Komentarze
25/2026 (1605) 2026-06-18
Pełniący obecnie funkcję szefa polskiego rządu Donald Tusk zapowiedział, że na 100 urodziny Tadeusza Mazowieckiego tuż przed gmachem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów stanie pomnik pierwszego premiera „wolnej Polski”, zaś 4 czerwca przyszłego roku u jego stóp przedefiluje wielki „Marsz Patriotów”.

Starszym czytelnikom premier Mazowiecki kojarzy się wyłącznie z tzw. grubą kreską, omdleniem na mównicy sejmowej oraz postacią żółwia z emitowanego na początku lat 90 ubiegłego stulecia telewizyjnego programu satyrycznego „Polskie ZOO”. Z kolei 4 czerwca 1989 r. dla wielu nie jest, jak powiedziała niegdyś znana aktorka, „dniem, w którym skończył się w Polsce komunizm”, ale dniem, w którym komunizm bezboleśnie spadł na cztery łapy.
25/2026 (1605) 2026-06-18
Splecione dłonie, przytulające się kobiety, przenikające się serca - wszystko w miksie biało-czerwonych i żółto-niebieskich barw. Eksperckie artykuły: stwórzmy federację, a przynajmniej zapiszmy Ukrainę do Grupy Wyszechradzkiej i Inicjatywy Trójmorza.

Powstanie słowiański blok równoważący w UE siłę Niemiec i Francji. Tak to u nas wyglądało zaraz po agresji Rosji na Ukrainę. Teraz nie ma po tym śladu. Po tym, jak prezydent Ukrainy postanowił demonstracyjnie uhonorować zbrodniarzy z UPA, a prezydent Polski zaczął głośno rozważać odpowiedź, konflikt zszedł na poziom zwykłych zjadaczy chleba.
24/2026 (1604) 2026-06-10
W ramach pilnowania dobrostanu milusińskich rzecznik praw dziecka Monika Horna-Cieślak zakazała właścicielce pszczyńskiej lodziarni (urzędowym pismem, bo kto osobie rzeczniczej zabroni?) 25-letniej tamtejszej tradycji rozdawania darmowych lodów uczniom, którzy na koniec roku szkolnego zostali nagrodzeni świadectwem z paskiem, czyli docenieni za wysokie osiągnięcia w nauce.

Rzeczniczka - niczym Ferdynand Kiepski - uznała, że tak to być nie będzie. Lody za świadectwowy pasek to wykluczanie nieopaskowanych. A wykluczania i bez lodów ci u nas dostatek. Podobnie jak „niepotrzebnej presji”, którą takie postępki mogą na nieopaskowanych razem z lodami nakładać. Dość dyktatury lodów! Nie będzie lodziarz dzielił nas! Ufff!
24/2026 (1604) 2026-06-10
W partii władzy oraz jej „inteligenckim” zapleczu rozpoczął się kolejny etap wyścigu o palmę pierwszeństwa w głupocie i szkodzeniu Polsce.

Z jednej strony naszą uwagę usiłują skupić na sobie wyznaczeni przez Berlin i Brukselę akwizytorzy SAFE oraz gorliwi obrońcy Zełenskiego, doskonale zdający sobie sprawę z tego, że ich poczynania to typowy polityczny teatr. Z drugiej - tańczą medialne autorytety z manierami rodem z czworaków i słomą w butach, obrażające i prowokujące Polaków. Pod koniec maja ogłoszono, że stanowisko wiceministra w resorcie turystyki i sportu obejmie bliżej nieznana posłanka Żaneta Cwalina-Śliwowska. Zapytana wówczas o to, czym dokładnie będzie się zajmować w resorcie, przyznała: „Jeszcze nie wiem, to będziemy jutro z panem ministrem ustalać”.
23/2026 (1603) 2026-06-03
W komedii Stanisława Barei z 1972 r. pt. „Poszukiwany poszukiwana” grany przez Wojciecha Pokorę historyk sztuki Stanisław Maria Rochowicz tłumaczy pewnemu malarzowi: „Zakupy muzealne są formą pomocy dla malarzy, a pański obraz został zakupiony nie po to, aby go ktoś oglądał, tylko po to, by pan miał z czego żyć”.

I właściwie na tym można by skończyć pisanie felietonu, bowiem to najlepszy komentarz do projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym osób wykonujących zawód artystyczny, jaki właśnie zaprezentowała gawiedzi uśmiechnięta brygada Tuska.
23/2026 (1603) 2026-06-03
Kilka dni temu sąd uniewinnił żołnierza, który pełniąc służbę na tzw. granicznym pasku, użył broni. Zdaniem prokuratury mógł zagrozić nielegalnym imigrantom forsującym wtedy polską granicę bądź swoim kolegom. Sam zainteresowany bronił się, że były to strzały ostrzegawcze, zgodne z procedurami i uzasadnione agresywnym zachowaniem naruszycieli granicy.

Było wokół tej sprawy sporo szumu. Opozycja wytykała władzy obłudę: skoro opowiada, jak bardzo szanuje polskich żołnierzy i jak poprawia ochronę granicy po poprzednikach - nieudacznikach, to czemu ciąga chłopa po sądach?
22/2026 (1602) 2026-05-28
Niewiele dni temu Justyna Wydrzyńska - działaczka nie tylko opowiadającego się za, ale wręcz propagującego legalizację przerywania ciąży Aborcyjnego Dream Teamu (Zespołu Marzeń) - pochwaliła się w mediach społecznościowych, jak pięknie „lukę w systemie ochrony zdrowia” wypełnia jej organizacja i jak bardzo potrzebna jest kobietom w „trudnej sytuacji życiowej”.

Wedle opowieści działaczki udzielili oni pomocy kobiecie, której „trudną sytuacją życiową” była niechciana ciąża. Znaczy - ciąża chciana, tyle że nie bliźniacza. Para (małżeństwo?) planowała bowiem tylko jedno dziecko, wobec czego informacja, że urodzą się bliźnięta, bardzo ją zaniepokoiła. Ten „nadprogramowy” potomek mógł bowiem obniżyć komfort ich życia, czyli zrujnować sprecyzowane już plany.
22/2026 (1602) 2026-05-28
Budzi się człowiek rano i ciekaw, czy w kraju jest wreszcie w miarę normalnie, przegląda różne media. A tam zonk zonka zonkiem pogania. Żadnej nadziei, żadnych perspektyw, żadnego światełka w tunelu.

Z jednej strony - przepraszam za wyrażenie - idioci i nieudacznicy. Z drugiej chamy i prostaki. Prawica zajęta wewnętrznymi rozgrywkami nie ma pomysłu na siebie i, nie umiejąc wykorzystać nieudolności rządzących, robi wszystko, by ci nadal trwali przy władzy. Z kolei ekipa 13 grudnia, czego się tylko dotknie, natychmiast rozpada się jej to w rękach. Skrajna głupota walczy z nadętym przeintelektualizowaniem i nie pozostawia miejsca dla zdrowego rozsądku.
21/2026 (1601) 2026-05-20
„Dziś prąd z wiatru kosztuje ok. 220 zł, a ten z węgla ponad 800 zł. Tę ogromną różnicę widzisz co miesiąc w swoich rachunkach. Dlatego w rządzie odblokowujemy inwestycje, które latami stały w miejscu. Budujemy wielkie farmy wiatrowe na Bałtyku i ułatwiamy stawianie wiatraków na lądzie. To nie tylko ekologia. To czysta ekonomia i stabilność dla Twojego domu i Twoich rachunków” - powiedziała moja ulubienica z uśmiechniętej brygady - sekretarz stanu w resorcie klimatu i środowiska Urszula Sara Zielińska.

Wypowiedź pani Uli - tej samej, co to niegdyś słusznie spostrzegła, że „co do zasady słońca nie ma w nocy i brakuje go zimą” - wpadła mi w ucho w tym samym czasie, gdy ze skrzynki pocztowej wyjąłem kolejny rachunek wystawiony przez mojego dostawcę energii elektrycznej.
21/2026 (1601) 2026-05-20
„Sprzeda! Przehandluje Putinowi! Wystawi do wiatru! Znowu zostaniemy sami! Panowie, zdrada! Po trzykroć hańba! Cóż my teraz poczniemy?!”. Tego rodzaju okrzyki przewaliły się przez polską infosferę na wieść o tym, że Amerykanie zastanawiają się nad rotacją swoich jednostek w Polsce i zmniejszeniem obecności wojskowej w Niemczech. Znowu pojawiły się nawiązania do sojuszników z 1939 r., ktoś tam wyciągnął Jałtę… Jednym słowem - wszystko pojechało utartym schematem.

Żeby nie powiedzieć: głęboko wyżłobioną w niektórych mózgach koleiną. Nie chce mi się liczyć, który to już raz, ale od momentu rozpoczęcia drugiej prezydentury Donalda Trumpa takich apokalips, zmierzchów Zachodu i rozsypań światowego porządku mieliśmy już co najmniej kilka.