Bą-Żurek
Bą-Żurek
Eureka! - wykrzyknął radośnie Archimedes polskiej polityki. A ma się z czego cieszyć, znalazł bowiem powody niedotrzymania swojej najważniejszej wyborczej obietnicy - pozamykania polityków PiS. „Nie przewidziałem, że będzie to tak trudne w związku m.in. z sytuacją w prokuraturze” - zrzucił winę na okoliczności.
A tak superowo się zapowiadało - najpierw na przedwyborczych parlamentarnych, a ciutek później na prezydenckich wiecach. Dalej już aż tak dobrze nie było.
Najpierw Murański, a za nim Bodnar nie sprostali wyzwaniom uratowania kraju przed Nawrockim. Potem się wydało, że zapowiadany „nie tylko żurek, też drugie danie i deser” są do przełknięcia za trudne, bo Żurek ma skrępowane ręce i nie daje rady Korneluka znieść. W tzw. ...
Anna Wolańska