po wywiadzie z tym panem i robi on listę osób, z którymi miał kontakt w ostatnim czasie, tak byśmy mogli do nich dotrzeć, gdyż będą objęte kwarantanną - mówi Joanna Like, dyrektor Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Siedlcach. Drugi z chorych jest w wieku między 40 a 50 lat. - 17 marca wrócił z Francji i przebywał na tzw. kwarantannie granicznej, którą objęte są osoby wracające z zagranicy - informuje dyrektor sanepidu. Zakażeni przebywają w Szpitalu Miejskim w Siedlcach, który został przekształcony w placówkę zakaźną. - Stan zdrowia pacjentów jest ogólnie dobry - zapewnia dyrektor Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Siedlcach Mirosław Leśkowicz, dodając, iż chorzy będą leczeni objawowo. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Dwaj mieszkańcy Siedlec poniżej 50 lat i dziecko w wieku przedszkolnym - to pierwsi chorzy na COVID-19 w regionie siedleckim. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Nie potrzebujemy pociągów!


Nie potrzebujemy pociągów!

Zakończyły się pierwsze konsultacje w sprawie budowy linii kolejowej Biała Podlaska - Parczew. Jej trasa ma przechodzić m.in. przez miejscowości należące do gminy Łomazy.

Mieszkańcy otwarcie przyznają, że nie chcą kolei na terenie swojej gminy. Konsultacje trwały od 10 lutego do 10 marca. - Informację o planowanej budowie linii kolejowej zamieściliśmy na stronie i profilu społecznościowym gminy. Nie zabrakło ich także na tablicach sołeckich. Otrzymałem wiele pytań i telefonów w tej sprawie. Zachęcałem mieszkańców, by wypowiedzieli się na ten temat pisemnie, biorąc czynny udział w konsultacjach. Sam również napisałem do Centralnego Portu Komunikacyjnego, wyrażając swoje uwagi w imieniu tych, którzy mieszkają na terenie gminy. Większość ludzi wypowiada się negatywnie na temat kolejowych planów. Mieszkańcy mają wiele obaw i sporo konkretnych argumentów. Dowiedzieliśmy się, że linia nr 631 może przebiegać przez Dubów, Wolę Dubowską, Burwin, Korczówkę i Kozły albo tylko przez Burwin, Korczówkę i Kozły - mówi Jerzy Czyżewski, wójt gminy Łomazy. Mieszkańcy są przeciwni i jednej, i drugiej lokalizacji. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Zakończyły się pierwsze konsultacje w sprawie budowy linii kolejowej Biała Podlaska - Parczew. Jej trasa ma przechodzić m.in. przez miejscowości należące do gminy Łomazy. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Po pierwsze bezpieczeństwo

Szpital miejski w Siedlcach przekształcony w zakaźny, odwołane planowe przyjęcia oraz prośby o nieprzychodzenie do urzędów - to tylko niektóre z podjętych środków w związku z pandemią koronawirusa. więcej »

Zamknięcia i zakazy

Miasto i powiat bialski trwają w kwarantannie. Aby minimalizować zagrożenie chorobą, zamknięto wiele miejsc użyteczności publicznej. więcej »

   

Diecezja

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Przy domowym ołtarzu


Przy domowym ołtarzu

Znakiem łączności z ołtarzem w kościele mogą być obecnie, w czasie epidemii, nasze domowe ołtarze - mówi ks. Krzysztof Pawelec, proboszcz radzyńskiej parafii Trójcy Świętej. Zachęca przy tym do modlitwy rodzinnej w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu w domu.

Kiedy na facebookowym profilu parafii opiekujący się nim Piotr Skowron zamieścił zdjęcie ołtarzyka, przy którym ze swoimi bliskimi spotyka się na codziennej modlitwie, pomysł podchwycił ksiądz proboszcz i zaproponował parafianom nadsyłania fotek swoich domowych ołtarzyków jako formy świadectwa o łączności w modlitwie. Zdjęcia są one sukcesywnie zamieszczane również na stronie internetowej parafii. A idea organizowania kącików modlitwy godna jest naśladowania. - Chcieliśmy mieć w domu stałe miejsce na rodzinną modlitwę, podczas której spotykamy się kilka razy dziennie: na Anioł Pański, na Koronkę do Bożego Miłosierdzia i Różaniec o 20.30. Ołtarzyk powstał więc niejako z potrzeby chwili. Urządzony został w pokoju, w którym w ciągu dnia przebywamy najczęściej: tutaj jemy posiłki, oglądamy telewizję, gramy w planszówki - mówi P. Skowron. Na stoliku ustawione zostały: wizerunki Chrystusa i Matki Bożej Częstochowskiej oraz św. Szabela. Leży też Pismo Święte i różańce, stoją kwiaty w wazoniku i lampiony. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Znakiem łączności z ołtarzem w kościele mogą być obecnie, w czasie epidemii, nasze domowe ołtarze - mówi ks. Krzysztof Pawelec, proboszcz radzyńskiej parafii Trójcy Świętej. Zachęca przy tym do modlitwy rodzinnej w specjalnie wyznaczonym do tego miejscu w domu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Ratunek na chwile słabości i zwątpienia


Ratunek na chwile słabości i zwątpienia

Rozmowa z Jadwigą Jaworską, zelatorką kółka różańcowego w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Drelowie.

W naszej miejscowości od dawna było kilka kółek. Nie pamiętam, kiedy powstało nasze, ale jego zelatorką była już moja babcia Maria Rabczuk. Ja przejęłam delatorstwo po jej następczyni - Mariannie Olesiejuk z Drelowa 35 lat temu. W naszym domu modliliśmy się wspólnie do Matki Bożej. Np. w niedzielę rano, kiedy mama rozpalała ogień i gotowała jedzenie na cały dzień, babcia siadała z nami, wnukami, i razem śpiewaliśmy Godzinki o Niepokalanym Poczęciu NMP. Do dzisiaj znam na pamięć słowa tej modlitwy. Różaniec odmawiany był dawniej w domach, tzn. raz w miesiącu osoby zrzeszone w kółku spotykały się u jednego z członków, w kolejnym miesiącu - u następnego. Była wymiana tajemnic i wspólna modlitwa. Moja mama, która pochodziła z Zahajek, opowiadała, że kiedy wyszła za mąż i zamieszkała w Drelowie, otrzymując „tajemniczkę”, czuła się zaszczycona i wyróżniona. Kiedyś ludzie bardzo chętnie podejmowali modlitwę różańcową, łatwo było utworzyć 15-osobowe kółko. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Rozmowa z Jadwigą Jaworską, zelatorką kółka różańcowego w parafii Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Drelowie. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

EDK w intencji ustania pandemii

Nocą, w ciszy, modlitwie i samotności. 3 kwietnia ph. „Droga przebaczenia. Od zranienia do uzdrowienia” po raz czwarty wyruszy z Siedlec Ekstremalna Droga Krzyżowa. Szyków organizatorom nie popsuł nawet koronawirus. więcej »

O lepszy świat dla dzieci i młodzieży

Matki, które modlą się we wspólnotach za swoje dzieci, 15 marca w kościele Najświętszego Serca Jezusowego świętowały pięciolecie istnienia ruchu we Włodawie. więcej »

   

Historia

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Jak to dawniej bywało…


Jak to dawniej bywało…

Do domów, gdzie mieszkały panny, trafiały garnki z popiołem, a święcona woda miała chronić bydło przed „cugiem”. Opowieścią o dawnych tradycjach - przeżywaniu Wielkiego Postu i Świąt Wielkanocnych w okresie międzywojennym - dzielą się szpakowskie Marysieńki.

Na czas Wielkiego Postu gospodynie szorowały garnki popiołem, „żeby nic z zapustów nie zostało”. W poście ludzie jedli śledzie, olej, grzyby, cebulę i kartofle. Na Popielca ksiądz posypywał głowy popiołem i od tej pory nie można było już śpiewać ani się weselić. Był to okres wielkiej zadumy i rozmyślania nad sprawami duszy. W piątki odprawiano po domach Drogę krzyżową i śpiewano Gorzkie żale. Na śródpoście, czyli w czwartą środę Wielkiego Postu, do gospodarstw, gdzie były panny, chłopcy wrzucali garnki z popiołem. Na dwa tygodnie przed świętami kobiety zaczynały sprzątanie. Sufit i ściany bieliły białą gliną. Pędzel robiły z żytniej słomy, parzyły gotującą wodą i maczały w rozmoczonej glinie. A glinę, co to w wielu domach była zamiast podłogi, bieliły na szaro i posypywały żółtym piaskiem. Jak już gospodynie pobieliły i pomyły, to robiły pająki i czepiaki wieszane na suficie - na pamiątkę wtrącenia Pana Jezusa do piwnicy. Wycinały z bibuły firanki do okien, a obrazy i figurki stroiły sztucznymi kwiatami. Kwiaty każda kobieta robiła sama. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Do domów, gdzie mieszkały panny, trafiały garnki z popiołem, a święcona woda miała chronić bydło przed „cugiem”. Opowieścią o dawnych tradycjach - przeżywaniu Wielkiego Postu i Świąt Wielkanocnych w okresie międzywojennym - dzielą się szpakowskie Marysieńki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Stawiają za wzór


Stawiają za wzór

Inicjatywa społeczna mieszkańców powiatu spotkała się z uznaniem propagatorów Europy Ojczyzn. Ryki odwiedzili przedstawiciele Instytutu Myśli Schumana.

Jeżdżąca busem ekipa promująca idee jednego z założycieli Zjednoczonych Narodów Europy zatrzymała się przed siedzibą starostwa powiatowego. Na spotkanie z kierownictwem pozarządowej organizacji wyszedł starosta Dariusz Szczygielski i wicestarosta Dariusz Cenkiel. Spontaniczna wizyta dr. Zbigniewa Krysiaka , prezesa Instytutu Myśli Schumana, miała trwać w Rykach zaledwie 15 minut, ale to, co zobaczył i usłyszał, spowodowało, że zatrzymał się prawie godzinę. Gościa szczególnie zainteresował temat ryckiego szpitala powiatowego. - Bardzo spodobała się mu idea jego powstania. Wszystko oparliśmy na wolontariacie, czyli tym, co głosił Robert Schuman. Była to solidarność społeczna dla dobra sprawy, która w perspektywie miała służyć wszystkim - zaznacza D. Szczygielski. Szef instytutu był do tego stopnia poruszony relacją starosty, że obiecał stawiać rycki szpital za przykład wszędzie tam, gdzie będzie gościł. - Przedstawiciele organizacji przyznali, iż właśnie taką inicjatywę powinno się promować - zauważa włodarz powiatu. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Inicjatywa społeczna mieszkańców powiatu spotkała się z uznaniem propagatorów Europy Ojczyzn. Ryki odwiedzili przedstawiciele Instytutu Myśli Schumana. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Sobory powszechne w drugim tysiącleciu chrześcijaństwa (cz. II)

Sobory to zgromadzenia ogólne kardynałów, biskupów, patriarchów, teologów i innych ważnych osobistości pod przewodnictwem papieża, w celu omówienia aktualnych kwestii w życiu Kościoła. Owocami obrad Ojców Soborowych były dokumenty wydane w formie konstytucji, dekretów czy deklaracji, określające naukę Kościoła w sprawach doktrynalnych i dyscyplinarnych. więcej »

Zaśpiewają o żołnierzach niezłomnych

Po raz drugi odbędzie się Ogólnopolski Przegląd Piosenki Poświęcony Żołnierzom Niezłomnym. Organizatorami wydarzenia są: Fundacja Gazety Podlaskiej im. Tadeusza Kłopotowskiego w Siedlcach, Sokołowski Ośrodek Kultury oraz Instytut Pamięci Narodowej oddział w Lublinie. więcej »

   

Kultura

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Z książką w ręku, a nie smartfonem


Z książką w ręku, a nie smartfonem

2 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Pisarze z Włodawy i okolic, pamiętając o najmłodszych, zachęcają do lektury wierszy, bajek i opowieści.

Piszą dla wnuków, ale nie tylko - swoje utwory prezentują szerszej dziecięcej publiczności. W trudnych momentach, i nie tylko, warto poczytać dzieciom teksty, które przywołują piękny świat przyrody, a także uczą i wychowują. Pisanie tekstów dla dzieci Teresa Maria Ciodyk rozpoczęła, kiedy na świat przyszła jej wnuczka Kasia. Ona była pierwszą inspiracją poetki, drugą - wnuk Igor. O spacerze z Kasią powstał wiersz, w którym poetka pisze: „Razem, we dwie/ idziemy wsłuchane/ w tętno miasta./ Wieczorny spokój/ w serca nam wzrasta.” Wieczorny spacer po Włodawie, opowieści o historii, obserwowane zajęcy w Woli Uhruskiej, wędrówki do lasu i nad rzeką Bug - takie tematy podjęła Ciodyk w tekstach dla dzieci, które można przeczytać w zbiorku „Poleskie bajanie” pod red. Aldona Dzięcioła. „Chodźcie moje kochane wnuczęta,/ pokażę wam w ogródku, nad Włodawką/ moje kwiatuszki/ i niech je każdy zapamięta” - pisze w innym wierszu, zapraszając do zapoznania się z kwiatami. Z kolei w wierszu „Smaczki i zapaszki u babci” poetka opisuje smakołyki, którymi częstuje wnuki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

2 kwietnia obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci. Pisarze z Włodawy i okolic, pamiętając o najmłodszych, zachęcają do lektury wierszy, bajek i opowieści. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Historia zamknięta w obrazach


Historia zamknięta w obrazach

Czarno-biała grafika i okazała litografia poszerzyły katalog eksponatów Miejsko-Gminnego Centrum Kultury w Rykach. Pałacowa sala wzbogaciła się o wyjątkowe dzieła.

Unikatowe obrazy trafiły do placówki dzięki zaangażowaniu lokalnych pasjonatów historii i kultury. Nabycie pierwszego wynikało z prywatnej inicjatywy. Drugi zaś zakupiła gmina Ryki. Archiwalia udało się wychwycić w domach aukcyjnych zarówno w kraju, jak i zagranicą. Od niedawna można je oglądać pośród innych płócien w bogatej kolekcji ośrodka kultury. Zdecydowanie największą uwagę zwiedzających może przykuwać dużych rozmiarów litografia wykonana w gdańskiej pracowni Jana Cotty'ego w 1915 r. Jej autorem jest Leon Wyczółkowski, co potwierdza autentyczny podpis mistrza w prawym dolnym rogu obrazu. Sam zaś motyw dzieła bezpośrednio nawiązuje do głównego ołtarza w kościele w Rykach. W istocie eksponat jest litograficznym odzwierciedleniem tego samego obrazu, jaki L. Wyczółkowski namalował na zamówienie parafii. I - tak samo jak pierwowzór - dzieło nosi tytuł „Chrystus na krzyżu w adoracji świętych i królów polskich”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Czarno-biała grafika i okazała litografia poszerzyły katalog eksponatów Miejsko-Gminnego Centrum Kultury w Rykach. Pałacowa sala wzbogaciła się o wyjątkowe dzieła. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Liczy się świadomość

10 marca odbył się XI Sejmik Kobiet Powiatu Bialskiego. Spotkanie miało charakter rozrywkowo-edukacyjny. więcej »

Siła jest kobietą

Z okazji Dnia Kobiet w Rogoźnicy w gminie Międzyrzec Podlaski obyło się VII Forum Kobiet pod hasłem „Siła jest kobietą”. więcej »

   

Rozmaitości

Więcej artykułów z tej kategorii »

 

Nie stygmatyzować, tylko wspierać


Nie stygmatyzować, tylko wspierać

O objawach depresji poporodowej, jej leczeniu oraz roli rodziny w zdrowieniu, mówi Anna Morawska-Borowiec, psycholog, autorka książki „Depresja poporodowa. Możesz z nią wygrać”.

Badania pokazują, że najbardziej na depresję poporodową narażone są samotne matki, które nie mają wparcia rodziny. Są one bardziej obciążone stresem, lękiem, boją się, że sobie nie poradzą. Co ciekawe, w grupie największego ryzyka są również kobiety perfekcjonistki, które mają wszystko idealnie zaplanowane. Nagle okazuje się, że macierzyństwo jest ogromnym wyzwaniem, wiąże się z poświęceniem, trudem, wyrzeczeniami. Nie da się wszystkiego perfekcyjnie zaplanować. Tymczasem przed porodem taka kobieta widzi jedynie pozytywy bycia mamą. Oczywiście, kiedy dziecko się uśmiecha, kiedy jest zdrowe, szczęśliwe, to rodzic fruwa nad ziemią. Ale są też inne kolory macierzyństwa. Wiadomo, że mogą pojawić się trudności zdrowotne, zdarza się, że dziecko przedwcześnie się urodzi, a co za tym idzie - pojawia się mnóstwo wyzwań związanych z wcześniactwem czy chorobami. Albo po prostu są to zwyczajne kwestie związane z macierzyństwem: nieprzespane noce, bo dziecko się budzi, bo ma kolki albo jest głodne. Zdarza się, że te naturalne sytuacje przerastają perfekcjonistki. Zaczynają uważać, że są beznadziejnymi mamami. A widzenie wszystkiego w czarnych barwach wpędza w depresję. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

O objawach depresji poporodowej, jej leczeniu oraz roli rodziny w zdrowieniu, mówi Anna Morawska-Borowiec, psycholog, autorka książki „Depresja poporodowa. Możesz z nią wygrać”. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Miejsce rehabilitacji i życia


Miejsce rehabilitacji i życia

Jubileusz 20-lecia świętują w tym roku uczestnicy i pracownicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Miętnem, najstarszej z dwóch tego typu placówek w powiecie garwolińskim.

By stworzyć osobom niepełnosprawnym, niezdolnym do podjęcia pracy możliwość rehabilitacji społecznej i zawodowej w zakresie pozyskiwania lub przywracania umiejętności niezbędnych do podjęcia zatrudnienia, 20 lat temu z inicjatywy Alicji Piechniak powołano do życia Warsztaty Terapii Zajęciowej w Miętnem. Aktualnie w placówce przebywa 30 osób z upośledzeniami umysłowymi, chorobami psychicznymi, neurologicznymi czy niepełnosprawnością sprzężoną, które ukończyły szkoły specjalne. - Mamy sześć pracowni tematycznych, w każdej po pięć osób i jeden terapeuta. Prowadzimy rehabilitację, zakupiliśmy atlas do ćwiczeń. Staramy się jak najbardziej usprawnić te osoby ruchowo, bo to jest podstawa, bardzo ważne dla naszych podopiecznych - mówi Katarzyna Wawro, kierowniczka placówki. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

Jubileusz 20-lecia świętują w tym roku uczestnicy i pracownicy Warsztatów Terapii Zajęciowej w Miętnem, najstarszej z dwóch tego typu placówek w powiecie garwolińskim. więcej w wersji papierowej » Dostęp SMS

   
 

Jak wzmocnić swój organizm?

Rozsądek i zdrowe jelita to podstawa w ochronie przed koronawirusem - mówi Beata Mońka, dietetyk. Jak wzmocnić odporność organizmu, aby skutecznie zabezpieczyć go przed chorobotwórczymi bakteriami i wirusami? więcej »

200 lat, pani Kazimiero!

Życzliwością i zaangażowaniem zasłużyła na uznanie całej okolicy. Wśród rodziny, znajomych i przyjaciół 102 urodziny świętowała Kazimiera Czmiel z Woli Zadybskiej. więcej »

   

STRONA GŁÓWNA



Archiwum jedynek
Pobierz pełne wydanie
Dodatek Echo Leśne

Aktualności

Więcej artykułów z tej kategorii »

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

FOTOGALERIA

Pamięci niezłomnych


W całym regionie uroczyście świętowano Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych. W programie obchodów były Msze św., prelekcje, złożenie wieńców w miejscach pamięci, a także uliczne biegi.

FOTOGALERIA

Kongres Kół Żywego Różańca


Pod hasłem „Eucharystia jako pragnienie Jezusowego Serca” 7 marca odbył się w sanktuarium Matki Boskiej Nieustającej Pomocy w Radzyniu Podlaskim V Diecezjalny Kongres Kół Żywego Różańca. Przybyło ponad 1,5 tys. zelatorów i członków kół ŻR z czterech rejonów skupiających dekanaty ze wschodniej części diecezji siedleckiej. Wierni z pozostałych rejonów spotkają się 14 marca na kongresie różańcowym w Gończycach. [fot. Małgorzata Kołodziejczyk]

PATRONAT "ECHO"


Ogólnopolski Konkurs Wiedzy Biblijnej
Zapraszamy młodzież szkół ponadpodstawowych do udziału w 24 Ogólnopolskim Konkursie Wiedzy Biblijnej odbywającym się w roku szkolnym 2019/2020.
więcej »
XVI Konkurs Papieski
Hasło przewodnie tegorocznego, XVI Konkursu Papieskiego brzmi: „Życie i wolność - dar i zadanie”. Do spojrzenia na swoje życie w kontekście daru i zadania zaproszeni są młodzi ludzie z całej Polski.
więcej »
 

POLECAMY


Męska modlitwa
„Hiob” to tytuł ósmego odcinka rekolekcji wielkopostnych pt. „Męska modlitwa” prowadzonych przez ks. Michała Olszewskiego SCJ i o. Michała Legana OSPPE. Bądźcie z nami. To czas wyjątkowy...
więcej »
Śladami Jezusa
To podróż po ostatniej drodze, którą w Jerozolimie odbył Jezus Chrystus. Podróż niezwykła, bo zupełnie nietypowa.
więcej »
280 dni modlitwy
Osoby będące pod wrażeniem filmu „Nieplanowane” pytały, co mogą zrobić dla sprawy życia. Odpowiedzią jest „Modlitewnik. Nieplanowane”.
więcej »
24 godziny Męki Pańskiej
Niezwykły zbiór modlitw, medytacji i kontemplacyjnych wizji jednej z największych współczesnych mistyczek.
więcej »
Modlitwa do św. Rity w czasach koronawirusa
Koronawirus zbiera we Włoszech śmiertelne żniwo. Abp Renato Boccardo, który gościł w ubiegłym roku w siedleckiej parafii pw. Bożego Ciała, ordynariusz diecezji Spoleto-Norcia, gdzie znajduje się sanktuarium św. Rity w Cascii, zachęca do modlitwy za wstawiennictwem patronki spraw trudnych i beznadziejnych.
więcej »
Wielki Post z ks. Dolindo Ruotolo
Książka stanowi wybór myśli, modlitw, tekstów ks. Dolindo, które mogą nam pomóc owocnie przeżyć okres Wielkiego Postu.
więcej »
 

SONDA

 

Czas Wielkiego Postu jest okazją do...

nawrócenia, czyli przemiany swojego życia

głębszego zaufania Bogu i szukania Jego woli

powzięcia dobrych postanowień

w kontekście pandemii - okazją do przewartościowania swojego życia i hierarchii wartości

żarliwszej modlitwy i częstszej lektury Pisma Świętego



LITURGIA SŁOWA



Czytania:
; ;

Ewangelia:


Czytania na dzień dzisiejszy - www.mateusz.pl

PROMOCJA

 

 
statystyka

NASI PARTNERZY

Copyright 2008 Echo Katolickie

Realizacja KREATOR